Dodaj do ulubionych

samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu

21.03.10, 16:22
żuczki, które latały samolotem:
możecie mi w skrócie napisać, czy jest mocno źle? jak zapobiec tym śmiesznym
bólom uszu? jak z turbulencjami, czy da się je przeżyć? : D panikuję

i druga sprawa. czy ktoś z Was cierpiał kiedyś przez zmianę klimatu/
ciśnienia? jak byłam mała, to po kilku dniach [jakies 4 dni] spędzonych w
tatrach zaczynałam chorować.
teraz będę 3 dni w alpach i nie wiem czy się bać. jestem przerażona, że zrobię
problem ludziom, którzy mnie tam będą nocować. mój organizm lepiej reaguje, i
w ogóle stara kobyła ze mnie, ale panikuję
stary tchórz ze mnie, cała ja.
miałyście coś takiego? myślicie, że może mi się to przydarzyć? chciałabym
poznać Wasze zdanie, może się trochę uspokoję c(:
Obserwuj wątek
    • trufla Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 16:31
      Jest super wogóle nie czujesz, że lecisz. Turbulencji nawet nie poczujesz tylko tyle, że
      musisz zapiąć pasy (czasami wogóle ich nie ma) smile Jeśli zatykają ci się uszy to żuj
      gumę naprawdę pomaga i często połykaj ślinę.

      Nie panikuj. Ja też okropnie się bałam, ale leciałam 4 razy i podchodzę na luzie. możesz
      spać cały lot smile
    • jessie Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 16:32
      leciałam samolotem.i jednym słowem byłoo extra.gdyby cię uszy bolały,to weź
      cukierka , ja całyy lot cukierkami się zapychałam ; d
      nie byłoo tak źle ;]tongue_out
    • theblair Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 16:32
      nie ma nic strasznego w lataniu. Wręcz przeciwnie, strasznie fajnie jest big_grin.
      Turbulencje ? Ja ich nie miałam, a co do warkotu silnika (czy jak to tam można
      inaczej nazwać) to nie jest aż taki duży i to tylko na początku. ;p i uszy nie
      bolą .

      co do zmiany klimatu to nigdy nie miałam z tym problemu.
      • bouche2 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 16:49
        dziękuję, Kotki;*
        właśnie czytałam, że na pokład samolotu nie można przemycić żadnej wody do
        picia, ani nawet gumy do żucia. czy jednak można? ;>
        • thespragniona I jeszcze jedno.. 21.03.10, 17:30
          Wodę, jak najbardziej można, ale wieesz, z tego co widziałam na lotnisku chyba
          tylko 50 ml o.O Ale ja miałam nie do końca pół litrową butelkę z wodą i jakoś
          dobrze było, więc wiesz. Wystarczy spytać. cool
          • kiciaa123 Re: I jeszcze jedno.. 10.04.10, 20:27
            mi sie nic nie działo wink
    • kingul33 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 16:56
      To zależy chyba od tego, czy jesteś wrażliwa. Ja jestem, i osobiście w samolocie
      nie czuję się najlepiej. Inni nie czują praktycznie, że lecą, a ja bardzo.
      Zatyka mi uszy, a raz myślałam, że bębenek mi pękł. Dopiero jakieś pół godziny
      po wylądowaniu to ucho mi się odetkało.
      Co do zmian klimatu: w polskich górach zawsze czułam się świetnie. Kocham tamten
      klimat. Ale np. gdy przyjadę z Polski do Norwegii to muszę swoje odchorować.
      To wszystko jest subiektywne, zależy jak Ty reagujesz. Może weź na wszelki
      wypadek jakieś leki ze sobą? Coś przeciwbólowego, jakieś krople żołądkowe, coś,
      żeby nie męczyły Cię mdłości...
      Życzę miłego pobytu w Alpachkiss
      • bouche2 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:00
        jestem wręcz przewrażliwiona c(;
        super, dzięki wielkie za pomoc, na pewno posłucham rady ;*
    • orbit ekheem 21.03.10, 17:01
      na pierwsze pytanie:
      ja słyszałam, żeby zagłuszyć ten szum w uszach itepe żeby zu gume. ( :
      ale tak wiesz, tak z otwartą buzia.xD
      haah
    • squash Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:05
      leciałam, ale moja opinia na wiele się nie zda, gdyż prawie cały lot przespałam. ; 3
      Żadnych dolegliwości nie było, nic.
    • naturally. Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:07
      jak wjeżdżałam na kasprowy było najgorzej xc
    • realistic _ 21.03.10, 17:19
      jak pierwszy raz leciałam samolotem... to pamiętam, że głowa mnie b. bolała i
      nic słyszałam!

      a z turbulencjami można przeżyć... ale czasem to b. niebezpieczne. mój tata
      kiedyś leciał i przez turbulencje samolot spadał... na jakieś miasto
      shock
      no, ale w ostatniej chwili pilot odzyskał kontrolę nad samolotem wink

      a co do drugiej sprawy:
      ja jakoś nie cierpię na tą zmianę klimatu...no, czasem pobolewa głowa. więc,
      piszesz, że jak byłaś małato ciężko to znosiłaś... ale niekoniecznie
      teraz tak musisz mieć
      wink

      pozdro. miłego pobytu w Alpach
      • bouche2 Re: _ 21.03.10, 17:23
        dzięki c(:
        to z turbulencjami mnie nie pocieszyło, ale przeżyję ;*
    • panna_muminkowa Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:25
      leciałam trzy razy samolotem , raz bardzo mnie bolały uszy , ale żułam gumy i
      było lepiej .
      turbulencji wielkich nie miałam , więc nie wiem .
    • elliot Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:27
      ja leciałam.
      bóle uszu to miałam gumę żyć lub jakąś landrynkę.
      turbulencje były. bałam się strasznie bo były dość silne. miałam serio czarne
      wizje, ale mniejsza. przeżyłam ;d

      co do drugiego problemu raczej ci nie pomogę.
    • thespragniona Samolocik! ^^ 21.03.10, 17:27
      Samolotem leciałam. Hm..wiesz, z tymi uszami, to nie ból, tylko po postu
      ciśnienie, i nic nie słychać. Turbulencje: wylot jest super, najpierw wolniutko,
      a potem jaakiś speed. A lądowanie - też nie takie złe, jakoś przeżyłam.

      Druga sprawa? Hęę? Na mnie też w jakiś tam sposób zadziałała zmiana klimatu -
      lecz nie w Londynie (tam leciałam) ale w Sudetach. Byłaś wtedy mała, nie martw
      się! c; Twój organizm na pewno się uodpornił. ;3

      Miłego wypoczynku. ^^
    • nati97 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:34
      jezdzilam nie raz samolotem. przeyjesz nie martw sie wink ... najlepiej wez tabletki
      lokomocyjne. nie jest wcale tak zle najgorzej za pierwszym razem, a potem spoko. zalezy
      o ktorej lecisz, bo jak w nocy, to poprostu przespisz cala droge. w uszach czuc ...hm... nie
      wiem jak to nazwac ... ale to przez chwile. a turbulencje nie zawsze wystepuja. ja tez sie
      balam, ale potem okazalo sie ze nie warto.
      • asska95 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:45
        jak ja leciałam to najgorzej było za pierwszym razem. Głowa mnie bolała przez 2
        tygodnieuncertain ale potem było ok wink

        a.. i wode można kupić tylko jak się przejdzie przez tą bramke, nie można swojej brać.
        A co do cukierków czy gum to też nie można. Jak ja leciałam to w samolocie dawali
        cukierki przy starcie i lądowaniusmile ale to zależy od linii jaką lecisz big_grin
    • ladiesx14 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:37
      Ja mieszkam niedaleko Szczecina a teraz jade do Warszawy i Torunia ale nigdy
      czegos takiego nie mialam
    • aliciajonas Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:44
      Hmm.. no ja leciałam w sumie 4 razy samolotem (do Tunezji tam i z powrotem i do
      Turcji) i za każdym razem sie źle czułam: bolała mnie głowa, uszy mi sie zatykały ale
      wystarczyło, że porzułam chwilkę gumę i było okwink Z turbulencjami było trochę gorzej
      bo strasznie panikowałam (taka już jestem xP). Próbowałam zasnąć ale wystarczyło, że
      tylko na chwilę zamknąłam oczy to zaraz musiałam je otworzyć bo wydawało mi się, że
      samolot spadauncertain Ogólnie nie było najgorzej ale jeśli dodać mój (POTWORNY) strach przed
      spadaniem to musiałabym powiedzieć, że było koszmarnie xD Najgorsze chyba było gdy
      w trakcie lotu, który trwał ok. 4 godziny zgasły wszystkie światła w samolocie, a ja (jak to
      ja xP) wpadłam w panikę, że już spadamy i wgl ;PP Hehe, wiem.., śmieszna jestemtongue_out
      • bieberkax33 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:54
        ja w te wakacje lece do Tunezji i sie strasznie boje.. sad big_grin
        Nigdy wcześniej nie leciałam samolotem.
        a czy jak sie ma chorobe lokomocyjną to tak samo bedzie w samolocie? big_grin

        `Justin. serce
        • majullo do bieberkax33 10.04.10, 20:16
          nie powinnaś.ja mam w aucie a w samolocie nic.rzadko ktoś wymiotuje w samolocie.żuj
    • idiotka_ Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:54
      Nie jest źle . wręcz przeciwnie , jest fajnie c: mnie tam uszy nie bolały
      chociaż miałam miejsce blisko silników i strasznie huczało . turbulencje są
      boskie <3 kocham je . czułam się jak na bujanym koniku . Jeżeli będziesz leciała
      w nocy to będzie ci trochę zimno i będzie ci się niewygodnie spało. Ale za to
      jak startujesz i lądujesz to widoki są super . w dzień jest nudno ale za to
      puszczają jakiś fajny film lub bajkę . O klimacie to ja nic nie wiem bo nie
      cierpiałam nigdy na to . strasznie szybko przyzwyczajam się do nowych miejsc i
      nowych rzeczy. Niczego się nie bój bo raczej w samolocie ci się nic nie stanie .
      Pozdrawiam . c:
    • czekolaka_123 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 17:56
      ja latam od dziecka.
      nie jest zle.
      jak uszy sie zatkaja to na wysokosci zaraz sie odtykaja.
      jezeli nie to wystarczy ziewnac.
      i mozna zuc gume to tez pomaga zeby sie nie zatykały.
      • blocked_ . 21.03.10, 18:02
        ee tam, fajnie jest. turbulencje są fajne. tak cię trzęsie całą. a jak sie
        startuje, to jakby cie ktoś kopnął w plecy i nagle jesteś w górze. nie no
        spoko, to nic nie boli. ; p ale to takie uczucie. nocą widoki są super. a w
        dzień fajnie widać chmury. co do ciśnienia, to wiadomo. uszy się zatykają, to
        normalne. polecam gumę do żucia. myślę, że mimo wszystkich obaw, będziesz miło
        wspominać lot. ; )

        miłego wypoczynku.
    • bellacullenx Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 18:00
      Jeśli chodzi o samolot to różnie ludzie reagują np. moją mamę strasznie bolała głowa a mnie uszy...
      Ale na pewnej wysokości ból mija.
      Zmiana klimatu - gdy poleciałam do Włoch na narty głowa bolała mnie z 1 lub 2 dni.. ale jakiś Ibuprom czy coś i jest lepiej wink
      Nie martw się wink

      Miłego wyjazdu winksmile
    • joe23 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 18:10
      Ja lata bardzo często samolotami ciśnienie jest trochę duże zatyka uszy ale jak
      sobie ziewniesz to ci przejdzie .. ( przynajmniej mi tak przechodzi) innych
      objawów u mnie nie mam siedzę sobie na luzie w samolocie i czytam książkę albo
      oglądam zdjęcia z miejsca w którym byłam ... Nie będzie tak źle przeżyjesz nie
      martw się głowa do góry i leciszkissbig_grinbig_grinwinkwink
    • lovedisneystars Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 19:14
      Spokojnie. Latanie samochodem nie jest takie straszne ;pp
      Ja nie miałam bólu uszu, więc w tym ci nie pomogę. A z turbulencjami jest
      różnie, raz są raz ich nie ma. Przeżyć się, da. Powiedz sobie, że co ma się
      zdarzyć to i tak się zdarzy więc nie panikuj.

      Masz szczęście, że lecisz tylko w Alpy. Uwierz mi kiedy w wieku 4 lat pierwszy
      raz leciałam do USA, myślałam że serce mi wyskoczy. Pięć i trzy lata temu było
      lepiej kiedy leciałam do Anglii, a w te ferie kiedy leciałam do Ameryki było już
      Ok, ;]
    • pauliska1212 Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 20:30
      Wiesz co, ja samolotem latałam szczerze tylko dwa razy i za każdym razem miałam
      spokojny lot, więc nie wiem jak to jest z tymi turbulencjami, tak czy siak można
      trafić na jakąś czarną dziurę czy jak to tam się zwie i wtedy trochę czuć, ale
      to nic takiego.
      W samolocie powietrze jest takie, że włosy mega przylegają do twarzy i wygląda
      się jak jakiś czop . : PP
      Ja ze startem nie miałam problemu, ale z lądowaniem jest masakrycznie.
      Uszy cię kują, no i ogólnie dziwne uczucie,a najgorszy wrzask płaczących
      bachorów.! ; x

      też się bałam przed lotem, ale to nic strasznego serio .
    • zakurzona Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 20:33
      Nigdy nie latałam więc za bardzo to ci nie pomogę. Myślę, że to nie takie
      straszne..tyle ludzi lata i nic im nie jest..głowa do góry!
    • scarletrose Rany, kocham latać! :D 21.03.10, 20:35
      Spoko, latanie samolotem to wielka frajda, ja to uwielbiam ;D Żeby nie "bolały"
      uszy żuj gumę, ssij cukierka, albo przełykaj ślinę, aby wyrównać w nich
      ciśnienie. A turbulencje wcale nie są straszne.
    • a_vie Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 21.03.10, 20:41
      w samolocie wcale nie jest tak źle, tylko ladowanie trochę nieprzyjemne, ale nie
      mozesz sie w czasie jazdy stresować ani panikować, bo z samego strachu
      zwymiotujesz albo co. a na zmiane klimatu kazdy inaczej reaguje, ale zwykle
      dostaje sie wtedy okres uncertain ale nie boj sie, bo wszystko lezy w psychice, jesli
      nie bedzięs sie bać to nic sie nie stanie. a uszy wcale nie bola tylko csasem
      sie zatykaja jak w aucie kiedy zjezdza sie z gorki.
      • pink_queen Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 22.03.10, 09:24
        ja jak lecialam to byly turbulencje, ale nie bylo az tak zle. troche trzeslo, myslalam ze bedzie gorzej.
        tylko nie mozesz sie bac, bo to ci napewno nie moze, tylko jeszcze zaszkodzi. ja niedawno lecialam pierwszy raz i do tego sama, troche sie balam, ale musze przyznac ze bylo bardzo fajnie!
    • momo. Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 10.04.10, 19:57
      Podróżowanie samolotem jest wygodniejsze od podróży autobusem czy pociągiem, wierz
      mi. Kiedy samolot się wznosi ja czułam dziwne uczucie spadania i te "śmieszne bóle uszu",
      które wcale nie są bólami, a jedynie zatykają Ci się uszy. Wystarczy, że będziesz często
      przełykać ślinę i uszy Ci się "odetkają". Kiedy samolot się wyrównuje, nie czujesz w ogóle, że
      lecisz.
      • msthic Re: samolot/ zmiana ciśnienia,klimatu 10.04.10, 20:03
        Jak dla mnie latanie samolotem jest na pewno wygodniejsze niż autem czy
        autokarem i na pewno szybsze. Z ciśnieniem jakoś nie mam nigdy problemów. Co do
        klimatu: byłam w wielu krajach zimnych i ciepłych i nigdy nic złego mi się z
        tego powodu nie przytrafiało, więc raczej ci w tym nie pomogę. To zależy chyba
        jakoś od organizmu i nie da się tego tak po prostu pozbyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka