Dodaj do ulubionych

już sobie nie radze, może wy pomożecie...

14.04.10, 14:31
jestem w 2 gim i od chyba pół roku nie wiem co sie ze mna dzieje....
czesto płacze, jestem smutna, wszystko mnie przygnebia, coraz mniej rzeczy
cieszy, czuje sie wgl nie kochana ani niepotrzebna, czasem mam takie mysli że
aż sie siebie boje, jestem taka głupia, nic nie umiem, jestem obrzydliwa,
brzydka, nikt mnie tak na prawde nie lubi, nikomu na mnie nie zależy tak na
prawde, bardzo boje sie o szkołe bo czesto choruje i nie wiem jak sb dam rade
a tak sie boje że nic nie osiagne, że nie dam sb z niczym rady a już niedługo
3 klasa!!!!!! boje sie, coraz czesciej mnie boli serce, przed testami boje sie
tak bardzo że trzesa mi sie ręce i robi mi sie słabo, raz nie wytrzymałam i
rozbeczałam sie na biologii, ale chyba niewiele osób widziało, bo to było pod
koniec lekcji i uciekłam biegiem do łazienki. nikt za mną nie poszedł,ale w
sumie sie z tego ciesze. później facetka próbowała ze mną rozmawiać co mi jest
i tak dalej, ale jakos sie wywinełam, ale moja mama też o to pyta, chce ze mna
pojsc do psychologa, ale co jakiś głupi gościu który siedzi na dupie i nic nie
robi tylko gada zrobi żeby było MI lepiej? co pomoże jakas głupia
rozmowa????!!! NIC cry

w dodatku moja mama ma problemy ze zdrowiem i bd miała operacje i sie o nia
martwie, w mojej rodzinie ciagle sa jakies konflikty, babcia sie kłóci ze
wszystkimi, ciotki, wujkowie - prawie wszyscy, ciągle maja jakies problemy,
moja babcia nienawidzi sie z jej męzem, moim dziadkiem a on jest teraz bardzo
chory, nie może prawie chodzic i nie jest z nim dobrze i wiele innych
problemów o których nie ma sensu tu pisac..... a ja czasem mam wrażenie że to
moja wina albo jak kloce sie z rodzenstwem....

już nie wiem kogo sie spytac o pomoc
może wy mi pomożecie?
bardzo prosze chociaż i tak pewnie mój watek bedzie "niepotrzebny i
zasmiecający forum" i zostanei usuniety, ale zawsze jakas nadzieja jest.....
Obserwuj wątek
    • reverse Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 14:36
      Załóż sobie takiego bloga Pisz tam o sobie, o swoich problemach. Nikt nie musi
      wiedzieć jak sie nazywasz i ile masz lat wystarczy po prostu napisać o swoich
      problemach. Ja kiedyś taki prowadził i wiele osób mi pomogło, wspierało.
      • milusia__ Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 16:35
        zgadzam się z reverse.! Załóż bloga.! Jak to wszystko napiszesz to może będzie Ci lepiej. Tym bardziej że w komentarzach na pewno wszyscy będą dodawać Ci otuchy. smile
    • pandzia nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 14:41
      • mileyka1 Re: nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 14:48
        Zgadzam się z osobą powyżej, taki anonimowy blog to niezły pomysł, a czytanie
        jak ktoś Cię wspiera naprawdę pomaga. I ja Cię SZCZERZE wspieram i zapewne każdy
        kto na tym wątku się udzieli, nie jesteś sama. Mam podobnie i wręcz nienawidzę żyć!
        Pozdrawiam! <3
        • aszken Re: nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 16:48
          ale wspieram Cię całym serduchem.! jak będziesz chciała się wygadać - 3925645 smile (nr. gg)
      • variablee Re: nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 14:48
        zgadzam się z reverse taki blog może ci pomóc.
        ale psyholog to nie jest ktoś kto tylko siedzi na dupie i gada, on spróbuje Cię zrozumieć, jakoś pomóc...
        uwierz, że niedługo wszystko się uda i bd się cieszyć życiem. : )
        • variablee Re: nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 14:50
          no i jeśli chceś z kimś pogadać czy coś to możesz do mnie napisać na gg 6968239. smile
        • wyobraznia Re: nie wiem jak ci pomóc. 14.04.10, 14:51
          masz doła , wieelkiego doła . tak myślę .
          powinnaś powiedzieć mamie i zgłosić się do psyhologa . =)
          • ania933 hmm... 15.04.10, 16:21
            ja tez mam taki problem. Tez czuje się nikomu nie potrzebna, i uwazam ze nikt
            mnie nie lubi. Moja rada jest taka : może znajdz sobie jakiegos przyjaciela
            lub osobę którą będziesz dazyc uczuciem i ta osoba zawsze bedzie cię
            wspierac.<br />
            Chodz sama bym chciała miec taką osobę.<br />
            jak będzie ci smutno to pisz do mnie na gg 3412093kwiat
        • schokobonsy hmm 14.04.10, 16:08
          No dobrze by było gdybyś poszła do psychologa.. dobry też jest pomysł z blogiem : )
      • dodii7 Pomoc 14.04.10, 15:08
        Nigdy nie wypróbowałam sposobu pierwszej osoby wypowiadającej się, ale wydaje mi się
        że to dobry sposób.
        Wylewaj swoje problemy na blogu, w szkole chociaż troszczeczkę staraj się uśmiechać i
        zagaduj do koleżanek-może w którejś znajdziesz bratnią dusze.
        co do nauki może poproś nauczyciela lub jakąś cichą kujonkę, aby Ci pomogli . Napewno
        nie odmówią.
    • lady_em Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 14:52
      spotkaj się z psychologiem. co ci szkodzi? to może się tak wydawać, że taka rozmowa nic nie da... może jedna nie, lecz regularne spotkania dają efekty. czasem to zaskakujące, gdy okazuje się, że psycholog jest dla ciebie jak przyjaciel, któremu możesz się wyżalić, a on ci odpowie coś, co pomoże.
      • niepozorna .... 14.04.10, 14:55
        moim zdaniem to psycholog nic nie da bo co on może zrobic??? no chyba ze ktoras
        z was była u psychologa i to cos dało???????
        bloga-pamietnik już mam ale szczerze mowiac jakos nie czuje zbytniej ulgi crying
    • razzo już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 14:52
      otóż racji nie masz. rozmowa z psychologiem pomaga. może nie jedna, nie dwie ale kilka
      na pewno. sama przez to przeszłam, więc wiem co piszę.

      ale poza tym nie wiem jak ci pomóc.
    • madzis14 Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 14:52
      Myślę, że powinnaś pójść do tego psychologa. Najlepiej żeby była to kobieta- z
      resztą sama zdecyduj. Myślisz, że psycholog nie dada rady Ci pomóc? Spróbuj, a
      sama się zdziwiszsmirk Mam nadzieję, że niedługo wyjdziesz z tego doła!! Trzymam
      za Ciebie kciuki i pozdrawiamkisskiss
      • niepozorna Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 14:58
        thx za miłe słowa,ale ja.... może to głupie ale wstydze sie powiedziec mamie :
        miałas racje, może psycholog mi pomoże sciana
    • xprincess na pewno jest nadzieja. ;) 14.04.10, 14:54
      doskonale Cię rozumiem , chociaż sama czegoś takiego nie miałam .

      zgadzam się co do tego bloga.. ale psychologa nie powinnaś od razu odrzucać. ich
      chociaż raz, spróbuj. jak Ci nie pomoże, zrezygnuj.

      ale napewno jest ktoś dla Ciebie bliski, kto Cię wysłucha, pomoże Ci, wesprze. w
      realu. rozejrzyj się dobrze.. nie koniecznie musi być to płeć żeńska. ; )

      trzymam kciuki. : *
      • xprincess Re: na pewno jest nadzieja. ;) 14.04.10, 14:55
        no ze mną też jakbyś chciała pogadać , w virtualu.. to pisz : 11185993 ; )
        • justinkowaa5 Tutaj.!;* 14.04.10, 15:03
          21913667 To jest mój nr gg, jeśli chcesz poradzę ci coś, porozmawiamy ;D
          Jesli chcesz się upewnić co do mnie to wejdźwink na mój profil tam mam wszystko
          napisane
          Pzdr. I zapraszam do rozmowy wink
          • andzelunia7 Re: Tutaj.!;) 14.04.10, 19:37
            napisz na nr gg :6206574
            mam kumpele która też tak miała
      • niepozorna Re: na pewno jest nadzieja. ;) 14.04.10, 15:02
        nie wiem czemu ale ja nie umiem sie otworzyc tak do konca przed NIKIM
        scianacrying i szczerze pogadac o tym co czuje ..... cry
    • monikajb Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:00
      Też czasem mam takie wrażenie że wszystko się wali.
      Tak jak inne dziewczyny mówiły - załóż bloga.
      Może spróbuj jakoś pogodzić ich, pomóc w problemach...
      A jeżeli nie, to jedyne co możesz zrobić to mieć dobre oceny, pomagać w domu,
      sprzątać, po prostu nie sprawiać dodatkowych problemów.
      Masz przyjaciółkę? Mogłabyś się jej wyżalić.
      Trzymaj się wink
      • diana96 Ja sprobuje z tym blogiem tez mam taki problem..;/ 14.04.10, 15:06
        Wiecie co ja chyba zaloze takiego bloga ;/
    • diana96 JA też tak mam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.10, 15:03
      Ja mam tak samo! Tyle , że coś mi się wali z psychiką... Kiedyś byłam taka roześmiana, a
      teraz? Mam bardzo bujną wyobraźnię dlatego kiedy tylko mogę to w niej siedzę... Czasami
      chce żeby było już to 2012! Pragnę! Nie jesteś sama sad Zdaje mi się, że jestem bardzo
      dziwna... Jak mnie coś wkurzy to jeśli zapragnę to potafię sobie wbić do głowy na kilka
      sekund, że na świecie żyje tylko ja a reszta to moja wyobraźnia jednak moja świadomość
      wszystkiego sprowadza mnie na dół... Czytałam gdzieś, że człowiek dobrowolnie może się
      doprowadzić do stanu depresji albo to moze byc deprecha jesienna tyle ze jesien minela ;/
      sama nie wiem ale ja .... nie wiem co robic... nie wirze ze to dojrzewanie! Po prostu nie! Wiem
      ze albo mam depreche albo... czas umierac i tak wiem ze nie bd zyla dlugo ;/ jakos tak;/
      • twilight_6 ja mam.. 14.04.10, 15:26
        coś takiego że mój umysł myśli np. że jak w nocy jestem sama na górez w domu to
        jak się popatrzę to coś zobazczę jaiegoś ducha, zaatakuje mnie coś i wgl. jakieś
        szczątki kogoś i wgl i wtedy muszę mieć muzykę bo inaczej to normalnie się
        przerażająco boję i chodzę za zamkniątymi oczami.
        muszę spać z psem, i przy muzyce bo inaczej nie zasnę w ciszy.
        czasami też myślęże np. moja koleżanka nie zdąży przejść przez ulicę. albo
        przyjdę do szkoły a tu mówią Ze umarła jakaś koleżanka. i jak tak myślę (chociaż
        chcę przestać ro nie mogę ;/) to wtedy zaczynam mwić do sibie "przestań tak
        mówić to wcale się nie stanie", czuję jakby ktoś był we mnie i wszytsko co złe
        mi to mówił ;/
        nie mówiółam nikomu tego.
        jezu, czuję się jakaś chora psychicznie crying
        muszę pilnować mojej rodziny bo się boję Że będą mieli (nie daj boże!) wypadek ;/
        to jest okropne.
        i to tylko jest tak w nocy.
        bo w dzień jestem taka szczęśliwa, potrafię się śmiać cały czas i wygłupiać
        tylko jak jest noc to takie myśli mnie nachodzą.
        a gdy jest ktoś u mnie na noc to już tak nie mam.
        tylko czasami mi się tak zdarza w nocy nie zawsze.
        ale to jest nie do zniesienia ;/

        pomóżcie mi.
        z góry dzięki ;*
    • florcia08 Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:05
      Tak, to się nazywa zakompleksienie i ja właściwie też to mam;/.Często przejmuje się
      opiniami innych, czy gdzieś dobrze wypadłam, co powiedziałam, jak wyglądam
      itp.Poprostu jestem za bardzo wrazliwa..
      Myślałam, że to tylko ja tak mam ale na pewno jest bardzo wiele takich osób.Sądze że wiek
      dojrzewania robi swoje..wink
    • pingwin Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:05
      Kochana masz depresję. Powinnaś wybrać się z mamą do psychologa, albo
      przynajmniej zwierzyć się rodzicielce bądź zaufanemu nauczycielowi. Nie możesz
      uciekać od problemów bo w ten sposób wpadasz w jeszcze większy.
    • kiwi Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:07
      masz depresje. Musisz udać się do psychologa, a takie rozmowy z psychologiem
      na prawde pomagają c;
      • niepozorna Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:13
        Jezuuuu przynajmniej WY nie zaczynajcie o depresji jakis głupot gadac, NIE MAM
        ŻADNEJ DEPRESJI po prostu od końca pazdziernika zaczełam sb uswiadamiać jaka
        jestem i że nie mam już siły czasem żyć sciana
        • kiwi Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:22
          no ale taka prawda, ze masz depresję, a prawda w oczy kole, co? suspicious
    • klaudencja wygadaj się komuś (; 14.04.10, 15:10
      jeśli chcesz napisz do mnie: 17301319 smile i musisz w siebie uwierzyć, Przestać
      zamartwiać się. Może to dobry pomysł iść do psychologa? On naprawdę może pomóc.
      Ale najlepszym wyjściem jest wyjść gdzieś ze znajomymi, pogadać z koleżanką,
      kuzynką...
    • aleksis6664 ... 14.04.10, 15:13
      Ja miałam podobnie i czasem nadal mam
      Moja "niby najlepsza przyjaciółka" za plecami mnie obgadywała...
      A wsparcie znalazłam u kolegi, który jest moim przyjacielem...
      Znalazłam również chłopaka który mnie rozbawia w ciężkich chwilach,ale i
      czasem mam takie dni że czuje że nie wytrzymam ani chwili, nie chce mi się
      gadać z nikim...
      Uważam że psycholog to nawet dobra rzecz, i musisz również zwrócić uwagę że
      jednak są osoby które cię kochają np; twoja mama troszczy się o ciebie. Ja to
      udaje w domu że wszystko jest ok ale naprawdę nie, czasem mam takie humorki że
      potafie wszystkich wyprowadzić z równowagi...
      Jak chcesz się wygadać to możesz do mnie napisać na GG(mój nr to : 4646054) ja
      spróbuje może ci doradzić i cię wesprzeć duchowo.
      Raz też miałam pomysł aby założyć bloga ale to jednak nic nie pomogło bo to
      nie to samo jak rozmowa i porostu nie wiedziałam jak kto napisać...
      • niepozorna Re: ... 14.04.10, 15:15
        ja próbowałam sie już komus wygadac ale nie umiem tak do konca powiedziec co
        czuje, nie wiem czemu sciana
    • nickaa Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:15
      po 1 to musisz mieć kogoś kto cie wysłucha. powiedz o wszystkim mamie .. jeśli
      chodzi o koleżanki z klasy .. przecież kiedyś cię lubiły.. postaraj się
      odbudować znajomość.. znajdź przyjaciółkę lub przyjaciela.. idź do psychologa
      lub psychiatry.. jak jeden nie pomoże idź do innego aż do skutku .. ! staraj się
      słuchać jakiejś fajnej muzy nie takiej przygnębiającej .. ewa farna - chwytaj
      dzień, l.a.l.k.a i wiele wiele innych bo ona ma fajne piosenki takie wesołe ;**

      trzymam kciuki żeby Ci się udało wyjść z tego stanu ;** uwierz w siebie i
      wszystko się uda ! uśmiechaj sie nawet wtedy gdy chce ci się płakać ! ;* ale
      pamiętaj że musisz z kimś tak szczerze pogadać ! z kimś bliskim.. z kimś z
      rodziny może z siostrą lub bratem albo kuzynką lub kuzynek lub z przyjacielem
      lub z kim kolwiek .. albo załóż bloga i wyżalaj się tak też ;**

      wyjdziesz z tego wierze w ciebie ;**************smilesmilesmile
    • rosalie15 ;) 14.04.10, 15:18
      Psycholog to dobry pomysł...
      Taka rozmowa może naprawdę dużo zdziałać wink Nie przekreślaj jej z góry.
    • alyson96 Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:20
      Miałam Tak rok temu . . . Ryczałam po nocach jak głupia i wgl. Byłam bardzo często
      wkurzona i miałam wrażenie że nikt mnie nie lubi itp.

      Mi minęło samo . Trwało to jakieś pół roku , może więcej . . .
      • diana96 Jest jeszcze jedno wyjście... 14.04.10, 15:23
        Weź i się powieś razem ze mną....
        Czekaj do 2012...
        Zaczytaj się w czymś...
        Znajdź hobby...
        Drogie dziewczyny nie gniewajcie się za to jakich rad jej udzieliłam bo ja mam sama ochote
        czasem sie powiesic ;/
        • kasix_14 Re: Jest jeszcze jedno wyjście... 14.04.10, 15:29
          durna jesteś
          • diana96 Re: Jest jeszcze jedno wyjście... 14.04.10, 15:40
            Wyrażam tylko swoje zdanie... ale tak durna jestem smile
        • violet_ Jest jeszcze jedno wyjście... 14.04.10, 15:33
          @diana96, radziłabym nie nastawiać się na apokalipsę w 2012 roku.
          kiedy czarne słońce zagłady nie nadejcie, będziesz miała kolejny powód do załamania.
    • so6shy Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:32
      Właściwie to cię rozumiem i to doskonale miałam identyczną sytuację tyle, że ja jestem 1 klasie technikum i też nie daję sobie rady dlatego zmieniam profil. Albo też tyle razy zamykałam się w pokoju i nawet mój tata, który siedział obok w swoim pokoju nie słyszał jak płakałam. Osobiście radzę ci pogadac z kimś z członków twojej rodziny z kimś zaufanym kto zrozumie co przeżywasz, w moim przypadku była to ciocia, która mnie troszkę naprowadziła na lepszą drogę. Pisanie bloga to też nie głupi pomysł lub poprostu pisz pamiętnik. Gdy masz doła zrób wszystko żeby nie myśleć o problemach np. wyjdź z domu i przejdź się gdzieś na spacer albo pooglądaj tv. Przedewszystkim nie doprowadzaj się do szału, walcz z myślami bo inaczej cię zniszczą. Mam nadzieję, że wyjdziesz z tego dołka. Pozdrawiam.
      • niepozorna Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:35
        so6shy moja mama wlasnie pytala mnie czy nie chciałabym sie przepisac do innej
        sql albo klasy, ale boje sie że sb nie dam rady z nauka scianasciana
        • so6shy Zmiana profilu.. 14.04.10, 17:24
          Może właśnie powinnaś spróbować zmienić profil, może to ci pomoże bo przecież poznasz nowych ludzi, zmienisz troszke otoczenie. Najlepiej znajdź sobie taki profil, który cię zainteresuje. Wierzę, że takie przenoszenie się nie jest wcale łatwe... ja sama mam nerwa bo nie mam najlepszych kontaktów z ludźmi, ale mam nadzieję, że sobie poradzę. Decyzja należy do ciebie, pytanie jeszcze tylko brzmi czy nie idzie ci w szkole bo nie chce ci się uczyć, czy poprostu masz głupich nauczycieli. U mnie jest jedno i drugie tongue_out i dlatego zmieniam otoczenie, żeby się zmotywować do działania i znaleźć sobie jakiś cel w życiu, niż tylko zamartwiać się. Nie raz miałam takie napady, że wmawiałam sobie choroby, albo że nie mam przyjaciół bo np. ktoś mi nie odpisał na smsa. No przecież ile można się stresować? Jak teraz nikogo nie masz, to bądź przyjaciółką sama dla siebie! To jest najlepsze wyjście. smile
    • pepu podjrzewam ze masz.. 14.04.10, 15:35
      podejrzewam ze masz nerwicę. to jest choroba która obiawia się u ludzi
      tłumiących wszystko w sobie. kiedy sie ta osoba zdenerwuje b. mocno bije jej
      serce i ma wypoty czy jak to sie tam mowi. wiem bo moja mama na to choruje. juz
      jej lepiej. proponuje pogadac z psychologiem. nigdy nie gdałam z psychologiem
      wiec nie wiem jak to jest ;d no ale nie umiem ci pomóc !

      wcale cie nie pocieszyłam co? ale to sa tylko podejrznia.
      • niepozorna Re: podjrzewam ze masz.. 14.04.10, 15:37
        no fakt nie pocieszylas.... indifferent
        • pepu Re: podjrzewam ze masz.. 14.04.10, 15:42
          no sorry ja tylko tak myslę ;D
          • niepozorna Re: podjrzewam ze masz.. 14.04.10, 15:47
            nie no, spoko.... indifferent
      • pink_rose Re: podjrzewam ze masz.. 14.04.10, 15:41
        Kochana... nie jestes sama sad
        Ja także mam ciężko ( rodzice się strasznie kłócą, zmarła moja siostra, w sql
        przyjaciele si.ę odwrócili...), czasami nie chce mi sie juz żyć...
        NIe mam pojćia jak Ci pomóc, bosama jestem w takiej sytuacji i nie wiem co robić...
        ale wiedz, że jestem z Tobą smile

        __________________________________
        moje gg: 5808696
        pisz, może razem na coś wpadniemy big_grin
    • allexz Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:37
      otóż nie. rozmowa jest dobra na wszystko i będzie ci lżej, a psycholog doskonale
      rozumie takie problemy..
    • madalena Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:38
      w takiej sytuacji, napisanie wszystko będzie ok! nie martw się! jest trochę
      głupie. widzisz podnieść głowę, obejrzy się, na pewno masz jakąś przyjaciółkę,
      osoby które cię kochają, lubią, potrzebują. może psycholog to nie jest zły
      pomysł, zastanów się, może to jakaś depresja, porozmawiaj o tym z kimś zaufanym,
      ja Cię nie znam, nie wiem jaka jesteś czy skryta czy otwarta na ludzi. A co do
      spraw rodzinnych to na pewno to wszystko nie twoja wina. a z nauką też sobie
      jakoś poradzisz, nie przejmuj się na zapas, ja za niecałe 2 tyg. piszę testy i
      jakoś się nie przejmuję coś zawsze napisze. nie martw się na zapas. smile
    • violet_ już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:40
      nie wiem, co Ci poradzić. nie możesz tłumić wszystkiego w sobie. wiem, że niektórym
      osobom często ciężko się wygadać, ale tak jak ktoś wyżej napisał, wywołuje to różne
      choroby, na przykład nerwicę. wszystko zaczyna się niewinnie. porozmawiaj z mamą lub
      swoim opiekunem, poproś o wizytę u psychologa. on Ci pomoże. musisz zacząć wierzyć w
      siebie, tak samo z nauką. trzymaj się.
    • vaniney Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:41
      ale psycholodzy wcale nie są od siedzenia na dupie i nic nie robienia.podjęli się takiego
      zawodu,ponieważ chcieli i dalej chcą,jeżeli w tym trwają,pomagać ludziom.skoro jesteś
      jedną z tych,którzy pomocy potrzebują,a psycholodzy pracując w takim zawodzie znają
      ludzkie problemy,to napewno ci pomogą.
      • zouza_ Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:46
        może to poprostu okres dojrzewania (?)
        też tak mam .

        i piszę pamiętnik .. ;p
        pomaga .
        nawet bardzo . wink
    • amatorka_ Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:48
      Skoro psycholog, czyli osoba, która trochę więcej robi niż siedzi na dupie i nie
      robi nic naprawdę może Ci pomóc, ale Ty uważasz, że jest Ci to bezużyteczne, to
      chyba Twój problem. Bo tak się składa, że psycholog chyba trochę kształcił się o
      takich osobach, jak Ty i wie lepiej, że np. rozmowa może pomóc.
      • niepozorna Re: już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 15:54
        a co mi ten psycholog poradzi... pff uncertain
        • violet_ już sobie nie radze, może wy pomożecie... 14.04.10, 16:09
          tonący brzytwy się chwyta. Ty jeszcze tonąca nie jesteś, więc nie siedź bezczynnie, tylko
          idź do psychologa. on wie co zrobić. nawet jeśli Ci nie pomoże, to co Ci szkodzi?
      • andell Ech.. 14.04.10, 15:56
        Rozumiem Cię... Możesz sie zdziwić ale wiem .. znaczy tak mi sie wydaje ze wiem
        co czujesz.. Musisz sie przed kims otworzyć.. najlepiej jakby to była twoja
        przyjaciółka.. Naprawdę takiej nie masz ;x? A jak nie to mama .... Siostra?
        Albo juz ten psycholog... Chodziaż trudno jest (chyba) gadać o takich sprawach z
        osoba dorosłą, której sie nie zna.......
        Powodzenia , pozdrawiam, trzymaj się ciepło winkkiss
    • anahi011 eh... 14.04.10, 15:54
      nie wiem jak moge ci pomóc ale płacz to coś naturalnego a co do psyhologa to on jak
      naprawde nie pomoże to spróbuje wink będzie dobrze trzymaj się kissbig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka