twilight
27.05.10, 21:05
Byłam wczoraj na filmie "Robin Hood" i do teraz nie mogę przestać myśleć o
tym filmie. Zachwycił mnie. Wszyscy uważają że to typowa opowieść o typowym Robin
Hoodzie. Ale nie jest. (Nie oglądałam wczesniej żadnego filmu o Robinie. Oprócz bajki. ) W
tym filmie Robin jest łucznikiem (jak w każdym filmie) , walczy u boku króla, więcej, król
darzy go szacunkiem. Czego w innych filmach nie było (?) .
No i wątek Marion - Robin... Ah... Sceny walki są niesamowite, jest trochę chumoru.
Ogólnie film mnie zchwycił. W skali 1-10 daję 9. (Bo koniec troche mnie rozczarował)
Jakie jest wasze zdanie?