Mam taki mały problem z koleżanką.
Na początku 2 semestru zdecydowała, że chce zostać gotką. Jej rodzice
powiedzieli "jak chcesz". Zdziwiłam się, bo ona jest raczej wychowana twardo.
I została. Czasem ubiera się na czarno; można powiedzieć, że jest
pseudo-gotką( nazwa - P) 0.0. Jest jeszcze jedna taka dziewczyna (nazwa = G)
w klasie, też gotka
Dzisiaj G powiedziała P, że mogą iść na bunkry, forty. W czasie przerwy P
powiedziała mi, że IDZIE DO BABCI, WYMKNIE SIĘ O 24.00 I PÓJDZIE na czarną
mszę.

żalowo, wiem. Czytałam o tym w internecie. Wysławianie
Szatana, coś w tym stylu. Mają iść z piątku na sobotę.
Wspomnę, że ona jest jedną z tych, którzy uwielbiają Edwarda i Lestata (Wywiad
z wampirem).
Ona to bardzo poważnie traktuje.
No i teraz pytanie - jak ją od tego odwieść? Dam wam stronę, gdzie można o
tym poczytać -
nonsensopedia.wikia.com/wiki/Czarna_msza
Macie jakieś sensowne rady?
Jak coś to kosz. Przepraszam, że jestem uwrażliwiona na czyiś los - chodź
bądźmy szczerzy - nie za bardzo ją lubię.
Dziękuję z góry za pomoc.