Czy u was w gimnazjach/podsatwówkach/liceach też jest wybierany jeden dzień w roku
szkolnym, w którym macie jakąś imprezę?
U mojej szkole taki dzień wypadł dzisiaj. Wydawało by się, że to świetna zabawa, bo lekcje
są skrócone a w głównym miejscu szkoły organizowane sa różne konkursy itp.
Niestety, są to straszne nudy. Np: była familiada (Nauczyciele vs. uczniowie) to osoby
biorące w tym udział bawią się świetnie, ale cała reszta (widownia ok 400 osób) siedzi i
ziewa. Podobnie było z wyborami miss i misstera, kto miał przy sobie mp3 słuchali sobie
inni gadali ze sobą a organizatorzy kazali klaskać co sekundę. Potem karaoke. I kolejne
nudy, ponieważ nie wszyscy potrafią śpiewać itp.
Najgorsze było to, że nie można było jak się zerwać, bo drzwi prowadzące do wyjścia były
szczelnie oblegane przez nauczycieli.
Czy u was też są takie imprezy i czy organizacja jest dość dobra czy lepiej zrezygnować z
takich imprez?
Wypowiadajcie się