Uważam, że Michael był, jest i będzie niezwykłą osobą. Jego nie da się zapomniec. Pokochałam go dopiero po śmierci. Doszłam do wniosku, że to cudowny człowiek. Mimo krytyki robił to co kochał. Potrafił jednoczyc ludzi, nie zwracajac na ich kolor skóry, czy wiarę. Michael zasługuje na szacunek i prawdziwy podziw.
Uwielbiam jego piosenki, jego głos, jego moonwalk. Nie do wiary, że to już rok od jego śmierci.
ALWAYS IN MY HEART !