Dodaj do ulubionych

w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniejszej

03.08.10, 16:00
jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez książek...
jeśli nazwiska Camus, Proust, Balzac, Wilde, Joyce czy Kerouac nie są Ci obce...
jeśli wchodząc do księgarni szukasz powieści o istocie egzystencji, jesteś fanem
kryminałów, a może rozkochujesz się w sci-fi...
jeśli sięgasz po coś, co mało znane, wyjątkowe, lub po prostu dla Ciebie magiczne...
... to to miejsce jest dla Ciebie


porozmawiajmy, poofftopujmy, pozachwycajmy się nad lekkością Zafona, łbem nie od
parady Słomczyńskiego, czy psychodelią Palahniuka.

nasz intop (bo chcemy by książki były 'in'- w modzie) czas zacząć.
timestealer

Obserwuj wątek
    • jamesbond Tak, tak, tak! 08.08.10, 00:23
      Po stokroć tak, moja droga! Czekałam na coś takiego, oj czekałam. Widać, że
      nawet moje marzenia są w stanie się ziścić. Piękne, doprawdy, piękne to.
      • timestealer @jamesbond 10.08.10, 21:32
        witam jedyna intopowiczko o niesamowicie ciekawym nicku jamesbond i przepraszam za
        opóźnienie, ale po 3 dniach zrezygnowałam z marzeń o ciekawej, kulturalnej rozmowie. jeśliś
        nadal zainteresowana, to jakaż jest Twoja ulubiona książka/autor? ;>
        • jamesbond Re: @jamesbond 12.08.10, 14:47
          A ja już straciłam wszelką nadzieję na lepsze jutro! Za dużo tego wszystkiego do
          ogarnięcia, jeśli chodzi o ulubioną książkę, chociaż właśnie czytam "Targowisko
          Próżności" i muszę przyznać, że podoba mi się. Lektura idzie mi nieco topornie,
          bo czytam angielską wersję, ale nie mam zamiaru się zrażać i dobrnąć do końca.
          A jak to u ciebie, drogi/a timestealer?
          • timestealer Re: @jamesbond 13.08.10, 02:47
            jam jest Ci dziewczynką ;3

            w każdym razie, bawię się Freudem i "Wstępem do Psychoanalizy", czytam "Jaszczura"
            Balzaca, zabieram się za "Sto Lat Samotności" Marqueza i "Udław Się" Palahniuka C:

            ogólnie to nie sądziłam, że temat tak ożył. traciłam kontakt z rzeczywistością na kilka dni,
            ale już jestem.

            czytasz w oryginale? wow, to musimy sobie ręce podać, bo widzę, że tu pasjonatkę
            angielskiego mam przed sobą. świetnie <3
    • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 14:55
      cześć, mogę się przyłączyć ??
      • jamesbond @Ilena 12.08.10, 15:04
        Jasne! Każdy jest miło widziany, szczególnie, że jest nas mniej niż garstka.
        Ileno, jak tam u ciebie wygląda sprawa ulubionych książek, autorów? Kto plasuje
        się na pierwszej pozycji, a kto może tylko pomarzyć, iż kiedykolwiek znajdzie
        się w zaszczytnym gronie twych ulubieńców?
        • llena Więc... 12.08.10, 15:18
          moim ulubionym i najbardziej cenionym pisarzem jest J.R.R. Tolkien, ponieważ jestem zafascynowana światem, który stworzył oraz za to, że jego książki są ponad czasowe... lubię również J.K. Rowling ale może dlatego, że Harry Potter był pierwszą książką jaką przeczytałam bez przymusu, lubię także sztuki Szekspira "Romeo i Julie" . "Makbeta" , " Hamleta", do moich ulubieńców nie mogę zaliczyć pani Meyer gdyż według mnie pisze słabo, film przyniósł jej wielką popularność ale to nie wystarczy, mam jednak nadzieje że czymś mnie jeszcze zaskoczy wink

          Może Władca Pierścieni i Harry Potter nie są to książki jakoś bardzo ambitne ale i tak bardzo je cenie wink
          • jamesbond Re: Więc... 12.08.10, 15:39
            Oho! Harry Potter... Właśnie czytam kolejny razsmile Władcę Pierścieni czytałam,
            ale nie jestem jakąś wielką fanką, ba! nie jestem nawet małą fanką, chociaż
            wielki ukłon w stronę Tolkiena, który tak wspaniale wykreował cały świat,
            język... Wszystko od podstaw... Robi wrażenie i to ogromne.
            Co do Zmierzchu i samej autorki, to przyznam, że książki przeczytałam. I nawet
            długo byłam pod wrażeniem i zachwycałam się boskim Edwardem (na całe szczęście
            nie talentem pisarki). Ale kiedy czytałam książkę kolejny raz, to umierałam z
            nudów, bo Boże Słodki! Tam się nic nie dzieje! A z takim Potterem... Zgadzam
            się, że to filmy przyniosły jej ogromną sławę i popularność.
            O... Romeo i Julia. Werona, zakazana miłość, waśnie - czegóż zatem chcieć
            więcej? Może sama forma nastręcza nieco trudności przy czytaniu, ale na to się
            nie zwraca uwagi.
            A jeśli już o sztukach szekspirowskich mowa, to pamiętam, że ostatnio podczas
            robienia porządków w moje ręce wpadła książka, która te wszystkie sztuki opisuje
            prozą - aby dzieci zrozumiały. Książką co prawda jest po angielsku, nie mniej
            jednak coś tam przeczytałam. Będę ją musiała odkopać. A więc, co myślicie o
            takich zabiegach, jak w powyższej książce? Bo moim zdaniem, to całkowicie zabija
            cały urok.
            Pewnie to mało ambitne, ale ja wprost kocham Mikołajka. Czy ktoś czytał?
            • ne.gra Re: Więc... 12.08.10, 15:47
              "Mikołajek" i "Harry Potter" to jedne z najlepszych książek mojego dzieciństwa : ) czytam je do tej pory, od pani J.K. Rowling chyba jestem uzależniona.
              "Zmierzchu" nie lubię, nie cenię, nie uważam za książkę. Jest beznadziejna, żałosna, źle skomponowana, źle napisana, nic się nie dzieje, jest oklepana i zrobiona tylko pod gusta rozpalonych nastolatek. Nie podobała mi się. A czytałam wszystkie - z głupiej zasady "nie chodzę do kina na adaptację, dopóki nie przeczytam książki". No i chciałam zobaczyć czymś się tak świat zachwyca.
            • timestealer Re: Więc... 13.08.10, 02:51
              to ja się chyba schowam ze wstydu, bo choć Harryego przeczytałam całego, to Władca
              Pierścieni nigdy nie był dla mnie. w samą trylogię nie brnęłam, skończyłam (i w gruncie rzeczy
              zaczęłam) na "Hobbicie", dlatego wielkie ukłony ;3

              a jeśli chodzi o sztuki Szekspira to swego czasu czytałam każdą jaka wpadła mi w ręce (moja
              ulubiona "Żywot i śmierć Króla Jana") tylko dlatego, że tłumaczył je Maciej Słomczyński, a to
              on był swego czasu moim ulubionym autorem.

              Mikołajek też był, w podstawówce, owszem, lubiłam
    • ne.gra "W stronę Swanna" < 3 12.08.10, 15:43
      Jezu! Kocham tę książkę! Przeczytałam ją dwa miesiące temu i było to jedno z moich najpiękniejszych życiowych doświadczeń. Prawe przy żadnej książce nie zachwycałam się tak bardzo pojęciem czasu jak przy tej. Jestem chyba uzależniona od strumienia świadomości. Kocham to.
      Dlatego tak bardzo bardzo podobał mi się "Ulisses", jeny.
      Ogólnie moim ulubionym pisarzem jest chyba Hłasko, ale ulubioną książką "Zbrodnia i Kara". Cenię kunszt Rosjan, uwielbiam pisarzy zza wschodniej granicy. Do moich ulubionych należą Dostojewski, Czechow, Nabokow, Tołstoj, Bułhakow i Puszkin. Od dawien dawna cenię też Salingera ("Buszujący..." to chyba druga w kolejności moja ulubiona książka), Wiliama Whartona, Irvina Welsha, Herlinga-Grudzińskiego, Konwickiego, Hugo i Flauberta.
      Do tego kocham poezję XX i XIX wieku, w szczególności okres Młodej Polski, Romantyzmu i XX-lecia międzywojennego.
      • llena Re: "W stronę Swanna" < 3 12.08.10, 15:52
        Tak mieliśmy w szkole opowiadania Czechowa - bardzo mi się podobały wink
        A co do uproszczania książek to wydaje mi się, że takie "Romeo i Julia" niekoniecznie jest dla dzieci,

        Ostatnio czytałam książkę "Julia" w której w inny sposób przedstawiona jest historia zakazonej miłości smile, bardzo polecam też "Szyfr Szekspira" można się wiele z niej dowiedzieć, ale ma jeden minus jak dla mnie , bo na początku książki już wiedziałam "kto zabił" smilesmile
        • llena Coś mało osób :( 12.08.10, 17:15
      • ne.gra Re: "W stronę Swanna" < 3 12.08.10, 23:01
        Nie napisałam o Garcii Marquezie i Wildzie. Zawiodłam ich ^^ no i lubię też Mrożka, nawet bardzo. Do tego Mann i mam sentyment do imienniczki Orzeszkowej : ) a w tym roku był zachwyt Kuncewiczową, Conradem, Gombrowiczem i Witkacym, oo tak.
      • timestealer Re: "W stronę Swanna" < 3 13.08.10, 02:56
        Salinger <3 mateńko, jego Buszujący w Zbożu jest niesamowity. pochłonęłam tą książkę
        za jednym posiedzeniem, a doprowadził mnie do niej tekst jednej z piosenek. choć nie
        widziałam tam nic związanego z destrukcją czy przemocą, a przecież w Stanach chociażby
        była zakazana, jako książka która demoralizuje, bo zafascynowani nią byli m.in zabójca
        Lennona, czy Clintona.

        przebrnęłaś przez Ulissesa? gratuluję. podobno jest bardzo trudno napisana, styl zmienia
        się co chwila, dlatego to właśnie jej najwięcej osób nie przeczytało. też bym chciała, ale
        mam tyle pozaczynanych lektur, że muszę skończyć najpierw to, a potem brać się z
        następne.

        Whartona czytałam. "Ptasiek" z polecenia przyjaciółki. świetne.
      • timestealer Re: "W stronę Swanna" < 3 13.08.10, 03:13
        a ja dopiero stoję przed treścią "W stronę...". przytachałam ją z antykwariatu i akurat leżała
        przede mną, jak zakładałam wątek. zaczęłam czytać, zobaczymy co z tego wyjdzie
        • ne.gra Re: "W stronę Swanna" < 3 13.08.10, 10:56
          Jeśli przebrniesz przez Prousta to Joyce nie będzie stanowił problemu : ) chociaż u mnie było na odwrót, najpierw "Ulisses". Wiem, że na resztę "W poszukiwaniu straconego czasu" będę mogła sobie pozwolić dopiero po klasie maturalnej, ale jaka to będzie przyjemność!
          Co do Szekspira - kocham klasykę, jest mi bardzo bliski. Ogólnie lubię utwory pisane wierszem i tak pięknym językiem, dlatego jestem zakochana w poezji : ) ogólnie wolę polskie stare dzieła - lubię Mickiewicza ("Dziady" <3 !!!) i Słowackiego.
          Z Salingera czytałam "Buszującego...", jakieś trzy lata temu, i jest to książka, do której mogę wracać w każdym momencie mojego życia, jest cudowna. Do tego czytałam "Dziewięć opowiadań" (ach, jak to mi się kojarzy z Hłaską! I jego "Pierwszym krokiem w chmurach") i "Franny i Zooey". I taak, zadziwiło mnie, że "Buszujący..." ma być tak demoralizującą książką, skoro jak dla mnie to tam nic demoralizującego nie ma. nawet powstał film "Chapter 27" ("Buszujący..." ma 26 rozdziałów) o zabójcy Lennona (i grał w nim Jared Leto < 3).
          I Salinger umarł 29 stycznia tego roku, niestety.
          Wharton jest wspaniały. uwielbiam jego książki. "Ptasiek" był moją pierwszą : ) potem poszło z górki: "Al" (druga część "Ptaśka"), "Tato", "Tam, gdzie spotykają się wszystkie światy", "Rubio"...
          Słomczyński przetłumaczył "Ulissesa" - jestem mu za to bardzo wdzięczna. Ta książka jest niesamowita. Jest inna niż wszystkie, chociaż żadna z książek nie jest taka sama. Kocham ją. I jak kiedyś będę miała ochotę na tydzień odseparowania się od świata, najlepiej jesienią, to zaszyję się w domu z "Ulissesem".
          Tolkiena uwielbiam. Jako dzieciak przeczytałam "Hobbita", którego od razu pokochałam, ale zabrałam się też za "Władcę...". No i byłam dzieciakiem, nie przebrnęłam, zraziłam się. Sięgnęłam parę lat później i się zakochałam.
          • timestealer @ne.gra 14.08.10, 15:25
            mam taką nadzieję. ogólnie rzecz biorąc, to muszę spojrzeć bliżej na twórców rosyjskich.
            mówisz o nich z takim zapałem, że powiedzmy, poczułam wewnętrzną potrzebę, by się z
            nimi zapoznać. swoją drogą, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy. też chcę
            tyle wiedzieć. czasem ilość książek, które są na mojej liście 'to muszę przeczytać' jest
            przytłaczająca. pocieszające jedyne co, to (jeśli Twój kotkowy profil nie kłamie <bo mój
            tak, ale ciii...>wink to mam 3 lata, żeby nadrobić ; )

            nie czytałam nic innego Salingera, ale za to też muszę się wziąć.

            i kompletnie nie miałam pojęcia, że taka analogia między rozdziałami książki a owym filmem
            z Leto zaistniała.
            • ne.gra Re: @ne.gra 14.08.10, 20:54
              Nie kłamie, mam 18 wiosen : )
              Wiedza nie jest jakaś szczególna, znam ludzi, którzy czytają jeszcze więcej i jeszcze intensywniej. Sama nie jestem aż tak zadowolona jak bym mogła być - jeszcze jakieś 150 książek i powiem sobie "Okej, przeczytałaś już coś ze znaczących dzieł literatury". A teraz czeka mnie matura, więc książki dla przyjemności będą rzadkości. Piszę dwie Olimpiady, w tym jedną z Literatury i Języka Polskiego, więc może trochę połączę przyjemne z pożytecznym (temat o kobietach XIX wieku - nie dosyć, że żeńskie pisarki, to jeszcze XIX wiek < 3 ).
              Pisarze rosyjscy są niesamowici. Dla mnie w ich książkach zamieszczony jest taki rodzaj literatury, którego inni nie potrafią doświadczyć. To jest coś, czego nie znajdzie się w książkach innych autorów, nawet tych samych lat. Tak też polecam!
              A tak tak, analogia jest (z resztą "Buszujący..." to też ulubiona książka Leto) : )
              • timestealer Re: @ne.gra 14.08.10, 21:06
                to powodzenia ^__^ temat faktycznie ciekawy. można się wykazać.

                czy mi się tylko zdaje, czy gdzieś tam kryje się słabość do Jareda... i tych jego niebieskich
                oczu..? suspicious

                sięgnę, sięgnę. zdecydowanie mnie zachęciłaś.
                • ne.gra Re: @ne.gra 14.08.10, 21:26
                  Słabość to mało powiedziane : D cenię go, bo jest dobrym aktorem. W ogóle to moja główna postać "buntu 14-latki" (bo taki przechodziłam), wielka miłość i fascynacja muzyką.
                  Teraz, trochę później, nie lubię pierwszych dwóch płyt, ale to, co nagrali z chłopcami teraz jest nieziemskie! Mogę słuchać tej płyty milion razy. Poza tym jest wegetarianinem, lubi naturę, jeździ ekologicznym wozem i mądrze mówi. I wydaje się być inteligentny, zabawny i bardzo rozgarnięty. I czyta dobre książki, słucha dobrej muzyki i studiował malarstwo : )
                  ideał! : D
    • drummie_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 22:52
      Hej! Mogę się przyłączyć? Co prawda, jak tak patrzę na wymienionych powyżej
      autorów, coś mi się zdaje, że moi ulubieni pisarze wypadają przy nich dosyć
      blado... ^^'
      • ne.gra Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 22:56
        Dajesz dajesz, każdy autor jest dobry! big_grin no, oprócz tych złych.
        Ja ostatnio zaczytuje się w Grassie i Zafonie. Przyszedł czas na nich po ukochanym Marquezie i Wildzie i polecanej Woolf.
        • drummie_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:05
          Zafon od "Gry Anioła"? Mam nawet tę książkę w domu, mój tata się zaczytywał, ale
          jakoś nigdy nie chciało mi się po to sięgnąć. Głównie dlatego, że jestem
          zagorzałą fanką klasycznej fantastyki, jedynie od czasu do czasu pozwalam sobie
          na mały "skok w bok" do kryminałów.
          Ulubieni autorzy... hm, na pewno Sapkowski. I Tolkien, bo przecież od niego
          wszystko się zaczęło. Po przeczytaniu "Metro 2033" zakochałam się w Glukhovskym,
          fabuła może i w stylu gry komputerowej, nic więc ambitnego, ale facet świetnie
          pisze wink
          • timestealer Zafon 14.08.10, 15:34
            to ja powiem, że mam za sobą "Cień Wiatru" Zafona i choć an początku miałam pewne
            wątpliwości, to kiedy tylko zaczęłam czytać, od razu całkowicie się wciągnęłam. oprócz
            nieziemskiej fabuły, uwielbiam poczucie humoru zawarte w tej książce.

            pozwólcie, że podzielę się moim ulubionym fragmentem z tejże książki:
            'Z satysfakcją zajął miejsce z przodu, co stworzyło mu sprzyjające warunki, by od razu
            wdać się w dysputę z taksówkarzem na temat wywiezionego do Moskwy w czasie wojny
            złota i Józefa Stalina, idola i przewodnika duchowego kierowcy.(...)
            -O ile mi wiadomo, cierpi on niezmiernie na prostatę, od momentu, kiedy udławił się pestką
            owocu głogu, w wyniku czego mocz oddaje jedynie wtedy, gdy nuci mu się
            międzynarodówkę-rzucił od niechcenia Fermin
            -Faszystowska propaganda-wyjaśnił taksówkarz z jeszcze większym oddaniem-Towarzysz
            Stalin szcza jak nikt. Niejedna rzeka z Wołgą na czele życzyłaby sobie takiego dopływu.'


            czyż to nie genialne?
    • zuziora_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:06
      Też bym się chciała przyłączyć, ale w sumie co tutaj ma do powiedzenia 13-latka tongue_out której
      limit przeczytanych książek przekroczył dopiero 34?

      Pozdrawiam ~
      • drummie_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:09
        Oj, na pewno ma coś do powiedzenia (;
    • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:09
      Zapraszamy serdecznie wszystkich, 13-latki też wink
    • kiyoko13 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:09
      Wildekiss
      Choć nie wiedzieć czemu kocham Poe'go skoro całe życie bałam się horrorówsuspicious
      • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:14
        Ja ostatno zaczytuję się w kryminałach, bo pani z biblioteki namówiła mnie na jeden a potem to już poszło, i nawet nie wiem ile już ich przeczytałam, teraz jestem w trakcie czytania "Doliny strachu" Lisy Jakson i na razie jest ciekawie ;]
        • drummie_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:23
          Skoro jesteśmy przy kryminałach, czytałaś może coś Agaty Christie? Nie jest to
          typ kryminałów mrożących krew w żyłach, ale opisane tam intrygi - mistrzostwo.
          • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:24
            niestety nie, ale pewnie sięgnę po jakoś jej książkę ;] którą byś polecała??
            • drummie_ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:30
              Repertuar, że tak się wyrażę, jest bardzo szeroki, grubo ponad kilkadziesiąt
              książek, więc jest w czym wybierać (; Mi się strasznie podobała "Nemezis", potem
              "Zerwane zaręczyny", "Morderstwo na plebanii" i "Strzały w Stonygates". Raczej
              krótkie książki, idealne na popołudnia.
              • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:34
                Zachęcasz wink Pewnie po którąś sięgnę ;]
                • ne.gra "Morderstwo w Orient Expressie" 13.08.10, 00:37
                  < 3
                  • timestealer Re: "Morderstwo w Orient Expressie" 13.08.10, 02:59
                    też znam. czytałam koło trzech jej książek, ale to jednak nie ten dreszcz i nie ta zagadka. jeśli
                    mowa o kryminałach, ja polecam Macieja Słomczyńskiego, zwłaszcza książki wydane pod
                    pseudonimem Joe Alex, bo zagadka jest tak niesamowita, że nie ma bata, żeby ktoś wpadł na
                    nią przed zakończeniem <3
                  • timestealer Re: "Morderstwo w Orient Expressie" 13.08.10, 03:12
                    a ja z kryminałów polecam Macieja Słomczyńskiego- zwłaszcza pozycje pod pseudonimem
                    Joe Alex. zagadki nakreśla niesamowite i nie ma bata, żeby odgadnąć kto kogo zabił, przed
                    zakończeniem.

                    czytałam trzy pozycje Christie, nie porwała mnie.
    • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:18
      czytał ktoś może książkę "Ciężar milczenia" Gudenkauf Heather, bo wydaje się interesująca??
    • doggy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:39
      Nie czytam ambitnych książek ;D Z autorów, których tu wymieniłyście kojarzę
      tylko J.R.R. Tolkiena, J.K. Rowling i oczywiście Stephenie Meyer. Władcy
      Pierścieni nie czytałam. Trzy pierwsze części Pottera pochłonęłam w parę dni,
      bardzo mi się podobały. Następnych tomów już nie przeczytałam, nie wiem
      dlaczego... A jeżeli chodzi o sagę Zmierzch to od razu się w niej zakochałam.
      <33 Nie zgadzam się z waszymi opiniami, ale cóż.. O gustach się nie dyskutuje ;D
      • reigai z baseballem na panią z góry 12.08.10, 23:43
        za pisanie takich postów, w temacie o ambitnej literaturze powinno się takich
        heretyków skazywać na dziesięć lat ciężkich robót.

        Czy zetknął się ktoś może z komiksami ze scenariuszem Jean Van Hamme'a? Niby
        teoretycznie, ta forma sztuki pisanej jest młodszym i gorszym bratem książki,
        ale jednak komiksy tego pana, oraz Franka Millera, to klasa sama w sobie.
      • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 12.08.10, 23:46
        A doggy najpierw przeczytałaś książkę czy obejrzałaś film??
      • ne.gra @doggy 13.08.10, 00:34
        Już kiedyś mówiłam i zostałam ostro ostro pojechana.
        Nie mówię, że jestem wykształconą panią filolog. Ale zetknęłam się z każdym rodzajem książek. Czytałam (= rozumiałam, wyciągałam wnioski, patrzyłam na kunszt autora i piękno budowy tekstu, kreowania bohaterów) książki z każdego wieku, każdej epoki, przeróżnych krajów i autorów.
        I mogę napisać Ci ok. 10 argumentów, dlaczego "Zmierzch" nie powinien być uznawany za jakąkolwiek inną książkę niż "beznadziejna bestsellerystyka dla rozpalonych nastolatków szukających miłości po urojonych niepowodzeniach w życiu; zastępująca normalny mózg rozwodnioną papką".
        Przepraszam, że tak dosyć "brutalnie", w każdym razie niezbyt miło, ale mam dość peanów na cześć wspaniałości tej Sagi i pisze wszystko z dużych liter i umieszczam w cudzysłowach tylko dlatego, że ktoś się natrudził, żeby to przetłumaczyć, a kto inny wydrukował w zbiorze kilkuset kartek i okładce (co jest znakiem 'To książka. Książki, jako przedmioty, się kocha i szanuje').
        I pisać o cudowności "Twilight" pod wątkiem o nazwie "W stronę Swanna"... Dziewczyno, bluźnisz, naprawdę bluźnisz.
        • reigai ^ 13.08.10, 00:48
          piwo dla tej pani!

          czytał ktoś może "Trzy siostry" Czechowa? Bo niby to dramat, a nie powieść, ale
          chciałabym się dowiedzieć, jak wy to odbieracie.
          • ne.gra Re: ^ 13.08.10, 00:59
            Ja czytałam ja czytałam ja czytałam!!!
            Kocham to! Boże, ta sztuka mi tyle uświadomiła < 3 już pisałam, że Czechow należy do moich ulubionych.
            i piję tylko czystą ^^
        • llena Re: @doggy 13.08.10, 11:06
          A to nie wszystko, przeglądają forum natknęłam się na wątek o poetach, w którym jedna z fanek uznała, że Stephanie Meyer jest najlepsza, ( nie wiedziałam, że ona wierszem pisze)
          • bez.urazy @llena 13.08.10, 19:11
            A diabli wiedzą czy Zmierzch nie jest jednocześnie horrorem, romansem, fantasy, science -
            fiction, albumem przyrody i poezją? Kunszt Meyer kryje wiele tajemnic.
        • vampirees @ ne.gra 14.08.10, 09:47
          no gdzie te 10 argumentów? Przeczytaj sobie jeszcze raz komentarz doggy.
          Napisała, że NIE CZYTA AMBITNYCH KSIĄŻEK ! Dodała tylko, że kocha Zmierzch, ale
          nie mówiła nic, że jest ambitny. I chyba po to jest forum, żeby wypowiadać swoje
          zdanie. O gustach sie nie dyskutuje.
          • ne.gra Re: @ ne.gra 14.08.10, 11:44
            Skoro nie czyta ambitnych książek, to dlaczego wchodzi do tematu "Klub Książki Ambitnej"?
          • llena Re: @ ne.gra 14.08.10, 16:13
            ale nie w wątku o książkach ambitnych, najpierw radzę się czytać nauczyć, a później pisać...
    • bez.urazy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 13.08.10, 19:18
      A co do forum to raduję się, że powstał taki wątek. choć mam wątpliwości czy pasuje do
      tego uroczego i ekskluzywnego portalu zwanego kotkiem.pl.
      Ale składam podanie i proszę o akceptację mojej kandydatury na forumowicza.
      • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 13.08.10, 21:30
        Padanie rozpatrzono pozytywnie smilesmile
        Prosimy o wypowiedzi smile
        • ne.gra Podanie? ^^ 13.08.10, 22:35
          Hm, myślę, że raczej jak chcesz to piszesz i tyle ^^ nie wybraliśmy żadnego szefa czy coś - jak napiszesz, podyskutujesz o literaturze, to chyba automatycznie jesteś "członkiem" : ) bo założycielką jest timestealer, więc jak ktoś ma "się rządzić" to ona.
          Także bez żadnych podań o członkostwo! Pisz, mów, dyskutuj, debatuj, wypowiadaj się o literaturze!
          • llena Re: Podanie? ^^ 13.08.10, 23:12
            Koleżanka napisała, że prosi o akceptacje więc wyreczyłam założycielkę wątku, nic złego nie miałam na myśli ;]
            • ne.gra Re: Podanie? ^^ 13.08.10, 23:41
              Spoko, mi raczej chodziło o to, żeby w ogóle tego nie było.
              Bo jak ktoś chce porozmawiać kulturalnie o literaturze to niech pisze, bez jakiegoś klubowania i członkostwa : )
              • llena Re: Podanie? ^^ 14.08.10, 09:18
                Sądzę, że koleżanka pisała tak tylko w żartach i oczywiście każdy kto chce może się wypowiadać ;]
          • bez.urazy Re: Podanie? ^^ 14.08.10, 10:59
            Oj, Ne.gra, to taki żarcik z mojej strony ;D
    • ridiculous Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 13.08.10, 23:03
      Jestem świeżo po lekturze 'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde'a dlatego odważyłam się
      napisać. Książka ciekawa, styl pisania pana Wilde'a zasługuje na pochwałę. Pomysł miał
      rzeczywiście inny, oryginalny. Wiecznie młody, chłonący filozofię lord'a Henryka, Dorian.
      Portret noszący znamię jego czynów, przemijającego czasu. No i oczywiście zmiana jaka
      zachodzi w dwudziestoletnim młodzieńcu. Ogólnie książka daje do myślenia. Zabieram się do
      obejrzenia ekranizacji.
      • reigai Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 00:04
        Z tria film, książka, obraz najbardziej chyba uwielbiam to ostatnie. Potrafię
        się w niego wpatrywać godzinami. Książka, jak to dzieło pana Wilde'a jest
        interesująca, filmu chyba nie obejrzę, bo Ben Barnes mnie trochę odrzuca.

        Czytał ktoś powieść Harper Lee "Zabić Drozda"?
        • bez.urazy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 11:06
          Niestety nie, ale słyszałam o tej książce. Teraz mam bibliotekę niedaleko domu, więc może
          kiedyś się zmobilizuje i pójdę ; ]
          Mi ostatnio bardzo do gustu przypadł Carmac McCarthy, twórca słynnej powieści "To nie
          jest kraj dla starych ludzi", okrzyknięty jednym z najwybitniejszych pisarzy
          amerykańskich. Czy ktoś może czytał jego ostatnią powieść "Krwawy Południk"?
    • doggy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 10:03
      Ooo, widzę, że się dyskusja na mój temat rozwinęła. Nie rozumiem czemu tak na
      mnie naskakujecie, skoro tylko wyraziłam swoje zdanie.
      • taylor.swift Re: : 14.08.10, 10:20
        Witam wszystkim ! Dołączam się do was smile
        Jeżeli chodzi o ulubionego autora to myślałam, że jest nim Dan Brown, ale teraz
        gdy nie mogę do męczyć Zaginionego Symbolu nie jestem tego pewna. Cenie go za
        stworzenie postaci Roberta Langdona- kocham go :p Pierwszą książką jaką
        przeczytałam była "Dzieci z Bullerbyn " Astrid Lindgren pamiętam jak marzyły mi
        się te ich wszystkie zabawki, domki na drzewie.... to były czasy

        A wy macie jakąś ulubioną książkę z dzieciństwa ?
        • anielica54 Re: : 14.08.10, 10:34
          ksiażki, które kochałam w dzieciństwie to :
          Puc Bursztyn i goście - Grabowskiego Jana ( lektura szkolna) Płakałam pod
          koniec. Była to zresztą pierwsza książka, którą przeczytałam w całości
          No i pies który jeździł koleją. też kilka razy płakała, ale tego chyba raczej
          nie można zaliczyć do ambitnych książek.
        • timestealer Re: : taylor.swift 14.08.10, 15:49
          witamy : ) bo nie miałam okazji się przywitać.

          ja właśnie 'Dzieci z Bullerbyn' nie znosiłam. to jedyna lektura, której nie przeczytałam do
          końca, wybaczcie.

          ale za to lubiłam "Psa, który jeździł koleją", no i Słomczyńskiego, jak wspomniałam. miała
          wtedy gdzieś tak 10 lat? wcześniej? wcześniej był tylko Fredro i jego komedie.
      • ne.gra Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 11:49
        Ty wyraziłaś swoje, a ja swoje.
        W temacie o ambitnych książkach mówisz o tym że ich nie czytasz i że kochasz "Zmierzch". Dziwne. I pisałam, że się już kilkukrotnie wypowiadałam na temat tej książki, więc mogłaś sobie moje argumenty gdzieśtam znaleźć. Jeśli chciałaś.
        • vampirees @ ne.gra 14.08.10, 14:07
          Po to jest chyba forum, po to są chyba wątki, żeby sie wypowiadać, prawda? Tak
          samo doggy sie wypowiedziała jak i ty więc nie wiem dlaczego zaraz sie tak
          czepiasz.
          • ne.gra Re: @ ne.gra 14.08.10, 15:02
            Nosz kurczę. Przecież nie zakazałam jej się wypowiadać, tylko skomentowałam to co powiedziała! Napisałam moje zdanie o Sadze. I do choinki jasnej - nie porównujcie Prousta do Meyer! Jak pod tytułem jednej z najpiękniejszych i najlepiej zbudowanych książek w historii umieścić "Zmierzch"? Kiedyś wkleję tu fragment z "W stronę Swanna" i z "Twilight" (jak zapewne zostanę zaatakowana przez milion faneczek Edzia, jak dalej będe podawała racjonalne argumenty i wypowiadała swoje zdanie - niepochlebne - o Sadze) i wtedy sobie porównacie kunszt tworzenia literatury do komercyjnego pisania łzawych historyjek. Dlaczego tak sądzę? Bo:
            * Pani Meyer nie potrafi dokładnie konstruować bohaterów i opisywać ich psychiki.
            * Jej książki opierają się na zaspokajaniu fantazji dorastających dziewczynek, które marzą o niezwyklej miłości.
            * Jej narracja jest beznadziejna - to tak jakby ktoś czytał wiadomości z kraju,
            * W książce ze świecą szukać mądrych sformułowań - po prostu napisana historyjka, która można karmić nastolatki, które nie muszą rozumieć mądrych słów.
            * Niby to Saga, a tak naprawdę to nie jest dokładnie zbudowany i opisany świat - chociażby jak Śródziemie Tolkiena.
            * Dawno nie widziałam tak przewidywalnej książeczki - główny bohater, nadzwyczajny, próbuje chronić zwyczajną dziewczynę, w której się zakochał, bo jest zły... Jej najlepszy przyjaciel się w niej zakochuje... Blah blah blah.
            * Jakie wartości przekazuje "Zmierzch"? Taki np. "Harry Potter", chociażby (porównując książki z podobnej dziedziny - fantastyka dla młodzieży) - miłość, odwaga, przyjaźń, braterstwo, ochrona najbliższych - najważniejsze rzeczy w życiu człowieka; walka dobra ze złem, dobro wygrywa, ale nie jest ot tak łatwo - przyjaciele tracą życie, walka trwa, trzeba ponosić straty. A tu?

            Ludzie, odróżniajcie - wypowiadanie swojego zdania, mówienie o własnych poglądach, dyskusje i uzasadnione komentarze od zabraniania wypowiedzi, bezzasadnej krytyki, idiotycznego mówienia "to jest beznadziejne, bo ja tak mówię".
            Powiedziałam, że WEDŁUG MNIE "Zmierzch" jest beznadziejny. I powiedziałam, że to moja któraś wypowiedź na ten temat, więc jeśli chce, mogę jej przytoczyć DOKŁADNIE dlaczego tak sądzę.
            Co miałam tam napisać jeszcze, żebyście zrozumieli że to MOJE ZDANIE na ten temat? Podpisać się peselem? A może odciskiem palca? Skopiować jakieś prawo z Konstytucji czy innej Deklaracji Praw Człowieka o możliwości wypowiadania się?
            • timestealer Re: @ ne.gra 14.08.10, 15:20
              nie wygrasz, bo najgorsze w większości fanek "Zmierzchu" nie jest sam fakt, że to lubią, tylko
              że są w stosunku do tego bezkrytyczne i nie przyjmują zdania innych, a nawet jeśli, to
              przyjmują to od razu jako kontrę. i tak Ci którzy powinni, wiedzą co miałaś na myśli <3
            • llena Re: @ ne.gra :):) 14.08.10, 16:22
              Jaki ładny opis Herrego ;]
          • bez.urazy Re: @ ne.gra 14.08.10, 21:28
            Jedna kwestia - wątek dotyczy literatury ambitnej. Tak więc skoro się wie, że "książek
            ambitniejszych" się nie czytuję, to po kiego wchodzić na forum ich dotyczące? Rozumiem,
            że jakaś wyzsza potrzeba pcha niektórych, aby głosić dobrą nowinę w postaci uwielbienia
            do "Zmierzchu" i awersji wobec wszystkiego co nim nie jest. Ale czy nie można w takim
            celu wejść na tysięczny wątek dotyczący świecących w ciemności wampirów i ich
            oświeconych niewiast, zamiast burzyć krew takim obrzydliwym cholerykom jak bez.urazy i
            zmuszać do jałowej dyskusji?
            Dziękuję za uwagę, kłaniam się do samej podłogi i proszę fanki "Zmierzchu" o masową
            ekspansję na inne wątki tegoż forum, ale uprzejme pominięcie tego.
    • anielica54 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 10:15
      Hmmm...
      No, King. Nie wiem czy według was zalicza sie do tych ambitnych pisarzy, ale ja
      go uwielbiam.
      `Miasteczko Salem`, `Blaze ` `Cmętarz zwieżąt` czy `zielona mila`.
      • anielica54 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 10:22
        A! I jeszcze oczywiście cudowna saga pani Anne Rice czyli książka dzięki której
        nie zapragnęłam sięgnąć po książki S. Mayer. Dzięki autorce za to.
        • bez.urazy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 11:07
          Co się tyczy Anne Rice, to bezapelacyjnie jej najlepsza książką jest "Wywiad z
          Wampirem". Mam wrażenie, że tą powieścią autorka tak wysoko postawiła poprzeczkę, że
          potem sama nie była w stanie jej pokonać. Przynajmniej wg mnie.
          • imperativ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 11:57
            Cześć. (:
            Czytała może któraś z was obojętnie jaką książke Harlana Cobena ?
            Jeśli nie to przeczytajcie. koniecznie <3
            Jego książki tak wciągają, że można je przeczytać jednym tchem.
            Coben pisze w dość nietypowy sposób. Dopiero wszystko łączy się w całość na samym
            końcu książki. *____*
            Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.
            • imperativ Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 12:06
              A tak przy okazji.. będę pisała częściej. <:
              Bo widzę, że mam tu wiele wspólnego z wami na temat książek i ich autorów (:
              • ne.gra Coben ^^ 14.08.10, 12:59
                Moja mama jest wielką fanką, mamy w domu wszystkie jego książki. Ogólnie gustuje w trochę inne literaturze, ale żeby się odprężyć w wakacje stwierdziłam, że poczytam i Cobena.
                Jak na razie czytałam "Nie mów nikomu", "Bez pożegnania" i "Jedyną szansę". Wiesz, wszystko jest spoko, bardzo wciągające książki, aż chce się czytać dalej, żeby się dowiedzieć o co chodzi, ale mam wrażenie, że one są do siebie podobne ^^
                Oczywiście niczego Cobenowi nie zarzucam, bo gdyby pisał już książki tak makabrycznie jednym schematem, to od razu byłoby wiadomo, kto jest "tym złym". A to zawsze jest zaskoczenie : )
                • timestealer Re: Coben ^^ 14.08.10, 15:21
                  kurczę, jeszcze nie miałam okazji sięgnąć. choć to błąd, wiem. nadrobię. a może jakieś tytuły
                  warte polecenia... : )
              • timestealer @imperativ 14.08.10, 15:43
                oczywiście zapraszamy do częstego udzielania się ; )
          • timestealer @bez.urazy 14.08.10, 15:46
            kurczę, nie czytałam. nawet filmu nie widziałam (choć tatuś mówił: "zobacz") bo Tom Cruise
            mnie odrzuca. ale muszę to nadrobić.

            swoją drogą, ciekawa wypowiedź i świetny nick : ) nie miałam okazji się przywitać, także
            witamy! ^__^
            • bez.urazy Re: @bez.urazy 15.08.10, 11:32
              Dziękuję uprzejmie i rękę ściskam ; )
        • timestealer @anielica54 14.08.10, 15:50
          zapomniałam dodać (i nie miałam okazji), że witamy również fankę Kinga ; )
      • timestealer King! i Masterton 14.08.10, 15:39
        King to prawdziwy king horrorów, choć teraz już lekko przereklamowany. nawet książki pod
        pseudonimem wydać nie może, bo napis zawsze głosi
        "Stephen King
        <i cztery razy mniejszesuspicious
        pod pseudonimem *wstaw imię i nazwisko*"
        wtedy nie wiem, czy się śmiać czy płakać.

        uwielbiam jego opowiadania. "Wszystko Jest Względne" zupełnie mnie porwało, teraz brnę
        przez "Cztery Pory Roku." mam "Podpalaczkę" i czytałam też "Zieloną Milę". horror lubię
        jako gatunek filmowy, więc w książkach też mi pasuje.

        zna może ktoś Grahama Mastertona jak już mówimy o czymś bardziej przerażającym...?
        • anielica54 Re: King! i Masterton 14.08.10, 17:26
          Dokładnie. Ostatnio trafiłam w bibliotece na Blaze'a. I tytuł głosił:
          Richard Bachman
          Blaze
          wstęp (najmniejsza czcionka jaka się dała)
          Stephen
          I oczywiście olbrzymie KING.``
          Jednak nie można się dziwić w końcu King to już znana `marka ` gwarantująca
          dobrą sprzedaż. W końcu wielu z czytelników chętniej sięga po książki dobrze
          znanych sobie autorów niż kogoś nie znanego.

          A co do ` wywiadu z wampirem` tom był za pierwszym razem całkiem znośny ja
          bardziej ubolewałam na grę Pitta dopiero po dwu krotnym obejrzeniu przekonałam
          się do tego drugiego.
          Film jak i książkę oczywiście polecam. Jedyne co mnie wkurzyło to zmiana
          charakteru Lestata w `Wapmirze Lestacie` . W ogóle już nie przypinał mi Lestata
          z pierwszej części.
          • ne.gra Re: King! i Masterton 14.08.10, 19:49
            Lubię Kinga. Nie jakoś szczególnie, bo nie czytałam wielu jego książek ("Zieloną Milę", "Lśnienie", "Podpalaczkę" i "Miasteczko Salem"), ale te które czytałam bardzo mi się podobały.
            A zwróciłam uwagę na jego książki (bo wiedziałam już że jest marką i oczywiście znałam Kinga jako takiego), bo kocham, absolutnie kocham Kubricka i jego "Lśnienie" < 3
          • timestealer Re: King! i Masterton 14.08.10, 20:58
            zgadzam się. dlatego uwielbiam sposób w jaki Robert Kaplow przedstawił w swojej czarnej
            komedii pt "Kto Zabija Najsłynniejszych Amerykańskich Pisarzy?" (to oczywiście książka)
            postać Kinga i innych 'słynnych' perfekcyjnie znajdując te i inne absurdy. choć zakończenie
            jest, hmm... co najmniej dziwne, to warto po nią sięgnąć i nabrać nieco dystansu do tego
            'ulubionego'.

            najbardziej to lubię chyba jego opowiadanie "wszystko jest względne" z jego cyklów
            opowiadań pod tym samym tytułem. fajny jest no. lubię po niego sięgnąć, żeby się jakoś tak
            na chwilę odłączyć
    • monika Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 14:33
      "Klub Książki Ambitnej"? huashuahsuahsushuahsuas.
    • monika Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 15:11
      Według mnie Zmierzch jest ambitną książką, jeśli wam się to nie podoba to
      trudno, każdy ma swoje zdanie. Gdybym napisała, że te wasze Szekspiry, nie
      Szekspiry to jakieś nudy to byście też obstawiali przy swoim więc się nie
      dziwcie, że ja bronie Zmierzchu. On mi sie podoba tak samo jak wam 'Makbet',
      'Hamlet' i inni, może nawet bardziej smilesmilesmilesmilesmilesmile
      • timestealer @monika 14.08.10, 15:16
        ok. akceptujemy Twoje zdanie i pogląd.

        może chcesz podyskutować i powiesz, co zdecydowało o tym, że według Ciebie "Zmierzch"
        to ambitna literatura? suspicious
        • monika Re: @monika 14.08.10, 15:29
          przeczytaj to może sama do tego dojdziesz smilesmilesmile
          • timestealer Re: @monika 14.08.10, 15:41
            czytałam. wszystkie cztery części. i nie doszłam. dlatego chciałam się dowiedzieć ^__^ poza
            tym, nie mam zwyczaju wypowiadać się na temat, którego nie zgłębiłam
            • ridiculous Re: @monika 14.08.10, 16:06
              Tak więc c: Według mnie 'Zmierzchu' do literatury ambitnej zaliczyć nie można. Zgadzam się
              w zupełności z @ne.gra. Bardzo dobrze to ujęłaś c:
          • llena Re: @monika 14.08.10, 16:21
            ja czytałam Zmierzch i nie wiem jakie wartości można wyciągnąć z tej książki, no ale może ja tego nie widzę...
      • bez.urazy Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 15:59
        Proszę o wybaczenie, ale sugestia, że książką "ambitną" jest "Zmierzch" czy tym podobne
        wytwory zdesperowanych gospodyń domowych świadczy tylko o wiedzy na temat
        literatury. I przykro mi, ale nie będę się bawić w dyskusje czy książki w rodzaju "zmierzchu"
        są ambitne, bo to jałowe gadanie. Poczytaj więcej, miej możliwość porównania tego
        czytadła do innych książek i wtedy podystkutujemy.
        W innym razie nie ma o czym gadać, przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
        • timestealer @bez.urazy 14.08.10, 16:40
          ale z drugiej strony, niech się każdy wypowiada jak chce. tylko jeśli już ktoś wyskakuje z
          opinią, że "Zmierzch" jest ambitny na takim forum, to proszę bardzo uzasadnić. pogadamy,
          podyskutujemy i choć pewnie do niczego nie dojdziemy, to nie naruszajmy wolności słowa.

          ja całą sagę "Zmierzch" przeczytałam i jak skończyłam to dziękowałam Bogu, że Meyer nie
          miała przypływu weny twórczej i nie stworzyła piątej.

          przecież podyskutować na temat ambitności "Zmierzchu" można, ale nie z argumentem
          "przeczytaj, to znajdziesz"
          • bez.urazy @timestealer 14.08.10, 19:41
            A i owszem popieram Cię: niech mówią, dyskutują - tylko zazwyczaj ich jedyny argument
            to "bo tak jest i już". Potem atakują pisarzy, których utworów nigdy nie widziały
            zarzucając im "nudę". Dla mnie to jest śmieszne, że ktoś kto przeczytał tylko "zmierzch" i
            tym podobne zabiera głos w sprawie literatury, na której temat ma nikłe pojęcie i rusza do
            ataku nie mając żadnych argumentów, oprócz tego, że "zmierzch" jest "fajny".
            Ja także przeczytałam jeden tom "Zmierzchu", bo tak mi koleżanka polecała, gorliwie
            zapewniając, że "to najlepsza rzecz jaką czytała". Ja po tej "lekturze" do dziś nie mogę
            wyjść ze zdumienia jak taki bełkot może się komukolwiek podobać i jakim cudem wciaż
            zachowują pełną stabilnośc psychiczną.
            Ale proszę, każdy ma swoje zdanie, tylko (zgrozo! warunek nie do spełnienia!) niech je
            czymś sensownym poprze. Wtedy chyba odejdę szczęśliwa ; ]
            • ne.gra Re: @timestealer i bez.urazy 14.08.10, 19:59
              No właśnie. Czytałam "Zmierzch" z zasady, że nie chodzę do kina na adaptację książki bez przeczytania jej (a chcąc nie chcąc jestem łasa na półnagich chłopców i wilkołaki bez koszulek przypadły mi wizualnie do gustu : P). I nie rozumiem zachwytów. Nie mogę ich pojąć. To już nawet moja ukochana "Plotkara" jest lepsza (taka książka na odmóżdżenie i zapomnienie o świecie < 3 ).
              I denerwują mnie fanki. Za każdym razem podkreślam - to moje zdanie, mój pogląd i tak czytałam. I za każdym razem podaje racjonalne argumenty (co chyba niektórych boli), zwykle kilka. Ale nie - one mnie muszą pojechać, bo się nie znam... Jak kiedyś wymieniłam autorów, których książki czytałam (kilkudziesięciu) i pod spodem napisałam, że "Zmierzch" jest beznadziejny, to zostałam posądzona o puszenie się, wywyższanie i kazano mi "się wziąć ogarnąć !". Bo czytam dużo książek. I je rozumiem. I zwracam uwagę na styl, język, konstrukcję sytuacji i bohaterów. I wyciągam z nich wnioski (to też mi kiedyś zarzucono - że tak naprawdę to biorę jedną książkę, arcydzieło literatury, wielkiego pisarza, przeglądam kilka kartek i mówię, że czytałam < 3 ).
              I lubię dyskusje (szczególnie o literaturze, teatrze, muzyce, filmie), ale tylko z racjonalnymi argumentami, które każdy pisze. Swoje zdanie. Ale jak już mówiłam - niektórych to chyba boli.
              • timestealer Re: @ne.gra i bez.urazy 14.08.10, 21:03
                dokładnie. większość fanek "Zmierzchu" to ludzie ograniczeni umysłowo, bez dystansu do
                swojej ulubionej pozycji. ale tego się nie zmieni. bo to jest taka 'faza'- oni wszyscy się
                pozachwycają i im przejdzie, jak Meyer dopisze 20 część, a oni sami się trochę otrząsną z
                marzeń o Edwardzie w ich własnym życiu. apel? o otwarte horyzonty myślowe. i tak sobie
                myślę, że bez.urazy masz rację, nie warto się pluć.
                • bez.urazy Re: @ne.gra i timestealer 14.08.10, 21:36
                  Tak więc już nie traćmy miejsca na rozmowy o "Zmierzchu", bo i tak dużo nie zyskamy -
                  na fanki tegoż dzieła zapewne działa tylko woda święcona i hostia w zapasie ; )
                  • ne.gra I Edward. 14.08.10, 22:38
                    • monika @ne.gra 15.08.10, 20:12
                      Wiesz co, nie mów jak nie wiesz, bo na twoje nieszczęście przeczytałam coś typu
                      : 'Romeo i Julia', 'Zemsta', więc nie mów że przeczytałam tylko zmierzch i nic
                      innego. W Zmierzchu podoba mi się Edward i ta jego miłość do Belli, to jest
                      bardzo fajne i wcale nie jest banalne tak jak wiele książek. I wkurza mnie że
                      mówisz coś typu : jak skrytykuje zmierzch to ich to boli. Mnie to wcale nie
                      boli, widać porównujesz mnie do psychofanek, a taka to ja nie jestem. Szkoda że
                      sami nie jesteście tak ambitni jak te wasze kochane książki które czytacie...
                      -.- W ogóle nie potraficie uszanować cudzego zdania, od razu krytykujecie, a
                      nawet nie znacie.
                      • azi1002 Aby czytać ambitne książki, 15.08.10, 21:50
                        Trzeba samemu mieć jakąś-tam ambicję
                      • bez.urazy Re: @ne.gra 15.08.10, 21:54
                        monika napisał(a):

                        > Wiesz co, nie mów jak nie wiesz, bo na twoje nieszczęście przeczytałam coś typu
                        > : 'Romeo i Julia', 'Zemsta', więc nie mów że przeczytałam tylko zmierzch i nic
                        > innego. W Zmierzchu podoba mi się Edward i ta jego miłość do Belli, to jest
                        > bardzo fajne i wcale nie jest banalne tak jak wiele książek. I wkurza mnie że
                        > mówisz coś typu : jak skrytykuje zmierzch to ich to boli. Mnie to wcale nie
                        > boli, widać porównujesz mnie do psychofanek, a taka to ja nie jestem. Szkoda że
                        > sami nie jesteście tak ambitni jak te wasze kochane książki które czytacie...
                        > -.- W ogóle nie potraficie uszanować cudzego zdania, od razu krytykujecie, a
                        > nawet nie znacie.

                        Ojoj, a czemu na nieszczęście? Wszyscy tu się cieszymy, że przeczytałaś. W takim razie
                        miałas okazję sobie porównać obie te książki.
                        ależ oczywiście, ze miłość Edwarda do Belli jest fajna i sympatyczna, ale tak, niestety
                        banalna jak diabli. Tu mamy tylko taką różnicę, że Edward to Superman, a Bella jest tak
                        przeciętna, że aż mdła, przez co podobnego typu nastolatki utożsamiają się z nią.
                        I nie wiem czy wiesz, ale swoją wypowiedzią ( "Szkoda że sami nie jesteście tak ambitni jak
                        te wasze kochane książki które czytacie..." - bądź tak miła i wyjaśnij mi sens tego zdania)
                        udowadniasz, że ta krytyka Cię boli - przykro mi, ale nie wszyscy uważają, że miłość
                        Edwarda i Belli "jest fajna i niebanalna". I tak, krytykujemy to, bo nam się to na przykład
                        nie podoba, bo przeczytałyśmy i ZNAMY. Cóż, zapraszam na wątek dotyczący miłości
                        Edwarda i Belli.
                      • ne.gra Re: @ne.gra 16.08.10, 10:45
                        a) Nie pisałam tego personalnie do Ciebie. Może najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, hę? Widziałaś, żebym tę wiadomość adresowała do twojej osoby?
                        b) To nadal jest moje zdanie. Nie lubię "Zmierzchu" i nie polubię go. Jest żałosny i konwencjonalny. Przejrzyj na oczy.
                        c) A czytałaś te książki ze zrozumieniem? Patrzyłaś na to jakiego są gatunku i jakimi są reprezentantami danego gatunku? Jakie piękne sa też ze strony technicznej? O czym mówią?
                        d) Żadne moje nieszczęście, powinnaś oderwać się od tego chłamu i poczytać więcej dobrych książek.
                        e) Nie trafiłaś. Jestem bardzo ambitną osobą. I widzisz, potrafię rozmawiać o literaturze. A ty, kiedy skończyły ci się argumenty broniące Sagi weszłaś na moją osobowość (której elementem jest ambicja), o której nie masz zielonego pojęcia.
                        Więc zanim jeszcze raz powiesz coś o mojej osobie, nie mając pojęcia o mnie i o moich życiowych poczynaniach i dokonaniach, to może najpierw pomyśl: piszemy tu o książkach czy o ludzkich zachowaniach i charakterach?
                        • monika @ne.gra 16.08.10, 13:41
                          No właśnie, piszemy tu o książkach a sama się czepiasz mnie za to że lubie
                          zmierzch. I wiecie co, to nie ja to zaczęłam, to wy nie możecie pogodzić się z
                          tym, że lubie Zmierzch...
                          • bez.urazy Re: @ne.gra 16.08.10, 14:06
                            Piszemy o książkach z dziedziny literatury powaznej, a do takiej "Zmierzch" nie należy!
                            Więc, tak to Ty zaczęłaś, bo postanowiłas wszystkim udowodnić, że się mylą. No matko,
                            żegnam!
                          • ne.gra Re: @ne.gra 16.08.10, 14:40
                            Czepiam się Ciebie? Ha ha ha! Czepiam się "Zmierzchu". Napisałam o nim zle słowo. Ty mnie zjechałaś. Reszta moich wypowiedzi tyczyła się tego, że mnie zjechałaś, bo powiedziałam coś złego o "Zmierzchu".
                            To wszystko jest żałosne, nie będę z Tobą rozmawiać.
                        • monika Re: @ne.gra 16.08.10, 13:46
                          - Nie trafiłaś. Jestem bardzo ambitną osobą. <br />
                          Ale masz mniemanie o sobie -.-
                          • monika Re: @ne.gra 16.08.10, 13:49
                            Może się mylę, ale wydaje mi sie że ambitne osoby potrafią zaakceptować czyjeś
                            zainteresowania bez słowa krytyki.
                            • ne.gra Re: @ne.gra 16.08.10, 14:45
                              Mam normalne mniemanie o sobie. Jestem ambitna. Stawiam sobie cele i wszystko mi się w życiu udaje. Co, mam się korzyć, rzucać po ziemi i płakać, żeby udowodnić jaka to zwykła jestem? Nie, nie jestem zwykła. I zrozum - krytykuję KSIĄŻKĘ nie CZŁOWIEKA (w tym wypadku ciebie). Tak trudno to pojąć? Nie podoba mi się! Mam na to argumenty! Takie jest MOJE ZDANIE.
                              I jeszcze raz powiesz coś złego na mój temat - wypisze Ci listę moich osiągnięć do cholery jasnej. Wtedy porozmawiamy.
                              I gdybyś nie zauważyła - jakoś idzie mi lepiej z zawieraniem przyjaznych i (co bardzo ważne) wartościowych znajomości w tym wątku i na tym forum.

                              Poza tym wszyscy tutaj są chyba o siebie zazdrośni. Nie ważne co powiem - jestem zła i się przechwalam. Pogódź się z tym, że "Zmierzch" nam się nie podoba i, kurde!, jesteśmy ambitni.
                              • monika @ne.gra 17.08.10, 12:24
                                Po co te nerwy od razu? spokojnie xDD
                                • ne.gra Re: @ne.gra 17.08.10, 14:38
                                  Po co? Bo 5 ludzi próbuje Ci coś wytłumaczyć, a ty dalej swoje... I to jeszcze jakoś totalnie na przekór nam wszystkim. Jak chcesz nam wmawiać, że ten chłam to literatura ambitna, to może w ogóle nic nie pisz. I czytaj ZE ZROZUMIENIEM. I nie pisz nic o mojej osobowości, bo gó... o niej wiesz : *
                                  • monika @ne.gra 18.08.10, 16:31
                                    I od razu widać kogo co boli ;]
                                  • monika @ne.gra 18.08.10, 21:43
                                    Dobra, mam nadzieje że słowo przepraszam wystarczy, ale dalej będę obstawiać
                                    przy swoim. A żeby było jeszcze milej to przepraszam wszystkich, których
                                    uraziłam a zwłaszcza ciebie - ne.gra wink pozdrawiam ;D
                                    • ne.gra Re: @ne.gra 18.08.10, 23:15
                                      W kwestii tego, że zaczęłaś się czepiać mojej osobowości, ok, niech Ci będzie. Chociaż powiem Ci, że mnie na tyle zirytowałaś, że w rzeczywistości zapewne dałabym sobie większe pole do popisu i zdecydowanie byłabym mniej grzeczna. Bo może twoje zdanie o mojej osobowości tak czy inaczej miałabym w głębokim poważaniu, ale z daleka ode mnie, jeśli chcesz się wypowiadać o moich charakterze, poglądach, opiniach, cechach i osobowości nie znając mnie osobiście. Nie rób tego, bo gó... (za przeproszeniem) o mnie wiesz.
                                      Co do obstawania przy swoim i "bólu" - nie cierpię "Zmierzchu" i przyjmij do wiadomości iż NIE jest on książką AMBITNĄ. I już. To nawet nie chodzi o moje racje - po prostu trafiło mi się bycie za czymś, co jest prawdą. Może się podobać, nie przeczę, przecież tylu ludzi to potwierdza. Ale nie jest to literatura piękna, nie jest to literatura z wyższej półki. Poczytaj więcej różnorodnych dzieł, to przekonasz się, że istnieją tony książek ambitniejszych, ciekawszych, piękniejszych i zdecydowanie bardziej wciągających i pociągających.
                                      Buźka, życzę Ci miłej i pomocnej bibliotekarki w liceum.
                                      • monika Re: @ne.gra 19.08.10, 20:18
                                        No przecież przeprosiłam
                          • azi1002 @monika 16.08.10, 17:56
                            Ma do takiego mniemania podstawy (to nie jest sarkazm, niech się ne.gra nie
                            obraża).
                • monika @timestealer 15.08.10, 20:04
                  sugerujesz że jestem ograniczona umysłowo??
                  • bez.urazy Re: @timestealer 15.08.10, 21:55
                    Zgroza!
                  • timestealer Re: @timestealer 16.08.10, 12:16
                    nie. zadziwiające jest to, że wszystkie wypowiedzi, które wypowiadane są ogólnie, Ty
                    odbierasz jako atak na Ciebie. zejdź z nas słońce, bo to się staje nudne. chcesz
                    podyskutować? pogadać? fajnie, że wyrażasz swoje zdanie chociażby w temacie o
                    książkach Henninga Mankella, ale nie porywaj się z motyką na słońce, bo ani Ty nam nie
                    wmówisz, że "Zmierzch" to saga ambitna, ani my Tobie, że to płytkie.

                    zasada nr. 2:ja nigdy niczego nie sugeruję. jeśli już, to mogę coś powiedzieć wprost i w
                    tym wypadku mówię, że jesteś nieświadomym odbiorcą produktu dla mas, dodatkowo
                    nieobiektywnym i zamiast kulturalnie dyskutować, to się tylko kłócimy. jeśli szukasz
                    zaczepki czy okazji do 'heroicznej obrony sagi, jako najlepsza pro fanka' i chcesz nas
                    nawracać, to my podziękujemy, wolimy pozostać po ciemnej stronie mocy. nie podoba Ci
                    się? nikt Cię tu nie trzyma.
                    zaakceptujesz fakt, że w tej kwestii się nie zgodzimy, ale chcesz pogadać o innych
                    pozycjach książkowych? proszę bardzo, z chęcią pogadamy.

                    tylko błagam Cię, zdecyduj się na coś, bo doprowadza mnie to szewskiej pasji, że widzisz
                    atak na Ciebie bądź "Zmierzch" tam, gdzie go nie ma.

                    pozdrawiam.
                    • monika @timestealer 16.08.10, 13:45
                      Wcale nie jestem jakąś wielką fanką Zmierzchu, po prostu spodobał mi się tak jak
                      tobie te inne książki. Nie możecie tego zaakceptować? Widać jacy jesteście
                      tolerancyjni. A Harry Potter jest naprawdę ambitny, tak? Czytałam i spodobał mi
                      się ale nie uważam żeby był ambitniejszy od innych.
                      • timestealer Re: @monika 16.08.10, 14:45
                        tak, jesteśmy bandą nietolerancyjnych gburów z wygórowanym ego, stoimy na
                        piedestałach własnych światków, gdzie wszystko kręci się wokół nas i naszych ambitnych
                        książek.



                        ja jestem grzeczna dziewczynka, i będę tłumaczyć: nie, akceptujemy to, że Zmierzch Ci się
                        podoba. tylko nie mów, że to literatura ambitna. rozważmy jeszcze kwestię dlaczego
                        (przecież wolność słowa itd): otóż dlatego, że od tego masz 1276439289372 innych
                        wątków na kocie i wystarczająco dużo swobody, by podzielić się tym swoim, w gruncie
                        rzeczy co najmniej mocno naciągniętym, poglądem. takich sformuowań nie wciska się w
                        miejsca takie jak te, obok Palahniuka, Słomczyńskiego i Balzacka. dlaczego? bo Meyer nie
                        dorasta im do pięt i jak na razie nie widać, by cokolwiek to zmieniało. mam nadzieję, że
                        załapałaś drobną różnicę pomiędzy akceptowaniem tego, co lubisz i negowaniem
                        wywyższania treści Zmierzchu i zdolności jej autorki.

                        jeśli chodzi o Harrego: podaj mi proszę dokładną wypowiedź i jej autora w której stwierdza,
                        że Harry Potter jest ambitny. bo może to ja jestem ślepa, a może to Ty widzisz to czego
                        nie trzeba, ale była cała rozmowa na temat tego, że Rowling jest kiepska <fragmenty
                        poniżej> :

                        jej styl pisania pozostawia wiele do
                        życzenia. No i niestety brak jej realizmy postaci. Już tłumacze.. Postacie są
                        zbyt suche, są zbyt idealni. gdzie podziały się jakieś wady, czy małe dziwactwa?

                        by anielica54

                        ogólnie czytając wszystkie części miałam wrażenie (choć to może tylko moje
                        chore odczucia) niespójności.
                        poza tym, o ile tom pierwszy to opowiastka raczej dla dzieci, czy coś z tego klimatu, gdzie
                        wszystko jest wyidealizowane, świetne i dobrze się kończy, przechodzi do części ostatnich,
                        gdzie wszystko jest złe, ciemne, mroczne, depresyjne
                        .
                        by me

                        czy

                        Oj, mili swoje wady ^^ Harry był nadambitny i zbyt samodzielny, Ron nie mógł się
                        pogodzić ze sławą Harry'ego, a Hermiona zbyt ufała książkom... : )

                        by ne.gra

                        temat Harrego poruszony był w związku z książkami z dzieciństwa.

                      • ridiculous Re: @monika 16.08.10, 18:18
                        Wydaję mi się, że jesteś przewrażliwiona. Wszystko odbierasz jako atak na siebie a nie
                        sądzę, by ktoś miał zamiar Cię atakować. Trochę więcej dystansu do siebie i 'Zmierzchu'.
                        Wszyscy tolerują to, że lubisz sagę tylko traktowanie jej jako książki niebanalnej i ambitnej
                        jest nie na miejscu w efekcie czego nie powinna być ona wymieniona w tym temacie.
                        Mogłybyśmy podyskutować o 'Twilight' w temacie obejmującym książki ogólnie, nie w
                        zakresie ambitnych. I słońce, brak argumentów nie usprawiedliwia Cię by osądzać charakter
                        innych, bo nie to jest przedmiotem dyskusji. Wiecie co, zaczyna mi się nudzić to, że w
                        każdym temacie musi być napomknięta saga. Na kotku funkcjonuje jako taki odnośnik.
                        Niedługo nie zaskoczy mnie, gdy natknę się na coś takiego: 'Lubicie gotować?' 'Nie, ale
                        lubię czytać Zmierzch (miejsce na jakieś wirtualne serduszko)'.
                    • azi1002 Re: @timestealer 16.08.10, 18:07
                      Święta racja. Powiedziałaś wszystko, co ja mogłabym chcieć @monice powiedzieć.
                      *Kończmy już tę polemikę, prooszę*
                      • timestealer Re: @azi 16.08.10, 18:15
                        tak, @azi(chyba, po koleżeńsku, mogę sobie darować te cyferki;>wink też tak sądzę bo jeszcze
                        chwila, a ogarnie mnie szał i psychoza maniakalna- matko Boska, uchowaj. swoją drogę, ojj,
                        zaniedbałam naszą pogadankę o Słomczyńskim- już pokutuję : )
                    • monika @timestealer 17.08.10, 12:23
                      Dzięki za pozdrowienia ;]
      • azi1002 @monika 16.08.10, 18:01
        Wątpię. Mojej miłości do Hamleta i "Hamleta" nic i nikt nie przebije.
        Nazywanie 'Zmierzchu' ambitną książką jest świętokradztwem.
        A 'ambitna książka' nie musi oznaczać: 'ciekawa'
    • timestealer drobne ogłoszenie duszpasterskie 14.08.10, 15:15
      na początek, chciałam podziękować. wszystkim, za to (że choć trochę trwało, żeby się
      temat rozkręcił) się wypowiadają, że można poprowadzić rozmowę na wysokim poziome,
      podyskutować, wiele się od każdego wypowiadającego się nauczyć i może nieco przyczynić
      się do wzrostu poziomu, na którym nasz kotek stoi.
      w szczególności, naszym koleżankom (chyba mogę tak się zwracać?) ne.gra i llena za to, że
      czuwają nad przebiegiem rozmowy i dbają o to, aby dyskusja nie podupadła.
      ja, przyznam bez bicia, na komputerze ostatnio spędzam czasu niewiele, a jeśli już to w
      wyjątkowo nietypowych godzinach, bo przeżywam właśnie ważne rozgrywki w tenisa
      ziemnego, a to dla mnie wyjątkowo ważne, lecz nie mogę tak często brać udział w dyskusji,
      jak bym tego chciała. odpokutuję, obiecuję.
      następnie. nikt się tu rządzić nie będzie, a w szczególności nie ja. wszyscy jesteśmy równi i
      po to tutaj, by pogadać. chciałam zaznaczyć (bo może nie zostało to tak jasno
      przedstawione) że, przynajmniej dla mnie, wiek, liczba przeczytanych książek czy cokolwiek
      innego w ogóle się nie liczy. jedyne co, to wymagamy pewnego obiektywizmu i realizmu
      odnośnie treści czy autora, by móc trafnie zweryfikować talent (bądź jego brak) oraz
      otwartość umysłu na nowe tytuły ; ) dlatego jeśli masz coś ciekawego do
      powiedzenia/podzielenia się, pisz! i nie bój się, że Cię zjemy, bo stwierdzenie 'literatura
      ambitna' ma tak wiele odsłon, kolorów i odcieni, że na pewno znajdzie się ten właściwy, a ja
      również nie czuję się kimś upoważnionym do oceniania, co literaturą ambitną jest.

      tyle ode mnie. szczerze? nie spodziewałam się, że tak fajnie (choć wiem, że z mojej strony
      nieco w skromnym wydaniu) można tu rozmawiać. nieskromnie proszę o więcej.

      Wasza,
      timestealer
    • zmayslona13 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 15:48
      Moim ulubionym autorem jest Henning Mankell- potrafi poprowadzić sprawę o wielu skomplikowanych wątkach, sprawy neiłatwe i zaplątane. Pisze jezykiem, który naturalnie potrafi człowieka zrelaksować, pomimo, że morderstwa nie wydają się ku temu dobrą domeną. Oprócz tego rzecz dzieje się w Szwecji- czyli nei oklepanej Anglii czy Ameryce ani znajomej Polsce, ale kraju zwyczajnym, jak nasza ojczyzna- dzięki temu pzonaje sie poniekąd inną kulturę, ale nie mamy na stronnicach jakiegoś wyidealizowanego mocarstwa.
      • timestealer @zamyslona13 14.08.10, 15:52
        jeśli mam być szczera, nie słyszałam o kimś takim. ale faktycznie, wybranie Szwecji jako
        miejsca akcji jest ciekawym posunięciem. pisze thrillery/horrory, dobrze zrozumiałam?

        no i witamy i zapraszamy do częstszej wypowiedzi ; )
      • ne.gra @zmayslona13 14.08.10, 19:38
        Jako nowa miłośniczka kryminałów (kiedyś je tylko lubiłam) jestem bardzo zachęcona do przeczytania - kocham Szwecję i historie z zagadkami! : ) a jeszcze jak ktoś pisze mądrym językiem i czyni ze swojej książki coś więcej niż opowiastkę, poruszając ważne tematy - wow, jak najbardziej wędruje na listę "do przeczytania".
      • monika @zmayslona13 15.08.10, 20:15
        Mam nadzieje że mogę tu napisać coś innego niż Zmierzch - A więc, nie czytałam
        książek Henninga Mankella ,ale oglądam na polsacie Wallandera i strasznie mi sie
        podoba! Mam zamiar kupić te książki, szukałam gdzie mogłam ale niestety nie mogę
        znaleźć...
    • thuskawka Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 15:58
      wolę inne książki. tzn. takie bardziej młodzieżowe.
      może po prostu jeszcze nie dorosłam do ambitniejszych powieści. c;
    • ridiculous Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 16:07
      Kinga przeczytałam tylko 'Lśnienie'. Nie jest jakieś bardzo zachwycające, ale mi się podoba.
      Dobrze napisane. Pomysł znakomity, rodzina 'uwięziona' w hotelu w górach, bez dostępu do
      świata i tajemnicza moc budynku. Cała historia jest dobrze skonstruowana. ale czemu, pytam
      się, King musiał wprowadzić tam te żywopłoty? Wydaję mi się to tandetne. Psuje mi całą
      grozę. Poza tym bez jakichś większych zastrzeżeń. Muszę sięgnąć jeszcze po jakąś pozycje.
      • timestealer "Lśnienie" 14.08.10, 21:08
        czy mi się tylko wydaje, czy powstał film na podstawie tej książki?...suspicious
        • ne.gra Re: "Lśnienie" 14.08.10, 22:35
          Taak, i nawet chyba pisałam, że uwielbiam ten film, totalnie. Jest Kubricka! Obejrzyjcie coś Kubricka i od razu się zakochacie.
          • ridiculous Re: "Lśnienie" 16.08.10, 18:21
            O, skoro film dobry, to muszę obejrzeć. Zachęciłaś mnie, bo nie byłam do końca przekonana
            czy się do tego zabierać.
    • nearlaify Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 16:21
      "Sześć Dominika" Anny Łaciny, czytał ktoś? wink Bardzo przyjemna komedia!
      Lubię Brandersona, nie wiem czy ktoś o nim słyszał."Zmierzchu" nie trawię, i za
      wszelką cenę chciałabym wymazać jeden z elementów mojej przeszłości - to jest
      fascynacją tą sagą. Wybaczcie mi to =) Ale "Intruza" lubię, choć momentami mnie
      przynudzał. ;D "Romeo i Julia" to fajna książka, ta samo jak "Zemsta". Podobno
      przyjemną lekturą jest "Mistrz i Małgorzata", ale to już przekonam się we
      wrześniu smile
      • nearlaify A Pauhlo Coelho? 14.08.10, 16:31
        Na mojej półce stoi jego "Pielgrzym"... Ale jak na razie nie miałam czasu do
        niej zerknąć, więc skłaniam się do Was z pytaniem, czy warto?
        • timestealer Re: A Pauhlo Coelho? 14.08.10, 16:42
          warto : ) ja przebrnęłam przez Alchemika i Weronika Postanawia Umrzeć i to literatura, która
          zmusza do przemyśleń nad własnym życiem i uczy z niego korzystać. choć niektórzy
          twierdzą, że jest przereklamowany, czy to po prostu wiele hałasu o nic to uważam, że to
          pisarz, którego przynajmniej jedną pozycję trzeba przeczytać
          • ne.gra Re: A Pauhlo Coelho? 14.08.10, 19:45
            Osobiście bardzo go nie lubię. Czytałam osławione "11 minut" i nie mogłam dać sobie z tym rady... Za to "Weronika postanawia umrzeć" mi się podobało, ale "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam" już nie. Jakoś mi się wydaje że trochę zbyt grafomański jest ^^ i jakiś aż zbyt natchniony, jakby już pisał książki utartym schematem wieszcza ludzkości, dobrego ducha, który zawsze Ci powie "i tak jest iskierka nadziei" używając do tego pełnych nadziei historii.
            • bez.urazy Re: A Pauhlo Coelho? 14.08.10, 21:32
              Ja też za nim nie przepadam. Złote Myśli Coelho, którymi raczą na lewo i prawo jego
              zagorzałe fanki, są dla mnie strasznie banalne i przesadzone, niepotrzebnie stylizowane
              na "głębokie", a do tego mało odkrywcze.
              W zamian polecam Kołakowskiego ; )
      • azi1002 @nearlaify 15.08.10, 11:41
        "Zemstę'' też lubię - pamiętam, ze gdy mieliśmy ją w klasie jako lekturę,
        przeczytałam ją z sześć razy. A potem, jako jedyna dostałam piątkę z
        niezapowiedzianej kartkówki - najwyższa ocena, po mojej, była tróją. Nie wiem
        nawet, czy nie tróją minus.
        Generalnie podobają mi się komedie Fredry.
    • llena Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 16:30
      Jak forum się rozwinęło ;];]
    • evanescence24 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 16:39
      zawsze uważałam się za osobę dość oczytaną, ale jak tak patrzę na Wasze
      wypowiedzi, to czuję się głupia. ; p
    • anielica54 Krótka Wypowiedź o ambicjach pani Rowling 14.08.10, 17:18
      Ktoś wyżej wymienił panią R. jako ambitną pisarkę, z czym nie do końca mogę się
      zgodzić.
      Oczywiście w porównaniu z S. Mayer autorka sagi o Potterze miała niezliczoną
      liczbę ciekawych pomysłów i wątków jednak jej styl pisania pozostawia wiele do
      życzenia. No i niestety brak jej realizmy postaci. Już tłumacze.. Postacie są
      zbyt suche, są zbyt idealni. gdzie podziały się jakieś wady, czy małe dziwactwa?
      Jednak cała saga wciąga i czytam ja już chyba czwarty raz. smirk
      • ne.gra Re: Krótka Wypowiedź o ambicjach pani Rowling 14.08.10, 20:01
        Oj, mili swoje wady ^^ Harry był nadambitny i zbyt samodzielny, Ron nie mógł się pogodzić ze sławą Harry'ego, a Hermiona zbyt ufała książkom... : ) ale to dlatego, że "Harry Potter" jest moim nałogiem od czasu, kiedy pojawił się w Polsce - taki sentyment z czasów dzieciństwa. Wielki sentyment. Wręcz uczucie.
        • azi1002 Przedmowa 14.08.10, 20:26
          Tak się tu niegrzecznie wepchałam. Więc wbiję ten post pomiędzy mój post a ten
          poprzedni.
          Mogę się dołączyć?
        • timestealer Re: Krótka Wypowiedź o ambicjach pani Rowling 14.08.10, 20:53
          Rowling wybitna nie jest. miała ciekawy pomysł, fakt. ale później, sposób w jaki przedstawia
          chociażby postać Harrego, jego przemyślenia, zachowania, nie jest spójne z poprzednimi
          częściami. ogólnie czytając wszystkie części miałam wrażenie (choć to może tylko moje
          chore odczucia) niespójności.
          poza tym, o ile tom pierwszy to opowiastka raczej dla dzieci, czy coś z tego klimatu, gdzie
          wszystko jest wyidealizowane, świetne i dobrze się kończy, przechodzi do części ostatnich,
          gdzie wszystko jest złe, ciemne, mroczne, depresyjne.

          dlatego przeczytała dla zasady i nie zachwyciło mnie to. choć w 100% szanuję ludzi, którzy
          lubią Pottera
    • azi1002 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 20:21
      Czy Shakespeare'a liczysz do ambitnych książek? Uwielbiam go, więc mam nadzieję,
      że tak. Moim ulubionym dramatem napisanym przez tegoż... hmmm... człowieka jest
      (a jakże!)... 'Hamlet'.
      Oprócz tego czytuję Jane Austen, Conan Doyle'a (opowiadania o Holmesie 'pisane'
      przez doktora Watsona, ale te najwcześniejsze) Joe Alexa, Agatę Christie.
      A konkretne pozycje? 'Przeminęło z Wiatrem', 'Stowarzyszenie Umarłych Poetów'
      oraz 'Życie snem'.
      A a propos Słomczyńskiego: czytał ktoś 'Pegaz zdębiał'?

      Jak sobie o czymś jeszcze przypomnę, napiszę.
      Kapitalnie, że na tym forum są osoby, które uważają, że są inne, i co
      ważniejsze, lepsze, książki od 'Zmierzchu'.
      • azi1002 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 20:35
        'Mikołajka' też kocham. I 'Dynastię Miziołków' - nie śmiać się proszę!
        Tolkiena też lubię, ale czytałam tylko 'Trylogię'.
        'Pottery' przeczytałam wszystkie.
        A w 'Romeo i Julii' najbardziej podoba mi się język, a sam fabuła - trochę
        naiwna. I bodajże nie uważam ani jednego z najsłynniejszych kochanków na
        dojrzałych ponad wiek i sądzę, że to wcale nie była 'wielka miłość'. Jeśli ktoś
        się na zgadza, to chętnie podyskutuję.
        • timestealer @azi1002 14.08.10, 20:49
          aaaa, już Cię wielbię i ubóstwiam <333
          a teraz na spokojniej: Joe Alex to mój pierwszy 'ulubiony' pisarz. możesz powiedzieć coś
          więcej? jakie książki czytałaś?

          nie, nie czytałam tej książki Słomczyńskiego. jeśli chodzi o pozycje, które wydał pod
          własnym nazwiskiem, to miałam w łapce może jedną. ostatnimi czasy byłam bardziej
          skoncentrowana na poznawaniu całej jego twórczości jako Alexa i Kwaśniewskiego.

          przebrnęłam też przez całego Pottera. dla zasady.

          ach, i mamy zaszczyt powitać Cię u nas : ) pytanie o 'przyjęcie' jest zbyteczne. miłej
          rozmowy ; )
          • azi1002 Re: @azi1002 14.08.10, 20:59
            Powiem wam jak zginął
            Śmierć mówi w moim imieniu
            Jesteś tylko diabłem
            Cichym ścigałam go lotem
            Piekło jest we mnie
            Zmącony spokój Pani Labiryntu
            Gdzie przykazań brak dziesięciu
            Cicha jak ostatnie tchnienie
            Czyli przepisane od cioci Wikipedii wszystkie tytuły książek - bo wszystkie
            przeczytałam. Ostatnio, tj. jakieś dwa tygodnie temu przeczytałam "Gdzie
            przykazań..."
            "Pegaz zdębiał" to książeczka z poezją absurdu - autorstwa pana Słomczyńskiego.
            Dziękuję za ciepłe powitanie...
            • timestealer Re: @azi1002 <czyli rozprawka o Słomczyńskim> 16.08.10, 18:22
              ja też, ja też!

              choć sobie flaki wyprułam żeby znaleźć w mojej dziurze "Niechaj Odnajdą Swoich Wrogów
              (W Antologii Pod Szlachetnym Koniem) no i "Czarne Okręty". w mojej kochanej mieścinie
              antykwariatów jest jak na lekarstwo, wszyscy mnie tam znają no i nie powiem, dziwnie się na
              mnie patrzyli, jak pytałam. kupuję książki głównie tam, bo pomału nie wiem, co mam
              kupować. także przez powyższe dwa tytuły nie przebrnęłam, ale jeszcze je kiedyś złapię ;3

              z ciekawości, jak 'go znalazłaś'? <3
              • azi1002 @timestealer 16.08.10, 20:41
                Polecieli mi... hmm... krewni - Mama i Babcie cioteczne. Za ich poradą
                przeczytałam pierwszą z jego książek. Następne pochłonęłam z jak najbardziej
                własnej inicjatywy.
                Też jestem w posiadaniu 'Czarnych okrętów', ale na razie nie zmobilizowałam się,
                aby przeczytać.
                Z ciekawości (tongue_out): czy zdarzyło Ci się kiedyś rozwiązać jedną z zagadek? Na
                zasadzie: wiem, bo wydedukowałam? A nie: wiem, bo zgadłam (łał, jaki fart)?
                • azi1002 Re: @timestealer 16.08.10, 20:48
                  *poleciły, błąd... Ech...
              • azi1002 @timestealer 16.08.10, 20:46
                O, rany, właśnie zauważyłam, że napisałam, że "Pegaz zdębiał' został napisany
                przez Słomczyńskiego.
                To był Barańczak, ups.
                Przepraszam, przepraszam, przepraszam.
                Pewnie dlatego się pomyliłam, bo obaj tłumaczyli Szekspira... Cała ja...
      • anielica54 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 20:44
        Oczywiście, ze Szekspir należy do ambitnych pisarzy. Uwielbiam tego dramaturga
        za jego lekkość pióra i niebanalność.
        ,, Cóż czytasz, mości książę? Słowa, słowa, słowa.” Hamlet wymiata.
        • azi1002 Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 21:07
          Shakespeare ma kapitalne poczucie humoru i nie zgadzam się z tezą (gdzieś
          wyczytaną), że jest ono przestarzałe i dla człowieka XX i XXI wieku niezrozumiałe.
          Jeden z moich ulubionych fragmentów 'Hamleta' to ten po zabójstwie Poloniusza -
          nie będę przytaczać, powiem, że jest to akt IV - scena druga i trzecia, czyli o
          kolacji, gdzie nie on je, lecz jego jedzą (Poloniusza, oczywiście).

          Usiłowałam kiedyś przeczytać 'Hamleta' po angielsku - zbyt wysoki poziom, ech...

          Czy ktoś oglądał ekranizację tegoż dramatu w reżyserii Kennetha Branagha?
        • ne.gra Re: w stronę Swanna, czyli Klub Książki Ambitniej 14.08.10, 21:33
          "Hamlet" to jeden z najpiękniejszych utworów jakie w całym moim życiu czytałam.
          I jedna z najlepszych sztuk w teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu, widziana przeze mnie dwa razy. Oba dzieła - niesamowite.
          • azi1002 @ne.gra 15.08.10, 10:19
            Odkąd polubiłam "Hamleta" za... hm... coś więcej, niż gęsto sypiące się trupy
            (tak, teraz dojrzalej, niż 4 lata temu patrze na literaturę), zawsze chciałam
            zobaczyć ten dramat na scenie. Mieszkam w Krakowie, ale mimo naszej mnogości
            teatrów, nie miałam okazji.
            Muszę zadowalać się filmami: oglądałam wersję Teatru BBC; kiedyś tam przeze mnie
            wspomniany film w reżyserii K. Branagha (ciekawie zrobiona: Ofelia - kochanką
            Hamleta, Fortynbras - zdobywcą zamku Elsynor; cała akcja dzieje się w XIX lub XX
            wieku) oraz kawałek rosyjskiego "Gamleta" (oni tam nie wymawiają "H") w
            reżyserii Grigorija Kozincewa (właśnie, muszę skończyć ten film).
            Jeśli chodzi o teatr, chciałabym obejrzeć wersję tego dramatu z W. Wysockim w
            roli głównej. Wiele o tym spektaklu słyszałam świetnych opinii. Niestety, to już
            niemożliwe - Włodzimierz Wysocki... cóż, nie żyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka