Dodaj do ulubionych

Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : )

    • dynka_klaudynka Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 17:50
      a ja pamiętam jak miałam ok.4 latka i powstawała polska viva i mtv i Britney która jest moją
      idolką od dzieciństwa smile
    • agnes_ Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 17:52
      miałam rower z koralikami! i getry z muszką miki i bluzę ze smerfami! XD
      i robiłam kotlety z piasku.
      i oglądałam bajki disneja i pluto. < 33
      i przede wszystkim kevin sam w domu co roku.
    • aveugle O tak! 07.08.10, 17:57
      najlepiej pamiętam koraliki na szprychach no i robienie przeróżnych potraw z
      trawy, kamieni i błota... mmmm i te bajki <3 To były czasy!
    • slodki_piernik jej 07.08.10, 17:58
      świetny wątek dziewczyno !
      Podziw.
      Masz rację. Dużo się zmieniło i teraz zamiast bajek typu 101 dalmatyńczyków, które mają
      jakiś przekaz albo Kubuś Puchatek, są głupie bajki, również disney`a, które robią z
      umysłów jakiś kisiel czy coś podobnego, które samo nie potrafi funkcjonować.
      Muzyka również się zmieniła. Kiedyś były piosenki fasolek itp a teraz jakieś bezzsensowne i
      dzieci nie mają pojęcia o co w nich chodzi.
      Zabawy na dworze zmieniły się w gry komputerowe i play station i te rzeczy robię sieczkę z
      mózgu.
      Nic dodać nic ująć ;]

      Ja pamiętam jak grałyśmy z koleżankami w gumę i dochodziłyśmy do paluszków.
      Albo śpiewałyśmy Apologize Enricque Inglesiasa.
      To są niezapomniane chwile.
    • julka_18 cudowny wątek.. :) 07.08.10, 18:04
      u mnie było podobnie. od najmniejszych lat bawiłam się w "układanie
      robaczków". zabawa polegała na tym, że zbierałam wszystkie dżdżownice
      po ulewie, wnosiłam do domu kryjąc je przed mamą i tatą, zanosiłam
      do pokoju, kładłam na karteczce i układałam: od najdłuższej dżdżownicy
      do najkrótszej. a potem od najgrubszej do najchudszej. wieczorami
      najczęściej oglądałam Gumisie, Smerfy czy Duszka Kacperka. bawiłam się
      z bratem w niewolnika i króla - niewolnik to był koń i nosił drugą osobą
      na plecach klęcząc przy tym. w słoneczne dni rysowaliśmy z kolegami kredą
      drogę, którą mieliśmy strzelać kapsle po piwie, które znaleźliśmy. z koleżankami
      grałam w kolory czy w klasy... ahh, to były czasy... świetny wątek założyłaś. smile
    • xxjustynaxx Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 18:05
      Nie pamiętam tych czasów dobrze, ale i tak były wspaniałe.
      No i słuchanie Dżemu;D
      Z mojego dzieciństwa z zabaw to pamiętam klas, berek w chowanego.
      No i w wczesnym dzieciństwie nie miałam kompa Psp czy czegoś jeszcze wtedy
      wystarczyli znajomi i było super;D
      A teraz?? Znajomi na imprezach ruszyć się na spacer nie chcą ani nic.
      Świat się zepsuł a My razem z nim...
    • yzz. Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 18:16
      lata 90. miały swój niezapomniany urok...
      pamiętam czasy, kiedy nie było Hannah Montany i całej stacji Disney Channel, a
      do kin wchodziła Królewna Śnieżka...
    • nearlaify Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 18:38
      Kurde, czytając to, aż mi łezka poleciała, choć cały czas się uśmiechałam. : )
      Nigdy nie zapomnę gumy do skakania, gry telewizyjnej, Kaczora Donalda. To były
      czasy!!!
    • joan. mhm. 07.08.10, 18:47
      Masz rację wtedy było inaczej. Więcej osób spędzało czas na świeżym powietrzu. Nie to
      co teraz.
      Pamiętam, że z kolegami robiłam tak zwane "bazy". .. w krzakach, na drzewach w starych
      domach...itd.
      Było naprawdę fajnie.
      • asiula39 Re: mhm. 07.08.10, 19:08
        oprócz tego wszystkiego, o czym pisałyście, to ja jeszcze zawsze nakrywałam stół wielkim kocem, do środka wkładałam lampkę i miałam super bazę ;D
    • just.breathe Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 19:18
      niestety ja urodziłam się pod koniec lat '90 ...A dokładniej '97. Choć takie "zwyczaje"
      panowały przecież jeszcze do co najmniej 2003 roku. wink Pamiętam, jak z koleżankami i
      jednym kolegom bawiliśmy się w "Mamę i tatę" i ja zazwyczaj byłam rodzącą matką. tongue_out Albo
      zabawa w "Siostry" która mogła trwać przez 3 godziny... Pamiętam także, jak wtedy
      uwielbiałam bawić się lalkami... Albo jak tworzyliśmy prymitywny sklep. Sprzedawaliśmy błoto
      na liściu ( budyń na talerzyku) i takie inne różne dziwactwa. A pieniędzmi były liście. Ach... Albo
      tak jak wy, bawiłam sie w "Policjantów i złodziei". Nie miałam kolekcji kapsli , ale często
      patrzałam, jak inni się bawią. Jadaliśmy lody wodne za 50 gr. Zdobywało się "szacunek" gdy
      trafiło się na czarnego loda wodnego. Ach.. to było świetne... smile
      • alysoona Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 19:24
        Ja jestem '94. I wolałabym wrócić do lat 99-06. Okres przedszkolny, i
        podstawówkowy był najlepszy. Granie w gumę w czasie przerw, picie ze szklanych
        butelek lemoniad, i wszystko inne to co zostało już wymienione wyżej... surprised
    • aniaaax3 Lata 90. 07.08.10, 19:40
      urodziłam się w 1997r. i nie które rzeczy były inne niż teraz : )
      pamiętam jak rano leciała ''jedyneczka'' lub ''teletubisie'' i wpatrzona w ekran nie mogłam
      oderwać oczu od telewizora ^^ nigdy nie zapomnę jak razem ze starszą siostrą i
      dziewczynkami z podwórka zachwycałyśmy się czarnym kundelkiem koleżanki : D moja o
      6 lat starsza siostra, słuchała wtedy Britney, Spice Girls, Ich Troje i co wieczór
      oglądała ''zbuntowanego anioła'' : D oczywiście ja ją naśladowałam, bo chciałam być taka
      jak ona : ) i oczywiście wieczorem oglądałam ''boba budowniczego'' lub ''kubusia
      puchatka'' : ) i nie zapomnę bajek na kasetach, czyli najlepszego disneya <3 ah, cudowne
      czasy big_grin
    • schwarzy Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 19:44
      Generalnie niestety tego nie pamiętam, bo urodziłam się w 1997. Więc jakiekolwiek wspomnienia pochodzą najwcześniej z roku 2000, chyba jakoś tak.
      Programy takie jak 5-10-15, oglądałam jakoś do roku 2007. Coca-coli nie piłam, chipsy też rzadko jadłam. Mama zawsze pilnowała, żebym się zdrowo odżywiała. Dopiero od jakoś 4 klasy podstawówki się to u mnie zaczęło.
      Owszem, słuchałam takiej muzyki jak Ich troje, Iglesias, Riki Martin, Madonna. I teraz nie uległam popkulturze, słucham reggae, rock, metal. Zaczynając na Natural dread killaz, a kończąc na System of a down, Slipknot, Sabaton.
      Co do bajek, to gumisie, smurfy, krecik, reksio. Głównie bajki tego pokroju, miałam pełno kaset video z takim rzeczami i zawsze gdy byłam chora, przenosiłam sobie kołdrę przed telewizor i puszczałam.
      Zbierałam zabawki z kinder niespodzianki, różne tazosy z chipsów, pokemony itp.
      Pamiętam, że ulubionym przysmakiem był kotlet schabowy, który kiedyś mogłam jeść tonami, a obecnie boję się go tchnąć. A co do picia, to chyba herbata owocowa.
      Worki na buty do szkoły ? Tak, miały zabawne wzorki. Mówiąc szczerze to do dziś, preferuję tą modę. Nie noszę butów jak większość w torebkach z croppa, addidasa - tylkow właśnie w workach z zabawnymi naszywkami.
      • mika292 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegasusie" : 07.08.10, 20:01
        Ależ to nie były tylko lata 90! Jestem z roku 97 i doskonale pamiętam "Niekończącą się Opowieść", pokemony w "Chitosach", zabawki w kinder-niespodziankach (do tej pory mam całe pudełko - zbierałam razem z siostrą ;-]), zabawy na trzepaku, podchody, policjanci i złodzieje, oranżada "Heleny", zabawy pierwszymi lalkami Myscene (to było, co prawda później), no i pies pluto na dobranoc (do tej pory moją ulubioną planetą układu słonecznego jest Pluton, choć jest to teraz planeta karłowata ;]). Pamiętam też, że właściwie nigdy mnie w domu nie było, zawsze siedziałam z koleżankami na dworze i robiłyśmy cokolwiek, teraz rzeczywiście jest inaczej, ale cóż, wszystko jest coraz to nowsze, więc nie dziwmy się. No i pamiętam początki McDonalda i takie zabawki "Snoopy" wink Ale za to Pegazusa nie znam. Była to, z tego co wiem, gra komputerowa, a moi rodzice kupili komputer dosyć późno wink
        Pozdrawiam!
        • mika292 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegasusie" : 07.08.10, 20:02
          Chociaż nie, teraz zobaczyłam, że były to także gry z serii "Mario", a w te przecież z taką zachłannością grałam smile
    • amethysa Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 19:45
      Och... przypomniały mi się wakacje u mojej babci (ona mieszka w bloku xD).
      Zabawa w gumy, klasy, siedzenie na ławkach i bawienie się w matki swoich lalek ;
      )). Pamiętam też jak sie bawiliśmy chyba w Kotka i Myszkę, łapanego czy
      ciuciubabkę. Place zabaw były pełne dzieci. Gdy teraz popatrzę na te place z
      dzieciństwa aż żal się robi, bo są puuste... Może nie było to aż tak dawno, ale
      to i tak kompletne przeciwieństwo dzisiejszych czasów.
    • lovelena w 95 to ja się dopiero urodziłam i wole te czasy 07.08.10, 20:05
    • nikusiaa Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 20:06
      urodziłam się w '97. mam dobra pamięć i pamiętram dużo szczegułów z mojegho dzieciństwa. może nie urodziłam się na początku lat 90, ale i tak dużo zapamiętałam. teraz dzieci siedzą przed komuterami i telewizorami, nie mają nic z dzieciństwa, a to wcale dobre nie jest. dla tego ja stram się jak najbardziej korzystać z tego, ze jeszcze jestem dzieckiem, bo czas szybko mija..
    • pluszbezpluszu Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 20:44
      Dokładnie tak jak opisałaśbig_grin Aż dziwnie się to czyta gdy uświadamiasz sobie, że tak
      naprawdę obca osoba opisuje kropka w kropkę twoje dzieciństwobig_grin

      Telewizja to przede wszystkim najlepsze wieczorynki: Gumisie, Smerfy, Muminki (których
      się bałambig_grinbig_grin), "Tom i Jerry", plus niezapomniane popołudnia oglądając z bratem na RTL
      (któż teraz wie, że taka stacja istniała) Dragon Ball (co ważne z francuskim dubbingiem i
      polskim lektorem)... Tata zawsze wtedy przychodził z pracy i "wzdychał" z niezadowolenia
      gdy tylko leciała muzyczka "Dragon Bull Zet Zet Zet..."
      Plus Czarodziejka z Księzyca- z tego co pamiętam oglądałam jakoś rano na polsacie...Za
      Pokemonami nie przepadałam... "Doktor Queen"-obowiązkowa pozycja w niedzielę
      wieczorem.. i jeszcze był taki serial... "Zdarzyło się jutro"? czy coś takiego.. facet dostawał
      na wycieraczke gazetę z następnego dnia.. ooo.. albo "Viper"big_grin
      I jeszcze jedno jeśli chodzi o telewizję.. poranne seriale... zawsze gdy nie szłam do
      przedszkola bądź szkoły(dlatego też tak dobrze mi się kojarzą) na jedynce lub dwójce ok
      8/9 oglądałam "Frasier", "pan złota rączka" "Co ludzie powiedzą" itd...

      Na podwórku to zazwyczaj było skakanie przez gumę, wiszenie na trzepaku/drabinkach,
      zabawa w chowanego (szczególnie w bloku-6 piętrowym), co jeszcze... nie wiem jak to się
      nazywa odbijało się tak piłkę siatkową o blok i coś tam jeszcze robiło.. policjanci i
      złodzieje, "gangi"... W sumie gdybym wychowywała się w dzisiejszych czasach i ktoś by
      mi coś takiego zaproponował prawdopodobnie powiedziałabym by się puknął w głowębig_grin

      Pegazus- nie raz mam teraz ochotę sobię pograćbig_grin Ale szczerze mówiąc nie mam zbyt
      dobrych wspomnień z nim związanych- bo brat zawsze grał sam i mnie nie "dopuszczał", a
      ja zazwyczaj siedziałam gapiłam się jak on gra i się nudziłam...

      Kasety Video... Jaaa.. bajki Disneya(nie to co teraz chłam nad chłamy) Mulan, 101
      dalmatyńczyków, pinokio, król lew...piekna i bestia Jak "podrosłam" to doszły horrory-
      The Blair Witch Project itd

      Frugo- i te klikające zakrętki... Dlaczego tego już nie produkują? Nie raz mam ochotę się
      napić... Gumy takie za kilkanaście groszy z nalepkami czy czymś... chrupki... orężadki w
      proszki i w zwrotnych butelkach... Resoraki

      Ah i jak już były komputery- bomberman(w DOS'iebig_grin), crazy frog(moja ulubiona gra)

      Żyć nie umierać...
    • munia17 ahh 07.08.10, 20:44
      To były czasy smile. Tęsknię za nimi.
    • tenshi pamiętam ... 07.08.10, 20:56
      pamiętam dyskietki i pegasusa też, strzelanie do kaczek na ekranie telewizora xD
      mój stary komp z mnóstwem śmiesznych gier ..
      dawniej było fajnie wink
    • crisps Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 21:30
      przeczytałąm ten wątek z wielką uwagą..
      co do zabaw to bawiłam sie we wszystkie wymienione wyżej.
      jadłam gume donald.
      kolekcjonowałam naklejki.
      niestety więcej z wymienionych żeczy kojaży mi się z moją starszą siostrą.
      zawsze opowiadała mi jak to było nim sie urodziłam (jest 8 lat starsza ode mnie)
      o tych getrach, o otwarciu mc'donalda. troche żałuje że nie urodziłam sie
      wcześnie4j choć troche. xd
      ale rocznik 96 też jest wspaniały. ;*
      chyba nawet dalej gdzieś mam w szafce te albumy z naklejkami ( różnie zdobywanymi)
      kiedyś jak na dwór dostało sie 1 zł to sie cieszyło i można było kupić i małego
      loda i tą gume donald, albo orenżadkę w saszetce... taa to były czasy . zabawy
      na trzepaku. wtedy wszyscy na podwórku bawili sie razem.
      czasem tęsknie za tamtymi czasami.
      wtedy było lepiej.... wink
    • dulab. Hmm: ) 07.08.10, 21:36
      Pamiętam wspomnianą Lambadę, Makarenę, naklejki z Donalda... Szczerze mówiąc,
      teraz mamy wszystko, ale lepiej było kiedyś. Naprawdę.
      I to jest właśnie głownie wina tej amerykanizacji i przede wszystkim komputera,
      internetu...
      Zaryzykowałabym stwierdzeniem, że nawet w PRL-u dzieciakom było lepiej niż
      teraz. Większość powie, że nie, oczywiście, że nie chciałaby przenieść się w
      tamte czasy, ale ja bym to zrobiła.
      Chciałabym być wolna od tej całej globalnej wioski.
      Internet - współczesny, legalny, światowy narkotyk.
    • nick_jonas_jb Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 22:04
      Jeszcze mnie wtedy na świecie nie było...
    • xxlilyxx Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 22:42
      ja jestem ' 96.
      pamiętam prawdziwego disneja czyli Króla Lwa. <3 pamiętam pierwszą komórkę
      rodziców, cegłę z, której można było jedynie dzwonić i pisać, a i tak była
      hitem. pamiętam, że miałam całe pudełko żetonów z pokemonami i, że zawsze
      leciały na Polsacie. pamiętam, że oglądałam w TV koncerty Ich troje, a Britney
      była taka śliczna w piosence Everytime. pamiętam robienie " domków " z koców.
      pamiętam jak przyjaciółka miała kanał na, którym leciały cały czas bajki, ale
      byłam pod wrażeniem. pamiętam właśnie te poranne programy. pamiętam Power
      rangers. pamiętam takie bajki po południu na TVN. pamiętam jak robiłam domki dla
      lalek. pamiętam Kinder Niespodziankę. pamiętam święta. ! ten nastrój, a teraz. ?
      nie ma żadnego nastroju. ;< cieszę się, że urodziłam się wtedy, a nie teraz.
      dzieci wychowują się na hannah i innych bajkach. nie wiedzą o Królu Lwie na,
      którym ja płakałam, o Bambim i tak dalej. w tv widzą jedynie roznegliżowane
      panienki wywijające tyłkiem.
    • zuaona Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 22:56
      Jej, współczuję dzieciom, które wychowują się na Hannie Montanie i teraźniejszym
      Disney'u ogólnie. Ja w dzieciństwie nie widziałam nic poza Zakochanym kundlem,
      Mulan, nie mówiąc o Królu Lwie. Poza tym karteczki, podchody w lesie wieczorem
      (kto teraz w to gra?), rowery z koralikami, gry telewizyjne gry mario czy ta z
      zabijaniem kaczek, tazosy w chipsach, tamagotchi, gumy z tatuażami i gumy kulki,
      kucyki, andruty, szklane kulki, Gęsia Skórka, zeszyty ze złotymi myślami...
      Jeeeeeejku. ;c
    • dream. ja sama urodziłam się w 1997 ... 07.08.10, 23:37
      więc dziwne by było gdybym to pamietała wink
    • emoglobinaxxx Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 23:42
      ooh.. lata 90-te smile najpiekniejsze lata mojeo zycia ! wychowalama sie na bajkach disneya w
      szczegolnosci na kubusiu puchatku xD i te zabawy w wojne na podworku (dziewczyny vs
      chlopaki) albo w dom (ktora nie chciala byc mama zeby mogla robic papki z piasku i trawy
      xD) albo.. MARIO BROS! te gry na kasetach xD albo bajki na kasetach video.. do dzisiaj
      mam ich pelno! a kto pamieta kolorowanki do ktorych wystarczyl tylko pedzel i woda
      poniewaz zawieraly jakis barwnik.. nawet nie wiem jak sie te kolorawnki nazywaly xd

      szkoda ze dzisiaj dzieciaki maja inne zainteresowania niz my kiedy sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka