Dodaj do ulubionych

Aborcja-Co o niej sądzisz?

    • agata373 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 29.10.10, 14:36
      za.prezent
    • renooo17 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 29.10.10, 14:43
      dziewczyny, czytam wasze komentarze i muszę bardziej sprecyzować to co wcześniej
      napisałam...
      jeśli aborcja to tylko w przypadku gwałtu i tylko gdy jest to wczesna ciąża.
      wiecie, gdy jest to tylko zarodek. zwykle kobiety dowiadują się o ciąży gdzieś
      tak w 4 tygodniu. wtedy natychmiast powinna paść decyzja o ewentualnej aborcji.
      gdy ciąża jest już bardziej zaawansowana to raczej nie. przecież nikt chyba nie
      brał by pod uwagę zabicia dzidziusia gdy kobieta jest np. w 7 miesiącu ciąży...

      więc nie mówcie że "niekochany dzidziuś" albo jakby to był zabity niemowlak.
      chyba nie da się tak powiedzieć o 4 tygodniowym zarodku.

      w zaawansowanej ciąży, żadna normalna kobieta nie powinna się decydować na
      aborcje. musiała by być chyba wyprana ze wszystkich uczuć.
      • jane_ Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 29.10.10, 14:46
        o, to ja też dodam, że zarodek tak, ale w zaawansowanej ciąży mówię aborcji zdecydowane 'nie'. trzeba się było szybciej orientować.

        lepiej to faktycznie sprecyzować, żeby się nie okazało, że ja noworodki bym zabijała, o nie.
      • olcissia_1998 --- 30.10.10, 08:50
        Nie popieram aborcji, a jak już to tylko w kilku przypadkach...

        Oto te przypadki, kiedy aborcja jest konieczna...
        1.Nastolatka zostaje zgwałcona. Cały świat runie! Nie chce tego dziecka! A jak
        będzie w ciąży, to co się stanie? Szkoła legnie w gruzach. Powiedzmy, że jest
        już brzuch. Mogą ją wywalić ze szkoły lub nie wyrzucą jej, ale jeżeli jest to
        w czasie matury, to w czasie matury (weźmy pod uwagę 9-miesiąc) dziewczyna nie
        będzie mogła pisać testu...kopiąca już w brzuszek dzidzia i coraz większe bule
        przed porodowe czy jakoś tam xD przeszkodzą jej w teście. No bo będzie pisać,
        a tu nagle AAAAAAAAAA RODZĘ!!!!!!! A jak już urodzi, to będzie musiała
        wychować to dziecko albo odrazu oddać. Jeżeli będzie wychowywać, to już nie
        będzie dzieckiem, zacznie się dla niej dorosły świat. A jeżeli je odda do
        adopcji, to dziecko jak już dorośnie dowie się (być może nie musi się
        dowiedzieć smile) kto jest jego prawdziwą matką i w najgorszym wypadku ucieknie
        z domu i zacznie szukać mamy...Zgwałcone kobiety powinny miec prawo do
        aborcji!!! Bo to dziecko będzie też jakiegoś ochydnego bruda... a co jeżeli
        dzidzia odziedziczy po nim geny?!!

        2.Powiedzmy, że kobieta w ciąży ma jakąś straszną chorobę. Mdleje, ma różne
        choroby, częsta gorączka, powiedzmy, że ta choroba to np. białaczka. Po jakiś
        badaniach może okazać się, że coś nie tak z rozwojem dziecka...że może mieć
        jakąś chorobę itp. Wtedy lepiej dokonać aborcji niż żeby dziecko cierpiało
        całe życie...

        3.Teraz powiedzmy, że dziecko jest chore!!! Marzenia o rodzinie, o dziecku
        itp. legną w gruzach gdy okaże się, że dziecko będzie poronione!!! Maleństwo w
        brzuszku nie żyje...więc chyba lepiej usunąć ciąże skoro dziecko nie żyje niż
        żeby iść pod nóż...(mam na myśli "cesarskie cięcie").

        A oto przypadki, kiedy aborcji nie popieram!!!

        1.Gdy dziecko już istnieje w brzuszku. Jeżeli jest zdrowe, będzie żyło i nie
        pochodzi od gwałtu to myślę, że takie dziecko można urodzić smile

        2.Dziewczyna i chłopak powiedzmy gimnazjaliści zrobią to. Dziewczyna zachodzi
        w ciąże. Uważam, że to jest kara za tak szybkie współżycie...więc tu aborcji
        mówię stanowcze NIE!!!
        Skoro są tak dojrzali na współżycie to są gotowi na wychowanie dziecka,
        dziewczyna jest gotowa na zniszczony brzuch(w niektórych przypadkach ciąża
        trochę "niszczy" brzuch) jak i na bule porodowe, a chłopak jest gotowy na
        zostanie w z dziewczyną w tak trudnych chwilach i na porzucenie młodości!!!

        Pozdrawiam smile
    • nicola1313 za 29.10.10, 14:45
    • hektor18 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 29.10.10, 22:55
      jestem zdecydowanie przeciw we wszystkich wypadkach, przecież to jest zabijanie
      człowieka, jeżeli kobieta na prawdę nie chce tego dziecka to powinna po
      urodzeniu je oddać do domu dziecka może zostałoby adoptowane i miało piękne
      życie? indifferent
    • miss_demiselena Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 29.10.10, 23:29
      Z jednej strony jestem przeciw temu, bo aborcja to przecież zabójstwo (każdy ma
      prawo do życia!), ale z drugiej strony podam Wam przykład: matka dziecka jest
      chora i ta jej choroba może przejść na nie. I co wtedy? Chyba lepiej, żeby się
      bobasek nie męczył przez całe życie i nie cierpiał! Jak maluszek jest zdrowy, a
      matka go nie chce, to może lepiej oddać go do domu dziecka niż odbierać życie...
      Nie mogę się w pełni wypowiedzieć na ten temat, bo nie stanęłam przed tak trudną
      i bolesną decyzją jak aborcja (i nie chciałabym stanąć), ale póki co ABORCJI
      MÓWIĘ NIEsmile
    • pauu26 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 30.10.10, 02:57
      ja jestem za aborcją, ale tylko w niektórych przypadkach. Tj. gwałt albo
      zagrożenie życia matki ( chociaż takich przypadków jest bardzo mało). Poza tym
      nie popieram aborcji przez wpadkę, ale myślę, że kobiety powinny mieć do niej
      prawo.
      • gaba97 SŁuCHAM?! 09.02.11, 22:14
        Czy ludzie są tacy ograniczeni?
        Moim zdaniem aborcja powinna być legalna. To kobieta decyduje co się dzieje z jej ciałem, ona decyduje czy chce mieć w swoim ciele dziecko. I nawet jeśli będzie jak to powiedziałaś "wpadka" to nie tylko dziewczyna ma się zabezp. tylko jeszcze facet jest od tego, dlaczego ona ma cierpieć przez całe życie potem, a on się zwinie przy pierwszej lepszej okazji!
        Mówisz, że zgwałcona tez nie może usunąć? A jakby ciebie kurna zgwałcił jakiś debil, to co, chciałabyś chodzić z brzuchem 9 miesięcy, a potem zrujnować dziecku życie w bidulu? Nie lepiej jest usunąć, jakby to powiedzieć płód, któremu serce nawet jeszcze nie bije? No i znowu dlaczego ona ma cierpieć potem? To ona decyduje co ma się z nią dziać!
        No i wyobraź sobie taka sytuację: jest 7osobowa rodzina, nie ma pieniędzy na nic, panuje bieda, dzieci są jeszcze małe, żona bita przez męża. Mąż wraca nachlany do domu i robi naszej "pani domu" dziecko. Myślisz, że ona ma siły rodzić to 6ste dziecko, myślisz, że ona chce aby wychowywało się w takiej patologicznej rodzinie? Ona chciałaby dać mu wszystko co najlepsze, a może wyjść na to, że ich wyeksmitują z mieszkania, że będą żebrać. Myślisz, że ona chce mu dać takie życie? Nie można po prostu usunąć? Przecież ona go nie zabija!

        Tak, tak - bluzgajcie na mnie, mam to gdzieś. Takie jest moje zdanie.
    • lamma Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 30.10.10, 12:09
      to zależy.


      najpierw się myśli, pobawić się w rodzica można zabawkami, a nie życiem.
      • buniaczek541 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 21.02.11, 14:41
        Zgadzam się z tobą ale w połowie . Wydaję mi się że dziewczyna która została zgwałcona powinna mieć takie prawo do usunięcia tej ciąży . Ale nie w innym przypadku jeżeli zaszła w ciążę bo para się nie zabezpieczyła to powinni oboje ponieś tego konsekwencję...
    • katyk tak 30.10.10, 12:22
      Tylko jeśli dziecko jest owocem gwałtu lub jego urodzenie może zaszkodzić życiu
      matki. Ale i tak najlepsza jest antykoncepcja i odrobina rozumu.

      Btw, aborcja w zaawansowanej ciąży to już jest mord. I to okropny.
    • nuskadee NIE nie nie nie nie!! 30.10.10, 12:25
      Aborcja?Sprzeciw.Matka w każdej chwili może oddać dziecko do adopcji.Aborcja to
      ładniejsze określenie morderstwa.
    • yellow.lady *,...,* 30.10.10, 12:34
      Aborcja = zabójstwo.
      Przeciw antykoncepcji naprawdę nic nie mam, ale przeciw zabijaniu czegoś, co już że tak
      powiem "powstało", i owszem. Dobra wiem, że jest wiele dziewczyn, które zwyczajnie do
      tego nie dojrzały, ale też ile jest par pragnących zaadoptować dziecko?
    • siem_sciem !!! 30.10.10, 19:37
      jak można zabić coś takiego pięknego??scared
      Została zgwałcona, ktoś odebrał jej szczęście.
      To dlaczego ma pozbawiać tego szczęścia, szczęścia że żyje, tego dziecka?
      Ludzie to dziecko czuje , gdy się je zbija to boli!
      To nolmalny człowiek,tylko nie umie sie bronić .
      Dziewczyny zgwałcone zabijają SWOJE dziecko.

      a w Chinach już sobie zupkę z dzieci gotują.
      To jest ZABÓJSTWO
      • siem_sciem Re: !!! 30.10.10, 19:41
        ps; do tych co są za,

        co by było gdyby was tak zabili , bez szansy poznania świata?pomyślciesciana
        • pauu26 Re: !!! 31.10.10, 11:32
          naprawdę uważasz, że 2 tygodniowy zarodek coś czuje ?
          • katyk dobrze pauu26, dać jej wódki 31.10.10, 13:31
    • blyszczaca nIeeEee ! ! ! 31.10.10, 11:46
      scianascianasciana
      • jb.0la Byl juz taki watek,ale wypowiem sie jeszcze raz: 31.10.10, 13:17
        Jestem stanowczo przeciw! To jest zabicie czlowieka. Przeciez to jest juz maly
        dzidzius. To MORDERSTWO. Mozna przeciez oddac dziecko do adopcji. Nawet jesli to
        dziecko "powstalo" w wyniku gwaltu,tez nie. Niech ta kobieta (nastolatka) urodzi
        dziecko i je wychowuje albo jak juz napisalam odda do domu dziecka. Juz lepiej
        zyc w domu dziecka niz wcale. sad
    • kakaowezycie Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 01.11.10, 11:06
      Jestem za, ale jednynie, gdy ciąża zagraża życiu kobiety lub dziecko będzie niepełnosprawne
      lub chore. Jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu to również nie jestem przeciw.

      Jednakże dziecko nie prosiło się samo na ten świat w żadnym przypadku.
    • momo. Pół na pół. 01.11.10, 11:23
      Jestem przeciw jeśli chodzi o usuwanie dziecka "bo się nie zabezpieczyłam". To głupota i
      zwykłe zabójstwo.
      Gwałt, ryzyko życia matki? Jestem za. I mam gdzieś czy Kościół się z tym zgadza czy nie.
      Jeśli chodzi o gwałt to nie uważam by jakakolwiek kobieta, nieważne czy ma lat 10
      czy 40 zasługiwała na to, żeby wychowywać dziecko jakiegoś zboczeńca, który nie umie
      utrzymać tego, co ma w spodniach w ryzach. Owszem, można oddać do aborcji, ale ciąże
      wynikające z gwałtu są często zagrożeniem-to idiotyzm umierać dla kogoś, kto cię
      zgwałcił. Szczególnie chodzi mi tu o młode dziewczyny-z ciążą nie jest tak, że przez 9
      miesięcy masz spokój, rodzisz, oddajesz dziecko i koniec. Przez ciążę zawalają szkołę,
      starsze kobiety pracę. Czy warto? Nie. Oglądałam parę lat temu program w telewizji
      dotyczący aborcji. Wypowiadał się facet, koło trzydziestu lat. Wychowywała go babcia i
      matka. Jako dziecko często wydawało mu się, że matka go nienawidzi i nie wiedział czemu.
      Kiedy był nastolatkiem przez przypadek dowiedział się, że jest owocem gwałtu. I wiecie co
      powiedział? Że wolałby gdyby jego matka dokonała aborcji. Wolałby się nie narodzić niż
      sprawiać jej ból za każdym razem, gdy na niego spojrzała. Program oglądałam, gdy
      byłam w podstawówce, nawet nie pamiętam na jakim kanale leciał, ale to zapadło mi w
      pamięć bardzo głęboko i nigdy tego nie zapomnę.
      A w przypadku zagrożenia życia matki? Najczęściej jest tak, że umrzeć mogą i matka, i
      dziecko. W takim wypadku aborcja jest według mnie jak najbardziej zalecana. Skoro
      zginąć mają dwie osoby to myślę, że warto poświęcić jedną by ocalić drugą. W przypadku
      "albo dziecko, albo matka"? Nie oceniam, bo podejrzewam, że gdybym sama była w takiej
      sytuacji poddałabym się aborcji.
      Spytałam się kiedyś księdza, co Kościół sądzi o ciążach pozamacicznych-usuwać czy nie?
      Nie wolno. Głupota nad głupotami. Matka nie ma szans przeżycia-dziecko też. Okej, ktoś
      tam kiedyś mówił o przypadku, że matka się modliła, dziecko jej się przeprowadziło do
      macicy. Jeden przypadek. Nie warto ginąć wierząc, że ze mną będzie tak samo.
      Z drugiej strony-dla tych, które są tak bardzo przeciw aborcji-nigdy nie byłyście w ciąży,
      nie byłyście zgwałcone, nie wiecie co w tej sytuacji się czuje i jak byście postąpiły. Więc
      myślę, że filozofowanie w tym temacie jest błędem.
    • werka197 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 01.11.10, 11:56
      Jestem przeciw ale z drugiej strony zgwalcone dziewczyny powinny miec prawo do
      decyzji .. czy chca aborcji czy nie . W domu dziecka juz jest wiele dzieci i tylko mala
      garstka dostala/nie szanse na normalne zycie i zostanie adoptowana .
    • miastowa. Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 02.11.10, 14:32
      jak można zabić tak niewinną istotę?! Potem dziewczyna/kobieta musi żyć ze
      świadomością, że swoje własne dziecko
      zabiła... jak można żyć z takimi wyrzutami ??? . ! przecież płód ( dziecko ) -
      już w 1 dniu życia wiadoma jest płeć i określone pewne cechy np kolor włosów,
      jak można zabić własne maleństwo ? moim zdanienm aborcja jest dopuszczalna tylko
      gdy dziecko na 100 procent bd bardzo chore , w innych przypadkach można oddać do
      adopcji.
      ! Jedne matki zabijają, bo 'wiedzą', że nie pokochają tego dziecka ,usuwają
      ciąże , a kobiety, które są bezpłodne , chore , nigdy nie bd miały dziecka , bo
      nie potrafią zajść w ciąże , nie
      mogą mieć dziecka oddały by wszystko za to, aby mieć potomstwo...
      • jessicakaulitz Re: 100% za. 02.11.10, 14:56
        Każdy powinien mieć swój wybór. Jeżeli kobieta/dziewczyna i chłopak/mężczyzna nie chcą
        mieć dzieci, to mają prawo usunąć taką "wpadkę". Jestem za, w każdym przypadku. Na
        dziecko powinno się być gotowym i go pragnąć. Ja np nie chciałabym żyć ze
        świadomością, że moja mama mnie nie chce, jeżeli miałabym być oddana do domu dziecka
        to również wolałabym nie żyć. Mnie samej gdyby kiedyś przytrafiła się " wpadka" to
        usunęłabym dziecko. Nie warto marnować sobie młodości na siedzenie w pieluchach. A
        oddanie do domu dziecka, to największa krzywda jaką można wyrządzić. Niektórzy
        zwyczajnie nie dorośli jeszcze do roli rodziców, albo nie lubią dzieci. W tym wypadku dla
        tego dziecka jest lepiej, kiedy zostanie usunięte, przynajmniej ominie go przykre
        dzieciństwo i wgl uraz na całe życie.
        Ogólnie uważam, że trzeba się zabezpieczać jeśli nie chce się ciąży, bo myślenie typu " ee
        tam, może nic się nie stanie" jest według mnie poniżej krytyki. Ale czasami nawet najlepsze
        środki zawodzą i wtedy usunięcie ciąży jest jak najbardziej na miejscu.

        A kiedy kobieta zostanie zgwałcona, albo chłopak na wieść o ciąży ją porzuci, to moim
        zdaniem usunięcie to najrozsądniejsze rozwiązanie, pozostawienie ciąży byłoby głupie, ale w
        sumie, wolny wybór.

        Ogólnie każdy powinien sam o tym decydować, nie ma czegoś takiego jak " powinno być
        zabronione wszędzie" , bo to każdego prywatna sprawa czy chce takie dziecko posiadać,
        czy też nie. Bo dla tego dziecka byłoby lepiej nie narodzić się nigdy, niż narodzić się
        niechciane.
        • jessicakaulitz Re: 100% za. 02.11.10, 15:04
          A z resztą... zapewne gdybyście zostały zgwałcone, albo wam przytrafiła się "wpadka", a
          miałybyście 17 lat, wspaniałą młodość, potencjał i plany na życie, nie zamieniłybyście tego na
          wychowywanie rozwrzeszczanego bachora. Nawet jeśli teraz tak mówicie, ciężko jest postawić
          się w takiej sytuacji. Zawalić szkołę i plany na przyszłość, ja usunęłabym od razu, nawet
          gdybym miała wszystkich przeciwko sobie, trudno. I nie obchodzi mnie, co na ten temat sądzi
          kościół.
        • gaba97 @jessicakaulitz 09.02.11, 22:17
          jesteś wielka wink
          popieram
        • yourbadream @jessicakaulitz 19.02.11, 23:27
          Jak czytam w większości takie pierdoły to nie wiem... Czy ręce powinny mi opadać z powodu coraz gorszych ludzi, czy wręcz przeciwnie lać za przeproszeniem w pysk.

          W każdym punkcie zakładasz wszystko co najgorsze. Nie dajesz nawet szansy życia takiemu dziecku jak i jej matce, a nie masz zielonego pojęcia jak ich życie się potoczy. Ja byłam takim niechcianym dzieckiem, byłam drugą wpadką i moja mama zastanawiała się nad usunięciem, wtedy jeszcze tak można było. Nie wiedziała, czy sobie da radę z dwójką dzieci w tak młodym wieku (23 lata), ale dostała pomoc, dała radę i co? Teraz żyje dla mnie i dla mojego brata, cieszy się, że nas ma, napędzamy ją do życia, a walczy z ciężką chorobą. Żyje dla nas, walczy dla nas, żeby jak najwięcej nam pomóc. Być może, gdyby nie my, to rak by ją dawno pobił, ale tak nie jest.
          "Nie warto jest marnować sobie młodości na siedzenie w pieluchach" racja, lepiej mieć depresję. Zdecydowana większość kobiet zmaga się z depresją po usunięciu ciąży niż te, które urodziły dziecko, to są statystyki. Większość z was pisze o aborcji jakby to było coś prostego, jak wyrzucenie śmieci, a tak wcale nie jest. Poczytajcie, posłuchajcie kobiet, które to zrobiły, z czym się zmagały, zmagają. Ba! Nawet w banalnych 'Rozmowach w toku' były. To niszczy psychikę, a wy nawet o tym nie wiecie. Macie to w dupie.
          "Ominie go przykre dzieciństwo i wgl uraz na całe życie" NIE MASZ POJĘCIA jak będzie wyglądać życie takiego dziecka. NIE jesteś w stanie przewidzieć jak czyjeś życie się potoczy, więc skończ z takim pieprzeniem.

          Idąc do łóżka bez zabezpieczenia w dni płodne para godzi się z konsekwencjami. Trzeba myśleć!!!

          Oczywiście jeśli kobieta została zgwałcona, czy jej życie jest zagrożone niech ma wybór, to kwestia jej sumienia, ale niech otrzyma przy tym pomoc, nieważne jak zdecyduje, ja ich potępiać nie będę, ale nie pochwalam żadnej kobiety która usuwa, bo jej się wpadło. Mam nadzieję, że taka już nigdy więcej matką nie zostanie.
          • witka Re: @yourbadream 19.02.11, 23:56
            Twoja historia mnie totalnie zdezorienotwała. Nie wiem co teraz o tej aborcji myśleć. Z jednej strony się z tobą zgadzam i wgl ale z drugiej mam inne zdanie. Można by wiele mówić na temat aborcji... Jednak to dobrze ze jest cos takiego, w końcu jest to takie jakby pomocne kółko dla osób w ciąży, jednak nie oznacza to tego że każda młoda mama powinna sie do tego zwrócić, może albo nie, jej wybór. Przed pójściem do łożka osoby powinny się liczyć z konsekwencjami.. Można mówić że osoby zgwałcone mogą spokojnie usunąć dziecko, mówi się prosto ale nie zdajemy sobie sprawy jak czują sie te matki Wiadomo każda przymuje to inaczej. Mówi sie także że może urodzić i oddać do adopcji. Ale to też nie jest proste. W końcu 9 miesięcy !. Początki jeszcze jakoś, no ale potem trzeba rzucić szkołę, życie juz wtedy staje się inne. Nawet jeśli masz tą świadomość że oddasz dziecko, że nie będziesz się już nim opiekowała i wgl.. Więc jednym słowem ja jestem ZA. Ty mówisz tak ponieważ teraz twoja mama jest teraz szczęśliwą matką ale w innej sytuacji młoda matka może czuć się całkowicie inaczej. Oczywiście toleruję także twoje bycie przeciwsmile
            • yourbadream @witka 20.02.11, 18:37
              Każde dziecko powinno mieć szansę, aby przeżyć własne życie. Niezależnie jakie ono będzie. Gdyby każda kobieta usuwała je z takich powodów jak, że je nie kocha, choć nie wie czy jej uczucia się względem niego nie zmienią, czy dlatego, że jej nie stać, bo później trzeba rzucić szkołę i zmienić swoje życie albo z powodu głupiego kaprysu, to by nas na świecie nie było wcale. Zadaniem dorosłych jest zadbanie, aby dzieci z nieszczęśliwych rodzin były zabierane, chronione i oddawane tam, gdzie będą kochane. Fakt, że różnie z tym bywa mówi tylko jedno: takie jest życie. Nigdy nie przewidzimy jak się potoczy.

              Są zgwałcone, które usuwają, niektóre rodzą, część z nich oddaje dziecko, a część nawet się z nimi zajmuje, bo są takie przypadki. Każdą z tych kobiet szanuję, bo przeżyły coś strasznego i mimo wszystko przetrwały to i radzą sobie jak mogą.

              Dzieci zmieniają życie, w większość przypadków na lepsze.
          • jessicakaulitz Re: @jessicakaulitz 21.02.11, 17:09
            "Jak czytam w większości takie pierdoły to nie wiem..." - A wiesz, mogłabym powiedzieć to samo, ale nie wszczynam głupich dyskusji, tylko dlatego że myślę inaczej na dany temat, bo szanuję twoje zdanie.

            "Nie warto jest marnować sobie młodości na siedzenie w pieluchach" racja, lepiej mieć depresję. - Hm, tak, lepiej mieć depresję, bo depresję można leczyć i depresja mija, a drugiej młodości nie będziesz mieć. '

            Tak ogólnie, to akurat miałaś szczęście, ale są gorsze przypadki. Kobiety musiały rzucać szkołę, płakały, nie radziły sobie... A potem dzieci już trochę starsze, dowiadują się, że przez nie ich matka nie skończyła szkoły, nie spełniła swoich życiowych planów i jest problem. Jak to dziecko się potem czuje?? Oglądałam kiedyś taki program, w którym facet wypowiadał się, że wydawało mu się, iż matka go nie kocha. Wkrótce dowiedział się, że przez niego jest teraz sprzątaczką, że to przez to, że go urodziła, musiała rzucić szkołę, nie spełniła marzeń. I powiedział, że gdyby mógł mieć wybór, to wolałby się nigdy nie urodzić, niż obserwować ból w oczach matki, za każdym razem gdy na niego patrzy. I uwaga, zabezpieczała się z chłopakiem, po prostu pękła prezerwatywa ^^ Twoja mama wahała się, ale w końcu zdecydowała się nie usuwać ciąży. Ok, podjęła świadomą decyzję, przyjęła na siebie ten ciężar, doszła do wniosku, że może jednak jakoś się to ułoży. Natomiast jeśli taka 18-latka zaciąży, nawet przez własną głupotę, a chodzi do liceum, ma plany na przyszłość, a przez dziecko będzie musiała przerwać naukę i jest pewna, że nie wytrzyma tego wszystkiego, to niech usuwa. Bo jakby nie było, to jest dziewięć miesięcy. Przez te dziewięć miesięcy można stracić wszystko. Gdyby potem takie dziecko się dowiedziało, że jego matka nie jest teraz np dziennikarką, tylko ekspedientką w spożywczaku, to nie wiadomo co by zrobiło. Nauczką dla tej pary będzie to, że być może nie unikną depresji i wyrzutów sumienia, ale przynajmniej dojdą do czegoś w życiu. Ja po prostu takich ludzi rozumiem, może jestem złą ździrą, ale rozumiem. Bo gdyby mnie samej coś takiego się zdarzyło, nie byłabym w stanie urodzić tego dziecka, usunęłabym. Wiem, że tak byłoby lepiej, bo nie przeżyłabym okresu ciąży, zabiłabym się i już. Myślę że niektóre dziewczyny, które zaszły w niechcianą ciążę i chcą usunąć, myślą podobnie.

            Też jestem za myśleniem i zabezpieczaniem się, ale jak pęknie gumka, to co wtedy? Poza tym, nawet gdy para po prostu się nie zabezpieczy, to też jestem za, wyjaśniłam to powyżej.

            Btw, ty jesteś przeciw, w porządku, nie podważam twojego zdania, szanuję je. Ja mam prawo być za i ty także nie masz prawa podważać mojego zdania. Jeśli Ci się ono nie podoba, to nie odpowiadaj, ale pamiętaj, że mam takie samo prawo być za, jak ty przeciw.
    • nora. Hmmm. 02.11.10, 18:46
      Z jednej strony to morderstwo, ale powinno być dozwolone w pewnych przypadkach.
      Ja bym nie zabiła swojego dziecka, tak myślę przynajmniej.
    • malinka.. Kosz. 02.11.10, 18:52
      • geniaaa . 02.11.10, 18:55
        przeciw.
    • ashleyka15 Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 04.11.10, 17:51
      Wszyscy nawijacie o tym jakie to złe, ale nikt nie wziął pod uwagę, że
      zarówno ciąża jak i poród mogą ZAGRAŻAĆ ŻYCIU MATKI! I co wtedy? Matka ma
      umrzeć, bo prawo bardziej chroni nienarodzone, niż już w pełni funkcjonującego
      człowieka, który ma rodzinę etc.?
    • chocolatex Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 04.11.10, 19:49
      Hmmm ja powiem tak. Z jednej strony jestem za a z drugiej jestem przeciw.Za?
      Dlaczego? Ponieważ lepiej jest jak się usunie ciążę kiedy jeszcze nie jest żywe
      [wiem, trochę dziwnie to brzmi, i chyba źle napisałam, chodzi mi tutaj o to, że
      jeszcze nie jest narodzone] niż później jeśli nie chce się tego dziecka to je
      porzuca się na śmietniku i wtedy ono umiera w męczarniach. A przeciw jestem
      dlatego, że to nie jest dziecka wina, że rodzice się nie zabezpieczyli i że go
      nie chcą.
    • vanessa_ Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 04.11.10, 19:55
      może być to dziwne...ale tak,pół na pół...
    • benna94 Eh... 04.11.10, 21:22
      Moje zdanie na ten temat jest następujące.
      Kobiety (dziewczyny) które zostały zgwałcone, powinny mieć prawo do aborcji. Ale
      w przypadku, gdy dziewczyna poszła świadomie się z chłopakiem kochać, wpadka
      prostytutki czy coś innego, ale w świadomości broń Boże! Skoro wiedziały jaki
      jest tego wynik, to niech urodzą to dziecko i wychowają.
    • love.rock.girl morderstwo! 04.11.10, 21:22
    • senseless Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 05.11.10, 19:45
      w pełni się z Tobą zgadzam, nic nie dodam i nic nie ujmę z Twojej wypowiedzi wink
    • slodkiporanek Re: Aborcja-Co o niej sądzisz? 09.02.11, 20:22
      Aborcja jest morderstwem. Zabójstwem osobnego bytu, człowieka ( tak! płód jest osobnym człowiekiem, nie częścią ciała kobiety), w jakże brutalny i bestialski sposób.
      Części ciała dziecka są rozszarpywane na strzępy, a głowa miażdżona kleszczami.
      A ten człowiek czuje. Jest unerwiony. I ginie zamordowany w brzuchu osoby, która miała go chronić.
      Nie traktuję kobiety jak worek na płód. Jak kontener. Nie - ona ma prawo decydować o własnym ciele.
      Ale w tym ciele rozwija się jeszcze ktoś inny, którego ona nie ma prawa zabijać. Nikt nie ma.
      Nie bawmy się w Boga, i nie próbujmy decydować o życiu i śmierci.
      Tak jak ktoś już kiedyś powiedział " Bóg się nimi zajmie, ale to Ty będziesz żył już do końca w cierpieniu". Taka prawda. Nie da się zapomnieć, rozrywania osoby, którą się nosiło pod sercem. rozrywania na własne życzenie.

      Upośledzenie? Cierpienie? Tak, to tragedia. Ale dajmy mu się urodzić. Dajmy mu zobaczyć świat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka