Dodaj do ulubionych

Prawdziwi przyjaciele

04.12.10, 21:37
Hej.
Wiem, że może taki wątek był i przepraszam jeśli go powielam.
Moim tematem są prawdziwi przyjaciele, a raczej ich brak. Mam 2 'przyjaciółki'. Z jedną znam się od 10 lat, a z drugą od 3. Są naprawdę fajne, ale cały czas trzymamy się na dystans. Nie wiem, jak wam to wytłumaczyć, ale jest coś takiego po prostu, że nie mają odwagi się tak do końca otworzyć, powygłupiać. Mówię o tylko o nich, bo ja nie mam z tym problemu. Moja siostra ma przyjaciółkę i przyjaciela, z którymi są jak rodzeństwo, robią jakieś fane, śmieszne wypady, rozmawiają o wszystkim i nie mają żadnych tajemnic. Dodam, że znają się krócej niż ja z moją 10-letnią przyjaciółką. Tego mi właśnie brakuje. Zachowywania się jak siostry. Nie wiem, czy też tak uważacie, ale według mnie w przyjaźni o to powinno chodzić, a one się cały czas kontrolują i nie chcą 'zaszaleć'. Wstydzą się nawet pokazać jakieś swoje zdjęcia. I to niezależnie od tego, czy są gorsze czy lepsze. Ja muszę im pokazywać wszystko i chciałyby żebym jak najwięcej pokazywała. Pokazuję im jakieś fotki, np. jak zrobiłam jakąś głupią minę, bo uważam, że są śmieszne, ale one nie pokazują mi żadnych swoich. Od pewnego czasu postanowiłam, że nie będę aż tak otwarta i chętna żeby im coś powiedzieć, czy pokazać. Skoro one tego nie robią, to i ja przestanę. Co o tym myślicie? Czy miałyście jakieś podobne sytuacje? Ja już zwątpiłam czy to jest prawdziwa przyjaźń, czy tylko dobre koleżeństwo crying
Obserwuj wątek
    • pysieek Re: Prawdziwi przyjaciele 04.12.10, 21:53
      Mam taką przyjaciółke i znam ją od 5 lat .... czy jakoś tak
      nie wiem ja z moją (xd) otworzyłam się jakiś rok temu
      (ale żeby moją siostrą była to nie chcę bo jest straszna! xd) ale parodia bo kacham ją jak siostre suspiciousczasami to jest naprawde trudne żeby pozwolić drugiej osobie siebie poznać. wiem.. bo jestem skryta i ciężko się ze mnie coś wyciąga, ale jestem pewna że jej moge wszytko z siebie wylać i nie ważne co to będzie.

      niektórym brakuje odwagi do tego żeby się dzielić swoimi myślami itp. skoro ty im wszystko mówisz i one cię słuchają, doradzają to nie zachowują się jak twoje przyjaciółki?
      wspierają cię? są szczere ?suspicious

      • cariette Re: Prawdziwi przyjaciele 05.12.10, 12:40
        Mam dużo koleżanek , ale taką prawdziwą przyjaciółkę to jedną . Znamy się 6 lat . Mówimy sobie o wszystkim , wspieramy się w trudnych chwilach , wygłupiamy się razem , wiem , że zawsze mogę na nią liczyć . Spotykamy się prawie codziennie , jak tylko możemy . Kłócimy się bardzo rzadko . Jest dla mnie jak siostra . Bardzo ją kocham <3
        A ty może spróbuj z nimi pogadać , powiedz otwarcie co myślisz o tej sytuacji . Jak nie pomoże to ja nie wiem .
    • patka979 Re: Prawdziwi przyjaciele 04.12.10, 21:56
      Miałam tak.
      Porozmawiaj z nimi o tym, albo napisz list i wręcz im go. Ja pisałam list, bo tak u nas ogółem robimy big_grin No i łatwiej jest napisać..
      • monicaame Re: Prawdziwi przyjaciele 05.12.10, 11:44
        No dobrze, ale do nich to nie dociera, jak z nimi rozmawiam. Otóż około rok temu, chciałam zmienić tą sytuację. Wzięłam więc moja przyjaciółkę na taką "poważną rozmowę". Chciałam jej powiedzieć, co mnie boli i spytać dlaczego tak jest. Przez cały czas się nie odzywała, miała zaciśnięte usta. Jak się spytałam, dlaczego się nie odzywa, wzruszała ramionami, później ja zaczęłam się irytować, bo ileż można? To ona mi powiedziała cyt.: Bo nie nawidze takich Twoich głupich, poważnych rozmów! Nie wiem, po co takie głupoty wymyślasz. Po czym to JA musiałam ją przeprosić, że w ogóle taka sytuacja była. Do nich po prostu nie docierają moje słowa. Ja sobie mogę mówić, a one i tak popatrzą się na mnie, odwrócą i dalej będzie tak samo... Z listem będzie tak samo. Przeczytają, zgniotą i wyrzucą.
    • nikawika Re: Prawdziwi przyjaciele 05.12.10, 12:05
      znam się z pewną dziewczyną też od 10 lat. chodziłyśmy razem do żłobka(ale wtedy raczej się nie pamiętałyśmy) i potem do przedszkola. tam się "zaprzyjaźniłyśmy". ta "przyjaźń" trwała do piątej klasy podstawówki(poszłyśmy do tej samej szkoły). posprzeczałyśmy się o coś. przez pół roku nie gadałyśmy. co było trudne bo chodziłyśmy do jednej klasy. połowa szkoły zauważyła że "papużki nierozłączki" się pokłóciły, co im się wydawało dziwne bo my NIGDY się nie kłóciłyśmy. potem coś się przełamało... znowu zaczęłyśmy gadać. ale to już nie było to samo. była moją koleżanką, fajnie się było powygłupiać. ale już nie przyjaciółką. nie mogłam jej wszystkiego powiedzieć, nie umiałam. po podstawówce poszłyśmy do różnych gimnazjów. czasem gadamy na gadu, lub ona wpadnie na 10 minut przed doatkowymi zajęciami, które się odbywają niedaleko mojego domu. naprawdę,brakuje mi jej jako przyjaciółki. sad
      teraz mam Aleksa i Julkę. czy moge ich nazwać przyjaciółmi.? nie wiem. spotykamy się codziennie, chodzimy na zakupy, gadamy, śmiejemy się. chodzimy razem na imprezy. mówię im wszystko... jak jstem smutna, pocieszają mnie. jak jestem wesoła, cieszą się razem ze mną. nie umniałabym bez nich żyć. ale jest między nami jakaś "rezerwa" ... nie wiem czemu ... sadsad
      nie umniem ci pomóc, bo mam podobnie i tak jak ty nie wiem co zrobić. ;//
    • made_in_italia Ja mam przyjaciółkę od serca ;D 05.12.10, 12:19
      Uważam że w twoim przypadku potrzeba rozmowy aby to wszystko naprawić wink
      • pola16 Re: Ja mam przyjaciółkę od serca ;D 05.12.10, 12:32
        Taką na prawdę prawdziwą, której mogę wszystko powiedzieć mam jedną. Sądzę, że przyjaciół powinno się przekładać na jakoś, a nie ilość-> w przenośni wink. A takie, o których wspominasz Ty mam 3, a cała reszta to dobre kumpele...
    • stupiddreamx3 Re: Prawdziwi przyjaciele 05.12.10, 13:09
      z martą przyjaźnie się od 3 lat, a z alą i zuzią od 2. jesteśmy nierozłączne! traktujemy się jak siostry, nie mamy przed sobą tajemnic i wiemy o sobie wszystko. to jest moim zdaniem prawdziwa przyjaźń która jest bezcenna <3

      porozmawiaj ze swoimi ''przyjaciółkami'' lub zmień przyjaciółki : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka