estera102 Re: Wiara w Boga 24.05.11, 21:25 wierzę w boga i mówię o tym otwarcie bo wierzę że to w głębi ich duszy też trochę nawraca niewieżących i niepraktykujących do boga . i po pierwsze to : tak , wiara to twoja sprawa ale w sensie takim że to twój wybór że jesteś katolikiem a nie że możesz zamknąć swoją wiarę w twojej duszy , nie chodzić do kościoła , i nie mówić o tym nikomu .katolik CHODZI DO KOŚCIOŁA i nie ma czegoś takiego jak katolik niepraktykujący . bo bóg to przyjaciel a z przyjacielem się spotyka , a jako że z bogiem nie możemy się fizycznie spotkać jednoczymy się z nim w komunii świętej , i wkurzają mnie takie osoby które uważają się za wierzących i uważam że mówią tak tylko dlatego żeby zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia , i próbują sami siebie przekonać że będąc takimi "katolikami " też pójdą do nieba bo przecież źli nie byli ! a wracając do tematu : zawsze trzeba próbować ! owszem nie wszyscy mają dar nawracania , a niektórzy nawet nie mogą nic wykrztusić o bogu chociaż bardzo by chcieli , ale bóg przecież to widzi a my wierzymy że on rozlicza nas przede wszystkim za chęci . ale większość z nas nie jest aż tak nieśmiała i może się sprzeciwić kiedy ktoś coś mówi " na boga " albo opowiedzieć coś o nim komuś kto może nawet o nim nie słyszał .katolicy to jedna wielka rodzina i powinnyśmy nawracać . tak samo jak małżonkowie odpowiadają za wzajemne zbawienie tak katolicy powinni choć trochę poczuć się odpowiedzialni za tych ludzi którzy nie są wierzący bo rze tak powiem zbłądzili Odpowiedz Link Zgłoś
mweezy . 25.05.11, 11:52 Prawde powiedziawszy zrobiłeś test bardzo źle. może o to Ci chodziło. W każdym razie ilość błędów jest znaczna. W szczegółach: Atrakcyjne dla Ciebie są te stanowiska które są relatywne. Nie podoba Ci się że zasady mogą określać moralność czynów. Ulegasz opinii środowsk liberalnych, które są cząsto głęboko sprzeczne z katolickim punktem widzenia. Ulegasz niesprawdzonym koncepcjom paranukowym, które pod pozorem nowych spojrzeń są sprzeczne z duchem katolickim. To atrakcyjne ale podstępne metody. Powinieneś lepiej poznać jakie koncepcje związane są z nurtem New Age i zwryfikować swoje poglądy. Twoja pobożność nie jest zbyt głęboka. Jeśli chcesz iść sprawdzoną, dobrą drogą, powinieneś skutecznie realizować wiarę na co dzień. Zwróć uwagę na praktykę, modlitwę, bycie zgodnym z zasadami. Twoja religijność przejawia skrzywienia w kierunku protestantyzmu, lub sekt związanych z tym nurtem. To Twoja prywatna sprawa ale nie świadczy o szukaniu poprawnej drogi katolickiej. Może jesteś pod wpływem środowisk, które mają na bakier z religią katolicką, choć nazywają się katolikami. zainteresuj się głębiej swoją wiarę w dogmaty i zasady życia katolickiego. Twoja ogólnawiedza (przyrodnicza, historyczna) nie jest bardzo zaawansowana. Może to być; drogą; do łatwego uwierzenia w niesprawdzone teorie a w chwilach trudnych otworzyć; możliwość; na atak sekt. Powoduje to również;, że daje się; wiarę; róż;nym niby-naukowym szarlatanom. Ogólnie: Jest raczej źle. Może trzeba niektóre sprawy trochę przemyśleć. Naciśnij przycisk -wytłumacz- i poczytaj jak powinien być wypełniony test. To, myślę, pomoże zorientować się co można by konkretnie poprawić. Poszukaj także wyjaśnienia wątpliwości na naszych stronach. Hahaha. jestem głupia bo nie mam nic do homoseksualistów, jestem za aborcją i uważam, że kobiety też powinny mieć możliwość odprawiania mszy świętych, lol. Fajny ten test, hahahaha. Co do mojej wiary to cóż, jest znikoma, tzn. nie wykluczam zupełnie istnienia Boga, ale też nie jestem przekonana że istnieje na prawdę. A tak w ogóle, to z tego co można przeczytać w Biblii to Jezus nie chodził za ludźmi i nie kazał im wierzyć, nie nawracał ich na siłę, tylko uczył, a kto chciał, ten szedł za nim i wierzył w jego słowa. Skoro jesteś taka pobożna, to wypadałoby takie rzeczy wiedzieć, nie sądzisz? ;> Możesz próbować nawracać innych skoro tak chcesz, ale nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
justine1495 Re: Wiara w Boga 25.05.11, 13:05 Każdy ma prawo robić co mu się podoba i wierzyć w co mu się podoba. Jestem chrześcijanką, chodzę do kościoła, chociaż moja wiara ostatnio jest...taka słaba. Z wieloma rzeczami w kościele się nie zgadzam. I nie pasuje mi także to, że ateistów trzeba na siłę nawracać. Nie chce - to nie i koniec. To sprawa każdego z osobna, nie cierpię, kiedy ktoś każe mi robić coś czego robić nie chcę i najczęściej po prostu robię dokładnie odwrotnie. Dlatego nie powinno się wciskać swoich poglądów nikomu na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
dacey Re: Wiara w Boga 25.05.11, 14:07 Ogólna ilość błędów (120 pytań)---40---; W pytaniach związanych z relatywizmem (50 pytań)---19---; W pytaniach związanych z New Age (24)---4---; Błędy dotyczące praktyki religijności (20)---11---; Skrzywienia w kierunku protestantyzmu (32)---12---; Błędy dotyczące wiedzy ogólnej (15)---5---; Na co najmniej 10% pytań odpowiedziałeś błędnie. Są to sprawy czasem trudne, jednak ilość błędnych odpowiedzi sugeruje, żeby uważniej przypatrzyć się swojej wiedzy na ten temat. Czy zawsze moje spojrzenie na sprawę jest słuszne, a jeśli nie to dlaczego?. W szczegółach: Atrakcyjne dla Ciebie są te stanowiska które są relatywne. Nie podoba Ci się że zasady mogą określać moralność czynów. Ulegasz opinii środowsk liberalnych, które są cząsto głęboko sprzeczne z katolickim punktem widzenia. Ulegasz niesprawdzonym koncepcjom paranukowym, które pod pozorem nowych spojrzeń są sprzeczne z duchem katolickim. To atrakcyjne ale podstępne metody. Powinieneś lepiej poznać jakie koncepcje związane są z nurtem New Age i zwryfikować swoje poglądy. Twoja pobożność nie jest zbyt głęboka. Jeśli chcesz iść sprawdzoną, dobrą drogą, powinieneś skutecznie realizować wiarę na co dzień. Zwróć uwagę na praktykę, modlitwę, bycie zgodnym z zasadami. Twoja religijność przejawia skrzywienia w kierunku protestantyzmu, lub sekt związanych z tym nurtem. To Twoja prywatna sprawa ale nie świadczy o szukaniu poprawnej drogi katolickiej. Może jesteś pod wpływem środowisk, które mają na bakier z religią katolicką, choć nazywają się katolikami. zainteresuj się głębiej swoją wiarę w dogmaty i zasady życia katolickiego. Twoja ogólnawiedza (przyrodnicza, historyczna) nie jest bardzo zaawansowana. Może to być; drogą; do łatwego uwierzenia w niesprawdzone teorie a w chwilach trudnych otworzyć; możliwość; na atak sekt. Powoduje to również;, że daje się; wiarę; róż;nym niby-naukowym szarlatanom. Ogólnie: Jest raczej źle. Może trzeba niektóre sprawy trochę przemyśleć. Naciśnij przycisk -wytłumacz- i poczytaj jak powinien być wypełniony test. To, myślę, pomoże zorientować się co można by konkretnie poprawić. Poszukaj także wyjaśnienia wątpliwości na naszych stronach. buahahaha . no to ładnie a ten krótki test : Masz swoje własne pomysły na dogmaty wiary. Kościołowi i jego obrzędom nie ufasz Nie masz zaufania do ludzi. Czyli, że pewno idzie dobrze, ale mogłoby być lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_celica Re: Wiara w Boga 25.05.11, 14:32 mam chrzest, dwa lata temu zaliczyłam bierzmowanie, a wszystko to z woli rodziców (no babci, która jest bardzo wierząca - prawie zemdlała, jak się dowiedziała, że nie chodzę na religię). Rodzice powiedzieli, że jak pójdę do bierzmowania to mogę robić, co chcę, ale przynajmniej żebym 'odbębniła' bierzmowanie, bo przyda mi się do ślubu itp. Moim zdaniem każdy powinien dokonać wyboru wiary jako człowiek dorosły i świadomy, bo mi - jako osobie niewierzącej - przeszkadza to, że zostałam zmuszona do wyznawania jakiejś wiary. I dla mnie to trochę głupie, żeby kogoś nawracać - nikt w nic na siłę nie uwierzy, musi sam do tego dojrzeć, każdy ma swoje życie, o którym powinien sam decydować, nic nie powinno mu być narzucane z góry Odpowiedz Link Zgłoś
zmierzchowka Re: Wiara w Boga 25.05.11, 14:57 Jak najbardziej wierze w Boga choć muszę przyznać że ostatnio za mało chodzę do kościoła i do spowiedzi. Bardzo fajnie że chcesz pokazać innym nie wierzącym swoją wiarę, ale uwazam że kazdy człowiek ma prawo wyboru i to nie znaczy ze musi byc przez to nękany. Daj im spokój i rób swoje ważne żebyś ty wiedziała na czym stoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kingura117 Re: Wiara w Boga 25.05.11, 15:33 Jestem katoliczką i nie mam zamiaru tego zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_rock ja pierdo*le... 25.05.11, 16:10 jak ja nienawidzę jak ktoś zgrywa profesora... i piszecie jakieś niestworzone rzeczy i wg. 'och jakież to oburzające przecież każy wie, że bóg istnieje! " na to ktoś inny 'nie wcale nie! nie jestem wierząca ale jestem kaloliczką' a potem 'nie możesz być katoliczką jak nie wierzysz' 'jak ty chcesz kogoś nawrócić.. bla bla bla' ITP. weście ogarnijcie du*y... Odpowiedz Link Zgłoś
bieberkowa13 Wiara w Boga 25.05.11, 16:17 Ja jestem katoliczką.I osobiście to nie powinniśmy się wtrącać kto jest katolikiem ,a kto jest z innej wiary kazdy wierzy inaczej i nie zabraniajmy tym ludziom tego robić :p Odpowiedz Link Zgłoś
chilli55 Wiara w Boga 25.05.11, 18:42 Ja niby chodzę na religię i jestem katoliczką, ale religia to mój znienawidzony przedmiot!!! Siostra wogóle nie liczy się z naszym zdaniem! Mówi "Nieobchodzi mnie twoje zdanie". Zresztą nasza religia polega na: bóg najlepszy, ja najgorszy, bóg ma zawsze rację, a ja nie!!! no sorry, ale ja to tak odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
marszalinka Bóg <3 25.05.11, 20:43 Nie masz racji, nie katolicyzm tak glosi, ze trzeba nawracac ludzi tylko caly chrzescianizm Ja jestem zgorszona tym, ze na religii ksiadz/siostra nie wspominaja o innych odlamach chrzescianstwa. Bo oni uwazaja ze to jest zlo. A przeciez caly chrzescianizm wierzy że Bóg jest mesjaszem i to jest najwazniejsze prawda ? a nie ze mnie za to ze jestem babtystka proboszcz nazwal sataniska, nie uwazacie ze to przegiecie ?-.- Odpowiedz Link Zgłoś
ann_rock do chilli55: 27.05.11, 16:34 też mi się tak wydaje to jest żałosne. Wkurzamnie opowiastka o tym jak jakiś faciu chciał zabić swojego syna bo mu Bóg niby kazał... Że tak powiem pokemoniasto 'Żal' xD I to gadanie 'och ja jestem tylko nędznym grzesznikiem...' i wg. A potem się dziwią że się dzieci tną ... Ale są plusy LEKCJI religii np. można sobie przepisać lekcję, porysować (np. mordę babki xD) lekcji z tego 'świętego' przedmiotu nie odrabiam a mam 5 (wtf!?) xD a czasem jak już złatwię wszystkie 'sprawy innych przedmiotów' to niechcący posłucham tych opowieści i wg. a potem z całego serca tego żałuję... matko, co to wg jest?! jekieś niestworzone rzeczy .... Odpowiedz Link Zgłoś
by_moonlight Re: Wiara w Boga 27.05.11, 16:14 Boże, miej ją w opiece, bo nie wie, co czyni. Czy ja dobrze zrozumiałam: chcesz nawracać ludzi za pośrednictwem internetu? Też jestem katoliczką, ale mam zupełnie inne spojrzenie na sprawę niż ty. "Katolicyzm mówi przecież żeby takich ludzi nawracać i nie dawać im spokoju"? Ale to właśnie z Biblii dowiadujemy się, że człowiek ma wolną wolę, czyż nie? Skoro jesteś zgorszona tym, że jest tak wielu ludzi niewierzących to jestem naprawdę bardzo ciekawa, co sądzisz o np. homoseksualizmie? Bo z tego, co mi się wydaje to kościół uważa to za chorobę (czego możemy dowiedzieć się z niezwykle obiektywnego testu powyżej..). Bóg jest tolerancyjny, ty jak widać nie. Czy uważasz, że jeśli ktoś (jak choćby np. ja) nie chodzi co niedzielę do kościoła to ma "zablokowaną" drogę do nieba? Innymi słowy - wiara to indywidualna sprawa, a tobie nic do tego czy ktoś jest satanistą, buddystą, ateistą czy też jeszcze co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
michaelmontana Re: Wiara w Boga 28.05.11, 00:01 wierzę i nie przestanę ciężko mi idzie - fakt zaczynam coraz bardziej grzeszyć lecz chce sie poprawić. mimo to opuszczam mszę niedzielną, zaczynam klnąć i w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa123 Peace 28.05.11, 08:19 Jestem Katoliczką . Chodzę do kościoła . Przyjmuję komunię Św . ... fakt , używam ,, brzydkich ,, słów . i wiecie co uważam .. że niektóre osoby na tym portalu są ,,niewierzące ,, tylko dlatego żeby każdy o nich wiedział . Tak hm .... o dla szpanu . Mam w klasie jedną taką osobę jest to dziewczyna . Mówi że jest niewierząca . cały czas to powtarza . i wiecie co ? zaczyna mnie to denerwować . bo w niedziele jestem na mszy a ta przychodzi do kościoła . i wiecie co jesszcze ? śpiewa w takich chórkach (religijnych ). Tak więc szpanowanie inną religią jest ...... głupie Odpowiedz Link Zgłoś
roxana09 Re: Wiara w Boga 28.05.11, 08:49 Ja też zgadzam się z dziewczynami . To jest indywidualna sprawa , no tak powinniśmy nawracać , ale nie na siłę . Ja wierzę w Boga , ale nie chodzę do kościoła . A skoro są te egzorcyzmy i to wszystko to Bóg też istnieje . Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_. Re: Wiara w Boga 28.05.11, 09:03 Tak, jestem wierząca. Co do tych ateistów : Zdaję sobie sprawę z tego, że chciałabyś im pomóc, ale na siłe nic nie zrobisz. Oczywiście, mów im że Bóg istnieje, wysuwaj odpowiednie argumenty, ale nie narzucaj im niczego (BO MOGĄ NABRAĆ BŁĘDNEGO PRZEKONANIA O KOŚCIELE). Wiara jest prywatną sprawą i to, że ktoś jest ateistą... to jest jego wybór (Bóg dał ludziom wolną wolę). Spełniłaś swój "obowiązek" i powiedziałaś im o Bogu, ale myślę, że do głębszych refleksji będą musieli dojść sami. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
merley_ Re: Wiara w Boga 28.05.11, 09:24 1) test jest jakiś dziwny. wyszło mi, że jestem zła ^^. 2) sama nie wierzę w Boga od jakiegoś roku. nie wierzę, że jest tam coś nad nami i nas pilnuje. mam poglądy sprzeczne z Biblią. Odpowiedz Link Zgłoś
oliiviia . . . 28.05.11, 11:00 Zdaję sobie sprawę z tego, że chciałabyś im pomóc [...] - nie potrzebuje pomocy o.o Oczywiście, mów im że Bóg istnieje "A: cześć, co u ciebie? B: a nic. wiesz, że bóg istnieje?" myślę, że do głębszych refleksji będą musieli dojść sami. już dawno do owych refleksji doszłam. tak więc dziękuje, że próbujecie i przepraszam, że ciągle się wypowiadam w tym wątku, bo wiem, że ten temat jest denerwujący. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_. Re: . . . 28.05.11, 11:34 Nie kpij ze mnie. To jest moja opinia na ten temat - nic więcej. Poza tym, zdanaia wyciągnięte są z kontekstu (te z mojej wypowiedzi). Jeżeli w jakiś sposób Cię uraziłam tym co wcześniej napisałam, to przepraszam. Jesteś niewierząca - sznuję to, bo każdy ma prawo do swoich przekonań (religia to nie przymus). Moim zdaniem do wiary każdy musi dojść sam - tyle chciałam powiedzieć. pozdrawiam, czarna. Odpowiedz Link Zgłoś
favilla Jeżeli chcesz coś zdziałać, to tylko dobrocią... 28.05.11, 09:32 Nie możesz nikogo nawracać na siłę, nie wolno ci kłócić się z ateistami. Im bardziej ty krzyczysz, tym oni bardziej są na nie. To bardzo proste, ludzie mają taką naturę. Jeżeli ktoś cię do czegoś zmusza, ty się złościsz, bo nie lubisz, kiiedy ktoś ci rozkazuje. Tak samo jest w ich przypadku. Tak, wierzę w Boga, kocham Go z całego serca i też staram się nawracać ateistów, jednak robię to w inny sposób niż ty. Ja po prostu spokojnie opowiadam o Bogu, jednak najbardziej skupiam się na przedstawianiu dowodów. Ateiści z góry są sceptycznie nastawiani co do Pisma Świętego i zawsze mają jeden i ten sam argument "Ale przecież Boga nie ma!". Do refleksji skłaniają ich jednak dowody na istnienie Boga, których wbrew pozorom jest cała masa. Są to cuda, które dzieją się na świecie. Jeśli tak bardzo zależy ci na nawracaniu niewiernych, proponuję wgłębic się nieco ten temat, a przedewszystkim rozmawiać z ateistą ze stoickim spokojem, nie unoś się, bo w ten sposób tylko go zniechęcasz do wiary. Ja spotkałam się też z sytuacją, że atieista nie szanował katolików, bo z kolei oni nie uznają odłamów chrześcijańskich. Ale przecież to zachowanie ludzi, nie Boga. Nie wolno Go winić za zła wyrządzane przez katolików, którzy przecież mają wolną wolę. Co więcej, niedawno czytałam o kobiecie, którzy otrzymała od Pana Jezusa dar stygmatów, a co wiecej, na jej rękach pojawił się olej. Gdy posmarowała nim plecy swojej chorej krewnej, ta od razu wyzdrowiała. Ten sam olej pojawiał się na jej malutkim obrazku przedstawiającym Matkę Boską z Dzieciątkiem. Obrazek przebadano na różne możliwe sposoby, bo oczywiście naukowcy do cudów sa sceptycznie nastawieni, ale nie znaleźli żadnego naukowego wytłumaczenia dla tej sprawy. Dlaczego o tym piszę? Bo kobieta, wokół której działo się tyle cudów, była wyznania prawosławnego. I co ateista może odpowiedzieć na taką opowieść? Nic. To tylko skłania go do refleksji. Oczywiście nie od razu zmienia swoje przekonania, ale pamiętajmy, że kropla drąży skałę. Rozumiesz o co chodzi, ateista musi zobaczyć, że katolik to spoko gość Popieram twoja działalność, jednak musisz nieco zmienić swoje metody. Ale dobrze, że się starasz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oliiviia . . . 28.05.11, 10:09 nie chcę mi się rozpisywać, więc powiem krótko: nienawidzę, z całego serca, kościoła, księży, biblii, jezusa, boga i wszystkich tych gówien, które łączą się z teorią, że jakiś wszechmogący bożek istnieje. jeśli już wierzysz no to ok, ale kurde weź nie każ innym wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
yourbadream @oliiviia 28.05.11, 21:44 Głupota ludzka jednak nie zna granic... Nienawiść to mocne słowo. Nie możesz nienawidzić czegoś czego nie znasz, czegoś co praktycznie ci nic nie zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
koralina94 Re: Wiara w Boga 28.05.11, 11:58 Jestem katoliczką, ale nie czuję potrzeby, żeby innych nawracać na siłę. To bez sensu, bo im bardziej kogoś do czegoś namawiasz, tym bardziej będzie się sprzeciwiał. Więc możesz sobie odpuścić kłótnie z ateistami, bo wyjdziesz na jakąś fanatyczkę. I wydaje mi się, że wiara to jednak bardzo INDYWIDUALNA sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
truskawa. Re: Wiara w Boga 28.05.11, 12:54 Jestem kompletną ateistką, i mi z tym dobrze. A dlaczego ? Przez kościół i ich bzdury. Jednym słowem nienawidzę wszystkich fikcyjnych postaci z Biblii, kościoła, kleru itp. Kościół jest , był i zawsze będzie obłudną instytucją. A to, jeżeli na siłę próbujesz innych nawrócić - tylko pogarsza sytuację. Na przykład gdy mnie mama przymusza do chodzenia do kościółka, powoduje jeszcze gorszy bunt. - , -' a w przyszłości mam zamiar być apostatą ( formalne wystąpienie z kościoła ) i mam nadzieję, że więcej osób dowie się, że istnieje APOSTAZJA, bo większość Polaków nie wie, o tym, że takie coś istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
piratka13 . 28.05.11, 19:43 aż mi się coś robi jak słucham jak to bóg jest wspaniały itd. czy wierze w boga? tak ,ale to nie znaczy ,że wierzę we wszystko co mówi kościół itp. myślę ,że każdy ma inne wyobrażenie jego i wierzy w niego na swój sposób nie muszę chodzić regularnie do kościoła, nie muszę nawracać ateistów, to jest ich życie ,ich sposób na nie. Daj im spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
pwe Re: Wiara w Boga 28.05.11, 19:59 Ja tak ogólnie to jestem katoliczką , ale nie mam zamiaru nikogo nawracać czy coś. Mój brat jest ateistą i co mam się z nim kłócić żeby chodził do kościoła ?! Wiara to indywidualna sprawa ja nie zrezygnowałam z Boga i nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
sopwil / 28.05.11, 20:04 Taka moda. Wiele dziewczyn myślą że są super tru itd... bo napiszą gdzieś na forum, czy powiedzą koleżanką że nie wierzą w Boga, ale nie do tego zmierzam... Prawdziwy, szanujący się ateista jest nim dla siebie, bo po prostu nie wierzy, nie obraża naszego Boga i jest tolerancyjny- z tymi ' z internetu', którzy zakładają te idiotyczne konta na różnych portalach, gdzie obrażają Boga, papieża, katolików, i wszystkich, którzy wierzą, że tak to określę ,w jakiegoś boga, nie opłaca się kłócic, bo to są po prostu głupcy, bez urazy, bo nie każdy taki jest. Oczywiście- z normalnym, mądrym(nie wykształconym- mądrym) człowiekiem można dyskutowac, ale co to za sztuka dyskutowac na forum?... Odpowiedz Link Zgłoś
kingella24 Wierzę 28.05.11, 21:19 Tak, jestem praktykującą katoliczką, wierzę w Boga i bardzo Go kocham. Jednak ja nie będę nawracać niewierzących. Jestem bardzo tolerancyjna dla WSZYSTKICH LUDZI. Niewierzących również. To ich wybór i trzeba to uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
jonaska97 Re: Wiara w Boga 28.05.11, 21:28 Wierzę w Boga.Ale moim zdaniem wiera nie polega tylko na chodzeniu tylko do kościoła. Ja udzielam sie na mszy,modle się,uczestnicze w różnych akcjach chrześcijańskich(pilegrzymki,ewangelizacje).Uczęszczam do wspolnoty młodzieżowej Pustynia Miast.Jestem czesto wysmiewana przez inne osoby,poniewaz nosze rozaniec na palcu i medalik,oraz rozmawiam z ksiezmi ;]ale mnie to nie obchodzi. Dla mnie wazny jest Bog i nie wstydze sie tego. Odpowiedz Link Zgłoś
yourbadream Źle robisz. 28.05.11, 21:30 Chodzi mi o słowa "i nie dawać im spokoju". Takim postępowaniem ludzi odstraszasz, nie powinnaś być nachalna, ani nikogo zmuszać. Człowiek powinien wierzyć z własnej nieprzymuszonej woli. Cieszyć się z tego, a nie odbębniać, co robi teraz wiele ludzi. Osoba wierząca musi rozumieć w to co wierzy i logicznie to wyjaśnić. Mówić innym, opowiadać, okej, ale nie nachalnie, to oni muszą chcieć. Jezus nikogo do wiary nie zmuszał. Odpowiedz Link Zgłoś
ensuite Re: Wiara w Boga 28.05.11, 21:47 jestem katoliczką, wierzę w Boga. tak to w dzisiejszych czasach jest, że każdy wierzy w co chce lub nie wierzy wgl i tego nie zmienisz. Nie możesz nikomu kazać na siłę uwierzyć, musisz (jak wszyscy katolicy) głosić to co dobre, czynić dobre uczynki a wtedy możesz komuś pokazać coś innego niż "Bóg to brednie". Gdy słyszę "jestem wierzący ale nie praktykujący" to po prostu... tak jakby np. kochać mamę, ale z nią nie rozmawiać, nie przebywać, nie przytulać się. ja myślę, że dobrze robisz próbując komuś przekazać Dobrą Nowinę, ale pamiętaj nie możesz przesadzić, ani nikogo zmuszać do wiary... Odpowiedz Link Zgłoś
jonas1139 Re: Wiara w Boga 28.05.11, 22:18 jestem wychowana na katoliczke , ale szczerze mam go w dupie . Odpowiedz Link Zgłoś