Dodaj do ulubionych

Cięcie się.

02.06.11, 14:46
Czy kiedykolwiek miałyście ochotę posunąć się do takich rzeczy? Wiadomo, nie zawsze w życiu jest łatwo i człowiek często się zapomina. Ja sama nie toleruję takich form "ulżenia sobie", jednak muszę przyznać, że czasami mam ochotę sobie coś zrobić ( i to jest straszne ). Jednak rzecz jasna nigdy tego nie zrobię, ponieważ jest to najgorsze wyjście z trudnych sytuacji.
I mam jeszcze jedno pytanie ; co sądzicie o dziewczynach / chłopakach, które/którzy traktują to jak nic innego tylko.. zabawę? Macie takie przypadki u siebie w szkole, w domu?
Przperaszam, jeśli takowy wątek już był. "sKOSZujcie" mnie, jeśli jest taka potrzeba ; p
Obserwuj wątek
    • by_moonlight Re: Cięcie się. 02.06.11, 15:39
      Jak dla mnie to jest to po prostu tchórzostwo. Samobójstwo jest ucieczką od problemów, a nie pozbyciem się ich. Też czasem łapię 'doła', ale nigdy nie posunęłabym się do tego, żeby coś sobie zrobić (a co za tym idzie skrzywdzić moją rodzinę i przyjaciół). Jednak znam dziewczyny, które, niestety, nie postrzega sprawy tak, jak ja i próbowały coś sobie zrobić. Są to tylko trzy dziewczyny, ale jak dla mnie AŻ trzy. Boję się nawet pomyśleć, jak wiele osób w moim otoczeniu próbowało kiedyś odebrać sobie życie. Najgorsze jest to, że osoby próbujące się okaleczyć, tak naprawdę wcale nie chcą odbierać sobie życia i później zazwyczaj żałują swoich decyzji. A co do osób, które traktują to jak zabawę - jest to po prostu głupota. Ja podobnie jak ty nie toleruję takich form użalania się nad sobą i ucieczki od problemów.
      • myszqa13 myszqa13 02.06.11, 15:45
        osobiście sama cęsto mam ochote najzwyczajniej w świecie się zabić...nie będę tego ukrywać:raz po prostu nie miałam siły na nic,płakałam błagałam o spokój i nic...więc wzięłam najostrzejszy nóż z kuchni i sobie po ręce nim robiłam...ale nic powanego się nie stało tylko potem cholernie bolało...i tak uważam e to głupie ale jednak kied to robiłam uświadoiłam sobie że powinnam skończyć gdyż moe mnie to wpędzić w większe problemy...ale to darzyło się tylko raz i mam nadzieje że ię nie powtórzy
    • crazzygirl123 Re: Cięcie się. 02.06.11, 16:10
      dla mnie to jest okropieństwo !!! nie rozumiem jak tak można kazdy ma problemy ale jest wiele sposobów na to by sobie poradzić ...!. ale nie tak
      • flora1912 Re: Cięcie się. 13.06.11, 20:24
        Hej.... Szczerze ja posunęłam się do takiego stopnia, że się pocięłam jestem już trochę od tego uzależniona ale umiem się powstrzymać by nie zrobić sobie takiej krzywdy. Wiem, że to głupie, ale nic na to nie poradzę. Po prostu rozumiem tych ludzi którzy się tną ale nie dla zabawy dlatego że mają depresje ich problemy ich przytłaczają , bo to jest straszne.. Wiem, bo sama tak miałam i mam..
        Pozdrawiam flora1912 serce
    • caterina97 Re: Cięcie się. 02.06.11, 22:07
      niee, ja uważam że to jest, ekhem, porypane : D
    • katsuumi_17 Re: Cięcie się. 03.06.11, 09:39
      Dla mnie cięcie się to ogromny idiotyzm i oznaka kompletnej bezsilności. Nie wiem czym kierują się osoby, które uważają to za dobre wyjście z sytuacji. Nie rozumiem i nie zrozumiem. Zadawanie sobie bólu pomaga? Nie sądzę.
      • karolinke13 Re: karolinke13 03.06.11, 13:51
        łatwo wam mówić... ja powiem tak... może uznacie mnie za wariatkę i takie tam ale ja powiem szczerze że kiedyś się pocięłam i teraz zaczęło mi się to podobac ja nie mówię że chce odrazu podcinać sobie żyły i się zabijać ale zrobić kilka kresek i to naprawdę pomaga jak jest ci smutno... ja nikogo nie zmuszam wręcz odradzam żeby to robić ale ja to juz bez tego nie umiem żyć... nawet jak jestem szczęśliwa to lubie to robić i już się nawet przyzwyczaiłam i nic nie cuję ale nie będe próbować głębiej bo się boję... jak sobie przejedziesz żyletką po ręku to nie boli ale daje wielką satyswakcje i zajebiście się później czujesz a jak jeszcze posypiesz solą to już jesteś w niebie... ale to raczej jak jesteś na siebie zła to wtedy można sięgnąć po sól...
        PS: bardzo prosze nie komentować mojego zdania i nie wyzywać mnie od świrów tylko jeżeli już musicie to możecie się pośmiać ale nie krytykować... dzięki smile
        • katsuumi_17 Re: karolinke13 03.06.11, 14:02
          Nie będę Cię wyzywać od świrów, bo wiem, że to nie jest prosta ani śmieszna sprawa. Musisz zadać sobie pytanie, czy naprawdę cięcie się rozwiązuje Twoje problemy. Czy jeśli raz zrobisz sobie na rękach szramy- pomoże Ci to zapomnieć o problemach? Satsfakcjonuje Cię ból? Na Twoim miejscu wybrałabym się do psychologa. On poradzi ci, w jaki sposób radzić sobie z problemami, co robić, zamiast cięcia, co sprawi ci równie dużą satysfakcję. Pozdrawiam.

          PS. Jeśli boisz się powiedzieć o tym rodzicom (a to będziesz musiała zrobić, jeśli idziesz do psychologa) to spróbuj najpierw pogadać z panią pedagog w szkole.

          Pamiętaj, że cięcie się nie jest dobrym rozwiązaniem, a satysfakcja, jaką czujesz jest tylko chwilowa.
        • koralinaxd Re: karolinke13 przestań !!!!!!!!!!!! 03.06.11, 15:24
          karolinke13 przestań jak tak dalej będzie daleko nie zajedziesz posłuchaj dobrych rad których ci radzimy nie tnij się nie zasługujesz na ból na pewno wiec radzę ci pujdz do specjalisty zanim się to źle skończysz kissuncertain
      • secret Re: Cięcie się. 03.06.11, 15:09
        Wiem w życiu nie jest łatwo ale to nie jest wyjście z sytułacji robienie sobie krzywdy lepiej się opanować i nie robić głupich rzeczy pomyśleć też o rodzinie co oni by wtedy czuli i obwiniali się lepiej się opanować a napewno wyjdzie się z trudnej sytułacji kiss wink
    • ashley141 Re: Cięcie się. 03.06.11, 14:09
      choć bywa ciężko ja nigdy nie zamierzałam się ciąć czy robić sobie coś innego .. to jest ohydne i nie potrzebne ,confused
      • morphine_ Przeszłam przez to. 03.06.11, 14:28
        Cięłam się. To było jeszcze dwa tygodnie temu, ale skończyłam z tym. Znajomi mnie od tego odciągnęli, bo jeszcze trochę by to trwało, a źle by się skończyło. Jednak nadal jestem fanką wyrytych napisów na ciele...
        • suffering Re: Przeszłam przez to. 03.06.11, 15:04
          cięcie jest okazem słabości fizycznej i nie widze nic w tym złego, jeśli to komuś pomaga. jeśli dla zabawy - spotykałam się z ludźmi którzy wbrew stereotypom, wieszają się za skórę na haczykach i czerpią z tego dużą satysfakcję i przyjemność - lubią ból.
    • piratka13 . 03.06.11, 15:08
      nigdy się nie cięłam i nie mam zamiaru.
      w szkole i w domu u mnie są takie osoby.
      dla mnie to chore. nie rozumiem tego
      potniesz się a to i tak twoich problemów nie rozwiąże
    • verbeena. Re: Cięcie się. 03.06.11, 15:18
      Cięłam się. Gdyby nie przyjaciółka już by mnie z Wami nie było.
    • twihards_xd Re: Cięcie się. 03.06.11, 15:25
      moja koleżanka wypisywała sobie nożem różne rzeczy na rękach i nogach sad i teraz jak sie opali to strasznie to widać..... ja osobiście czasem mam ochote się pociąć, ale jak myśle sobie tak w ogóle to po co to mi przechodzi.. smile a jak nie przechodzi to niszcę biurko :p
    • monia12xd Re: Cięcie się. 03.06.11, 15:27
      tak, chciałam to zrobić, przez chłopaka jakiegoś gnojka który mi zrobił przykrość...
      ale powstrzymałam się NA SZCZĘŚCIE! bałam się że coś może mi się stać i że to jest najidiotyczniejsze rozwiązanie problemów. u mnie w klasie moja Była przyjaciółka cieła się. bo podobno to jej "pomagało" i była uzależniona jej tekst: ty nie wiesz jak to jest, jak zaczniesz to nie skończysz i przestań mówić co mam robić". en na szczęście już się zn ią nie przyjaźnię smile mam swoją ukochaną przyjaciółkę z którą kiedyś się przyjaźniłam ale pokłóciłam się o jakąś głupote i wróciłam do niej ;D ;**

      nie rób takiej głupoty kiss nie marnuj życiasmilesmilesmilesmile
      • dzisas 03.06.11, 16:08
        uważem że to jest głupie i wstep do choroby psychicznej .
        ale włsanie ....
        chciałam się Was o to zapytac :
        mam taka koleżanke w szkole która się tnie . np. zabiera szpilki z gasetki i tnie sobie nadgarstki . alby 'wydziara' sobie jakis napisa na dłoni . mówi że robi to dlatego że taki jeden chłopak jej nie chce . I WŁASNIE SIE ZASTANAWIAM CZY NIE ISC Z TYM DO NASZEJ WYCHY . no zeby pomogła . poradzcie , bo chce wiedziec czy jak to zrobie to jej sie jeszcze bardziej przypadkiem nie bedzie chciałoo .confused
        • morphine_ Re: ♥ 03.06.11, 19:26
          Emm, wiesz musisz mieć świadomość, że jeśli powiesz to wychowawcy to koleżanka na prawdę będzie miała duży syf. Uwierz, wiem coś o tym. Decyzja już należy do ciebie.
    • meredith. Re: Cięcie się. 03.06.11, 19:00
      jak ciężko by nie było, nie cięłabym się. według mnie jest to głupota. u mnie w szkole niektórzy tną się dla szpanu, noszą bransoletki po łokcie, wiążą rzemyki, a jak się zapytasz to 'nie mów nikomu, ale się pocięłam' -,-
    • stayaway Re: Cięcie się. 03.06.11, 19:36
      po żyłach się nie cięłam, ale okaleczałam sobie skórę
      teraz już tak nie robię sciana
    • asica Re: Cięcie się. 11.06.11, 17:15
      To nie jest dobre wyjście. Ale czasem kiedy już nawet nie mam siły płakać ze złości, bezsilności i żalu to tylko to choć na chwilę pomaga się uspokoić. Niestety, uzależnia. Ale nie po nadgarstkach, tylko po udzie. Problem pojawia się dopiero na plaży albo basenie.

      A co do samobójstwa, to ja chyba bym się do tego nie posunęła. Owszem, kiedy miałam gorsze dni, to potrafiłam w swojej głowie ułożyć setki scenariuszy mojej śmierci. Jednak wciąż mam nadzieję, że coś uda mi się osiągnąć i staram się jak mogę. Żyletka idzie w ruch kiedy już na prawdę mam dość.

      A tak na marginesie to polecam obejrzeć "Salę samobójców".
    • marsjanka115 x__x 13.06.11, 20:30
      czasem wezmę cyrkiel i mocno wbiję w nogę gdyż na rękach może podpaść ale tylko w skrajnych sytuacjach.
    • waniliowakawa Re: Cięcie się. 13.06.11, 20:31
      Ja tam nigdy nie odczuwałam potrzeby cięcia się. Dla mnie to jest chore! Osoba, której jest ciężko powinna pogadać z zaufana osabą a nie posuwać się do takich czynów.
      U mnie w klasie jest taka jedna typka, co sobie wydrapała sporych rozmiarów napis -KC- na udzie i normalnie się z tym obnosiła chodziła w spodenkach, miniówach i wgl, tego nie zakrywała. Dla mnie to jest dziwne.
    • yorkie Re: Cięcie się. 14.06.11, 14:52
      Kiedyś tak miałam. Kiedy jeszcze byłam j*baną emoską.
      Teraz cięcie się to dla mnie czysty idiotyzm.
    • kasiulqa Re: Cięcie się. 17.06.11, 22:22
      Według mnie cięcie się jest be sensu... moje koleżanki w klasie si.ę tną tylko dla szpanu żeby zwrócić na siebie uwagę i żeby pokazać jakie to one nie są nieszczęśliwe...:// Dla mnie to jest żałosne.
      • szalona12345 Re: Cięcie się. 19.06.11, 22:43
        Ciecię się to nie jest żadne wyjście z sytuacji . Wiadomo gdy jest bardzo trudno człowiekowi chodzą różne myśli po głowie tongue_out. Dobrze , że nigdy tego byś nie zrobiła wink . U mnie nikt się nie tnie w szkole , ale niektóre dziewczyny mówią dla szpanu , że to robią , a takie zachowanie jest wprost żałosne -.- . Cięcie się dla zabawy ? Pff , co to zabawa ?! Robienie sobie krzywdy by ludzie zwrócili na Ciebie uwagę ?! Idiotyzm !!! Zawsze gdy ma się problemy przecież można zwrócić się o pomoc do przyjaciół , rodziny kogokolwiek komu ufamy wink . Nie trzeba się odrazu ciąć . Nie rób tego nigdy !
        Mam nadzieję , że pomogłam wink. Pzdr. wink
    • girl_321 Re: Cięcie się. 21.06.11, 00:11
      moja przyjaciółka się cięła. ale robiła to dlatego, bo twierdziła, że sprawia jej to przyjemność. uncertain
      według mnie to głupota. chociaż nie powiem, raz miałam ochotę się pociąć, ale na szczęście się powstrzymałam. bałam się, że mogę sobie coś zrobić. przecież przez coś takiego nie uciekniemy od problemów. możemy jedynie na chwilę o nich zapomnieć. ale one były i wciąż będą. należy znaleźć inne rozwiązanie, by się ich pozbyć.
      • kotek.bieberka Re: Cięcie się. 23.07.11, 00:30
        znam wiele osób, które sie cięły. 'Wypisywali' sobie na rękach imiona swoich miłości, lub po prostu sie cięli. Raz w szkole < do której już nie chodze >, zobaczyłam blizny po tym jak mój przyjaciel sie ciął, byłam zszokowana i poprosiłam Go, żeby już więcej tego nie robił i mam nadzieje, że nie bedzie. Moja bardzo bliska koleżanka, prawie przyjaciółka też sie cięła, to jest okropne ! Wgl nie wiem jak można siebie tak okaleczać sciana

        Ja jak jestem smutna, albo mam jakiś problem to płacze, bardzo płacze, po prostu to mi pomaga na te 'emocje' ?, przez które czuje sie źle, ale nie wyobrażam sie ciąć, bo mi to po prostu sprawia ogromny ból. Mnie boli nawet to jak pani pielęgniarka, pobiera mi krew, albo w szpitalu, zakładają mi wenflon, to jest okropne sciana
        + to jest chyba najgorszy sposób na samobójstwo i pozbywanie problemów.
        • kotek.bieberka Re: Cięcie się. 10.08.11, 01:07
          + chciałam jeszcze dodać. Jak można odebrać sobie najcenniejszy dar jaki sie ma.?
          A samobójcy to tchórze, którzy boją się spojrzeć prawdzie w oczy, i stawić czoła problemom.

          Przepraszam, ale ostatnio naoglądałam sie fragmentów z sali samobójców i ten film doskonale przedstawia właśnie problemy chorych ludzi. sciana
    • gorzata.14 Re: Cięcie się. 23.07.11, 17:13
      Osoba która się tnie jest chora. Nie przyniesie sobie tym ulgi tylko zaszkodzi. Takie osoby powinny chodzić do psychologa bo nie umieją radzić sobie z problemami.
      • klaudia_25 Re: Cięcie się. 23.07.11, 19:35
        Zgon.
    • crayzolka14 ;/ 24.07.11, 00:53
      Ja mialam takie problemy. Tylko, ze to nie bylo tak, ze ja chcialam czy cos. Po prstu tak wycodzilo samo bo mialam poglebiajaca sie depresje. Teraz o tym wiem i juz jestem zdrowa, ale kiedys nie wiedzialam. W szkole mnie bili w domu nikt nie rozumial, myslalam, ze z tego sie nie da wysjc i jedynym kolem ratunku jest bol. Tylko teraz wiem, ze to nic nie zmienialo tylko teraz mam okropne szramy na rekach a jak sie opale to calkiem . Ale to nie bylo wszystko, ze se cielam . WAlilam glowa o sciane, jadlam rozne zeczy i wgl. A to wszystko zaczelo sie wlasnie od ciecia sie . :./ Uwierzcie to nie jest dobry pomysl crying
    • dianolinka Re: Cięcie się. 24.07.11, 01:43
      tak ciełam się. byłam tak zła że nie wytrzymalam -.- wstyd .
    • born.this.way. Re: Cięcie się. 24.07.11, 15:12
      blee , nigdy nie miałam ochoty sięgnąć po coś ostrego,
      chodź było dużo ciężkich chwil w moim życiu.
      ja uważam że połowa osób tnie się dla szpanu.. -.-
    • koralina94 Re: Cięcie się. 10.08.11, 01:16
      Na szczęście nie miałam ochoty. Czasami odnoszę wrażenie, że ludzie sami piętrzą przed sobą problemy i z błahej sprawy rodzi się coś wielkiego. Nie oceniam ludzi, którzy się tną. Jeśli przynosi im to ulgę, to w porządku, ale co później? Zostają szramy i wspomnienia tego, przez co się człowiek ciął, zostają.
      A co do tej zabawy, to chore. Po co się oszpecać? Moja koleżanka z klasy kiedyś specjalnie chodziła z podwiniętymi rękawami, żeby wszyscy zobaczyli, że się pocięła.
    • ilovevampires16 Re: Cięcie się. 10.08.11, 14:07
      Jak dla mnie to robią tak ludzie chorzy psychicznie i ja sama się do tego nigdy nie posunę ;/
      • vicky123 Re: Cięcie się. 10.08.11, 14:14
        U mnie w klasie jest chłopak, który tnie się dla zabawy. Moim zdanie to chore.
    • vaniney Re: Cięcie się. 10.08.11, 15:31
      no zabawa przednia...
      • lilii_95 Re: Cięcie się. 10.08.11, 16:09
        kiedyś, dawno, dawno temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka