Cześć
Chodzi o to że poznałam chlopaka który od razu wydawal się byc interesujący (Patryk) okazało się że sie znamy od przedczkola i w dziciństwie dobrze się znaliśmy .Moja naj...naj...najlepsza koleżanka Natalia tez go znała przedtm ponieważ są bardzo daleką rodziną .Jego ojczym to jej wujek wiec nie są ze sobą spokrewnieni i też się dobrze znali .Na feriach świątecznych Patryk zaczą do mnie startować ale ja mialam ciężki okres w życiu i nie miałam na takie rzeczy ochoty choć przyznaje miałam coś do niego .Po pewnym czasie on mi wyznal miłość a ja się speszyłam .Przez dłuższy czas nie utrzymywaliśmy kontaktu ale cos do niego miałam , aż w końcu zaczą kręcić z moją najlepszą koleżanką .Udawalam że wszystko jest w pożądku ale nie bylo , pod moją nie obecność mocno między nimi zaiskrzyło aż Natalka się w nim zakochala . Gdy wrociłam i zaczelam spędzać czas z nim to wszystko wrociło do normy.On znowu zarywał do mnie a Natalke olał , i znowu poraz drugi wyznal mi milość .Bardzo było mi milo ale też było mi szkoda Natali . Też cos do niego ma .Nie wiem co mam robić bo jednak naprawde mi na nich (obojgu) zależy.
Proszę o pomoc !!!

PS

ory za błędy i że tak dużo napisałam....