Jestem w 2 gim. a on w 1 LO. Od jakiegoś czasu pewien chłopak sie na mnie ciągle patrzy na szkolnym korytarzu czy też na basenie... na ostatnim basenie ten chlopak rozmawial z ratownikiem a ten ratownik zna mojego tatę i kiedyś ja równiez miałam z nim stycznośc, i jak rozmawial ten rat. z tym chłopakiem to janek zerkał na mnie a ratownik się na mnie patrzył przez cały czas tak jakby mówili o mnie. w czwartek czyli dzisiaj schodziłam sobie po prostu po schodach a on stał tak bokiem do nich ale bardziej tyłem i rozmawiał z kolegami jak zaczęłam schodzic to patrzał mi się prosto w oczy i ja na niego też zaczełam patrzec , a potem odwróciłam wzrok , a następnie jka przechodziłam obok niego to zobaczyłam kątem oka że się na mnie dalej patrzy. Ludzie mówią że jestem ładna i na pewno wysoka i że mogę się mu podobac. Koleżanka której rodzice przyjaźnia się z jego rodzicami będzie się z jego calutką rodziną widziec i mowi ze sie go zapyta czy tos mu się podoba, bo słyszała jak jego koledzy mówili że podoba mu sie jakaś dziewczyna z II gim.On ostatnio na korytarzu zaczal sie tak bic na żarty przy mnie i chyba na mnie zerkal a ja sie usmiechalam.. Na szkolnym zespole wokalno-instrumentalny on jral na bongosie ale w sumie na mnie jakos tak centralnie nie patrzym moze zerkal ale przez caly czas albo patrzy gdzies w bok albo na dol.
Mam do niego zagadac? I jak? Bo sama nie wiem co to wszystko znaczy i co mam robic?!
BŁAGAM POMÓŻCIE! I skąd mam wiedziec że się ze mnie nie nabija?
Moja koleżanka z nim rozmawiała podobno są w dobrych stosunkach to znaczy ich rodzice się przyjażnią, i on jej powiedział że nikt z gimnazjum mu się nie podoba ale nie wiem czy on to powiedział na prawde czy skłamał

, co ja mam teraz zrobic? przez caly dzien płacze