Dodaj do ulubionych

probiotyki..., podawanie dziecku

26.10.05, 22:45
Witam smile
A mnie nurtuje pewna kwestia i może pomożecie mi ja rozwikłać, mianowicie:
wyczytałam na forum że bakterie kwasu mlekowego w zasadzie giną w przewodzie
pokarmowym (od kwasu żołądkowego - przede wszytkim), chyba, że są podawane w
kapsułakach, dzięki którym docierają do jelita. A co w sytacji kiedy wysypuje
zawartość kaspułki na deserek dla dziecka, bo kapsułki jeszcze nie połknie
(ma 2,4 lata) i jest to zreszta też pomysł lekarki. Czy w takim razie jest to
wszystko niepotrzbne, bo one i tak zginą zanim dotra do jelita?
Obserwuj wątek
    • andrzej.janus Re: probiotyki..., podawanie dziecku 26.10.05, 23:36
      Pałeczki kwasu mlekowego, jako pierwotne żródło bakterii, są pobierane od ludzi
      i laboratoryjnie modyfikowane tak aby były odporne na działanie kwasu solnego
      żołądka i soli kwasów żółciowych. W ten sposób przygotowane nazywa się
      probiotykiem.
      Można je śmiało wysypać z kapsułki. O ile chcemy podać je bez kapsułki, dobrze
      na 30 mni przed ich podaniem namoczyć je w zimnej przegotowanej wodzie -
      podobnie jak Lakcid. Część z nich rzeczywiście ginie ale większość przedostaje
      się do jelit i zagnieżdża się.
      O ich roli w organizmie napisałem w artykule - Kochane bakterie.
      Proszę nie łudzić się, że bakterie z Actimelu zagnieżdżą jelita. Nie są odporne
      na w/w czynniki.
      • mama_marty Re: probiotyki..., podawanie dziecku 28.10.05, 00:47
        Bardzo liczyłam na Pana odpowiedź, troche mnie Pan uspokoił. O Actimelu,
        jogrutach czy zsiadły mleku juz czytałam smile, dlatego tez włąsnie postanowiałam
        szukać pałeczek kwasu mlekowego w probiotykach i stosować różne. W Pana spisie
        tych bakteri znalazłam jedna, która byłaby odpowiednia dla mojej córeczki, ale
        nie mogę znaleźć probiotyuku, który by ta bakterie miała w soim składzie.
        Chodzi o:
        LACTOBACILLUS BREVIS
        Zmniejsza przepuszczalnośc jelit ,,zespół nieszczelnego jelita" i ma pozytywny
        wpływ na na pracę systemu odporności.

        I w tym całe sedno - mam z córeczka (2,4 lata) problem i nie bardzo lekarze
        wiedza jak pomóc. Jedni mówią, że ma alergie pokarmową, inni, że absolutnie.
        Gdy miała 7 miesięcy robilismy testy z krwi, które nic nie wykazały. Miesiąc
        temu zrobiłam jej Ige całkowite i wyszło niskie (czyli ok),a problem jest. Jest
        to dosycć pogmatwana sprawa a chodzi o to, że raz ma skazę a raz jej nie ma i
        skóra na twarzy wygląda normalnie, jedząc oczywiście to samo. Podaje jej mleko
        kozie (takie w proszku do rozrobienia, bo do kózki nie mam dostepu) i jest tak,
        że przy jednym opakowaniu dostaję intensywnych zmian na policzkach (wygląda to
        jak czerwony liszaj, swędzi, a czasami az cos się sączy), wygląda to jak typowa
        skaza a przy nastepnym opakowaniu wszystko sie zagaja i nie ma problemu. Były
        etapy, że tak reagowała na rózne produkty (na dany produkt w danym momecie),
        były to np: soki KUBUSIE, później zupy, danonki, serek Almette - nie wszystkie
        na raz, tylko raz jedno raz drugie i po odstawieniu skaza schodzi, by po około
        2 tygodniach wrócić, np. pod postacią skazy na zupy i tak w kółko.
        Testy z krwi wykluczają alergię, dlatego też pomyslałam o tym, że może jelita
        ma zbyt przepuszczalne i trzeba by je uszczelnić, ale pediatra powiedziała, że
        ta teza o zbyt przepuszczalnych jelitach została wypartana na rzecz alergi i ja
        juz nic w takim razie nie wiem. A przytoczę jeszce jedną historię jaka mielismy
        w przeszłości z doborem mieszanki dla niej. Córcię karmiłam piersią, ale w
        pewnym momencie zaczełam padac z nóg i musiałam wspomóc sobie mieszankami, bo
        pewnego dnia bym padła. Miała wówczas 7 miesięcy, ale karmienie piersia trwało
        11 miesięcy, tylko sobie wspomagałam. I z tymi mieszankami tez była jazda: po
        Pregestymilu miała strzaszną skazę, az całe duże liszaje czerwone na rączkach i
        na buźce, był jakis Bebilon, sojowe i jeszcze jakieś, az doszłysmy do Bebilonu
        Amino, gdzie białko jest całkowicie rozbite do wolnych amiokwasów (o ile dobrze
        pamiętam)i było to samo! Az w końcu podałam jej zwykłe bebiko i nic jej nie
        było!!! Po roku picia bebilonu znowu sie zaczeło. Wtedy zamienilismy je na
        mleko kozie, bo krowiego normanlnie boje sie jej podać.

        Przepraszam, że tak sie rozpisałam, ale inaczej chyba nie dało rady. Wiem, że
        to jest forum o candidzie, ale jakoś tak wyszło, chyba nie będziecie na mnie
        krzyczeć???

        I co ja mam z ty zrobić? Bo lekarze nie potrafia nam pomóc.
        • asiabed Re: probiotyki..., podawanie dziecku 28.10.05, 09:13
          Mama_marty, przepraszam, ze sie wtrace do dyskusji - nie jestem facowcem - ale
          czy ta "skaza" na buzce i raczkach nie jest reakcja na jakis inny skladnik
          pokarmowy (gluten, laktoze - a nie bialko). Wiem, ze skladniki te nie daja
          typowego objawu alergicznego, ale ich nietolerancja moze takze powodowac
          wypryski (choc w sumie czesciej powoduja "rewolucje" jeslitowe). Tak sie tylko
          zastanawiam...
          Kurcze znalezc ten szczep bakterii w probiotykach (w polsce) - chyba nie latwo...


          Pozdrawiam, trzymaj sie!
        • andrzej.janus Re: probiotyki..., podawanie dziecku 28.10.05, 09:46
          Ażeby zrozumieć w czym tkwi problem, powinna Pani zmienić sosób spojrzenia na
          to co jest przyczyna a co skutkiem. Te dwa pojęcia w medycynie tradycyjnej są
          bardzo często mylone.
          Alergia nie jest chorobą samą w sobie ale skutkiem nieprawidłoej reakcji
          systemu immunologicznego. O ile w układzie oddechowym wystąpi uszkodzenie
          śluzówki to błona sluzowa nie stanowi bariery ochronnej dla pyłków roślinnych,
          które wnikają bezpośrednio do krwiobiegu. Organizm traktuje w tym wypadku pyłki
          roślinne jako groźnego przeciwnika. Podobna sytuacja zachodzi w przewodzie
          pokarmowym. O ile są w obrębie jelit ziejące, liczne rozsiane rany to błona
          śluzowa nie stanowi żadnej ochrony dla wnikających do organizmu niestrawionych
          resztek białka i substancji toksycznych. Im dłużej trwa ten proces, tym
          odpowiedź organizmu jest coraz bardziej gwałtowna. Osłabiony system odporonści
          zaczyna reagować również gwaltownie i nieprawidłowo. Pojawia się zjawisko tzw.
          alergii krzyzowej na te same składniki pożywienia w róznych produktach
          spożywczych. Co należy więc z tym fantem zrobić?
          1. Przejśc całkowicie na dietę bezglutenową.
          2. Wprowadzić dietę z hydrolizowanym białkiem mleka - Nutramigen ew. ProSobee
          mając jednak na uwadze to, że ProSobee ma białka sojowe i na nie też może być
          alergia.
          3. Wprowadzić do diety różnokolorowe jarzyny surowe i gotowane.
          4. Wprowadzić do diety soki naturalne ale nie jakieś Kubusie czy inne wynalazki
          ale z naturalnych jarzyn czy owoców.
          5. Wzmocnić system odporności wprowadzając do codziennej diety zespół
          witaminowo-mineralny, związki mineralne oraz preparaty działające jako
          przeciwutleniacze niszcząca Candida.
          Więcej na temat mleka, diety marchwiowej i ryżu - w artykule candida albicans-
          cichy zabojca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka