Witam

A mnie nurtuje pewna kwestia i może pomożecie mi ja rozwikłać, mianowicie:
wyczytałam na forum że bakterie kwasu mlekowego w zasadzie giną w przewodzie
pokarmowym (od kwasu żołądkowego - przede wszytkim), chyba, że są podawane w
kapsułakach, dzięki którym docierają do jelita. A co w sytacji kiedy wysypuje
zawartość kaspułki na deserek dla dziecka, bo kapsułki jeszcze nie połknie
(ma 2,4 lata) i jest to zreszta też pomysł lekarki. Czy w takim razie jest to
wszystko niepotrzbne, bo one i tak zginą zanim dotra do jelita?