06.03.06, 19:09
Ja wiem ze juz duzo o tym bylo,ale jestem ciekawa czy jest ktos komu ANRY nic
nie dalo i nadal mial nawroty grzybicy.
Obserwuj wątek
    • nataszaru Re: ANRY?? 06.03.06, 20:22
      trochę nie na temat, ale może komuś się przyda. Otóż kupiłąm ANRY, ale na razie
      nie zażyłam, bo biorę MO i chcę chociaz z miesiąc -dwa zaczekać na efekty. Ale
      przy okazji wyhaczyłam na tej stronie z ANRY (chyba onkolink-anry) klapki-
      fakirki. Tanie nie są (100PLN), ale zamówiłam, bo wierzę w akupresurę i
      zgrabnie wyglądały. Zgrabne rzeczywiście są, najpierw stopy bolą jak cholera i
      ślady po tych wypustkach są dość głębokie (ale chyba o to chodzi?), a
      najśmieszniejszy, zupełnie niespodziewany i niezamierzony efekt, że chodzę w
      nich bez żadnych skarpet i nie mam zimnych stóp. Na temat ANRY jak wypije, to
      napiszę. Na bank. Pozdrawiam
      • lilasek Re: ANRY?? MO? 07.03.06, 14:44
        nataszaru napisała:


        > nie zażyłam, bo biorę MO i chcę chociaz z miesiąc -dwa zaczekać na efekty.

        Proszę, napiszcie, co to MO, szukałam an forum, ale jakoś nie znalazłam...
        • lilasek Re: ANRY?? MO? 08.03.06, 00:16
          lilasek napisała:

          > nataszaru napisała:

          > > nie zażyłam, bo biorę MO i chcę chociaz z miesiąc -dwa zaczekać na efekty

          > Proszę, napiszcie, co to MO, szukałam an forum, ale jakoś nie znalazłam...

          Dobra, juz wiem, co to MO, też to piję, tylko skrótu takiego nie używam, fuj
      • nowajulka Re: ANRY?? 07.03.06, 15:30
        Ja także stosuje akupresurę..........po prostu rewelacja...........od razu
        widać co człowkiekowi dolega.............
        • oktisek Re: ANRY?? 08.03.06, 22:23
          nowajulka napisała:

          > Ja także stosuje akupresurę..po prostu rewelacja.od razu > widać co
          człowkiekowi dolega.<
          Jak?, Co?Linki Skonkretyzuj .Proszę.pzdr
          • lilith_6 Re: ANRY?? 09.03.06, 14:26
            "...Akupresura zwana inaczej refleksoterapią jest pochodną akupunktury. Wywodzi
            się z medycyny chińskiej, a polega na masażu uciskowym poszczególnych punktów
            ciała. Punkty te nazywają się receptorami. Są to unerwione miejsca pozostające
            w ścisłym związku z określonymi organami. Poprzez masaż receptorów osiągamy ich
            lepsze ukrwienie, a co za tym idzie, również ukrwienie określonego narządu..."

            "...Jeżeli któraś część ciała jest zainfekowana, przeciążona lub napięta,
            odpowiadające jej punkty są czułe na ucisk. W ten sposób stopy i ręce mogą zdać
            dokładne sprawozdanie ze stanu zdrowia..."

            Na tej stronie zostały wskazane miejsca na rękach i stopach, na których
            znajdują się receptory:

            www.refleksologia.com/coto.html

            Akupresurę stóp stosuję od kilkunastu lat prawie na wszystko. Wspaniale
            sprawdza się w praktyce.
            • nataszaru Re: ANRY?? 09.03.06, 21:46
              dzięki za stronkę, jest super.
            • oktisek Re: ANRY?? 10.03.06, 09:54
              lilith_6 napisała: ...Akupresurę stóp stosuję od kilkunastu lat prawie na
              wszystko. Wspaniale sprawdza się w praktyce.<
              Dziękuję. Definicję znałem .Chodziło mi raczej o praktykę.Chodzisz na masaże
              czy robisz je sobie sama.Może nosisz "klapki fakirki". Ja stosuję takie jeżowe
              rolki po których turla sie stopy tam i z powrotem. Można siedzieć przy kompie i
              turlać. Nie wiem czy działanie mają takie samo jak "klapki fakirki" Mnie na
              kurcze w stopach (po wysiłku)pomagają.Na ostrogi wręcz zalecane.Pzdr


              • lilith_6 Re: ANRY?? 10.03.06, 20:37
                Nosiłam klapki fakirki, mam jeże roki, gumową matę z wypustkami różnej
                wielkości, ale najskuteczniejszym "instrumentem do masażu" jest mój kciuk, a
                raczej jego kostka.
                Żeby rozgrzać dany narząd trzeba dotrzeć do receptora, a czasem nawet przebić
                się przez nagromadzone wokół niego złogi - w tym celu siła kciuka jest
                niezastąpiona smile
                Tą metodą można wyleczyć wiele chorób, trzeba być jednak systematyczym...
                To niestety moja słabość, więc leczę się tylko doraźnie. Jak zaboli - masuję,
                gdy ból mija - przestaję.
                Najlepszym przykładem potwierdzającym skuteczność akupresury będzie chyba moje
                doświadczenie z bólem biodra. Coś mi tam przeskakuje i gdy trochę pochodzę,
                boli okropnie. Wtedy wystarczy dosłownie 10 min. masażu - ból mija. Niesamowite.

                A próbowaliście akupresury na ból głowy albo (jeszcze lepiej) żołądka?
                Na "rypiący żołąd" wystarcza potaraktowanie jego receptora kciukiem przez kilka
                minut, efekt murowany smile

                Powiem szczerze (jak na spowiedzi wink sprawdziłam na sobie wiele metod
                leczenia, ale tylko akupresura (i chińskei specyfiki wink mnie nie zawiodła...
    • mac6581 Re: ANRY?? 06.03.06, 22:40
      Wypilem anry pare miesiecy temu i nie moge powiedziec zeby mi nic nie dalo, bo
      byly widoczne natychmiastowe efekty(zmniejszyl sie - nie zniknal - syf na jezyku
      i ogolnie poprawilo sie samopoczucie) jednak nie az takie jak pisali co
      poniektorzy (moze mam bardziej zagrzybiony organizm). Moze jesli zazyl bym pare
      dawek dalo by to pozadany efekt ale nie mam teraz nato kasy a cena tego
      preparatu jest powiedzialbym wygorowana - zeby nie powiedziec zlodziejska. Teraz
      po kilku miesiacach mam wrazenie ze wracam do punktu wyjscia. Jednak tak jak
      pisalem cos na pewno dalo.
    • anika73 Re: ANRY?? 07.03.06, 08:51
      ja miałam nawrót choroby ale zdecydowanie lżejsza postać, jakby te grzybki były
      już nieżywe (pisałam już o tym w innym wątku o Anry); poza tym, nieraz nie
      wystarcza tylko jedna dawka, trzeba wziąć kilka razy. W tej chwili jestem po
      drugiej dawce.
      widzę, że nie za bardzo napisałam na temat, bo tu miały pisać osoby, którym nie
      pomogło, a ja u siebie widzę pozytywne działanie preparatu smile
      • etka12 Re: ANRY?? 09.03.06, 22:08
        po jakim czasie powtórzyłaś dawkę?
        • anika73 Re: ANRY?? 10.03.06, 08:58
          po 6 miesiącach
          • lilasek Re: ANRY?? 11.03.06, 00:46
            Kiedyś cierpiałam na opryszczki - piszę w liczbie mnogiej, bo to były różne
            piętra - od ust i nosa przez pępek do miejsca u dołu pleców. Opryszczki odeszły
            w siną dal, gdy przeszłam na dietę niskowęglowdanową (początkowo nawet tłusto-
            niskowęglowdanową) i nie było ich 2 lata. Gdy wzięłam ANRY, opryszczka pojawiła
            się u dołu pleców raz i jeszcze dwukrotnie. Utłukłam ją zapperem i juz nie
            wróciła. Ciekawe, wróci czy juz nie, gdy powtórzę dawkę po 6 m-cach...
            • lilasek Re: ANRY?? 11.03.06, 00:52
              Najważniejszego nie napisałam - te opryszczki po ANRY trwały 2-3 dni, a nie 8,
              jak dawniesze.
              Od znajomej, która wciskała ANRY całej swojej rodzince i wszystkim znajomym
              oraz sąsiadom, miałam bardzo pozytywne relacje - m.in. ANRY ustabilizowało na
              ok. 5 m-cy nastrój u 30-latki mającej poważne zaburzenia psychiczne.
              • nataszaru Do lilasek ANRY 11.03.06, 09:11
                Powiedz, czy myślisz, że pijąc miksturę ocz. można jednego dnia zrobić przerwę,
                obalić ANRY i powrócić do miksturki? I jeszcze pytanie (choć wiem, że to nie
                ten wątek) jakiego zappera uzywasz (zakresy i gdzie kupiłaś, i ew, jeśli
                możesz, cenę)
                • mel6 Re: Do lilasek ANRY 12.03.06, 11:37
                  Ja wlasnie tak zrobilam , rano na czczo zamiast mikstury - zazylam ANRY .
                  Nastepnego dnia znowu wypilam miksture.
                  • nataszaru Re: Do lilasek ANRY 12.03.06, 11:54
                    Możesz napisać coś więcej? jak dawno to zrobiłaś i jakie zauważyłaś rezultaty?
                    • mel6 Re: Do lilasek ANRY 13.03.06, 17:50
                      Swoje obserwacje na temat zazycia anry i jego efektow opisywalam juz w tym
                      watku :
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=27833947&a=35802103

                      Teraz czyli po 2 miesiacach zazylam nastepna dawke . Wszystko jest w miare w
                      porzadku , oprocz okropnego swedzenia i pieczenia miejsc intymnych . Jakies 3
                      tygodnie temu zdecydowalam sie zastosowac globulki dopochwowe grzybobojcze ,
                      okazalo sie ze to byl blad , i nie powinnam tego robic .Tutaj zadalam pytanie
                      p.Imiolczyk
                      www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7&id_tematu=2108&id_grupy=1933
                      Kupilam tez sobie zel intymny ,nawilzajacy dla kobiet bo juz od tego pieczenia
                      nie moglam wytrzymac . Mam nadzieje ,ze jest to objaw oczyszczania sie pochwy
                      gdyz jesem pewna ze preparat ANRY dziala (przekonalam sie na migdalach ) .
                      Guzek nadal od czasu do czasu mnie pobolewa , a takze czasami w innych
                      miejscach piersi .Wydaje mi sie ze sie zmniejszyl i jest twardszy .
                      Zobaczymy co bedzie dalej . Bede informowac smile licze tez na relacje innych smile
                      Pozdrawiam
              • elpasz Re: ANRY?? 13.03.06, 08:51
                U mnie też kilka razy pojawiły sie 1-2 dniowe opryszczki, zniknęły same, nic z
                nimi nie robiłam, przeczekałam. Było to dopiero po drugiej dawce ANRY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka