Dodaj do ulubionych

moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie...

29.01.08, 21:57
hej..no wiec mam juz wynki, zrobilam na IgG 5 grzybow..i 5 mi wyszlo..;/z
jednej strony sie ciesze, bo w koncu wiem, co jest przyczyna moich
dolegliwosci, a zdrugiej przeraza mnie dieta..NIGDY niczego sobie nie
odmawialam, jadlam wszystko i w duzych ilosciach...oto moje wynikiL:
najwiecej mam spergillus niger- klasa 3,5,
candida 3,4,
fusarium 3,3,
aspergillus fumigatus 3,0
i mucor 2,6..
robic jeszcze na pozostale 2 grzybny? czy leczenie jest zawsze takie samo..?
zrobie teraz jeszcze badanie kalu la lamblie i wszystko bedzie jasne..
wiem,jaki jest problem, zaczne z tym walczyc, pojawilo sie swiatelko w
tunelu...smilebedzie ciezko, ale mam nadzieje,ze po diecie i odpowiednim leczeniu
objawy ustapia.. pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • kkrzyho Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 30.01.08, 08:43
      Z wlasnego doswiadczenia ci powiem, ze do diety mozna sie
      przyzwyczaic. W zasadzie po roku jej stosowania nie chcialbym juz
      jesc inaczej. Owszem, brakuje mi czasem jakiegos piwka w
      towarzystwie, ale coz... zdrowie jest najwazniejsze. Moja zona
      kiedys nie wyobrazala sobie zycia bez czegos slodkiego i tez sie
      przyzwyczaila i mowi ze zupelnie nie odczuwa potrzeby zjedzenia
      slodkiego. Gorzej, bo leczenie jest ciezkie, przynajmniej takie jest
      w moim wypadku, ale tez nie wykluczam, ze moj stan byl juz bardzo
      zaawansowany. Wazne ze powolutku, bardzo drobnymi kroczkami sie
      poprawia. Zycze powodzenia, wytrwalosci i konsekwencji, bo o to jest
      najtrudniej.
      • mango19 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 30.01.08, 14:48
        no wlasnie... z konsekwecja i silna wola to u mnie raczej slabiutko..tongue_out ale
        majac przed oczami siebie zdrową, mam motywacje, duzawink w koncu widze dla siebie
        jakas szanse. mam pytanie: czy trzymajac diete, jesli raz sobie pofolguje i zjem
        ciastko albo bulke, cala dieta na marne, czy to nic nie szkodzi? mysle,ze od
        jednego razu chyba nic sie nie stanie..? oby;P poki co jem normalnie,oprocz
        slodkiego, zaczne jak juz pojde do dr hoffmansmile ps. moge jesc rodzynki...? sa
        strasznie slodkie, wiec nie wiem.. no i dlaczego nie mozna jesc bialej
        maki..?jaki to ma wplyw na grzybki?
        • kkrzyho Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 30.01.08, 18:35
          Hmm, nie na wszystkie pytania umiem odpowiedzieć. Po pierwsze nie robiłbym
          żadnych wyjątków w diecie. W przeciwnym wypadku jej stosowanie nie ma sensu.
          Jeżeli chodzi o białą mąkę to nie wiem do końca, ale kiedyś czytałem, że ma
          właściwości śluzotwórcze. Co do rodzynków też nie wiem, ale jak mówisz że są
          słodkie to oczywiście odpadają.
          Same złe wiadomości sad. Niestety, dieta jest ciężka...
          • mango19 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 30.01.08, 18:48
            qrcze, czytalam,ze rodzynki mozna chyba jesc,ale w IV etapie..;/ w ogole z tej
            rozpiski wynika,ze w IV etapie, to juz mozna prawie wszystko jesc, pic piwo,
            itp...oby tak bylo. piwa nie lubie, ale cala reszte zakazancyh rzeczy jak
            najbardziejsmiletongue_out
            • magdag20 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 31.05.08, 14:20
              Mango19 a gdzie robiłaś te badania na grzyby?bo mężowi wyszedł
              aspergillus w dwóch klasach,ale innych u nas nie badają.
              • kawka37 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 31.05.08, 17:47
                Nie jestem Mango , ale odpowiem, że z tego co mi wiadomo tylko
                Poznań robi badania aż na 5 gatunków, a od niedawna podobno na 6
                grzybów, ale wyłącznie w IgG. Więcej w wątku badania mykologiczne
                krwi.
                Kiedy ja do nich po raz pierwszy wysyłałam krew , nie trzeba było
                nawet być pacjentem centrum i można bylo surowicę wysłac kurierem.
                Słyszałam , że teraz od tego odeszli, ale musiałabyś najlepiej
                osobiscie się dowiedzieć w centrum.
                • magdag20 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 01.06.08, 00:17
                  Dzięki Kawka37-ale mogłabyś podać mi namiary na to centrum w
                  Poznaniu?
                  • kawka37 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 01.06.08, 20:25
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=42464703&a=42820667
                    • rich69 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 02.06.08, 12:46
                      Produkty z bialej maki to cukry proste z maki pelnozirnistej to
                      cukry zlozone czyli wielocukry ,plus witaminy,mineraly,blonnik i
                      enzymy.Biala maka zawiera tylko niektore witaminy i kilka mineralow,
                      przy kandidozie uwazamy na gluten (szczegolnie w pocztkowej fazie
                      diety) ktory zawieraja maki biale i pelno zarniste,szczegolnie
                      pszenica, a mniej zyto owies czy orkisz.Glutenu nie zawierja maka z
                      kaszy gryczanej,kukyrydzianej (bardzo czesto na nia
                      alergia),jaglanej,ryzowej.Ja uzywam ryzowa i gryczana,pyszne
                      nalesniki robie z gryczanej.
    • bubax1 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 05.06.08, 17:49
      Robiłam sobie wyniki po roku leczenia (przestrzegałam diety,
      suplementy, detox itd) i aspergillus zmalał mi o połowę, fusarium ze
      stężenia 92 na 65 ale candida nie zmieniła się prawie wcale (stężene
      34). Jestem załamana bo tyle wyrzeczeń i efekt wydaje mi się marny.
      A może to normalne i aż tak trudno to wyleczyć? jaki poziom stężenia
      można uznać za wyleczenie?
      • tymma Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 05.06.08, 19:49
        Bubax a jak się czujesz po roku leczenia? Bo to ważniejsze niż
        wyniki badań. Kto wie, może jakby zdrowa, nieuskarżająca się na
        żadne objawy osoba zrobiła takie badania, to też by coś wyszło...
        Najważniejsze jest samopoczucie, objawy, czy się zmniejszyły, badź
        ustąpiły?
        • bubax1 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 05.06.08, 20:29
          Poprawa jest znaczna. Teraz trochę cierpię teraz na pokrzywkę w te
          upały. Afty na języku są już rzadko i nie tak bolesne jak były.
          Szczęka boli mie czasem ale już nie muszę łykać 3 ibupromów żeby
          przeszło. No i wysypy pokrzywki nie są tak silne i uciążliwe i
          zaczynam powoli wracać do życia towarzyskiego. Rok temu nie miałam
          pewności w jakim stopniu wyjdzie mi danego dnia pokrzywka (a
          wychodziła codziennie). Odkąd zaczęłam leczenie pojawiły się gazy i
          wzdęcia. Tak jest do dziś. Problem w tym,że jest już najwyższy czas
          na dziecko dla mnie. Nie wiem co lekarz powie na moje wyniki i
          trochę załamuje mnie,że przy takim wysiłku i wyrzeczeniach poprawa
          jest taka mała. Może ktoś jest w stanie powiedzieć czy "zdrowy"
          człowiek ma stężenie niewykrywalne czy zawsze coś jest?
          • kawka37 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 05.06.08, 21:23
            Bubax , jest dokładnie tak jak pisze przedpisarka- to że masz tyle a
            tyle przeciwciał , nie znaczy że mas zdokładnie tyle ilościowo
            grzybów. Oznacza to, że Twój układ odpornościowy wystawił dana ilość
            wojska do walki z wrogiem. Paradoksalnie, jak u mnie np, gdy układ
            immunologiczny się wzmacnia - wytwarza więcej przeciwciał a grzyba
            jako pasozyta jest mniej. Ja przed leczeniem miłam 33 jednostek
            przeciwciał fusariów , a byłam leżąco-siedząca ( i to przeważnie na
            kibelku) tak podle się czułam,a po roku - ponad 80. A teraz uważaj,
            moja krewna po roku leczenia miała stężenie ponad 200, a połowę
            wyjściowych objawów z układu oddechowego. Zasada jest taka, że
            leczy się nie wynik, lecz pacjenta. Najważniejsze jest Twoje
            samopoczucie. Po leczeniu organizm też będzie wytwarzał
            przeciwciała, nawet , gdy będziesz ozdrowieńcem. Będzie to
            oznaczalo, że jest wojsko w gotowości, ale nie że jest wojna.
            Nie wiem jak to się ma w grzybicach, ale w innych choróbskach
            zakaźnych przeciwciała, jako tzw pamięć immunologiczna, mogą być w
            krwi latami, czasami do końca życia, ale to nie oznacza czynnej
            choroby.
            Osoby , które nie chorują też moga mieć przeciwciała, jeśli miały
            styczność z tymi grzybami. To że nie chrorują oznacza, że mają
            sprawny układ odpornościowy, który poradzi sobie z grzybkiem. Bo te
            grzybice, które my wyhodowaliśmy/ łyśmy sa tzw. oportunistycze- to
            znaczy że chorujątylko osobniki z jakichś przyczyn słabsze.
            • tymma Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 06.06.08, 06:47
              Bubax, a jak Twoje problemy z zatokami. Leczenie coś pomogło?
              • bubax1 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 06.06.08, 15:57
                Myślę,że zatoki są ok. Nie robiłam tomografii ponownie ale myślę,że
                jest ok. Miałam bóle,które teraz nie do końca wiem czy były bólami
                zatok (górnych zębów) czy stawów szczękowych. Co lekarz specjalista
                to inna diagnoza. W związku z tym,że bóle zębów były bardzo
                doskwierające dentysta orzekł,że to bruksizm (silane zaciskanie
                zębów)i sugerował jakieś implanty podnoszące szczelinę między
                zębami. Całe szczęscie,że nie miałam kasy i sobie tego nie zrobiłam.
                Teraz ból pojawia się rzadziej i tylko z jednej strony i jest
                słabszy. Jak jest to boli mnie szczęka i ucho wewnątrz. Jakoś od pół
                roku zaczęłam regularnie raz w tygodniu korzystać z sauny. Nie wiem
                czy to przypadek czy sugestia ale odkąd z niej korzystam jest lepiej
                ze szczęką i marznącymi kończynami. Do tego leki oczywiście myślę,że
                zrobiły swoje.
            • bubax1 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 06.06.08, 16:01
              Dziękuję za naprawdę wspierającą wypowiedź. Nawet nie wiesz ile łez
              wylałam jak dostałam wyniki. Zobaczę co jeszcze powie mi Pani doktor
              ale wizyta dopiero za miesiąc. Odkąd się lęczę nie tknęłam grama
              słodyczy. Zjadłam tylko kilka jabłek po prawie roku. Wstaję o 5tej
              żeby wypić MO i wydaję prawie 500zł miesięcznie na rózne suplementy.
              Załamałam się,że to wszystko na nic.Muszę poczytać więcej o
              przeciwciałach.
              • kawka37 Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 07.06.08, 12:51
                Bubax, nie ma za co. Miło mi jest, że mogę komukolwiek pomóc, choćby
                słowem. Jeszcze tylko dodam, że prawdopodobnie musiałaś być nieźle
                zainfekowana, skoro Twój układ udpornościowy musiał zmobilizowac
                tylu żolnierzy w postaci przeciwciał, ale to juz niech lepiej oceni
                lekarz, bo ja tylko laik jestem.
                Z tym bólem ucha to chyba miałyśmy podobnie. Mnie dodatkowo jeszcze
                zatykało, właściwie czasami jeszcze zatyka i boli, ale jest o niebo
                lepiej. Wiecie , co mi pomogło?
                Kapitalny remont mieszkania z odgrzybieniem ścian. A nie mieszkam w
                starym budownictwie tylko w normalnym bloku, z tym że miałam dość
                długoletnie, grube , laserowe tapety, pod którymi ponoć lubią
                usadowić się pleśnie. Sam remont i wejście do mieszkania podczas- to
                był koszmar, ale w jakimś czasie po zaczęło być lepiej z uchem i ...
                z tolerancją zapachów.
                POzdrawiam serdecznie wszystkich grzybiarzy
                kawka
                • tymma Re: moje wyniki- 5 grzybów w 3 klasie... 07.06.08, 21:24
                  Kawko, chyba jesteś jrdyną osobą na forum,która czuje wyraźną
                  poprawę... To jednocześnie pocieszające, jak i dołujące, że wielu
                  osobom nie udaje się walka z grzybami. Napisz proszę czy od czasu
                  rozpoczęcia leczenia stosowałaś cały czas bardzo restrykcyjną dietę
                  i czy oprócz diety i suplemntów przyjmowałaś jeszcze
                  coś "specjalnego"?
                  Przepraszam, bo być może już o tym pisałaś, ale Twoja poprawa i
                  wychodzenie z choroby, jest dla mnie dużą motywacją...
                  (Ostatnio jest mi bardzo smutno i boje się że przegram)
                  • magdag20 Aspergillus 07.06.08, 22:10
                    mam pytanie dla tych,którym wyszedł w badaniach aspergillus?jakie
                    mieliście objawy i czym się leczycie na tego grzyba???
                    • kawka37 Re: Aspergillus 08.06.08, 12:16
                      Rzeczywiscie z uchem poprawa jest bardzo znacząca i nie zaszkodziły
                      mu nawet moje ostatnie przejscia. Co do calej reszty objawów , tez
                      jest poprawa, ale... od świąt wielkanocnych niestety gorzej iż przed
                      świętami.
                      Podstawą całego leczenia jest dieta, a ja zbyt szybko, jak na siebie
                      samą, próbowałam ją rozszerzać. W dodatku ostatnimi czasy miałam
                      anginę powikłaną zapaleniem oskrzeli i musiałam wziąć antybiotyk,
                      potem chemioterapeutyki przeciwbakteryjne, które muszę raz dziennie
                      przyjmować do dziś, więc sami rozumiecie, nie ma się co dziwić
                      pogorszeniu, po prostu pech , a nie nieskuteczna terapia.

                      Co do szczegółow diety, - wszystko zależy jaki grzyb u kogo
                      dominuje ; inna nieco będzie dieta tego, u którego przeważa nadmiar
                      candidy, inna u tego, który walczy głównie z pleśniami, a i tu diety
                      się różnią. Na przykład moja przy grzybicy w sumie ogólnoustrojowej
                      jest nieporównanie bardziej restrykcyjna , niż u wspomnianej krewnej
                      z grzybicą głównie układu oddechowego, bez w każdym razie objawów
                      gastrycznych.
                      Co do leczenia- żadnych nadzwyczajnych środków nie przyjmowałam/
                      przyjmuję, a wszystko jest w wątku „ są też inne grzyby nie tylko
                      candida”.
                      Do magdag20 – na pleśnie z Polskich chemioterautyków najlepiej
                      działa orungal. A jeszcze najrozsądniej byłoby gdzieś móc zrobić
                      mykogram i wtedy celujesz już tym, na co dany grzyb u konkretnej
                      osoby jest wrażliwy. Co do objawów aspergillozy- zależy od podtypu
                      aspergillusa, ale mogą być albo brzuszne, albo oddechowe- duszności,
                      bóle, trudności z oddychaniem- to tez zależy gdzie dokładnie
                      dziadostwo się umiejscowi.
                      Pozdrawiam słonecznie
                      Kawka
                      • tymma Re: Aspergillus 08.06.08, 14:30
                        Kawko, dziękuję za odpowiedź. Przeraża mnie to, że po tak długim i
                        ostrym leczeniu, czujesz się lepiej a nie zupełnie zdrowa. czy to
                        znaczy, że już nigdy nie będziemy się czuć "normalnie", tak jak
                        zdrowy (nie zainfekowany przez grzyby) człowiek?!
                        Ja mam potworne objawy i jestem bardzo zagrzybiomna" i wiem że
                        bardzo długa droga przede mną, ale boje się że niewiele można sobie
                        pomóc sad
                        Pozdrawiam i życzę zdrowia
                        • magdag20 Re: Aspergillus 08.06.08, 19:09
                          Kawko nie mogę znaleźć tego wątku sad
                          mąż bierze orungal i ma lekkie bóle w klatce piersiowej i to
                          wszystko...jestem ciekawa,gdzie znajdę dietę na ten typ pleśni
                          • kawka37 Re: Aspergillus 09.06.08, 18:23
                            Ale z tym pogorszeniem to też nie jest tak, że wróciłam aż do punktu
                            wyjścia, poza tym to logiczne, że jeśli musze brać coś , co sprzyja
                            rozwojowi grzybicy, nie mogę oczekiwać cudu jej zniknięcia.
                            Tymnam słonko , mną się naprawdę nie sugeruj. Nie chcę na forum
                            rozpisywać się o mojej historii chorowania w ogóle, napisze tylko
                            oględnie- ze względu na dysfunkcję układu odpornościowego i parę
                            innych spraw, mam prawo chorować bardziej ,dłużej i oczekuję tylko
                            tyle, ile da się osiągnąć.
                            Ale podobnie jest choćby z przeziebieniem- jedni – odporni biegają ,
                            nie zauważając niemal choroby, inni są chorzy „na śmierć”, mają
                            powikłania bakteryjne.
                            W przypadku grzybicy dodatkowo liczy się jak długo ją się miało
                            przed zdiagnozowaniem, gdzie są grzybki, co zaatakowały. Inaczej
                            wygląda leczenie i perspektywy świeżego, czy wmiarę świeżego
                            grzybiarza a inaczej kogoś , kto jak ja zarażony jest prawdopodobnie
                            od urodzenia. Dlatego, choć jest mi daleko do zdrowia, ciesze się ,
                            że i tak jest inaczej niż np. 2 lata temu.
                            Bardzo Cie proszę, nie sugeruj się mną, tylko sobą, a na pewno
                            jesteś w innej, indywidualnej dla Ciebie sytuacji ogólnozdrowotnej
                            niż ja.
                            Trzymaj się i myśl pozytywnie.
                            Magdo, rzeczywiscie gdzieś wcięło ten wątek. Jak znajde chwilkę,
                            opiszę swoją farmakopeję raz jeszcze.
                            Pozdrawiam
                            K


                            • tymma Re: Aspergillus 10.06.08, 13:30
                              Niestety, obawiam się, że mój organizm wcle nie jest w lepszej
                              sytuacji niż Twój (przepraszam, bo przecież nie znam Twojej
                              historii).
                              Również prawdopodobnie "dostałam" grzybicę od matki, do tego woele
                              miesięcy spędzonych w szpitalach, pare zabiegów,
                              antybiotyki,sterydy, koszmarna dieta, stres przez całe życie i
                              potworne objawy, o których lekarze nigdy nie słyszeli i nie wiedzą z
                              czym je łączyć...
                              Obawiam się, że po takiej historii, nigdy juz nie bedzie dobrze sad
                              Jestem zła, bo gdybym wiedziała pare lat temu, że w wiele objawów
                              powodują grzyby i pleśnie, to pewnie byłoby już dużo lepiej i
                              mogłabym wreszcie normalnie żyć.
                              Sorry, za wylewanie żalów na forum, ale niewielu osobom mogę
                              powiedzieć o moich problemach.
                              Pozdrawiam grzybiarzy
                              • kawka37 Re: Aspergillus 10.06.08, 17:22
                                Tymma , nie przepraszaj za nic, tym bardziej za wylewanie żalów.
                                Jaki byłby sens tego forum, gdyby nie można było się na nim
                                pożalić?
                                Pozdrawiam ciepło smile
                                • rich69 Re: Aspergillus 12.06.08, 14:40
                                  Dieta jest jedna,obojetnie jakie i ile masz grzybow,przez unikanie
                                  pozywki dla grzybow ,tak jak cukry proste.Ddodanie do naszego
                                  jadlospisu produktow wzmacniajacych system odpornosciwy,czy
                                  produktow niszczacych grzyba np.czosnek.
                                  • kawka37 Re: Aspergillus 25.06.08, 23:40
                                    Z mojego autopsyjnego podwórka sprawa diety wygląda tak, że ja mam
                                    te same grzybki co bliska mi osoba , a diety nam się jednak dośc
                                    różnią bo objawy mamy inne. Od lekarza wiem też, że przy li tylko
                                    przeroście candidy możana jeść parę rzeczy, które w grzybicach
                                    pleśniowych są wykluczone.
                                    • magdag20 Re: Aspergillus 26.06.08, 13:28
                                      No właśnie Kawka37-nigdzie nie mogę znaleźć co takiego jest na pewno
                                      wykluczone przy grzybicach pleśniowych-a co takiego można jeść? i
                                      jak to jest np z mlekiem acidofilnym bądź zsiadłym?można czy nie
                                      można przy pleśniach-ciężko mi ustawić dietę, gdy nie mam wytycznych-
                                      z góry dziękuję za podpowiedzi
                                      • kawka37 Re: Aspergillus 26.06.08, 14:42
                                        Magda to tez zależy, jaka pleśń dominuje. U nas jest to fusarium,
                                        dlatego nie możemy kukurydzy ( którą mozna w przeroście candidy), ja
                                        nie mogę jakichkolwiek orzechów, dyni, słonecznika czy maku (
                                        kumulują pleśnie niegroźne dla zdrowych osów ale niedobre dla
                                        chorego na grzybicę). Ze zbóż możemy tylko żyto , bo tylko na nie
                                        nie siada fusarium. Nie możemy nawet jedzonego przez candidowców
                                        orkiszu.
                                        Ja osobiscie miałam też zakazany ksylitol , reklamowany jakko
                                        leczący grzybicę. Podobno flora bakteryjna potrafi go rozłozyć do
                                        cukru prostego i w ten sposób jest dla grzyba ożywką. Ale inni w
                                        niewielkich ilościach i od czasu do czasu podobno mogą.
                                        Co do owoców - wszysko zależy od objawów. Ja miałam na początku
                                        przez długi czas wykluczone absolutnie wszystkie ( ze wzgledu na
                                        silne objawy biegunkowo-brzuszne), ale ci którzy mają problemy
                                        bardziej oddechowe moga jeść kwaśne owoce typu porzeczki , wiśnie,
                                        kwasne truskawki,żurawina. Wykluczone jest jabłko, chyba ze bardzo
                                        kwaśne i z dodatkiem kardamonu lub cynamonu. Nie można tez przez
                                        dłuższy czas kiszonek- ogórków , kapusty, czasami nie można tego do
                                        odwołania.
                                        Nie wiem na ile jest to miarodajne, nie mam w tym praktyki;0), ale
                                        ponoć przy dominującym aspergillusie trzeba czasowo wykluczyć nawet
                                        brązowy ryż.
                                        Nie wiem też jak z mlekiem acidofilnym czy zsiadłym- nam doktorowa
                                        pozwala jogurty, białe twarozki z pewnego źródla lub własnego
                                        wyrobu.
                                        To by bylo na tyle. Pozdrawiam smile
                                        • magdag20 Re: Aspergillus 29.06.08, 23:55
                                          Kawka37, Piotr ma aspergillus i jedynym jego objawem są rozpierania
                                          w klatce piersowej-jelitowo-brzusznie jest ok.Ale w sumie nie
                                          badaliśmy nic innego poza candidą i aspergillusem-więc ciężko mi
                                          powiedzieć czy inne nie dominują....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka