moja mama od kilku lat walczy z nowotworem piersi, regularnie zażywa anry już
od 3 lat. Po ostatniej dawce strasznie rozbolał ją kręgosłup, ból jest nie do
zniesienia. Nie może się ruszać ani spać

Trwa to już ponad miesiąc. Środki przeciwbólowe nie pomagają, dostała
nawet morfinę ale ona też nie uśmierza bólu. Proszę doradźcie co robić?
co brać żeby nie bolało? czy ten ból minie ?
strasznie się boję. widzę jak bardzo cierpi i nie potrafię jej pomóc