Dodaj do ulubionych

nikt mi nie wierzy

11.03.08, 19:33
hej..wlasnie jestem po rozmowie z mama, rzucilam sluchawka;/ mimo moim
dolegliwosci i wynikow badan cala rodzinka wciaz jest przekonana,ze u mnie to
wszystko jest wynikime stresu!!;/ jak do cholery mam jej udowodnic, ze to nie
tylko stres tylko grzyby??? pojecia o tym nie maja, ale nawet nire chca sie
dowiedziec, nie czytaja nic..po co? skoro wiedza lepiej! krew mnie zalewa jak
o tym mysle;/ ojciec wypomina mi pieniadze na badania i leki,a bez nich nie
jestem w stanie ich kupic. bylam u dr hoffam, mam nadzieje,ze to cos pomoze,
chociaz zapisala mi mieszkanke ziol..np. herbatke z melisy i szalwii na
zapalenie krtani( pani w sklepie zielarskim powiedziala,ze szalwia absolutnie
na problemy z gardlem!) a melisa tylko podkarmi grzyba... i jeszcze jakies
ziolko dr hoffman mi przepisala, ktore nie nadaje sie do stosowania przy
grzybicy;/ zwatplilam troche w jej kompetencje..do tego rodzice dowiedzili
sie,ze pani doktor u wszystkich doszukuje sie grzybow, itp..co oczywiscie
tylko utwierdzilo cih w przekonaniu,ze fizycznie jestem okazem zdrowia. ZWARIUJE
Obserwuj wątek
    • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 19:41
      dodam jeszcze, ze pani doktor kazala mi zrobic analizę pierwiastkową włosów, co
      tym myslicie? jest bardzo drogie(235zl), ale moze powie cos o moim
      organizmie..musze tez zrobic badanie mykologiczne kanu( dotychczas robilam tylko
      IgG na 5 rodzajow grzybow-wszystkie w 3 lub 4 klasie
      • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 19:47
        hm..dlaczego nie mozna edytowac postow;/ znalazlam jeszcze rozbieznosci w diecie
        zalecaje przez dr janusa i dr hoffman.. on pisze,zeby nie jesc, frytek,
        ziemniakow gotowanych i węikszyc ilosc blonnika, pani doktor pozwala jest to
        wszystko i malo blonnika, nie moge wcale surowych warzyw, bo mi ewidentnie
        szkodza..kazala jesc duuuzo tluszczy, maslo, oliwa.. no i mam jesc duzo
        przypraw,np cynamonu i gozdzikow. co o tym myslicie..ja jestem coraz bardziej
        bezradna i wsciekla z tej bezradnosci, do tego moja rodzinka uwaza,ze jestem
        walnieta hipochondryczka, mam tego dosc
        • kkrzyho Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 21:08
          Mam to samo. Wlasnie wpadlem w dola od piatku, po klotni z moja mama. Pal licho,
          ze nie mam od niej wsparcia, ale moglaby nie chodzic za mna i nie podwazac mojej
          wiary w to wszystko. Do znudzenia twierdzi, ze powinienem pojsc do psychologa.
          Moze i powinienem, ale jakos nie slyszalem zeby psycholog pomogl na zapalenie
          pluc czy na bolacy zab, wiec czemu mialby wyleczyc infekcje grzybicza? Proby
          watrobowe mam podniesione na tle psychicznym? Albo stany zapalne prostaty mam
          tez na tle psychicznym? Mam tyle lepiej, ze jestem dorosly i sam podejmuje
          decyzje, gdzie sie lecze, ale tez mi nie jest latwo. A bylo juz calkiem niezle z
          niektorymi objawami i od piatku mam znowu regres. W ten sposob to sie nigdy nie
          wylecze!
          Co do rozbieznosci, to niestety tak jest. Medycyna naturalna nie ma wytyczanego
          standardu, wiec kazdy tutaj rozwija wlasna metode.
          • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 21:21
            ja tez jestem dorosła (19 w nicku to nie moj wieksmile) ale niestety nie zarabiam
            tyle,zeby placic za leki i badania;/ poki co z rodzicami nie rozmawiam, nie ma
            sensu niestety. dla moich nie ma czegos takiego jak "infekcja grzybicza"-
            zwariowac mozna
            • kkrzyho Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 21:38
              Przepraszam, nie chcialem cie urazic smile.
              Juz taki los, ze musimy sobie radzic sami. Szukam sposobu, zeby szybko
              doprowadzic sie do stanu uzywalnosci, zeby przestac nawalac zycie. Dotychczasowe
              metody nie daja zadowalajacych efektow, a przynajmniej nie w rozsadnym
              horyzoncie czasowym. Postanowilem, ze wytrzymam jeszcze 2 miesiace i musze cos
              zmienic. Z mama ograniczylem kontakty do minimum, bo po kazdej tego typu scysji
              wpadam w dola i mam regresik.
              Powodzenia zycze.
              • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 11.03.08, 23:26
                no co ty! nie uraziles mniewink tak tylko napisalamwink u mnie najgorsze jest to,ze
                mam w rodzinie lekarza, ktory mysli,ze wie wszystko, ze skoro nic mi nie pomoglo
                jeszcze(a dostawalam tylko duspatalin, itp) to na pewno histeryzuje i wymyslam;/
                w ogole nie chce o tym myslec,bo sie denerwuje od razu;/ Tobie tez powodzeniawink
                • kkrzyho Re: nikt mi nie wierzy 12.03.08, 08:04
                  Ja niestety musze przyznac, ze w ostatnich dniach moje leczenie
                  naturalne odnosi porazke. Bylo juz niezle, ale pod wplywem emocji
                  mam spory regres, a dluzej juz nie dam rady. Podjalem decyzje, ze
                  jezeli nie bede mial poprawy do miesiaca (a lecze sie w ten sposob
                  juz rok), zmieniam podejscie do leczenia. Najprawdopodobniej udam
                  sie do dr Ziemniaka i zaczne lykac chemie, przy okazji zrobie sobie
                  kolejne gastro. Zastanawiam sie jeszcze nad wyjazdem do Siemionowej
                  do Soczi, tylko ze nie mowie ni w zab po rosyjsku, a to chyba jest
                  problem. Nie wiem czy ze wzgledu na nie sprzyjajace otoczenie, za
                  duza ilosc problemow czy za duza ilosc zagrzybienia, ale to moje
                  leczenie nie przynioslo zadowalajacych rezultatow. Wydaje mi sie
                  tez, ze w tym leczeniu naturalnym bledem bylo nadmierne
                  skoncentrowanie sie na grzybicy i pominiecie calkowicie roli innych
                  pasozytow. Moze gdybym zaczal sie tez leczyc na inne pasozyty rok
                  temu, to teraz bylbym zdrowy. Dlatego tez wielokrotnie wypowiadalem
                  sie na tym forum, ze wedle mojej wiedzy i doswiadczen leczenie
                  grzybicy bez uprzedniego wytepienia innych pasozytow nie ma sensu.

                  Sorry, ze ci tak truje, ale mam ochote podzielenia sie swoimi
                  doswiadczeniami z kims kto ma podobny problem, a na tym forum
                  ostatnio nikt nie odpowiada smile. Jakos w zeszlym roku dzialo sie tu
                  wiecej, ale wtedy ja bylem wystraszony i sie nie udzielalem.

                  W przypadku problemow z twoja rodzina, przydalaby sie dobra
                  diagnoza, ktora by ich przekonala. Dr Ziemniak uchodzi za dobrego
                  diagnoste, podobno tez dokumentuje diagnoze zdjeciami z
                  gastroskopii, tak ze trudno jest z jego diagnoza polemizowac. Nie
                  wiem gdzie mieszkasz, ale jezeli nie masz daleko na poludnie Polski,
                  to mogla bys sprobowac.

                  Pozdrawiam
                  • domi1_23 Re: nikt mi nie wierzy 12.03.08, 08:35
                    Bardzo mi przykro. Nie dość, że mamy różne dokuczliwe dolegliwości, to jeszcze
                    brak zrozumienia i wsparcia ze strony bliskich, krytyczny wzrok. Często wtedy
                    pomocą są osoby, których nie znamy, a mają takie same problemy zdrowotne. I to
                    jest dla mnie pocieszeniem, choć tylko przez Internet. Ja mam troszkę lepiej,
                    choć nie do końca... Pozdrawiam. Powodzenia.
    • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 14.03.08, 17:23
      hmm... a skad pewnosc,ze sie masturbuje?tongue_out kkrzyho nie trujesz, bardzo sie
      ciesze,ze ktos odpisuje, bo faktycznie malo ludzi odpowiada. ja w ponz robie
      badania ne lamblie metoda immunoenzymatyczna, podobno dobry sposob, wiesz cos o
      tym? czy na pewno wykryje lamblie jesli je mam? robilam zwykle badanie kalu i
      nic nie wyszlo,ale robilam raz,wiec jest malo wiarygodne. Pani dr zlecila mi tez
      analize pierwiastkowa włosow, w poniedzialke wysylam i za jakies 3-4 tyg bede
      miec wynik. od tej diety chyba troche organizm sie pogubil, spoznia mi sie okres
      znow;/
      • kkrzyho Re: nikt mi nie wierzy 15.03.08, 09:34
        Nie zwracaj uwagi na funsteina, kazdy ma prawo miec swoje poglady na zdrowie.
        Zastanawia mnie tylko, jak on wyjasni Candide u mojego 3-letniego syna.
        Nie mam zbyt bogatych doswiadczen w diagnozowaniu lamblii. Powiem szczerze, ze
        sobie to odpuscilem, bo mi szkoda kasy na ciagle diagnozowanie. Lamblie
        zdiagnozowalem badaniem Mora i rzeczywiscie pokrywa sie to z objawami, wiec
        przyjalem ze rzeczywiscie je mam. Ostatnio jestem zwolennikiem teorii, ze kazdy
        z nas ma kupe robali w sobie i nie zaszkodzi sie w tym kierunku przeleczyc,
        tylko ze jakimis metodami naturalnymi, zeby nie oslabiac za bardzo odpornosci.
        Slyszalem wiele opinii, ze leczenie z Candidy jest bezcelowe, bez uprzedniego
        wyleczenia sie z innych pasozytow.
    • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 22.03.08, 15:55
      lekarka zlecila mi teraz analize pierwiastkowa wlosow, mam nadzieje,ze nie robie bez sensu tego badania i ze jakos tam mi pomozesmile bardzo schudlam, wiec pewnie brakuje mi wiele pierwiastkow, dobrze wiedziec jakich, pozdrawiam. ps. moj nick nie mowi ile mam lat, takze nie wiesz wcale,czy jestem taka mlodasmile
    • marsiuu Re: nikt mi nie wierzy 29.03.08, 18:10
      Maango,
      Funstein czasami za daleko posuwa się w swoich domysłach, ale nie sposób się z
      nim nie zgodzić, że żadne badania ciebie nie wyleczą i nie potrzebnie wydajesz
      pieniądze.
      Nie do końca zgodzę się z tą wołowiną - może i krowa je ziółka, ale kto
      powiedział, że trafiają one w mięśnie? - zbyt dużo mięcha to też zakwaszanie, a
      poza tym rozgotowane jest także bardzo lubiane przez candidę wink
      • mango19 Re: nikt mi nie wierzy 31.03.08, 19:31
        super...;/ to ja juz NIC nie wiemsad lekarka kazala mi jesc duuzo bialych serkow,
        smietany 30% i jogurtow naturalnych....warzyw surowych nie moge, ale czasem zjem
        surowke, bo uwielbiam... wiem,ze badania mnie nie wylecza, ale pokaza co jest
        nie tak, na to przynajmniej licze
    • misiaczekmoj Re: nikt mi nie wierzy 01.04.08, 15:17
      Dziwne teorie, wolowina leczy?(tak tylko dziwie sie)smile
    • piotrcandida Re: nikt mi nie wierzy 03.04.08, 10:43
      Miedź musi być w odpowiedniej proporcji do cynku. Jak będziesz miał za dużo
      miedzi, to będzie za mało cynku a to też sprzyja rozwojowi grzybicy.
    • pa-o-la Re: nikt mi nie wierzy 06.04.08, 17:35
      hej mango19 nic sie nie martw przy tej chorobie tak jest Mi wszyscy mówią że
      wyglądam na zdrową tylko ciut zmęczoną... A co do rodziców to miałam to samo aż
      sie na maksa wkurzyłam i wydrukowałam wszystko co było w necie na temat grzybów
      i dałam im do poczytania podziałało smile i chyba mamy tę samą lekarkę smile ja też
      zrobiłam badanie pierwiastkowe włosów, wyniki były dołujące od razu dostałam
      kroplówkę ale warto bo teraz czuje sie lepiej (okazało sie że mam za mało soli w
      organizmie a ja myślałam że za dużo soli szkodzi i tera muszą solić)
    • kop32 Re: nikt mi nie wierzy 15.06.08, 11:01
      A jak uklada sie wam zycie ze swoimi partnerami w tej chorobie? Mnie
      np. ostatnio zostawiła po kilku latach dziewczyna powiedziala ze ma
      dosyc tych ograniczen zwiazanych z moja choroba , tego ze czesto sie
      zle czuje i nie mam sily aby sie z nia spotkac i gdzies pojsc , ze
      bala by sie zalozyc ze mna rodzine i miec dzieci . niestety zalamalo
      mnie to bo akurat nie mam najlepszego okresu teraz , a przez to
      jeszcze bardziej moj stan sie chyba zaostrzyl . Z rodzina tez ciezko
      znalezc wspolny jezyk mysla ze psycholog wszystko zalatwi , nawet do
      niego poszedlem i troche porozmawialismy ale on powiedzial ze
      powinienem pojsc do psychiatry i brac leki wtedy o wiele lepiej sie
      poczuje. Z tego co wiem tego typu leki zaostrzac jeszcze moga
      grzybice.
      • asaofetida Re: nikt mi nie wierzy 16.06.08, 16:40
        chorujemy i potrzuebujemy wsparcia a tak trudno jest nam to wsparcie
        otrzymac od bliskich. U mnie tez bylo kiepsko bo od paru lat czulam
        sie bardzo zle i nie wiedzialam co mi jest. Rodzina zbywala to
        twierdzac, ze przesadzam i wydziwiuam i gadam tylko o chorobach. Ale
        ja naprawde zle sie czulam Dzis wiem na czym stoje i to juz mi
        dodaje otuchy. Moj maz na szczescie wspiera mnie i wspieral. Tylko
        tesciowa nie mogla scierpiec ze ciagle mi zle bylo. Ale mam to w
        dupie. Dzis mam dobrego lekarza, ktorego wkoncu znalazlam po wielu
        roznych lekarzach i on wie co to sa grzyby i wie jak sie je leczy. I
        mam to forum i inne strony internetowe. I interesije mnie medycyna
        mnaturalna i zdrowe zywienie wiec oczytana tez juz jestem. A inni,
        ktorzy sami na swojej skorze nie przeszli tego poprostu nie wiedza o
        tym. Chyba tak to jest.
        • nienoniemoge Re: nikt mi nie wierzy 20.09.08, 01:56
          no to moze pochwal sie tym dobrym lekarzem?
          • asaofetida Re: nikt mi nie wierzy 20.09.08, 10:11
            moge sie nim pochwalic...dr Nikolaus von Ranta. Facet pochodzi z
            Transylwanii. A przyjmuje w Düsseldorfie...pewnie nie osiagalne dla
            wielu. Ale jest dobry i taki oryginal. Na pierwszej wizycie pobral
            mi duzo krwi do zbadania...4 strzykawki...wiec sie usmialam, ze ta
            Transylwania to nie przypadek...he he.
            • christa61 Re: nikt mi nie wierzy 28.09.08, 16:43
              ja mam tez ten sam problem,tez rodzina sie posmiewa ze mnie ze
              ciagle narzekam,ale sie nie dziwcie temu!!candide ciezko jest
              wybadac klasycznemu lekarzowi i przewaznie wszyscy chorzy otrzymuja
              skierowanie do psychiatry,bo tylko to potrafia zdzialac nasi polscy
              lekarze,moim zdaniem to sa fajtlapy....czlowiek musi sobie sam
              poradzic z tak wielkim problemem,zawsze powtarzam..."umiesz liczyc?
              to licz na siebie"he he,i to jest prawda bo i rodzinka tez czesto
              potrafi nas dobic..pozdrawiam
              • asaofetida Re: nikt mi nie wierzy 28.09.08, 18:35
                ja to juz wogole z rodzina na ten temat nie rozmawiam. Tutaj na tym
                forum duzo pisze i to mi pomaga. Moze sie dziwicie, ze tyle tu pisze
                ale to mi jest naprawde potrzebne. Najpierw to tylko czytalam ale
                teraz pisze. I zapisuje sonbie wszystko w notesie..rodzaj pamietnika
                z okresu zdrowienia...
                • christa61 Re: nikt mi nie wierzy 29.09.08, 18:09
                  od jutra zaczynam robic lewatywy,w pierwszym tygodniu codziennie ,w
                  drugim co dwa dni a w trzcim co trzy dni, i potem raz na
                  tydziem.wyczytalam w necie na innych forach,.pokladam w tym wielko
                  nadzieje..tylko to mi zostalo .jesli ta alergia mi nie ustąpi to sie
                  chyba zalamie psychicznie bo juz czuje ze pekam w szwach,jestem u
                  kresu wytrzymalosci.czytalam ze to naprawde pomaga,znowu nabralam
                  odrobine nadziej.zaczelam ostatnio poddawac sie psychicznie ,nawet
                  ciasto zaczelam jesc ..zly znak .!ale jak zobacze ze lewatywy mi
                  pomagaja to znowu wezne sie w garsc..Boze czemu czlowiek musi sie
                  tak meczyc?
                  • asaofetida Re: nikt mi nie wierzy 29.09.08, 18:26

                    ..Boze czemu czlowiek musi sie
                    > tak meczyc?


                    tez sie nad tym zastanawiam...te codzienne male upierdliwosci moga
                    dobic powolutku ale skutecznie...mimo wszystko mam nadzieje, ze
                    bedzie lepiej...Christa bardzo wazna jest niestety dieta....ciasto
                    lepiej odlozyc...juz na stale wprowadzic zdrowy sposob odzywiania
                    sie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka