mango19
11.03.08, 19:33
hej..wlasnie jestem po rozmowie z mama, rzucilam sluchawka;/ mimo moim
dolegliwosci i wynikow badan cala rodzinka wciaz jest przekonana,ze u mnie to
wszystko jest wynikime stresu!!;/ jak do cholery mam jej udowodnic, ze to nie
tylko stres tylko grzyby??? pojecia o tym nie maja, ale nawet nire chca sie
dowiedziec, nie czytaja nic..po co? skoro wiedza lepiej! krew mnie zalewa jak
o tym mysle;/ ojciec wypomina mi pieniadze na badania i leki,a bez nich nie
jestem w stanie ich kupic. bylam u dr hoffam, mam nadzieje,ze to cos pomoze,
chociaz zapisala mi mieszkanke ziol..np. herbatke z melisy i szalwii na
zapalenie krtani( pani w sklepie zielarskim powiedziala,ze szalwia absolutnie
na problemy z gardlem!) a melisa tylko podkarmi grzyba... i jeszcze jakies
ziolko dr hoffman mi przepisala, ktore nie nadaje sie do stosowania przy
grzybicy;/ zwatplilam troche w jej kompetencje..do tego rodzice dowiedzili
sie,ze pani doktor u wszystkich doszukuje sie grzybow, itp..co oczywiscie
tylko utwierdzilo cih w przekonaniu,ze fizycznie jestem okazem zdrowia. ZWARIUJE