Dodaj do ulubionych

Test buraczkowy

09.01.09, 14:52
Aby sprawdzic szczelnosc jelit mozna zrobic test buraczkowy. Nalezy
zjesc buraki cwiklowe ugotowane lub surowe i obserwowac mocz. Jezeli
po 4 godzinach lub nawet na drugi dzien rano mocz bedzie mial barwe
buraczkow to znaczy, ze mamy nieszczelne jelita.
Obserwuj wątek
        • asaofetida Re: Test buraczkowy 09.01.09, 18:51
          Przeczytalam o tym w ksiazce Sloneckiego juz kilka miesiecy temu.
          Kiedys zawsze mialam mocz barwy buraczkow. Po kilku miesiacach picia
          MO mocz po buraczkach jest zolty. Czyli MO uszczelnilo jelita. Bo Mo
          leczy nadzerki w jelitach. W moim przypadku zadzialalo.
          • christa61 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 19:02
            też to czytalam u Słoneckiego.
            ale z drugiej strony to mocz sie nawet zmienia po muliwitaminie i to
            każdemu !
            także trochę sie tez z tą teorią nie zgadzam co testu buraczkowego.
            natomiast o nieszczelnosci jelita to rzecz jasna że można sie tego
            nabawic ale i można sie tego pozbyć.
          • jeff01 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 20:32
            Gwoli ścisłości, około 12 procent populacji po spożyciu buraków ma mocno
            czerwony mocz, na skutek wydzielania w moczu pigmentu betaniny. Zmienia się to w
            zależności od wielu czynników, z których główny to... niedobór żelaza. W
            chwilach niedoboru żelaza organizm po prostu znacznie mocniej absorbuje niektóre
            związki, niejako "przypadkiem" próbując wciągnąć z jelit więcej żelaza wciąga
            też betaninę. Zamiast czarodziejskiego uszczelniania jelit starczy łyknąć przez
            parę tygodni tabletki z żelazem i zniknie intensywne zabarwienie moczu po
            burakach. Mało intensywne będzie miał każdy.

            Slonecki to zwykły szaman, który coś tam gdzieś usłyszał, nie sprawdził, nie
            zbadał, ale nie przeszkadza mu to sprzedawać książki i zarabiać grube pieniądfze
            na wciskaniu ludziom ciemnoty.
            • christa61 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 21:24
              Zgadzam sie z toba
              tez przestalam go uważac za autorytet.gdy zauważylam że na forach
              zbiera przepisy kulinarne bo chce wydać książke.To mialam dość jego
              specjalizacj. zmienilam dietę na niskowęglowodanowa i mam lepsze
              rezultaty.nie rozumie do dziś czemu kasze i ryże i chleb i
              tkd.nazywa sie niskowegl.jak to sa 100 procent
              weglowodany.No nie żle ludzią w glowach namieszal.a na jego diecie
              i suplementacji to o malo nie umarlam .naprawdę...
              • jeff01 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 21:57
                Dieta zerotłuszczowa służy w zasadzie niemal wszystkim ludziom, m.in. badania z
                zeszłego roku wykazały, że jest równie skuteczna w leczeniu raka jak chemio czy
                radioterapia, parę lat temu wykazano że cofają się na niej zmiany miażdżycowe.
                Dieta wysokotłuszczowa to jej przeciwieństwo - powoduje raka i miażdżycę (co
                potwierdzają setki niezależnych badań). Skoro na diecie węglowej "umierałaś", to
                może po prostu czas zastanowić się co Cię na niej uczulało? Zanim pojawi się rak
                albo miażdżyca osiągnie stadium zagrażające życiu?
                • christa61 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 22:08
                  jest mi wszystko jedno na co umre.umieralam jedząc tamte produkty a
                  teraz rotację wprowadzilam'mleczne co 7 dni a zbożowe wyeliminowalam
                  calkiem,warzywa też rotuję .zauważylam że po ziemniakach mnie
                  zaflegmia bardziej.tluszczu jem tyle na ile mam ochote i nic sie nie
                  dzieje.cholesterol w normie mam i trojglicerygy.
                  aha wprowadzilam tez rozdzielność tak jak mi radzil rich no i super
                  jest.nawet przewod pokarmowy wraca do normy.
                  • jeff01 Re: Test buraczkowy 09.01.09, 23:27
                    trochę offtop, ale przypomnę tylko, że już od lat wiadomo, iż cholesterol nie ma
                    wiele wspólnego z miażdżycą - choroba ta tworzy się "dzięki" mikrouszkodzeniom
                    tętnic, jak już to powinno się badać homocysteinę - substancję częściowo
                    odpowiedzialną za wyżeranie, a nie nic nie mówiący cholesterol. Starczy zresztą
                    porównać statystykę zawałów w porównaniu do cholesterolu - w np Skandynawii
                    najwięcej mają osoby z najniższym cholesterolem. Dieta to raczej maks
                    antyoksydantów zero wolnych rodników, ale... to już nie ten temat.
                    • christa61 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 13:44
                      Wiesz,
                      Ja na tej optymalnej diecie to wcale nie jem więcej tluszczu niż
                      jadlam go wczesniej.ja jem teraz inaczej..wyeliminowalam
                      oleje ,oprócz oliwkowego i wszystko smaże na smalcu.
                      węglowodany ;zrezygnowalam ze zbożowych na rzecz warzyw i w dodatku
                      zaczęlam rotować (nie robię mieszanek) i co siedem dni spożywac
                      odrobinę zbożowych oraz mlecznych produktów (bez mleka)ma sie
                      rozumiec!żadnych konserwantow ;raczej sama przyżądzam tz,;robię
                      pasztety ,piekę chlebek ,.
                      najwięcej spżywam żoltek bo okolo.czasem więcej czasem mniej 5 szt.
                      mam książke 700 przepisow optymalnych.
                      Aha jem bardzo malo.np.na sniadanie 100 gram(ogolnie)
                      obiad też z kulturą;bardzo male porcję ale kalorycznie takze moje
                      organy teraz nie zmagaja sie wielko iloscia pokarmu .mają to podane
                      tyle ile wystarczy zeby życ .no i ja mam sie teraz lepiej.
                      Tak to musze okreslic..candida sie odzywa jesli zjem za dużo
                      węglowodanow,to zaraz mi sie nos zatyka i slimaczy.musze kontrolować
                      po jakim pokarmie mi sie pogarsza i eliminuje go na dłuzszy czas.
                      • jeff01 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 14:51
                        Po pierwsze, z taką dietą długo nie pociągniesz. Sprawdź statystyki
                        śmiertelności na diecie opty, niektóre arkadie stwierdziły, że ich ukrywanie to
                        świństwo do którego nie zechcą przyłożyć ręki więc można na nie trafić.

                        Po drugie, masz wręcz książkowe objawy alergii na jakiś składnik -
                        prawdopodobnie na gluten (popularna sprawa), co zaowocowałoby celiakią,
                        przeczytaj sobie jej objawy i porównaj ze swoimi gdy jadłaś zboża.

                        Albo po prostu zrób test i zjedz trochę węgli bezglutenowych.
                        • asaofetida Re: Test buraczkowy 10.01.09, 15:18
                          Mozecie mi nie wierzyc ale moj mocz ostatnio jest zolty po burakach
                          i dokonala tego mikstura bo zelaza nie lykalam. Jelita sie
                          uszczelnily i wchlanianie sie polepszylo.
                          Dzis bylismy z rodzinka na sankach...uff bylo fajowo.
                          • jeff01 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 18:42
                            dżizes, kobieto, nawet w podstawówce każdy dostaje informacje na podstawie
                            których może stwierdzić, że teoria o "nieszczelnym jelicie" to jedna wielka
                            bzdura. Co niby ma przeciekać i do czego? Do krwi? Przecież całe jelita to nic
                            innego, jak gigantyczny worek na ściankach którego krew styka się z zawartością
                            jelit. Nie pamiętam już, jaką powierzchnię ma ten worek po rozwinięciu, ale są
                            to wielkości rzędu setek metrów kwadratowych. A może nie do krwi, tylko do jamy
                            otrzewnej? Pierwsza bakteria, która tam "przecieknie" wywoła biologiczne
                            zapalenie otrzewnej, pierwsze kilka toksyn wywoła chemiczne zapalenie otrzewnej.
                            Jest to schorzenie które zabija w kilka - kilkanaście dni. Do innych miejsc nie
                            może nic przecieknąć, bo innych miejsc z którymi jelita się stykają nie ma.

                            Po prostu zaczęłaś się zdrowiej odżywiać i organizm miał szansę uzupełnić
                            niedobory żelaza, ot cały sekret "uszczelniania".

                            Potem dziwicie się, że lekarze was nie chcą słuchać - z punktu widzenia medycyny
                            opowiadanie im o uszczelnianiu sobie jelit ma tyle sensu, co gadanie o
                            wypędzaniu z jelit złych duchów. Jakby Slonecki napisał, że jego mikstura plus
                            dieta wypędza złe duchy i dlatego po niej mocz nie zabarwia się od buraczków,
                            też byście uwierzyli?
                            • asaofetida Re: Test buraczkowy 10.01.09, 18:49
                              Sloneckiemu chodzi o nadzerki w blonie sluzowej jelit. Nie chodzi o
                              to, ze scianki jelit sa podziurawione..nie. Chodzi o sluzowke.
                              Sluzowka jest pierwsza bariera ochronna dla wszelkich toksyn. Wiec
                              ja wierze, ze moja sluzowka jelitowa poprawila sie. Aloes ma
                              wlasciwosci wygajajace i to wlasnie aloes wygoil mi jelita. I o to
                              wlasnie chodzi a nie , ze jelita maja dziury...
                              • jeff01 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 20:12
                                Ale przenikanie betaniny nie ma nic wspólnego z żadnymi dziurami - nawet więcej,
                                gdybyś miała jakiekolwiek nadżerki, to przyjęłabyś jej MNIEJ - czyli miałabyś
                                jeszcze mniej zabarwiony mocz.

                                Jedyny mechanizm jaki ma tu miejsce, to "mylenie" przez organizm betaniny z
                                innymi, potrzebnymi mu rzeczami. Jeśli tych rzeczy potrzebuje więcej, zwiększa
                                przyswajalność pewnej grupy związków - wśród nich przypadkiem jest właśnie
                                betanina. Tylko tyle i aż tyle. Jakbyś porównała TIBC przed i po "wygojeniu"
                                jelit miałabyś dowód naoczny.
                            • jinx83 jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 15:57
                              jeff01 napisał:

                              > dżizes, kobieto, nawet w podstawówce każdy dostaje informacje na podstawie
                              > których może stwierdzić, że teoria o "nieszczelnym jelicie" to jedna wielka
                              > bzdura. Co niby ma przeciekać i do czego? Do krwi? Przecież całe jelita to nic
                              > innego, jak gigantyczny worek na ściankach którego krew styka się z zawartością
                              > jelit. Nie pamiętam już, jaką powierzchnię ma ten worek po rozwinięciu, ale są
                              > to wielkości rzędu setek metrów kwadratowych. A może nie do krwi, tylko do jamy
                              > otrzewnej? Pierwsza bakteria, która tam "przecieknie" wywoła biologiczne
                              > zapalenie otrzewnej, pierwsze kilka toksyn wywoła chemiczne zapalenie otrzewnej
                              > .
                              > Jest to schorzenie które zabija w kilka - kilkanaście dni. Do innych miejsc nie
                              > może nic przecieknąć, bo innych miejsc z którymi jelita się stykają nie ma.
                              >
                              > Po prostu zaczęłaś się zdrowiej odżywiać i organizm miał szansę uzupełnić
                              > niedobory żelaza, ot cały sekret "uszczelniania".
                              >
                              > Potem dziwicie się, że lekarze was nie chcą słuchać - z punktu widzenia medycyn
                              > y
                              > opowiadanie im o uszczelnianiu sobie jelit ma tyle sensu, co gadanie o
                              > wypędzaniu z jelit złych duchów. Jakby Slonecki napisał, że jego mikstura plus
                              > dieta wypędza złe duchy i dlatego po niej mocz nie zabarwia się od buraczków,
                              > też byście uwierzyli?

                              jeff tak, prawdopodobnie do krwii -stad toxemia u wielu osob.

                              Wiesz co mi sie wydaje co ty MYLISZ? Ze sadzisz ze "nieszczelne jelito" o ktorym
                              tutaj tak mowa to wielkie dziury po ktorych pacjent od razu by zmarl, zatem
                              neiszczelne jelito nie moze istniec.

                              Otoz nie wielkie dziury. Jaka jest funkcja jelita grubego? Wydalanie toksyn,
                              zatem ewidentnie z zalozenia musi byc "szczelne" - jego budowa musi tego wymagac
                              - i od etgo mamy tez sluzowke ktora taka funkcje spelnia.
                              Jezeli mamy infekcje grzybiczna i przewlekly stan zapalny jelit przez to,
                              sadzisz ze ten PRZEWLEKLY STAN ZAPALNY nie naruszy INTEGRALNSOCI JELIT? Innymi
                              slowy nie chodzi o DZIURY tylko o zwiekszona POROWATOSC.

                              I bardzo prosze odnies sie do etgo zjawiska z moejgo wlasnego doswiadczenia -
                              Jakis czas temu robilem lewatywe z fluconazolem; na pewnym obszarze jelita
                              (zaraz kolo pepka z mojej perspektywywink) odczuwlame przy dotyku bol, wiec se
                              mysle - stan zapalny od grzyba. Robie ta lewaywe i "nakierowuje" roztwor wlasnie
                              an ten punkt, trzymam w koncu zaczyna sie reakcja herxheimera, czuje jak toxyny
                              mnie zalewaja i jak "odrywa" mi sie cos z jelit. Toxyny wrecz mnie nokaurtuja na
                              pare minut, w koncu dochdoze do siebie, a z woda wychodzi martwy grzyb.

                              I co sie okazuje - DOKLADNIE na tym malym obszarze kolo pepkawink jest
                              zaczerwienie/stan zapalny na skorze *ORAZ* WIELE PUNKTOWYCH STRUPOW - tak jakby
                              mini igielka pokloc skore i zostaja male strupki. te utrzymywale sie ejszcze
                              pare dni, jak to strup. Teraz:

                              1. (przyjmujac ze nie kwestionujesz u mnie problemu grzybicznego) Powiesz pewnie
                              ze obumiera grzyb, wydzielaja sie toxyny i powoduja rekacje alergiczna na skorze
                              - ok zgoda, i tez racja. Ale skoro mowimy o litrowym roztworze dlaczego ta
                              reakcja alergiczna nie byla rozsiana na wiekszej czesci skory - przeciez toxyny
                              rozpuszczaja/rozprzestrzeniaja sie sie w wodzie - tylko OGRANICZONA DO TEGO
                              MALEGO OBSZARU?
                              2. Skad te mini strupy na skorze? (I tak, wlasnie w tym ograniczonym obszarze)

                              Juz nie wspominam ze reakcja byla tego typu ze wrecz mnie znokautowlao i lezalem
                              prze zpare minut dochodzoac do siebie. A OBSZAR byl napraede niewielki,
                              powierzechniowo niewiele bylo tego grzyba. Wiec skad taka toxemia?
                              • jeff01 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 17:29
                                Od kiedy funkcją jelita grubego jest wydalanie toksyn? Funkcje jelita grubego to
                                odsączanie wody i elektrolitów z kału (czemu skutecznie zapobiegają lewatywy,
                                potem ludzie łażą z wypłukanymi elektrolitami i pytają czemu w nocy się pocą),
                                druga funkcja to wydzielanie śluzu, dzięki czemu jesteśmy w stanie stolec wydalić.

                                Wybacz, ale po fluconazolu nie miałeś reakcji herxheimera. Miałeś zatrucie
                                fluconazolem. Z jelita grubego wchłania on się bardzo szybko i łatwo, w zasadzie
                                przypuszczam że byłeś wtedy na granicy śmierci z powodu wstrząsu
                                anafilaktycznego. Biorąc pod uwagę to, że wszystko poszło żyłą wrotną
                                bezpośrednio na wątrobę, mogłeś zrobić z siebie kalekę do końca życia. Gratuluję
                                pomysłowości.

                                Aby nastąpiła reakcja na skutek masowego obumierania grzyba, potrzeba
                                przynajmniej paru godzin, w czasie których fluconazol zadziała, grzyb obumrze,
                                rozłoży się, a jego toksyny zatrują organizm.

                                ps. ten ból prawdopodobnie jest wywołany zmianami zapalnymi wywołanymi... no
                                właśnie, czym? Robiłeś kolonoskopię chociaż?

                                Nadżerki na jelicie grubym owszem, zdarzają się, nawet mają swoją nazwę -
                                wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Choroba bardzo dobrze opisana, łatwo
                                diagnozowana, nie mająca nic wspólnego z mitycznym "nieszczelnym jelitem".

                                A ta cała "toksemia" to zdaje się nic innego, jak nadmierne obciążenie wątroby
                                toksynami, ale tymi wytwarzanymi i absorbowanymi w jelicie cienkim. Wątroby i
                                tylko wątroby, żadne toksyny nie krążą po całym organizmie.
                                • jinx83 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 19:01
                                  > Od kiedy funkcją jelita grubego jest wydalanie toksyn? Funkcje jelita grubego t
                                  > o
                                  > odsączanie wody i elektrolitów z kału (czemu skutecznie zapobiegają lewatywy,
                                  > potem ludzie łażą z wypłukanymi elektrolitami i pytają czemu w nocy się pocą),
                                  > druga funkcja to wydzielanie śluzu, dzięki czemu jesteśmy w stanie stolec wydal
                                  > ić.

                                  DE FACTO za usuwanie toksyn odpowiedzialne są Nerki - POPRZEZ MOCZ i Watroba -
                                  POPRZEZ ZOLC. I ktoredy ta zolc wychodzi jeff? PRZEZ GARDLO??
                                  Wbrew temu co sadzisz, niektorzy wiedza z ekiedy mowimy o wydalaniu toksyn to w
                                  pierwszej kolejnosci mowa o wydalaniu z poziomu kanek, a uklad pokarmowy jest
                                  zaliczany do srodowiska zewnetrznego.

                                  > Wybacz, ale po fluconazolu nie miałeś reakcji herxheimera. Miałeś zatrucie
                                  > fluconazolem. Z jelita grubego wchłania on się bardzo szybko i łatwo, w zasadzi
                                  > e
                                  > przypuszczam że byłeś wtedy na granicy śmierci z powodu wstrząsu
                                  > anafilaktycznego. Biorąc pod uwagę to, że wszystko poszło żyłą wrotną
                                  > bezpośrednio na wątrobę, mogłeś zrobić z siebie kalekę do końca życia. Gratuluj
                                  > ę
                                  > pomysłowości.

                                  I wyobraz sobie ze kiedy robie lewatywe to lezac na plecach i majac tylek do
                                  gory i nogi oparte - wykorzystujac grawitacje - wmasowuje roztwor do
                                  poprzecznego jelita i CELOWO "omijam" tym samym - przypominam ze polowa moejgo
                                  ciala ejst do gory nogami - okrezince zstepujaca bo roztwor przechodzi szybko i
                                  nie siediz tam zeby byc absorbowanym prze zzyle wrotna. I wtedy gdy przechodzil
                                  nie mialem zadnej zlej reakcji. Caly "proces" tez trwal dlugo i toksemia zaczela
                                  sie tylko wtedy gdy (i dluugo po tym jak *chwilowo* roztwor z flukonazolem
                                  przeszedl przez okreznice zstepujaca) dobrze nakierowalem roztwor na podejrzane
                                  miejsce grzyba.
                                  Wiec wyobraz sobie ze niektorzy zdaja sobie sprawe z istnienia zyly wrotnej i
                                  jej funkcji. Zatem gratuluje cynizmu.

                                  > Aby nastąpiła reakcja na skutek masowego obumierania grzyba, potrzeba
                                  > przynajmniej paru godzin, w czasie których fluconazol zadziała, grzyb obumrze,
                                  > rozłoży się, a jego toksyny zatrują organizm.

                                  I jak mniemam odnosisz sie tutaj do reakcji obumierania grzyba przy STANDARDOWYM
                                  BRANIU FLUCONAZLU KTORE JEST DOUSTNE i ktore sie wchalania do KRWII i dziala z
                                  poziomu krwii - stad dluga reakcja, tymbardziej ze flukonazol podaje sie co iles
                                  godzin. Tutaj mamy do czynienia z WYSTAWIEM grzyba ktory jest NA SCIANIE JELIT
                                  *BEZPOSREDNIO* NA DZIALANIE roztworu przeciwgrzybicznego. DWIE ROZNE SYTAUCJE,
                                  DWA ROZNE KONTEKSTY.

                                  > ps. ten ból prawdopodobnie jest wywołany zmianami zapalnymi wywołanymi... no
                                  > właśnie, czym? Robiłeś kolonoskopię chociaż?

                                  Nie nie robilem, ale FAKT jest taki ze w kontekscie TEJ KONKRETEJ SYTUACJI
                                  opisanej wyzej bol jelit w tym miejscu o ktrorym wspominalem BYL (chronicznie)
                                  przy dotykaniu PRZED LEWATYWA i ZNIKL *PERMANENTNIE* PO NIEJ (dzien po byly
                                  jeszcze strupki ktore sie pozniej zagoily ale bolu NIE bylo juz) i po tym co
                                  uwazam za reakcje herxa - i przypominam ze wraz z tym grzybnia wyszla z lewatywa!

                                  > A ta cała "toksemia" to zdaje się nic innego, jak nadmierne obciążenie wątroby
                                  > toksynami, ale tymi wytwarzanymi i absorbowanymi w jelicie cienkim. Wątroby i
                                  > tylko wątroby, żadne toksyny nie krążą po całym organizmie.

                                  Przepraszam ale chyba jestem ignorantem w tej kwestii - o jakich toxynach jelita
                                  cienkiego mowisz?
                                  I DZIWNYM TRAFEM ta toksemia (wybacz ze nie wezme w " ") z JELITA CIENKIEGO
                                  JEST DOKLADNIE CZASOWO SKORELOWANA z tym na co wszystko wskazuje jest reakcja
                                  herxheimera W JELICIE GRUBYM!

                                  Aha i bralem tez flukonazol dosustnie - nie mialem reakcji anafilaktycznych.
                                  Chcoiaz zgodze sie ze elementy reakcji anafikatycznej (twojej ulubionej alergii
                                  do tkroej lubisz wszytsko sprowadzacsmile) mogly miec meisjce gdyz dochodzi do
                                  zalania organizmu toksynami itp

                                  I TERAZ NAJWAZNIEJSZE: Opisalem ci tylko jeden przypadek z flukonazolem, ale
                                  tego typu reakcje mialem juz WIELE RAZY wczesniej NA INNE SRODKI
                                  PRZECIWGRZYBICZNE - farmakologiczne (nystatyne ktora sie NIE WCHLANIA) i
                                  naturalne, ziołowe (jak olejek oregano, cynamon, gozdzik ktore wiadomo, ze maja
                                  tez dzialanie przeciwgrzybiczne) po braniu ich ZAROWNO:
                                  - "lewatywowo"
                                  - oralnie - co bys sie nie martwil kwestia zyly wrotnej.

                                  PRZYKLAD!: - I pownienem to juz wlaczyc w poprzednim poście. RAPTEM WCZORAJ znow
                                  robilem lewatywe gdyz dalej mam grzyba ktoreog nie mgoe sie pozbyc na innej z
                                  kolei sciance jelit - robilem dokadnie to samo ale tym razem ZWYKLA WODA z
                                  lekkim roztworem octu jablkowego - ktory wybacz w przeciwniestwie do fluko nie
                                  jest toksyczny i tez est przeciwgrzybiczny - po czym zrobilem koljna lewatywe z
                                  probiotykami - i ZAWSZE gdy nakierowywalem roztwor (ktorykolwiek z dwoch) na
                                  podejrzana ogrzybiona sciane jelit reackja byla taka sama - lacznie ze stanem
                                  zapalnym i strupami i toksemia organizmu ktora BYLA DOKLADNIE CZASOWO
                                  SKORELOWANA z tym stanem zapalnym - czyli bolem jelit i wysypka na skorze w TYM
                                  MIEJSCU *oraz* STRUPAMI.

                                  wlasnie, wytlumacz mi - skad te strupki(zkrzepiala KREW)?
                                  • jinx83 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 19:16
                                    aha, chcialem cos uzupelnic - te wszystkie reakcje - bol, wysypki skorne,
                                    "strupki" - mialy tez miejsce przy braniu np witaminy a - w BEZPIECZNYCH DAWKACH
                                    - ktora pobudza S-Iga.
                                    • jeff01 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 20:08
                                      wszystkie, ale to WSZYSTKIE te środki, w tym również witamina A, mają działanie
                                      bardzo silnie obciążające wątrobę - z wyjątkiem jednej jedynej nystatyny.
                                      Podobnie też pasują reakcje z żyłą wrotną i ostre reakcje na pokarmy z wysokim
                                      indeksem glikemicznym.

                                      Jasne, że to mogą być grzyby, ale to może być też coś innego. Nie zbadałeś do
                                      końca, leczysz w ciemno. Życzę Ci oczywiście żebyś miał rację i się wyleczył,
                                      ale apeluję też o odrobinę rozsądku smile
                                  • jeff01 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 20:04
                                    > DE FACTO za usuwanie toksyn odpowiedzialne są Nerki - POPRZEZ MOCZ i Watroba -
                                    > POPRZEZ ZOLC. I ktoredy ta zolc wychodzi jeff? PRZEZ GARDLO??
                                    > Wbrew temu co sadzisz, niektorzy wiedza z ekiedy mowimy o wydalaniu toksyn to w
                                    > pierwszej kolejnosci mowa o wydalaniu z poziomu kanek, a uklad pokarmowy jest
                                    > zaliczany do srodowiska zewnetrznego.

                                    No już bez przesady, funkcją jelita grubego NIE jest wydalanie kału, to tak
                                    jakby powiedzieć że funkcją nogi jest noszenie buta.

                                    No ale to już dyskusja nt słownictwa, trochę bez sensu.


                                    n. Tutaj mamy do czynienia z WYSTAWIEM grzyba ktory jest NA SCIANIE JELIT
                                    > *BEZPOSREDNIO* NA DZIALANIE roztworu przeciwgrzybicznego. DWIE ROZNE SYTAUCJE,
                                    > DWA ROZNE KONTEKSTY.

                                    Ale co to ma za znaczenie? Grzyb jest daleko od krwi, zanim zdąży się rozpaść
                                    będzie już wydalony. Szukasz kosmicznych wyjaśnień, najprostsze jest to, że po
                                    prostu zatrułeś się środkiem przeciwgrzybiczym i tyle.

                                    O "toksemii" mówiłem w kontekście mitu internetowego jakoby nadżerki wywołane
                                    grzybem sprawiały, że do krwi przechodzą toksyczne substancje z jelita grubego.

                                    Zresztą... zrób po prostu tą kolonoskopię, zabieg jest bezbolesny, niemal bez
                                    skutków ubocznych (ja miałem lekki niesmak po znieczuleniu), darmowy, nie czeka
                                    się długo.

                                    Być może wtedy dowiesz się, skąd bierze się ta zaschnięta krew. I być może z
                                    miejsca trafisz na salę operacyjną z powodu czegoś, co z grzybem nic wspólnego
                                    nie ma.

                                    Oczywiście jest też możliwość, że faktycznie masz grzybicę. Którą też będzie
                                    widać na kolonoskopii. Wezmą próbki grzyba, zrobią posiew i oznaczą oporność na
                                    leki. A potem podłączą Cię do zestawu dożylnych środków przeciwgrzybiczych które
                                    go wykończą w tydzień.

                                    Czemu do tej pory tego nie zrobiłeś? Tak czy tak odnosisz z takiego działania
                                    korzyści. Stosowanie w ciemno metod chałupniczych może być skuteczne, ale może
                                    też być gwoździem do trumny.
                                    • jinx83 Re: jeff - wytlumacz mi 11.01.09, 21:04
                                      > Ale co to ma za znaczenie? Grzyb jest daleko od krwi, zanim zdąży się rozpaść
                                      > będzie już wydalony.

                                      sorry mozesz rozwinac, bo nie zzcailem?

                                      Szukasz kosmicznych wyjaśnień, najprostsze jest to, że po
                                      > prostu zatrułeś się środkiem przeciwgrzybiczym i tyle.
                                      >
                                      oraz z innego watku:
                                      >wszystkie, ale to WSZYSTKIE te środki, w tym również witamina A, >mają działanie
                                      >bardzo silnie obciążające wątrobę - z wyjątkiem jednej jedynej >nystatyny.

                                      Gdzie jestes jeff kiedy czytasz kiedy pisze ze probowalem ROZNE SRODKI i jzlei
                                      chcesz powiedziec ze "WSZYTSKIE" sa toksyczne dla watroby, lacznie z tymi
                                      ziolowymi - i nie nie kieruje sie logika "lepsze bo naturalne" ale toksycznosc
                                      pospolitych ziol a o takich mowa nie ejst duza, POZA TYM nawet jesli czesc ich
                                      zwiazkow jest toksyczna - i tu DAWKA tez decyduje - to jednoczesnie naturalne
                                      sorkdi zawieraja duzo przeciwutlieniaczy ktore ew. toksycznosc neutralizuja.
                                      To samo ocet jablkowy??? prosze cie!
                                      Moze sok z cytryny tez? Bo tez mam akie reakcje (przy lewtywach).
                                      A poza tym NAPISALEM tez ze bralem ta witamine A W BEZPIECZNYCH DAWKACH. Znowu
                                      jestes cynikiem jesli sadzisz ze powiedzialem to NIESWIADOMIE. A jednak odczules
                                      potrzebe uswiadomienia.
                                      JEDNA kaps. witaminy A 25.000 ktora nagle pwooduje reakcje o ktorych mowilem NIE
                                      BEDZA OZNAKA TOKSYCZNOSCI! Witamina a jest toksyczna przy dlugotrwalym braniu.

                                      > Oczywiście jest też możliwość, że faktycznie masz grzybicę. Którą też będzie
                                      > widać na kolonoskopii. Wezmą próbki grzyba, zrobią posiew i oznaczą oporność na
                                      > leki. A potem podłączą Cię do zestawu dożylnych środków przeciwgrzybiczych któr
                                      > e
                                      > go wykończą w tydzień.
                                      >
                                      > Czemu do tej pory tego nie zrobiłeś? Tak czy tak odnosisz z takiego działania
                                      > korzyści. Stosowanie w ciemno metod chałupniczych może być skuteczne, ale może
                                      > też być gwoździem do trumny.

                                      A bo z etgo co wiem - moze sie myle - kolonoskopia nie siega jelita wsteoujacego
                                      a tam moze byc duzo grzybow. ale moze i powinienem bo moze byc COS JESZCZE.

                                      >Podobnie też pasują reakcje z żyłą wrotną i ostre reakcje na >pokarmy z wysokim
                                      indeksem glikemicznym.

                                      O ile sie nie myle OPISALEM ci dlaczego teoria zyly wrotnej nie ma u mnie
                                      zastosowania ani tez teoria pokarmow o wysokim IG. Odniosles sie do tego? Nie,
                                      dalej tkwisz w swoim a nie odnosisz sie merytorycznie.

                                      >Jasne, że to mogą być grzyby, ale to może być też coś innego. Nie >zbadałeś do
                                      >końca, leczysz w ciemno. Życzę Ci oczywiście żebyś miał rację i się >wyleczył,
                                      >ale apeluję też o odrobinę rozsądku wink

                                      Tlumacze ci LOGICZNIE, zdajac pewne KORELACJIE dlazcego empiryznie mozna
                                      stwierdziec z ema sie proble grzybiczny - lacznie z tym ze STAWIA SIE lekarzowi
                                      na stole sloik z grzybem po lewatywie co ON POTWIERDZA - a co wychodzi b czesto!
                                      - i do czego ty sie merytorycznie NIE odnosisz i masz CZELNOSC mi i innym osobom
                                      mowic ze:
                                      a) lecze sie w ciemno
                                      b) ze nie mam zdrowego rozsadku
                                      ?

                                      Wierze w twoje dobre intencje jeff, sam bylbym cynikiem gdybym mowil z enie nie
                                      zyczysz mi/innym zdrowia - ale sorry - JESTES (nieswiaodmym pewnie) CYNIKIEM.
                                      • jeff01 Re: jeff - wytlumacz mi 12.01.09, 05:50
                                        > > Ale co to ma za znaczenie? Grzyb jest daleko od krwi, zanim zdąży się roz
                                        > paść
                                        > > będzie już wydalony.
                                        >
                                        > sorry mozesz rozwinac, bo nie zzcailem

                                        To, że nawet zabicie grzyba w jelicie grubym i spowodowanie powolnego (!)
                                        wydalania toksyn nie powinno wywołać żadnego herksa, bo organizm po prostu
                                        błyskawicznie się takiego grzybola pozbędzie, mało przy tym muszli nie rozbijając.

                                        Wszystkie środki wchłaniane z jelit najpierw trafiają do wątroby. Wszystkie,
                                        które są mi znane, mocno wątrobę obciążają - a ocet już wyjątkowo mocno,
                                        przecież on w ogóle w wątrobie się metabolizuje.

                                        Witamina A jest toksyczna przede wszystkim przy schorzeniach wątroby i
                                        zaburzonym metabolizmie tej witaminy. Żadnej nagłej reakcji nie może wywołać, bo
                                        po prostu przed użyciem jest "magazynowana". Właśnie w wątrobie.

                                        Zresztą, nawet po zapperach miałeś reakcję typu "herx", to trochę tak jakbyś
                                        miał taką reakcję po popatrzeniu na święty obrazek.

                                        Oczywiście, że jestem cynikiem. Chociaż właściwsze słowo to w tym wypadku
                                        "sceptyk". Sceptycznie podchodzę do rewelacji typu "mam candidę bo miałem herxa
                                        po zapperze". Równie sceptycznie podchodzę do rewelacji oficjalnej medycyny
                                        twierdzącej że problemu kandydozy w ogóle nie ma.

                                        Ja wychodzę po prostu z założenia, że najpierw trzeba bardzo dokładnie zbadać
                                        przyczynę schorzenia, wykonując wszystkie możliwe badania, a potem dopiero
                                        leczyć - zwłaszcza, gdy chce się zastosować tak ofensywne środki jak lewatywa.
                                        Lewatywa podana np w przypadku ostrych stanów zapalnych jelita grubego może
                                        spowodować jego perforację, jeśli to nastąpi szanse na przeżycie są dość marne.

                                        Jedyne co można robić "w ciemno" bez ryzyka to zdrowo się odżywiać i wzmacniać
                                        organizm, na szczęście 90% środków naturalnych przeciw candida jest korzystna
                                        bądź neutralna dla zdrowia - więc spokojnie można je stosować. Taki np czosnek
                                        szoruje po wątrobie jak po łysej kobyle, ale do śpiączki wątrobowej czy do
                                        uszkodzeń narządu raczej nie doprowadzi.
                          • christa61 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 19:42
                            Co do glutenu to sie zgadzam że mam nie toleracje !
                            Dlatego wyeliminowalam produkty zbożowe nawet te bezglutenowe.One mi
                            tez szkodzily.A teraz jest coraz lepiej,a z diety nie zrezygnuje bo
                            ja lubie tlusciutko zjesc ,poprostu tak jestem wychowana od dziecka
                            i nie smakują mi chude rzeczy.
                            Mieso chude to pogryzę i wypluje ,no nie lubie!a po smalcu nie mam
                            zgagi!jeff,dzieękuje ze sie o mnie zatroszczyleś ,ale ja na to nic
                            nie poradze że ze slodyczy najlepiej lubie BOCZEK.he he
                            • jeff01 Re: Test buraczkowy 10.01.09, 20:14
                              No cóż, Twoje zdrowie. Ja tylko z poczucia obowiązku poinformowałem, że historie
                              rozpowszechniane przez kwaśniewskiego nt "znikania" miażdżycy na jego diecie to
                              zwykłe bajki, co nauka udowodniła na dwa sposoby - sprawdzając jak faktycznie
                              się ta miażdżyca rozwija (można tam zajrzeć do środka), oraz porównując
                              statystykę zgonów na serce po przejściu na dietę opty.
                                • jeff01 Re: Test buraczkowy 11.01.09, 17:31
                                  Ludzie którzy odżywiają się tak, jak ja radzę, nigdy nie będą mieli miażdżycy.
                                  Wielokrotnie wykazały to badania, nawet istniejąca miażdżyca się cofa. Warunek
                                  to procentowy udział kalorii z tłuszczu mniejszy niż 10% wszystkich kalorii.
                                  Jestem pewien, że teściowa ma ze 30%.
                                  • asaofetida Re: Test buraczkowy 11.01.09, 18:34
                                    A wlasnie, ze grzyb, ktory wrasta w scianke jelita tworzy nadzerki w
                                    blonie sluzowej jelit. I przez te nadzerki do krwi przedostaja sie
                                    toksyny. Uszczelnienie jelita wspomoze usuniecie grzyba bo uklad
                                    odpornosciowy zostanie odciazony i zajmie sie walka z patogenem.
                                    Mikstura oczyszczajaca ma wspaniale dzialanie. Moj mocz nie barwi
                                    sie na buraczkowo i to jest dowod na to, ze jelita uszczelnily sie.
                                    Moje gazy minely. Wyproznianie wyregulowalo sie. A grzyba mam bo
                                    robilam badania wiec wiem, ze go mam. Alergii nie mam bo robilam
                                    tez testy i nic. Aprppos odzywiania sie to nawet jak sie wyleczymy
                                    powinnismy jak najmniej uzywac cukru bo to jest przyczyna wielu
                                    chorob. Cukier nasz wrog. Ja juz praktycznie nie potrzebuje cukru.
                                    Wole zjesc cos naturalnego.
    • magdalini25 Re: Test buraczkowy 11.01.09, 23:05
      Staram sie sledzic wasza dyskusje (jeff i chris), ale rozmawiacie na
      gornym pulapie, ktorego niestety nie rozumiem. cos mi przemknelo o
      skurczach ... no wlasnie ... od kilku dni nad ranem budze sie ze
      skurczem w nogach ... czy to oznacza odtruwanie organizmu? od
      tygodnia mam tez okropny bol miesni karku i ramion. na swoj rozum
      tlumacze to tym, ze zakwas z organizmu zebral sie w tym miejscu i
      odreagowuje bolem miesni. ale prosilabym o wasza opinie na ten
      temat, jesli mozna przyziemnym jezykiem, jak krowie przy rowie big_grin.
      • pomidor-20 Re: Test buraczkowy 31.10.09, 23:22
        Witam was,
        Czy jeżeli mocz przestał sie barwić po soku z buraka, znaczy to, że nadmiar Candidy został w miare wytępiony i śluzówka jelita zaczeła sie skutecznie goić ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka