mela54
15.01.12, 20:25
Powtarzam sobie znowu ten tom i zwróciłam uwagę na pewną nieścisłość, która wcześniej nie rzuciła mi się w oczy. Otóż na początku książki Ania siedzi z Zuzanną na werandzie Złotego Brzegu, w hamaku śpi sześcioletnia Rilla (niech będzie, ale myślę, że sześciolatki raczej już nie sypiają w dzień), a Zuzanna tuli w ramionach Shirleya, potem zanosi go do łóżeczka. Przecież Shirley powinien mieć wtedy już ponad osiem lat! A w ogóle, to dlaczego ośmioletni chłopak nie bawi się z innymi w Dolinie Tęczy, skoro dziewięcioletni Karolek Meredith może? Pewnie coś się Montgomery pomyliło. Zresztą Shirley zawsze jest traktowany po macoszemu i nie ma swoich "pięciu minut" w żadnym tomie. Było już o tym kiedyś na forum.