Dodaj do ulubionych

Ania z wyspy

12.05.07, 21:53
Dzisiaj za niebagatelną kwotę przekraczającą 400zł sprzedano na allegro
książkę Montgomery "Ania z wyspy" z okresu międzywojennego. Sama miałam na
nią ochotę, ale cena rzekroczyła moje możliwości. Jak się domyślam, obecnie
ta książka funkcjonuje pod tytułem "Ania na uniwersytecie". Czy ktoś może to
potwierdzić?
Obserwuj wątek
    • spinka_84 Re: Ania z wyspy 12.05.07, 23:31
      Tak jest to Ania na uniwersytecie sama miałam na nią ochotę, ale w ostatniej
      minucie dziewczyna przebiła mnie na 410 zł a dałabym i więcej. Nie słyszałam
      żeby pod tym tytułem występowała w Polsce i chciałam ja mieć.Jestem ciekawa czy
      różni się. Może są jakieś nieznane rozdziały. Niestety się nie udało
    • biljana Re: Ania z wyspy 13.05.07, 16:53
      nie rozumiem. Jesli to jest Ania na uniwersytecie to dlaczego ktos ja kupuje za
      400 zl?? bo ma inny tytul? Inne tlumaczenie?
      • supervixen Re: Ania z wyspy 13.05.07, 17:11
        No, zawsze to biały kruk;) Tłumaczenie, jak wykazują niezawodne Google, A.
        Magórski. Nie wiem, czy później było wznawiane? Nasza Księgarnia wydawała Anię
        na Uniwersytecie w tłumaczeniu Janiny Zawiszy-Krasuckiej, w każdym razie.
        Fajnie byłoby przeczytać jakąś dawną wersję, ale nieznanych rozdziałów to na
        pewno tam nie ma, no chyba że tłumacz sam je dopisał;) W wersji Zawiszy-
        Krasuckiej są wszystkie rozdziały, pominięto tylko kilka zdań (ale ważnych,
        grrr). A w jakimś nowszym wydaniu (Zielona Sowa?) to pewnie już wszystko jest.

        A swoją drogą to ciekawe, czemu ostatecznie obowiązuje u nas wersja
        uniwersytecka tytułu;)

        (A już tak zupełnie na marginesie to informację o tłumaczu znalazłam na stronie
        jakiego antykwariatu, który w zeszłym roku miał Anie z Wyspy w ofercie za...
        30zł:))
        • moleslaw Re: Ania z wyspy 16.05.07, 06:45
          No pięknie,też bym chciała mieć ale nie za te pieniądze.Pomyśleć że mój mąż
          się dziwi,że zbieram kolejną serię Ani ze względu na tłumaczenie.Muszę zaraz
          ucieszyć moją drugą połowę tą niecodzienną wiadomością.
          • mela54 Re: Ania z wyspy 16.05.07, 20:53
            No cóż, myślę, że żaden mężczyzna nie zrozumie naszej fascynacji Anią. A może
            znacie jakiegoś? Mój mąż przeczytał w dzieciństwie pierwszą część (a może
            jeszcze którąś?) i stwierdził, że jest nudna! To jest profanacja!
            • biljana Re: Ania z wyspy 17.05.07, 10:29
              a propos meskiego punktu widzenia na Anie. Wczoraj bylam u fryzjera i robilam
              sobie dekoloryzacje - po ktorej mialam na glowie wlosy w kolorze marchewki:) Pan
              fryzjer orzekl ze wygladam jak Ania z Zielonego Wzgorza i ostrzegl mnie: "teraz
              bedziemy klasc farbe:) A pamietaszjaki kolor wyszedl Ani" :))))
              Na szczescie dzis mam na glowie braz a nie zielen:)))

              A pan fryzjer czytal Anie i podobalo mu sie:)
            • pontecorvo fascynacja Anią u mężczyzn 03.06.07, 21:25
              Witam!
              Nie uwierzycie! Mąż mój, nie przeczytawszy ŻADNEJ lektury szkolnej w podstawówce
              ani żadnej innej książki, a zaledwie kilka w szkole średniej, w czasie studiów i
              po nich czytając tylko rzeczy dotyczące zawodu (nauki ściśle ścisłe:)) ) został
              przypadkiem namówiony przeze mnie na Błękitny Zamek (w czasie choroby jako
              lektura do poduszki) - gdy rozpoczął nie mógł skończyć, kontynuował czytanie w
              kolejce do pracy, wybuchając co chwila śmiechem, ku zgorszeniu siedzącej
              naprzeciw nowoczesnej studentki. Nie zawstydził się jednak i zapałem przeczytał
              do końca. Teraz uczyniliśmy pewien rytuał i czytamy wspólnie Anię naszej małej
              córeczce, po jej rychłym zaśnięciu czytamy sobie sami, telewizji prawie już nie
              oglądamy, mąż jest wprost zachwycony tamtym światem, mówi, że znajduje
              odskocznię od swych trudnych spraw zawodowych i in. A ja też się dobrze przy tym
              bawię. Acha, zapomniałam dodać, że przy tamtej pamiętnej chorobie sprzed kilku
              lat łyknął też Jeżycjadę (też moja zasługa, nie chwaląc się :))
              • supervixen Re: fascynacja Anią u mężczyzn 04.06.07, 01:27
                Ojej, ja też chcę takiego męża, co się będzie Anią i Jeżycjadą zachwycał:)
          • supervixen Re: Ania z wyspy 17.05.07, 21:19
            > No pięknie,też bym chciała mieć ale nie za te pieniądze.Pomyśleć że mój mąż
            > się dziwi,że zbieram kolejną serię Ani ze względu na tłumaczenie.Muszę zaraz
            > ucieszyć moją drugą połowę tą niecodzienną wiadomością.

            Hehe, ja mam dwa i pół zestawu Ani;) Mój pierwszy, z NK, rozpadł się już dawno
            temu, wszystkie kartki latają osobno, dlatego liczę go jako połowę. Oczywiste
            chyba, że zmuszona zostałam do skompletowania nowego zestawu, też z NK, tyle że
            już nowsze wydanie, z innymi okładkami. No i zestaw w oryginale. Nie ciągnie
            mnie do innych (nowych) tłumaczeń Ani, musiałabym chyba usłyszeć, że jest
            jakieś super hiper doskonałe, żeby kupić nową wersję.

            Natomiast mam ochotę na Emilki z Wydawnictwa Literackiego, bo mam tylko te
            stare brązowe z KAW, a im do doskonałości daleko... Może ktoś ma i się podzieli
            wrażeniami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka