12.05.08, 19:52
Bohaterki L.M.M. zawsze mają koty. Czy ktoś kupo\ił kota pod wpływem lektury?
Ja tak. Pól roku temu. całe życie miałam psy, a teraz mam kota. I już wiem, ze
to cudowne, cudowne zwierze. Marzę o domu z kominkiem, żeby mi mruczał na
kolanach, a ja będę sie wgapiać w płomienie.
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Koty 12.05.08, 22:28
      Kupowanie kota (czy jakiegokolwiek innego zwierzęcia) pod wpływem impulsu
      tudzież 'na prezent' zawsze napawa mnie przerażeniem. Takie właśnie zwierzęta
      najczęściej lądują na ulicy i w schroniskach.
      Nie zrozum mnie źle - jako właścicielka psów na pewno wiesz, że zwierzę to nie
      rzecz, jednak często zakup zwierzęcia pod wpływem impulsu występuje u ludzi,
      którzy obejrzeli jakiś film (vide - przemijające mody na jakieś rasy),
      przeczytali książkę, czy zobaczyli zwierzę u sąsiadki.
      Mam 1 kota domowego (chciałabym więcej, ale to inna historia...) i kilka kotów
      pod opieką - dlatego wiem, że oprócz tego, że są cudownymi (najcudowniejszymi
      moim zdaniem) zwierzętami, stanowią też obowiązek na wiele lat - i dlatego nigdy
      nie wzięłabym kota (jestem przeciwna ich kupowaniu) pod wpływem czegokolwiek. To
      musi być moja decyzja.

      A tak w ogóle - akurat traktowanie kotów w serii "Ania..." nie należy do
      modelowych (usypianie, topienie, wyrzucanie z domu) - na ten temat była już
      dyskusja w wątku 'najsmutniejsze momenty'
    • biljana Re: Koty 13.05.08, 13:52
      Witaj w gronie zakoconych ;-)
      Teraz zobaczysz, ze z kotem nie moze sie rownac żadne zwierze...
      Ja mam dwa koty - Gucia i Maję (w moim podpisie,o ile znowu link nie wysiadł).
      Jesli bedziesz chciala dowiedziec sie wiecej o kotach i kociości:) to zapraszam
      na przemiłe forum samych kocich wariatów Koci zakątek:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
      Zeby pisac, trzeba najpierw poprosic o dostęp, ale naprawde warto:)

      A co do traktowania kotow w ksiazkach o Ani, to wezcie pod uwage, ze byl to
      jednak XIX wiek i nie mowilo sie jeszcze o prawach zwierzat,ba, nawet kobiety
      jeszcze nie mogly glosowac a dzieci pracowaly - nawet w kopalniach - i bylo to
      normalne...
      Natomiast Lucy niezaprzeczalnie była kociarą:)))))
      • mmaupa Re: Koty 13.05.08, 18:25
        Ale tylko psy mialy miejsce na cmentarzu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka