w.i.l
10.08.10, 15:41
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8232210,Szpital_w_Grudziadzu_jedzeniem_leczy_budzet.html
-Pani Kaziu, zgłosił się pacjent z nieżytem, niech pani przyjmie go
na oddział.
-Nie mogę kochaniutka, w stołowce jest wycieczka z Biłgoraja, muszę
wydać 100 obiadów.
Pacjenta może przyjąć ta nowa striptiserka z naszego szpitalnego
Night Clubu. Oni tam zaczynają dopiero po 20-stej.
-A swoją drogą nasz dyrektor to ma łeb. Odkąd załatwił koncesję na
wyszynk to szpital wreszcie wychodzi na swoje!