Dodaj do ulubionych

wszystko bez zmian

22.12.10, 16:44
i o to przede wszystkim chodzilo.
https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8857682,Porozumienie_Zielonogorskie_podpisze_kontrakty_z_NFZ_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f1e316aec5569d4&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:11
      zobaczymy czy bez zmian.
      Zobaczymy czy, kiedy i na ile w pełni wobec obecnego projektu wejdzie nowa ustawa refundacyjna. Bo jeżeli wejdzie w pełni - to sporo więzień trzeba będzie wybudować. Np. w celu pozbawienia wolności do lat 8 lekarza który przyjął legalne wynagrodzenie za legalną wizytę prywatną, w czasie której wypisał receptę na refundowany lek.
      • w_przedpokoju Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:19
        Pct3, a moze trzeba by powalczyc, zeby lekarza nie obchodzila refundacja za leki, to jest sprawa miedzy ubezpieczycielem i pacjentem. Sprytnie sie ta polska wladza ustawila.
        • pct3 Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:30
          jakieś podpowiedzi co do realnych szczegółów tej walki?
          Bo próby były.
          Lekarze, jako ćwierćpseudointeligenci, nie dadzą sobie sami rady. Prosimy o sugestie.
          • w_przedpokoju Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:38
            No wiesz, dla mnie jest to oczywiste, ze pacjent dostaje to za co zaplacil (i to tez nie zawsze) i jest to umowa miedzy pacjentem i ubezpieczycielem. Co ma do tego lekarz? Placicie przeciez skladki na utrzymanie izb i innych zwazkowych organizacji. Zastanawiam sie czy jest legalne, zeby lekarz odpowiadal za odplatnosc za leki.
            • pct3 Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 20:23
              No wiesz, dla mnie jest to oczywiste, ze pacjent dostaje to za co zaplacil (i to tez nie zawsze) i jest to umowa miedzy pacjentem i ubezpieczycielem. Co ma do tego lekarz?


              Pośredniczy w obrocie środków publicznych.
              To tak jakby zapytać, co ma kasjerka w banku do umów między bankiem a klientem. W sumie nic, ale to przez jej ręce przechodzi kasa. Lekarz pisze recepty. Do niedawna - i lekarze są tego nauczeni - recepta to był świstek papieru z zaleceniem lekarskim. Lekarze dopiero uczą się że jest to również dokument związany z transferem finansowych środków publicznych. Pytanie, dlaczego ta nauka ma być dotkliwa dla lekarza jest pytaniem otwartym. Chodzi o kwestie tej dotkliwości, która jest związana nie z działaniem lekarskim, tylko z działaniem poświadczającym prawo do refundacji - czym w Polsce przy wypisywaniu recepty obarczony jest lekarz.

              Placicie przeciez skladki na utrzymanie izb i innych zwazkowych organizacji.

              Składki na Izby są obowiązkowe. Jak dobrze wiesz, to co obowiązkowe nie rodzi zobowiązań. Składki są wymagalne, więc niby dlaczego oczekiwać od Izb działania? Przecież bez działania składki też tam wpłyną. To dość prosty mechanizm.

              Do związków nie należę. Nie zaobserwowałem efektów działania związków.
              • w_przedpokoju Re: wszystko bez zmian 23.12.10, 04:20
                pct3 napisał:

                >Do niedawna - i lekarze są tego nauczeni - recepta to był świstek papieru z zalecen
                > iem lekarskim. Lekarze dopiero uczą się że jest to również dokument związany z
                > transferem finansowych środków publicznych.

                W to, jest mi trudno uwierzyc, bardzo srednio inteligentny czlowiek nie ma prawa tak myslec.

                >Pytanie, dlaczego ta nauka ma być
                > dotkliwa dla lekarza jest pytaniem otwartym.
                >Chodzi o kwestie tej dotkliwości, która
                >jest związana nie z działaniem lekarskim, tylko z działaniem poświadczając
                > ym prawo do refundacji -

                A jakie restrykcje i dla kogo przewiduje NFZ, jezeli pacjent z ta sama "lista zapotrzebowania na leki" odwiedzi, w krotkim odstepie czasu, kilku lekarzy i leki (te same) zostana mu zapisane kilkakrotnie? Komputeryzacja systemu sie klania?
                • extorris Re: wszystko bez zmian 23.12.10, 18:20
                  a jakie restrykcje mialyby byc?
                  a jak komus wypadnie fiolka z tabletkami z reki i sie rozsypia (ma zebrac tabletki z ziemi i umyc?)
                  a jak zgubi?

                  oceniam, ze 10-20% wydanych lekow ginie, tak jak gina parasole, rekawiczki itp.
                  wiekszosc lekow zazywana jest przez ludzi starszych i samotnych
                  robienie z tego wielkiej afery przez NFZ i ministerstwo (niby ze ludzie chomikuja leki) wynika z kompletnego niezrozumienia tego jak te leki sa przyjmowane i przez kogo
                  a to, ze emeryci lubia miec zapas lekarstw na miesiac na przod jest czyms normalnym i nie da sie tego zwalczyc (zreszta po co?)
                  ci ludzie planuja, ze moga w ktoryms momencie nie byc w stanie wyjsc, przedluzyc recepty, wykupic leku na czas, bo nie beda miec pieniedzy i wola miec zelazna rezerwe na czarna godzine, tak jak to zawsze robili za komuny
                  • w_przedpokoju Re: wszystko bez zmian 29.12.10, 18:48
                    extorris napisał:
                    > a to, ze emeryci lubia miec zapas lekarstw na miesiac na przod jest czyms norma
                    > lnym i nie da sie tego zwalczyc (zreszta po co?)

                    Czy w kontekscie tego
                    www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Tony-lekow-laduja-w-koszu-Fundusz-placi-bo-musi,104868,6.html
                    i tego
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8878117,Pieniedzy_nie_ma__a_szpitale_nadal_lecza.html
                    nie bylbys sklonny zmienic zdania?
                    Rozumiem, ze lekarza nie musi obchodzic skad pochodza i jak sa dysponowane pieniadze na leczenie, ale jezeli probujemy rozmawiac o zmianach, to chyba dobrze jest wiedziec co mozna "oprotestowac" w rozmowach z enefzetem, ktory to z jednej strony niekontrolowanie wyrzuca pieniadze, z drugiej odmawia placenia czy wymusza na lekarzach podpisanie niekorzystnych kontraktow grozac ograniczeniem praw.
                    • extorris Re: wszystko bez zmian 29.12.10, 19:36
                      w kontekscie pierwszego linku - wiekszosc lekow posiadanych w domach to aspiryna, paracetamol, zyrtec, syropy na kaszel, jakies ranitydyny, nospy itd - srodki zazywane okazjonalnie i trzymane jako czesc domowej apteczki i raz na 2-3 lata wyrzucane
                      40 ton lekow przez 2 lata to jakies 800 tys opakowan rocznie po 25 g kazde (25 g wazy mniej wiecej male pudelko na 30 tabletek, wiec liczba jest raczej zawyzona)
                      ile w tym jest lekow refundowanych a ile jest dostepnych w supermarketach?
                      na region zamieszkany przez 2 mln ludzi daje to 1-1.5 malego opakowania rocznie na rodzine (a przeciez liczac tylko OTC z domowej apteczki powinno byc rocznie wyrzucanych nawet kilka opakowan)

                      a co zrobic z pacjentami, co zostaja przestawieni na insuline do planowej operacji? opakowanie ma 1500 j, co starcza na ponad miesiac w przypadku typowej cukrzycy typu 2 wyjsciowo na tabletkach albo nawet 3 miesiace w przypadku NPH (chory dostaje 2 insuliny, w sumie minimum 3000 j)
                      jak pacjent wraca na metformine to ze 3 wklady z kazdej ida na smietnik, nie dopasujesz terminu wizyty do konca opakowania, zreszta po co pacjent ma niepotrzebnie czekac az skonczy pudelko?
                      a jak pacjent z kryza nadcisnieniowa, zawalem, niewydolnoscia krazenia trafia do szpitala (a starszym ludziom moze sie to zdarzac i raz na rok) to odstawione lub zamienione leki kardiologiczne ida na smietnik
                      a ilu ludzi wyrzuci zaczete opakowanie ACI z powodu chocby kaszlu, metforminy z powodu nudnosci, sulfonylomocznuka z powodu wysypki, beta blokera z powodu bradykardii (albo tez impotencji), statyny z powodu bolow miesniowych itd??
                      a jak ktos z zaostrzeniem astmy czy pochp trafi do szpitala i ma zamienione leki wziewne to poprzednie tez wyladuja w koszu
                      to zdarza sie bez przerwy i w zupelnosci wystarcza, aby zebrac te 40 ton opakowan lekow (opakowania waza najwiecej, przeciez nikt nie wyrzuca samych tabletek)

                      kazdy z wymienionych lekow ma prawo sie przedatowac z zupelnie normalnych powodow
                      ponadto zdecydowana wiekszosc kupowanych lekow to OTC bez zadnej refundacji - i te leki glownie sa (w sposob uzasadniony) gromadzone i wyrzucane
                      40 ton (dla efektu zapisane jako 40 tysiecy kilogramow - szkoda ze nie podali w miligramach) to malo jak na dwumilionowy region przez 2 lata i z w zadnym wypadku nie swiadczy o marnotrastwie
                      "spece" z rzadu nie umieja interpretowac danych i walcza z nieistniejacymi problemami
                      jak widac ciemny lud to kupuje
                      • extorris Re: wszystko bez zmian 29.12.10, 21:49
                        jeszcze jedno
                        czestosc zgonow w populacji to okolo 1% rocznie
                        czyli w wojewodztwie jest 20 tys zgonow na 20 ton lekarstw wyrzucanych rocznie
                        wystarczy, ze worek z aktualnie przyjmowanymi lekami przez umierajacego staruszka wazy 1 kg (dosc prawdopodobne), zeby wytlumaczyc skad bierze sie te 20 ton

                        nawet jesli tylko 10% lekow trafia do aptek, to to wystarczy - bo zalozenie, ze lekow wyrzucanych z powodu zmian leczenia, czy skutkow ubocznych albo przeterminowania typowych preparatow przechowywanych w domu jest 10x wiecej niz tych wyrzucanych po zgonie jest zupelnie racjonalne; moze byc i 100x wiecej

                        nie ma wiec wcale zadnego kupowania niepotrzebnie i na zapas
                        • w_przedpokoju Re: wszystko bez zmian 30.12.10, 01:22
                          Nie przekonales mnie i mysle, ze bagatelizujesz problem.
                          • extorris Re: wszystko bez zmian 30.12.10, 04:01
                            OK
                            to inaczej
                            koszt refundacji lekow w polsce wynosi 20 zl miesiecznie na glowe
                            jak duzo z tej kwoty mozna zaoszczedzic?
                            jakim sposobem i jakim kosztem?
    • oby.watel Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:13
      Dzięki Bogu nowa świecka tradycja - domaganie się przez lekarzy więcej kasy pod koniec każdego roku i podpisywanie tego co od początku im proponowano - będzie kontynuowana:

      Lekarze z PZ zapowiadają, że do rozmów o wzroście stawki powrócą w przyszłym roku.
      • pct3 Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 17:36
        domaganie się przez lekarzy więcej kasy pod koniec każdego roku

        Nie przez lekarzy, tylko przez świadczeniodawców. W tym przypadku, jeśli już piszesz "lekarzy", należałoby dodać również "ssaków z takiego a takiego gatunku, rasy na ogół białej, mówiących na ogół w języku polskim" itd. Chodzi o to, że tej kasy świadczeniodawcy (będący owszem lekarzami, ale również ludźmi, białymi, po maturze -itp, to też jest ich cecha wspólna a nie piszesz o tym, czemu?) domagają się dla realnej możliwości funkcjonowania praktyk, a nie dla jakichś niewyobrażalnych podwyżek. Skoro chociażby prąd podrożeje bodaj o 30 %, to dlaczego stawka kapitacyjna z której opłacany jest prąd zużywany przez przychodnie, nie ma wzrosnąć choćby o 0.3 %?
        Wzrost stawki postulowany przez PZ wynosił jakieś 8 %. To jest grubo poniżej wzrostu kosztów funkcjonowania praktyk. No chyba że zakładasz, że elektrownie, gazownie, zakłady utylizacji odpadów, hurtownie leków i producentów sprzętu leczniczego a priori uznają, że od lekarzy-świadczeniodawców nie będą brały większych opłat i wystawiać droższych faktur?
        • igor14141 Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 18:05
          Poprawny link:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8857682,Porozumienie_Zielonogorskie_podpisze_kontrakty_z_NFZ_.html?fb_xd_fragment&v=1&obxx=8857682#opinions





        • oby.watel Re: wszystko bez zmian 22.12.10, 18:08
          Zastanawiam się o co Ci chodzi. Czytałeś podlinkowany materiał? Wysłałeś maila do autora i redakcji? Wyjaśniłeś im, że powinni pisać tak, jak sobie życzysz, bo potem obywatel ich cytuje i musisz dawać odpór?

          A jeśli zaiste jest tak jak powiadasz, to dlaczego panowie lekarzowie zgodzili się na proponowane warunki? Elektrownie, gazownie, zakłady utylizacji odpadów, hurtownie leków i producentów sprzętu leczniczego obiecały, że lekarzom-świadczeniodawcom nie podniosą cen?

          Gaz akurat ma potanieć nieco Nie tylko dla lekarzy...
          • igor14141 Re: loraphenus miał rację. 22.12.10, 18:17
            zgadzam się z nim po raz pierwszy. Jak mało jest warte zdrowie społeczeństwa , całe 8zł !
            pct3 kto was czołga pacjenci czy rząd z p minister. Wielki szum i podkulony ogonek.

            ka.rp napisał:

            > W styczniu standardem jest całowanie przez pacjentów klamek w poradniach rodzin
            > nych.
            >
            jak zobaczę, to uwierzę.

            nie będzie jaj, mini-minister powie, że są przejściowe trudności, i rodzinni jeszcze na kolanach do NFZ pójdą, uprzednio jednak między sobą się zagryzając, o ochłap walcząc.

            nie ma najmniejszego powodu przypuszczać, że cokolwiek się stanie.

            Przecież już dziś mogli by olać nfz i pracowac prywatnie bez NFZ. Tylko- do tanga im trzeba dwojga. Staną na baczność i potulnie będą aportować kość rzuconą przez NFZ.
            • igor14141 Re slav 22.12.10, 19:03
              slav napisał w komentarzach pod artykułem:

              Zadziwia mnie determinacja polskich pacjentów i żądanie by było im (pacjentom) gorzej i byli gorzej leczeni.

              Determinacja kogo pacjentów? jaki pacjenci maja wpływ na podpisywanie kontraktów przez lekarzy z NFZ. W czym przejawia się ta determinacja pacjentów ,oświeć mnie.
              Zabrakło determinacji wśród lekarzy, dlaczego lekarzy POZ nie poparli specjaliści (lekarze?)
              Jeden wiceminister zdrowia zachował się przyzwoicie i lojalnie w/g lekarzy POZ.
              Dymisje Twardowskiego premier Tusk skwitował tak "-chłopie, jesteś w rządzie to reprezentujesz rząd.Nawet jeśli kiedyś byłeś po drugiej stronie.A jak nie to trudno powiedział szef rządu.
              mgr historii wie przecież lepiej czego ochrona zdrowia potrzebuje, a wiceministrem zdrowia może zostać kolejny lekarz (już jest kolejka)


              (
              • igor14141 Re: pracodawcy lekarzy 22.12.10, 20:10
                3 stycznia wszystkie gabinety lekarzy rodzinnych bedą otwarte-powiedziała minister zdrowia E.Kopacz po zakończonych rozmowach z lekarzami PZ.

                Podkreśliła,że jest to przede wszystkim dobry komunikat dla polskich pacjentów, którzy są prawdziwymi pracodawcami lekarzy.

                Jak w/g minister Kopacz jesteśmy pracodawcami lekarzy dlaczego nikt sie mnie nie zapytał czy zgadzam się na podwyżkę 72g dla lekarzy, tylko decydował NFZ i p. Kopacz.
                Ja sie zgadzam nawet na jednego zeta a TY oby.watel? Damy Im co nie!!!

                www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-zdrowia/porozumienie-zielonogorskie-podpisze-kontrakty,11497.html
              • slav_ Re: Re slav 22.12.10, 20:28
                > Determinacja kogo pacjentów? jaki pacjenci maja wpływ na podpisywanie kontraktów
                > w przez lekarzy z NFZ. W czym przejawia się ta determinacja pacjentów ,oświeć m
                > nie.

                Poczytaj komentarze. Nas stronach "gazety" są i tak łagodniejsze i stonowane. Komentujący to obecni lub potencjalni pacjenci. Priorytetem widocznym w większości komentarzy jest to by lekarz nie zarobił więcej a najlepiej by zarobił mniej. Reszta związana z finansowaniem leczenia jest drugo- i trzeciorzędna. Większość komentujących cieszy się z tego że nfz nie zwiększył stawki kapitacyjnej.
                Skoro tak to wygląda na to nfz postępuje racjonalnie - i ma poparcie pacjentów. Pacjenci nie widzą celowości podwyższania opłaty kapitacyjnej i nie widza jej związku jej wysokości z własnymi oczekiwaniami odnośnie leczenia. Po co wiec ją zwiększać?
                • slav_ Re: Re slav 22.12.10, 23:29
                  wiadomosci.onet.pl/kraj/koniec-sporu-lekarze-rodzinni-podpisza-kontrakty-z,1,4089441,wiadomosc.html
                  https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8857682,Porozumienie_Zielonogorskie_podpisze_kontrakty_z_NFZ_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f1e316aec5569d4&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120

                  forum.gazeta.pl/forum/w,410,120136059,,Poradnie_bez_kontraktow_pacjenci_bez_specjalistow.html?v=2
                  pacjenci są zachwyceni że nfz "wygrał z lekarzami" bo... będzie mniej płacił za ich leczenie
                  tylko pogratulować nfz-towi takich ubezpieczonych

                  zwykle ubezpieczeni życzą sobie za swoją składkę najlepszego (czytaj zazwyczaj drogiego) warsztatu i oryginalnych części, tanio u "pana Kazka" naprawiają tylko rzęcha żeby "podpicować" i na giełdę a tu cieszą się że nfz załatwia im naprawę w tanim warsztacie

                  pacjenci w ogóle uwielbiają jak rząd czy urzędy "dokopią" lekarzom pod jakimkolwiek względem (fiskalnym, administracyjnym, prawnym itp) - takie działania cieszą się ogromnym aplauzem i poparciem społecznym, dla tego są tak łatwe do przeprowadzenia

                  Nie rozumiem tylko czemu pacjenci oczekują potem od lekarzy jakiegoś szczególnego zaangażowania w sprawy pacjentów. Nie ma powodów.

                  • pct3 Re: Re slav 22.12.10, 23:53
                    Nie rozumiem tylko czemu pacjenci oczekują potem od lekarzy jakiegoś szczególnego zaangażowania w sprawy pacjentów. Nie ma powodów.


                    Wielu już próbowało to zrozumieć - bez powodzenia.
                    Ciekawe, że nie zdaje się tego nie rozumieć nawet elita obywateli pacjetnów.
                    • practicant A mnie bawi jedna rzecz... 23.12.10, 01:08
                      Te 8pln to z ustaleń AD 2008.Mamy już 2011.I prośbę o podniesienie stawki o 70gr-ergo,mniej jak 10 procent.Wszystko fajnie-ale nawet inflacja w ciągu 3ch lat była wyższa...
                      Podsumowując:jak można dać się tak rolować...?
                      Co do ustawy o refundacji recept-aż się cieszę,że nie praktykuję w Polsce,ale ci,co zostali będą mieli problem...
                      • loraphenus Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 01:51
                        uszczelka bodajże - nie jestem pewien czy to z ust ewki uszczelki wyszło czy z ust pana premiera biorącego odpowiedzialność- że pracodawcą lekarzy są pacjenci - i że domyślnie oni nie wyrażają zgody na podwyżkę uposazenia (co zresztą widac na forum tym i innym, jak sie lud burzy).

                        wniosek jest prosty. Lekarzu -nie podoba się- zmień pracodawcę. Jest wielu pacjentów, którzy pragną płacić pracownikowi lekarzowi. Trzeba tylko coś umieć.

                        Ale jeśli nie masz cochones - to siedzisz i skamlesz.

                        PS. Obstawiam że w styczniu Anno Domini 2012 podpiszą co im dadzą.

                        Zresztą nic mnie to nie obchodzi, każdy kowalem swego losu.
                        • practicant Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 18:59
                          loraphenus napisał:

                          > wniosek jest prosty. Lekarzu -nie podoba się- zmień pracodawcę. Jest wielu pacj
                          > entów, którzy pragną płacić pracownikowi lekarzowi. Trzeba tylko coś umieć.

                          Otóż to.Nie ma przymusu pracy w RP.Patrząc na ostatnie wydarzenia-można wręcz uznać,iż podejmowanie pracy jako lekarz w RP jest niemile widziane...
                          • oby.watel Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 19:21
                            Niemile widziane jest podnoszenie wrzasku, że na "takich warunkach" nie ma mowy o leczeniu, że "za takie pieniądze" pacjenci nie mogą spodziewać się, że będą prawidłowo diagnozowani i zgadzanie się zarówno na takie warunki jak i takie pieniądze. I dalsze rezonowanie.
                            • practicant Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 19:30
                              oby.watel napisał:

                              > Niemile widziane jest podnoszenie wrzasku, że na "takich warunkach" nie ma mowy
                              > o leczeniu, że "za takie pieniądze" pacjenci nie mogą spodziewać się, że będą
                              > prawidłowo diagnozowani i zgadzanie się zarówno na takie warunki jak i takie pi
                              > eniądze. I dalsze rezonowanie.

                              ...a co mogli zrobić...?Emigrować-albo,nie podpisać.Nie każdy ma tak komfortową sytuację jak ja,czy Loraphenus-bez dzieci,etc.Zostaje-nie podpisać.Tylko,kogo by to ruszyło...?NFZ ma gdzieś zarówno lekarzy,jak i Twoje zdrowie.A rachunki za gabinet same się nie płacą,większość ma raczej mizerne oszczędności-kilkumiesięczne zawieszenie działalności rzadko wchodzi w grę.

                              Poza tym-czego Ty chcesz od lekarzy?Pieniądze "rozdaje" NFZ i radzę zapamiętać ten fakt.Jak już musisz obrzucać kogoś błotem-to obrzucaj instytucję,od której zależy ZARÓWNO Twoje zdrowie,jak i pieniądze dla lekarzy.Proporcja jest prosta:mniej pieniędzy dla lekarzy-gorsze warunki dla Twojego zdrowia.Get used to it.
                              • oby.watel Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 19:59
                                Proponuje się, żebyś nie proponował kogo obrzucać błotem. Spróbuj zrozumieć co pisze, spróbuj poczytać inne posty. Od człowieka, który skończył ciężkie, najtrudniejsze na świecie studia można oczekiwać umiejętności czytania ze zrozumieniem. Bądź łaskaw poczytać co wypisują Twoi koledzy. Narzekają na pacjentów i pacjentów oskarżają o to, że lekarze podpisują niekorzystne kontrakty! Ja stale powtarzam że system jest zbrodniczy. Że lekarz powinien godziwi zarabiać. Może to sobie wydrukuj i powieś w widocznym miejscu, żeby znowu nie wciskać kitu?

                                Tym niemniej nie uważam, że godziwie powinien zarabiać ten, kto deklaruje, że kwota, którą dostaje jest za mała i nie da się mając takie środki leczyć, po czym na tę kwotę przystaje. Bo to oznacza, że dla kasy godzi się na partactwo, że dla kasy poświęci nawet swoje dobre imię i reputację. Kłamstwem jest, że lekarze mało zarabiają, skoro się na takie warunki zgadzają!
                                • practicant Re: A mnie bawi inna rzecz. 23.12.10, 20:31
                                  oby.watel napisał:
                                  > Tym niemniej nie uważam, że godziwie powinien zarabiać ten, kto deklaruje, że k
                                  > wota, którą dostaje jest za mała i nie da się mając takie środki leczyć, po czy
                                  > m na tę kwotę przystaje. Bo to oznacza, że dla kasy godzi się na partactwo, że
                                  > dla kasy poświęci nawet swoje dobre imię i reputację. Kłamstwem jest, że lekarz
                                  > e mało zarabiają, skoro się na takie warunki zgadzają!

                                  ...któregoś dnia,ten ostatni,kłamliwy lekarz,twierdzący że w polsce za mało zarabiał,bo musiał godzić się na dumping cenowy monopolisty stwierdzi,że chrzani system-i wyjedzie do normalnego kraju.A Ty,wijąc się w bólach z-przykładowo-zawałem serca,dalej będziesz obrażał lekarzy i prawił swoje banały...
                  • oby.watel Re: Re slav 23.12.10, 02:54
                    slav_ nadał ton:

                    > Nie rozumiem tylko czemu pacjenci oczekują potem od lekarzy jakiegoś szczególne
                    > go zaangażowania w sprawy pacjentów. Nie ma powodów.

                    Cytat:
                    Lekarze rodzinni zgromadzeni w Porozumieniu Zielonogórskim podpiszą kontrakty z NFZ na 2011 rok - ustalono w środę podczas rozmów w resorcie zdrowia. Poinformowała o tym rzeczniczka PZ Monika Kowalska.

                    I co tu jest niezrozumiałe? Pacjenci zmuszali lekarzy do podpisywania niekorzystnych kontraktów, podobnie jak zmuszają do zaniżania poziomu forum? Czy może lekarze zachowali się jak smarkacze, którzy upomnieni przez panią grzecznie poszli odrabiać lekcje?

                    Ale jakby tego było mało nie tylko podpisali, ale są zadowoleni! Dostali za mało i cieszą się... jak dzieci!

                    Cytat:
                    Zadowolenie z podpisanego porozumienia wyraził szef Porozumienia Zielonogórskiego, Jacek Krajewski. Podkreślił on, że momentem przełomowym w negocjacjach ze stroną rządową była wizyta premiera Donalda Tuska, który ich zdaniem "bardzo starał się zrozumieć problem pochylił się nad nim dłużej, niż pierwotnie zamierzał".

                    Towarzysze! Jesteście żałośni, wiecie?
                    • igor14141 Re: Prezes NFZ ma gest. 23.12.10, 14:21
                      Wiedzieli o co toczą boje z lekarzami.
                      " Gratuluję dobrego humoru centrali NFZ i dyrektorom poszczególnych oddziałów.
                      Tylko mozna pozazdrościć takich premii- mówi W.Wielgus dyr.Woj.Spec.Szpitala Dzieciecego w Kielcach."
                      Rzecznik centrali NFZ-etu Troszczyński" dyrektorzy po prostu dobrze pracowali. sumiennie, rzetelnie i twórczo"
                      Jakie ich praca ma przełożenie na zadowolenie pacjentów i lekarzy?
                      Na czyją korzyść tworzyli tę radosną twórczość- jak nie leczyć ludzi, komu obciąć fundusze, gdzie nie dać na badania.
                      Jak dać po nosie lekarzom- którzy i tak wyrażają wdzięczność, że pan premier z troską pochylił się nad ich problemami i z wielką radością podpisali kontrakty jak podyktował NFZ.
                      A może tak razem panowie doktorzy i konsekwentnie.
                      w 2011 problem sie powtórzy - nie podpisywać kontraktów z NFZ ale WSZYSCY.
                      • igor14141 Re: link 23.12.10, 14:22
                        http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8861001,Prezes_NFZ_ma_gest__Po_12_tys__premii_dla_wszystkich.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f18274e408294c4&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
                        • igor14141 Re: link 23.12.10, 14:34
                          wyborcza.pl/1,75248,8861001,Prezes_NFZ_ma_gest__Po_12_tys__premii_dla_wszystkich.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f80d559e7e6f74&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
                          • oby.watel Re: link 23.12.10, 16:47
                            No to już mamy jasność, dlaczego nie można się było zgodzić na żądania lekarzy. Ale nadal nie da się zrozumieć dlaczego lekarze się zgodzili.

                            W przyszłym roku może być ciekawiej - gdy NFZ zaproponuje mniej niż teraz, lekarze będą zmuszeni protestować z 10 minut dłużej niż dziś i podpiszą z mniejszym zadowoleniem, jeśli nie z obrzydzeniem. Cóż, to jest bardzo odpowiedzialny zawód...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka