Dodaj do ulubionych

dobre, naprawdę.

07.02.11, 21:38
proponowałbym do karetki obowiązkowo zabrać psa, dwa koty, akwarium i króliki miniaturki, bo przecież nie ma kto nimi się często zaopiekować, jeśli takowe są w domu.
Obserwuj wątek
    • cccykoria Re: dobre, naprawdę. 07.02.11, 22:00
      ... stuknij się w głowę i zapytaj kto tam mieszka.
      • venus.z.milanowka Re: dobre, naprawdę. 08.02.11, 10:26
        tylko co jest tu takie "dobre,naprawde"? to, ze matka musi jechac z dzieckiem w karetce, czy to, ze nie ma z kim zostawic drugiego dziecka?
        • barabara6 Re: dobre, naprawdę. 08.02.11, 15:25
          Dobre jest to, że nareszcie pojawiaja się w SZ profesjonaliści, którzy znają obowiązujące ich procedury i ich przestrzegają. Niedobre jest to, że w takiej sytuacji TNV robi chodliwy materiał telewizyjny, zamiast zadać kilka prostych pytań: kto opracował i zatwerdził taki - a nie inny sposób postepowania? Czy ten problem został do niego zgłoszony? Czy podejmowane są działania, aby w podobnym przypadku - zostało jasno określone postepowanie?
          • off-sik Re: dobre, naprawdę. 11.02.11, 01:18
            barabara6 napisał:

            > Dobre jest to, że nareszcie pojawiaja się w SZ profesjonaliści, którzy znają ob
            > owiązujące ich procedury i ich przestrzegają. Niedobre jest to, że w takiej syt
            > uacji TNV robi chodliwy materiał telewizyjny, zamiast zadać kilka prostych pyta
            > ń: kto opracował i zatwerdził taki - a nie inny sposób postepowania? Czy ten pr
            > oblem został do niego zgłoszony? Czy podejmowane są działania, aby w podobnym p
            > rzypadku - zostało jasno określone postepowanie?

            potwierdzam
            tvn nie zajmuje sie przekazem prawdy, tylko wzrostem ogladalnosci
            to nie dziennikarze, tylko bydlaki
            • aelithe Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 13:52
              nikt w prasie nie podał, że obecne rozwiązania są wynikiem wyroków sądowych

              1. zabranie dziecka bez opiekuna, z wyjątkiem sytuacji, gdy nikt nie jest dostępny, może się zakończyć odszkodowaniem. Wniosek nie ma możliwości zabrania dziecka bez matki.
              2. odszkodowania dla osób nieuprawnionych do przewozu płaci kierowca ze swojej pensji,
              zawsze odmówi jazdy z nieautoryzowanym pasażerem.
          • w_przedpokoju Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 14:38
            barabara6 napisał:

            > Dobre jest to, że nareszcie pojawiaja się w SZ profesjonaliści, którzy znają ob
            > owiązujące ich procedury i ich przestrzegają. Niedobre jest to, że w takiej syt
            > uacji TNV robi chodliwy materiał telewizyjny, zamiast zadać kilka prostych pyta
            > ń: kto opracował i zatwerdził taki - a nie inny sposób postepowania? Czy ten pr
            > oblem został do niego zgłoszony? Czy podejmowane są działania, aby w podobnym p
            > rzypadku - zostało jasno określone postepowanie?

            Nie zgadzam sie z Toba, takie "chodliwe materialy" zwracaja uwage na problem. Kto powinien podjac dzialanie o zmiany regulacji prawnych, obowiazujacych w takich przypadkach?
            • pct3 Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 14:51
              czy te regulacje prawne akurat w tym przypadku są jakoś szczególnie wadliwe i czy na pewno nadają się wyłącznie do zmiany?
              • w_przedpokoju Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 15:13
                Moze nie sa szczegolnie wadliwe, ale moga byc, w niektorych przypadkach, niemozliwe do spelnienia.
                • pct3 Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 16:56
                  ale moga byc, w niektorych przypadkach, niemozliwe do spelnienia.

                  Hm - mam wrażenie że to można powiedzieć o dokładnie każdej regulacji prawnej.
                  Powstaje pytanie - czy dywagujemy o możliwości (lub pragnieniu) stworzenia raju na ziemi, czy o życiu tu i teraz? Jeśli to drugie, to akurat regulacja o której rozmawiamy wydaje się być jedną z sensowniejszych. W końcu, gdyby karetka dotarła do chorej kobiety przebywającej gdzieś samotnie z małym dzieckiem, i gdyby potrzebny był pilny transport tej matki do szpitala (taki - naprawdę pilny) - to przypuszczam że działając w klauzuli wyższej konieczności zabranoby matkę razem z dzieckiem do szpitala - z intencją powiadomienia policji i przekazania dziecka pogotowiu opiekuńczemu, ale po zawiezieniu matki do szpitala, w związku z priorytetem ważności i pilności działań. W naszym przypadku - w sumie nie wiadomo o co chodzi, bo córka pacjentki miała zapewnioną wyjątkowo dobrą opiekę.
    • szlachcic Re: dobre, naprawdę. 12.02.11, 20:17
      "- Człowiek, który posługuje się zdrowym rozsądkiem, zadecydował by: zabieramy to dziecko, bierzemy na siebie ryzyko, że naruszymy przepisy, ale są rzeczy ważniejsze - uważa dr Paweł Łuków, ekspert w zakresie etyki w medycynie"

      i wlasnie o to chodzi!!!!!!!
      pamietacie nasza dyskusje jak pod szpital podjechalo auto z pacjentem.
      zaden betonowy lekarz tego szpitala nie udzielil pacjentowi pomocy. Trzeba bylo zadzwonic po pogotowie.
      Na tym wlasnie polega oszolomstwo przepisow i totalny beton intelektualny pracownikow SZ z lekarzami wlacznie
      Byl wypadek, poproszono lekarza o pomoc zanim przyjedzie pogotowie. Konowal odmowil.
      Co pisaliscie wtedy na forum? dobrze zrobil, bo jakby cos nie wyszlo to by mial klopoty.
      To jest wlasnie problem polskiego lekarza. Zbetonienie intelektualne
      Moja propozycja dla lekarzy. Przestancie sie uwazac za elite, nie jestescie nawet zadna elita
      Od czasu do czsu przewietrzcie umysly poprzez kontakt z ludzmi i szerokich horyzontach

      PS loraphenus, myslalem ze stoczyc sie juz dalej nie mozesz, ale udowodniles tym watkiem ze sie mylilem
      ladnie ty musisz nienawidzic pacjentow
      • slav_ Re: dobre, naprawdę. 13.02.11, 09:47
        > to dziecko, bierzemy na siebie ryzyko, że naruszymy przepisy, ale są rzeczy waż
        > niejsze - uważa dr Paweł Łuków, ekspert w zakresie etyki w medycynie"

        Nie "pan ekspert" powie to zładowi ubezpieczeniowemu i prokuratorowi gdy dojdzie do wypadku a dziecko (którego obecność w karetce narusza przepisy) dozna szkody i trzeba będzie wypłacić odszkodowanie lub znaleźć 'winnego".

        > Moja propozycja dla lekarzy. Przestancie sie uwazac za elite, nie jestescie naw
        > et zadna elita

        oczywiście że lekarze (przynajmniej w Polsce) nie są żadną elitą, wielokrotnie na tym forum pisał i uzasadniał choćby pct3
        • mary_ann Re: dobre, naprawdę. 13.02.11, 13:53
          slav_ napisał:
          > Nie "pan ekspert" powie to zładowi ubezpieczeniowemu i prokuratorowi gdy dojdzi
          > e do wypadku a dziecko (którego obecność w karetce narusza przepisy) dozna szko
          > dy i trzeba będzie wypłacić odszkodowanie lub znaleźć 'winnego".

          Więc może warto pomyśleć o rozwiązaniu do zastosowania w szczególnych sytuacjach, które na pewno będą się zdarzać. Osoba "nieuprawniona do przewozu" mogłaby np. podpisywać gotowy papierek, że jedzie na własną odpowiedzialność i w razie wypadku rezygnuje z wszelkich roszczeń.
          Lepsze to, niż myślenie zero-jedynkowe.

          Swoją drogą, może ktoś wie, jak podobne sytuacje rozwiązywane są w innych krajach?
          • szlachcic Re: dobre, naprawdę. 13.02.11, 19:39
            > Więc może warto pomyśleć o rozwiązaniu do zastosowania w szczególnych sytuacjac
            > h, które na pewno będą się zdarzać.

            oto wlasnie chodzi.
            Beton SZ doswiadczyl pewnej sprawy lecz beton nie zrobi nic aby to zmienic aby przepisy byly zyciowe
            Oczywiscie te przypadek sie powtarza i powtorzy
            Inteligentny czlowiek chcialby to usankcjonowac, chocby dlatego aby to zapewnilo mu bezwzgledna ochrone jego wlasnej dupy
            Lecz beton bedzie w tym tkwil dlugo - to prawo betonu
          • aelithe Re: dobre, naprawdę. 13.02.11, 19:48
            mary ann - polskie prawo nie uznaje szczególnych sytuacji
            odszkodowanie się ściąga bez uwzględnienia takowych

            w innych krajach obowiązują szczegółowe procedury co gdzie i kiedy
            odstępstw od nich nie ma
            np. wysyła się karetkę do każdego wezwania i dowozi się pacjenta do najbliższego ER
            w Irlandii pacjent przywieziony przez karetkę jest traktowany jako pacjent bez skierowania
            100 euro za wizytę. Spoza EEA 380 euro.
          • barabara6 Re: dobre, naprawdę. 20.02.11, 23:01
            "Osoba "nieuprawniona do przewozu" mogłaby np. podpisywać gotowy papierek, że jedzie na własną odpowiedzialność i w razie wypadku rezygnuje z wszelkich roszczeń."

            A w razie wypadku zgłosi się do stowarzyszenia Wokanda lub innego tego typu gdzie jej wyjaśnią, że działała w silnym stresie, miała ograniczoną poczytalność a jej podpis jest nieważny. Po czym wystapi z żądaniem zadośćuczynienia np milion zł, bo została trwale okaleczona w czasie wypadku a musi zapewnic opieke swojemu niepełnosprawnemu dziecku
        • szlachcic Re: dobre, naprawdę. 13.02.11, 19:31
          > Nie "pan ekspert" powie to zładowi ubezpieczeniowemu i prokuratorowi gdy dojdzi
          > e do wypadku a dziecko (którego obecność w karetce narusza przepisy) dozna szko
          > dy i trzeba będzie wypłacić odszkodowanie lub znaleźć 'winnego".

          ale jak przywieziono autem pacjenta pod szpital t jakie obawy mieli lekarze ze kazali wezwac pogotowi?
          nie przesadzaj slav, kretynskie przepisy sie zdarzaja, nawet w wojsku nie musisz wykonywac kretynskiego polecenia, a i prokurator i to dobrze wesz bierze wzgledy pod okolicznosci

          > oczywiście że lekarze (przynajmniej w Polsce) nie są żadną elitą, wielokrotnie
          > na tym forum pisał i uzasadniał choćby pct3

          tylko uzasadnienie wg was jest takie ze nie jestes bo srednia placa doktora to 6 tys
          a ja uwazam ze elita mozna byc bez wzgledu jakie masz pobory, bycie elita to sta umyslu i horyzonty jakie sie ma
          wy, niestety zwlaszcza dla czesci waszych zacnych przedstawicieli jestescie betonowym srodowiskiem
          • loraphenus czy kogoś obchodzą 13.02.11, 20:10
            przemyślenia takich autorytetów, jak alkoholik składacz tanich kompów z torunia, któremu w dzieciństwie spadła betoniarka na głowę i dzis w przerwie pomiędzy piciem kolejnych jaboli "naucza" życia ów składacz toruński na forum?

            trochę dystansu życzę alkoholikom składającym kompy. Ich całokształt to jedno wielkie gó... - lepiej zajeli by się piciem alpagi zamiast bzdurzyć na forum. Zaden to9 dla mnie autorytet, ani nawet poważny rozmówca - pjaczek otępiony jabolami składający byle komputerowe gowno w suterenie i bełkoczący coś o betonie.

            takowy pijaczek powinien znać swe miejsce w szeregu, i potulnie w suterenie składać kompy czekajac na kolejną alpagę a nie zajmować się poważnymi sprawami.
            • igor14141 Re: Post godny poziomu lekarza 13.02.11, 20:56
              oraphenus napisał:

              > przemyślenia takich autorytetów, jak alkoholik składacz tanich kompów z torunia
              > , któremu w dzieciństwie spadła betoniarka na głowę i dzis w przerwie pomiędzy
              > piciem kolejnych jaboli "naucza" życia ów składacz toruński na forum?
              A to odpowiedż na post lekarza profesjonalisty. Tylko tak potrafisz?

              > trochę dystansu życzę alkoholikom składającym kompy. Ich całokształt to jedno w
              > ielkie gó... - lepiej zajeli by się piciem alpagi zamiast bzdurzyć na forum

              Trochę dystansu życzę lekarzom , lepiej żeby zajęli się pogłębianiem swojej wiedzy medycznej
              zamiast ubliżać pacjentom.
              Z tymi alpagami to Ty masz problem!

              Za
              > den to9 dla mnie autorytet, ani nawet poważny rozmówca - pjaczek otępiony jabol
              > ami składający byle komputerowe gowno w suterenie i bełkoczący coś o betonie.

              Lekarz powinien zachować dystans A może ten pijaczek potrzebuje pomocy (przepraszam szlachcic) , a nie połajań ze strony pana Doktora.

              > takowy pijaczek powinien znać swe miejsce w szeregu, i potulnie w suterenie sk
              > ładać kompy czekajac na kolejną alpagę a nie zajmować się poważnymi sprawami.

              Lekarz powinien znać swoje miejsce,nie odpowiadać agresywnie, nie ubliżać.
              To utwierdza mnie w przekonaniu ,ze jesteś beznadziejnym lekarzem dlatego musiałeś szukać pracy poza granicami.

              • young_doc Re: Post godny poziomu lekarza 13.02.11, 21:31
                (...) jesteś beznadziejnym lekarzem dlatego musiałeś szukać pracy poza granicami.

                Rozumiem ze uznajesz ze w Polsce zatrudnienie znajdują jedynie lepsi lekarze niż zagranicą?
                Cóż, trochę się po świecie włóczyłem i właściwie to muszę przyznać Tobie rację.
              • loraphenus Re: Post godny poziomu lekarza 14.02.11, 00:09
                ubliżać.
                > To utwierdza mnie w przekonaniu ,ze jesteś beznadziejnym lekarzem dlatego musia
                > łeś szukać pracy poza granicami.
                >
                strasznie mnie interesują twe przemyślenia,. Jak już sie podmyjesz po defekacji nie zapomnij o tym napisać do bravo girl.
            • szlachcic Re: czy kogoś obchodzą 17.02.11, 20:22
              tacy jak ty loraphenus utwierdzaja pacjentow w tym jaka opinie maja o lekarzach
              wiesz co jest smieszne, ze tak bardzo bronisz lekarzy alkoholikow, smierdzacych leni, oszolomow prymitywow oszustow i lapowkarzy.
              Bronisz ich nawet jak sa dowody na ich przewinienia
              rownoczesnie, jie znajac mnie, wyzywasz mnie od skladaczy, alkoholikow ktorzy pijaja tanie wino
              ja moge z podniesiona glowa smiac sie z ciebie, z twoich wnioskow dot mnie
              a ty opinie wystawiasz soobie niepodwazalna
              i pozniej sie dziwicie ze pacjenci maja was za tych za jakich was maja
              • practicant Boszzz,ale Ty chrzanisz... 19.02.11, 22:49
                szlachcic napisał:

                > tacy jak ty loraphenus utwierdzaja pacjentow w tym jaka opinie maja o lekarzach

                Koleś,ale czemu wyskakujesz z tą "opinią o lekarzach"?Myślisz,że Loraphenusa obchodzi zdanie polskiej hołoty...?Myślisz,że mnie obchodzi zdanie polskiej hołoty...?Wyjaśnię:bawi,owszem-ale nie ma zasadniczo wpływu na moje samopoczucie.

                > wiesz co jest smieszne, ze tak bardzo bronisz lekarzy alkoholikow, smierdzacych
                > leni, oszolomow prymitywow oszustow i lapowkarzy.
                > Bronisz ich nawet jak sa dowody na ich przewinienia

                ...jakoś nie zauważyłem, żeby kogokolwiek bronił...

                > i pozniej sie dziwicie ze pacjenci maja was za tych za jakich was maja

                Pacjenci,a przynajmniej ta ich prostsza część w polsce ma o lekarzach takie,a nie inne zdanie-bo jest...prosta.Polskiej hołoty na przestrzeni wieków nikt nie nauczył,iż do osób lepszych od niej należy podchodzić z szacunkiem i grzecznie,a za poświęcony czas należy płacić.Po prostu,taki kraj-zacofany,pełny uprzedzeń,etc.Z mentalności mniej więcej na poziomie Albanii.Teraz zapewne napiszesz kilka słów na mój temat,jaki to ja jestem zły,niedobry,etc.Nie krępuj się,szlachcic.Nie stać Cię na nic więcej,poza nazwaniem kogoś "konowałem",czy "doktorkiem".Nie ta liga.
    • imponeross Taksowka 20.02.11, 00:30
      loraphenus napisał:

      > proponowałbym do karetki obowiązkowo za
      > brać psa, dwa koty, akwarium i króliki miniaturki, bo przecież nie ma kto nimi
      > się często zaopiekować, jeśli takowe są w domu.


      I znow sprawe rozwiazalaby taksowka. NFZ powinien zlikwidowac polowe karetek, zwolnic polowe personelu pogotowia i wprowadzic zwrot kosztow za taksowke do szpitala.

      A swoja droga zasada, ze 'matka musi jechac z dzieckiem' oznacza, ze matka musi jechac z dzieckiem w TYM SAMYM pojezdzie? Chyba niekoniecznie. W Polsce po prostu ludzie lubia robic sobie nawzajem swinstwa.
    • mindflayer Re: dobre, naprawdę. 20.02.11, 01:30
      O tak, pytania o psa się zdarzały.
      Gorzej z tym, że nie da się wszystkiego uregulować przepisami. Nie wiem, jaka to była karetka i - w ogóle - jak teraz wyglądają karetki (dzięki Bogu), ale gdzie to dodatkowe dziecko miałoby bezpiecznie siedzieć? Jedno dziecko zabezpieczone na leżąco, ratownik z tyłu, matka - z tyłu. A to drugie dziecko gdzie, w hamaku?

      BTW- naprawdę rodzic musi jechać z dzieckiem?
      • seniorita15 Re: dobre, naprawdę. 26.02.11, 00:10
        W razie wypadku karetki, to kierowca ponosi odpowiedzialnosc prawna za nadprogramowego pasazera.
        Co do udzielania pomocy poza szpitalem - w tzw.cywilizowanych krajach tez sie wzywa karetke. Nie jest to wymysl lekarzy tylko okreslone przepisy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka