Dodaj do ulubionych

LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!!

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 11:28
Szanowni Pacjenci!
Ponieważ tak bardzo narzekacie na dowody wdzięczności, które musicie nam
lekarzom składać, chciałabym Was uroczyście poinformować, że czasem jesteście
tak nachalni we wpychaniu nam swoich reklamówek z kawą mieloną, czekoladkami
lub koniakiem, że właściwie powinniśmy nimi trzasnąć o ziemię, żeby do Was
dotarło, że nam na nich zupełnie nie zależy. A jeśli naprawdę chcecie coś dać,
to dajcie coś, z czego będzie pożytek. Wszyscy piją już od lat kawę
rozpuszczalną i Wy pewnie też, więc po jaką cholerę dajecie nam mieloną z którą
potem nie wiadomo co zrobić. Podobnie rzecz się ma z koniakami. Ludzie, my nie
jesteśmy alkoholikami, którzy wypiją wszystko w czym jest jakakolwiek zawartość
alkoholu. Jeśli chcecie dać jakiś trunek, to taki, który da się WYPIĆ!!! A te
Wasze koniaczki tylko zajmują miejsce w szafie. I nie bądzcie nachalni z tymi
Waszymi prezentami, bo to jest naprawdę obrzydliwe. Na czekoladki za 7 zł to
nas jeszcze naprawdę stać i nie róbcie z siebie wielkich darczyńców, i nie
trąbcie o tym potem wszystkim dookoła. Nas naprawdę te Wasze prezencki nie
uszczęśliwiają i nie traktujcie nas jak zbieraczy butelek.
Z poważaniem
Wasz lekarz.
Obserwuj wątek
    • Gość: remik Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.man.bialystok.pl 16.08.01, 12:10
      podpisuję się pod tą deklaracją obiema rękami. Żeby jeszcze te "koniaczki"
      miały nalepkę akcyzy ... czasem nadają się tylko jako płyn do spryskiwacza w
      samochodzie. Podobnie z kwas-kawą i roztopiononymi czekoladkami z bazaru,
      błeeeee, od razu ląduja w koszu
      • Gość: jarek Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.87.18.* 16.08.01, 13:12
        Dobra, dobra, doktorku, we lbie ci sie przewrocilo. Powiedz od razu ILE?
        A te czekoladki za 7 zl moze bys oddal dzieciakom w szpitalu?
        • Gość: Mimi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 16:38
          Jeśli chcesz to ci mogę te przeterminowane czekoladki i koniaczki wysłać w
          paczce na twój koszt. Poza tym w moim szpitalu nie ma pediatrii, a gdyby nawet
          była to nie częstowałabym dzieci zbielałą bombonierką. I nie zdziw się jak
          kiedyś jakiś lekarz nie wytrzyma i wypieprzy cię z gabinetu razem z twoim
          prezenckiem za który wycierasz gębą o doktora jakbyś nie wiadomo ile w niego
          zainwestował.
          Wasz lekarz.
          PS. Czy na forum publicznym też chwalisz się, że dałeś kelnerowi czy fryzjerowi
          7 zł napiwku?
          • Gość: keramit Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.chello.pl 16.08.01, 17:14
            Szanowny Panie Doktorze !
            Bardzo się cieszę z Pana stanowiska. Mam nadzieję, że taka postawa jest
            powszechna (wbrew obiegowym opiniom ) w�ród lekarzy. Osobi�cie jest to dla
            mnie bardzo ważne bo muszę jak najszybciej przej�ć operację obojga oczu a nie
            stać mnie po prostu na nic. Z Poważaniem.
            • Gość: Mimi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 18:16
              Na proste słowo: DZIĘKUJĘ stać każdego. A lekarze to nie są mutanci bez serca i
              w 95% nie uzależniają wykonania dobrze zabiegu od koperty. Ci co tak robią są
              zwykłymi zwyrodnialcami i wierzcie nam, środowisko lekarskie też ich potępia.
              Natomiast Ci co biorą po leczeniu robią to po prostu dlatego, że za pensje
              szpitalne czy przychodniane nie są w stanie wyżyć. Ale jeśli macie Państo tak
              rwać włosy z głowy za to że kupiliście ten przysłowiowy koniaczek, to naprawdę
              nie musicie tego robić. On niczego nie zmienia, a jeśli naprawdę chcecie się
              odwdzięczyć to dajcie i nie wypominajcie tego coście dali.
              Wasz lekarz.
              • radca Re: LEKARZE sie poprostu upijajä . 19.08.01, 10:49
                Kto powiedzial,ze lekarze nie pijä koniaköw ? Lekarze pijä i to nawet na
                dyzurach w pogotowiu ratunkowym.Pijä röwniez w szpitalach,pijä w czasie pracy
                w przychodniach rejonowych.

                Jesli ktos uwaza,ze nieprawda-zapraszam do dyskusji.

                radca
                • Gość: abstynen Re: LEKARZE sie poprostu upijajä . IP: *.tpnet.pl 19.08.01, 12:11
                  O czym tu dyskutować? Z mojej strony to nie opinia ale wiedza. Pracuje w tym
                  środowisku już parę lat i mogę Cię zapewnić że picie alkoholu w pracy
                  praktycznie zanikło. Oczywiście nie mówię tu o piciu przez nałogowych
                  alkoholików - to choroba i będą oni pili w każdej pracy i w każdym czasie o ile
                  nie podejmą leczenia (też nie w 100% skutecznego). Zanikło picie jako obyczaj.
                  Środowisko medyczne jest potwornie zastraszone, alkohol jest bardzo dobrym
                  pretekstem do wywalenia kogoś z pracy a osoba taka (i słusznie) nie ma nic na
                  swoją obronę. Słyszałem nawet o prowokacjach i wzywaniu Policji do pobrania
                  krwi, ale może to tylko plotki. Zanika ono nie tylko wśród lekarzy ale również
                  wśród średniego i niższego personelu. Ewentualne konsekwencje sę obecnie tak
                  dotkliwe że piją jedynie ci którzy nie są w stanie zapanować nad swoim
                  nałogiem. Pewnym wyłomem jest czasem częstownie się niewielką
                  ilością "szampana" z okazji np. imienin (też zanikający obyczaj), zdania
                  egzaminu czy w Nowy Rok ale trudno nazwać to upijaniem się.
                • Gość: kali Re: LEKARZE sie poprostu upijajä . IP: *.chru-lille.fr 21.08.01, 16:17
                  Nigdy nie widzialem lekarza pijanego w pracy, a pracuje w szpitalu juz kilka
                  lat. Owszem, w dawnych czasach, w opowiesciach, w anegdotach. Picie w pracy
                  praktycznie nie istnieje i prosze nie pisac juz wiecej tych bzdur, bo podwazaja
                  one zaufanie do lekarzy i szkodza pacjentom.
                • radca Re: LEKARZE sie poprostu upijajä . 21.09.01, 18:06
                  radca napisał(a):

                  > Kto powiedzial,ze lekarze nie pijä koniaköw ? Lekarze pijä i to nawet na
                  > dyzurach w pogotowiu ratunkowym.Pijä röwniez w szpitalach,pijä w czasie pracy
                  > w przychodniach rejonowych.
                  >
                  > Jesli ktos uwaza,ze nieprawda-zapraszam do dyskusji.
                  >
                  > radca

              • Gość: agi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 15:06
                Gość portalu: Mimi napisał(a):

                > Na proste słowo: DZIĘKUJĘ stać każdego. A lekarze to nie są mutanci bez serca i
                >
                > w 95% nie uzależniają wykonania dobrze zabiegu od koperty. Ci co tak robią są
                > zwykłymi zwyrodnialcami i wierzcie nam, środowisko lekarskie też ich potępia.
                > Natomiast Ci co biorą po leczeniu robią to po prostu dlatego, że za pensje
                > szpitalne czy przychodniane nie są w stanie wyżyć. Ale jeśli macie Państo tak
                > rwać włosy z głowy za to że kupiliście ten przysłowiowy koniaczek, to naprawdę
                > nie musicie tego robić. On niczego nie zmienia, a jeśli naprawdę chcecie się
                > odwdzięczyć to dajcie i nie wypominajcie tego coście dali.
                > Wasz lekarz.
                Halo... Mimi, bez brawury... zgadzam sie z Toba, ze nie wszyscy lekarze to
                lapowkarze itd... ale.. ale sama w zeszlym roku mialam operacje kregoslupa. Mam
                dopiero 28 lat.. no cooz, roznie w zyciu bywa. Wiesz dlaczego mialam operacje "od
                reki"? Bynajmniej nie dlatego, ze dowodzacy Kliniki Neurochirurgii byl Judymem..
                Zaplacilam, dalam sie obmacac.. a wiesz czemu..? Bo inaczej czekalabym na miejsce
                w szpitalu tak dlugo az stracilabym czucie w obydwu nogach, zas ani tramadol ani
                tramal juz nie usmierzal bolu.. Ja mialam szczescie w nieszczesciu - ponoc jestem
                atrakcyjna babka, nawet z niedowladem nogi. Ironio. A co ma powiedziec brzydka,
                starsza Pani bez pieniazkow..?
                Nie pisz - dajcie co macie dać, mam wasze konaczki gdzies itd..powtarzam raz
                jeszcze - bez brawury.

                • Gość: naiwny Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.amwaw.edu.pl 31.01.02, 12:20
                  Pomysl ile osob przy tobie pracowalo poza tym jednym co obmacal to
                  twoje "niezle" cialo i wzial kase. Czy wszytkim placilas i dawalas sie macac?
                  Czy moze myslisz ze twoj operator sie z ze wszystkimi dzielil?
    • Gość: pd Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.uia.ac.be 19.08.01, 18:54
      Mimi jestes OK.Ja tez nie znosze koniaku!
      • Gość: pd Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.uia.ac.be 19.08.01, 18:57
        Gość portalu: pd napisał(a):

        > Mimi jestes OK.Ja tez nie znosze koniaku!
        zapomnialem tez dodac ze nie pije kawy i piwa a czekolade jem od swieta:)
      • Gość: witt Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.dronet.gliwice.pl 01.02.02, 20:13
        dobry koniak nie jest zły, ale dobry koniak to (ok 250 PLN) to 1/3
        mojej pensji, a od pacjentów to można dostać coś za kilka złotych
        kupione w czechach lub na targu. Nie mam nic przeciwko temu jak
        przychodzi hydraulik to mu to daje. Ale naprawde nie potrzebuje
        tego , jak ktoś chce dać niech da przyjmę żeby nie zrobić nikomu
        przykrości , jak to jest czekolada czy kawa to djae na oddzial dla
        pielengniarek (bo one zarabiają jeszcze mnie niż ja) a jak
        mówiłem "koniaki" mam dla hydrulika .
    • Gość: Ewa Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 12:34

      > Szanowni Pacjenci!
      > Ponieważ tak bardzo narzekacie na dowody wdzięczności, które musicie nam
      > lekarzom składać, chciałabym Was uroczyście poinformować, że czasem jesteście
      > tak nachalni we wpychaniu nam swoich reklamówek z kawą mieloną, czekoladkami
      > lub koniakiem, że właściwie powinniśmy nimi trzasnąć o ziemię, żeby do Was
      > dotarło, że nam na nich zupełnie nie zależy.
      TO ZACZNIJ TRZASKAĆ DOKTORKU JEDEN !!!

      A jeśli naprawdę chcecie coś dać, to dajcie coś, z czego będzie pożytek.
      TZN ?? PROSZE O KONKRETY ? CZY MOZE JEST TO UZALEŻNIONE OD RODZAJU SCHORZENIA
      PACJENTA ??
      JEZELI TAK TO MOZE STWORZY PAN DOKTOREK JAKĄŚ INTERNETOWĄ LISTĘ " PODARUNKÓW"
      GRZECZNOŚCIOWYCH" DLA LAKARZY


      I nie bądzcie nachalni z tymi Waszymi prezentami, bo to jest naprawdę obrzydliwe.
      Na czekoladki za 7 zł to nas jeszcze naprawdę stać i nie róbcie z siebie wielkich
      darczyńców, i nie trąbcie o tym potem wszystkim dookoła.
      WIEM WIEM ZE WAS STAĆ !!!
      ALE MOZE DLA TAKIEJ STARSZEJ PANI Z 500 ZŁ RENTĄ TAKI PODAREK JEST SZCZYTEM JEJ
      MOŻLIWOŚCI , A PONIEWAŻ W JAKIŚ SPOSÓB CHCE SIĘ ODWDZIĘCZYĆ... daje chociaż te
      czekoladki : )) czy to tak trudno jest zrozumnieć ??

      >Nas naprawdę te Wasze prezencki nie uszczęśliwiają...
      prezenciki .. takie symboliczne okazanie wdzięczności to nie ...

      jak już to muszą być przecież konkrety , no nie ?



      PODOBNO LEKARZE NAZYWAJĄ PODARUNEK W POSTACI KONIAKA - " zemsta pacjenta"

      ja PANU DOKTOROWI ZYCZE JAK NAJWIĘCEJ MŚCIWYCH PACJENTÓW ... I JAK NAJWIĘCEJ
      BUTELEK ... pożytek ?
      można wypić i iść potem sprzedać te butelki .... i w końcu dostanie Pan Doktor
      też jakąś gotóweczkę ... za buteleczki : )))))
      pozdrawiam PAna DOKTORA !!! ...ale nie mojego :)) bo pewnie nie miałabym szans
      ... nie uznaję MAŁYCH PREZENTÓW ...
      TO JEST TWOJA PRACA ...I TYLE .... !!!!!
      • Gość: Doktor Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 157.158.203.* 20.08.01, 15:32
        Przyjdź kobieto, dam ci Relanium, bo ta złość i nienawiść cię zniszczy.
        Zapijesz sobie koniaczkiem i od razu będzie ci lepiej.
        • Gość: Ewa Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 20:48
          Gość portalu: Doktor napisał(a):

          > Przyjdź kobieto, dam ci Relanium, bo ta złość i nienawiść cię zniszczy.
          > Zapijesz sobie koniaczkiem i od razu będzie ci lepiej.

          ; ))))))))
          widzi PAn doktor jak się ładnie uśmiecham .. nie dziękuję ... poradze sobie bez
          Relanium ....
          ale miło poczytać sobie jak to się PAN DOKTOREK .. bezinteresownie troszczy o
          moje zdrówko : )))
          miłego dnia ... albo wieczorku : ))))))))
          najlepiej z tym Relanium i "zapić koniaczkiem"
          ....
          a do bycia złośliwym to mi jeszcze bardzo daleko :))))
          • Gość: Doktor Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:11
            To musi być bardzo przykre tak żyć ziejąc nienawiścią i nie mogąc nic zrobić.
            Chciałoby się w białym kiltelku siedzieć po drugiej stronie biurka, a tu nic,
            pozostaje tylko przepełniona poczekalnia, pełna takich samych pełnych złości
            twarzy. I można co najwyżej ugryźć kant biurka. Ja mam o wiele przyjemniejsze
            życie, proszę pani. Uśmiecham się rano, bo na szczeęście przychodzą do mnie nie
            tylko takie wściekłe psy jak ty. A wściekaj się, wściekaj, więcej ci się
            zmarszczek zrobi na tej twojej wykrzywionej twarzy.
            • Gość: Ewa Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.pedalergol.am.wroc.pl 21.08.01, 09:33
              Z do�wiadczenia wiem, że najwięcej krzyczš ci, którzy nigdy nie dali naewt przysłowiowych czekoladek. I bardzo powszechne jest przekonanie, że te wła�nie czekoladki sš zjadane na dyżurze z braku czego� lepszego do roboty.
              Wszyscy wiemy, że najczęstsza postawa to taka, żeby zostawic wypis u pielęgniarek to sobie po poludniu odbierze, żeby nawet tego dziękuje nie powiedzieć. Cichcem sie ucieka ze szpitala, a o słowach "na razie dziękuję" nie wspominam.
              • Gość: Ewa Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 11:32
                > Z do�wiadczenia wiem, że najwięcej krzyczš ci, którzy nigdy nie dali naewt przy
                > słowiowych czekoladek.
                do mnie PAni pije ??

                > Wszyscy wiemy, że najczęstsza postawa to taka, żeby zostawic wypis u pielęgniar
                > ek to sobie po poludniu odbierze, żeby nawet tego dziękuje nie powiedzieć. Cich
                > cem sie ucieka ze szpitala, a o słowach "na razie dziękuję" nie wspominam.

                dla mnie jest to proste :
                1) ma się za co dziekować i czuje sie taką potrzebe - idzie się i " mówi
                dziękuje... " i jeszcze kilka miłych słów ... kazdemu normalnemu człowiekowi
                powinno to "uprzyjemnić dzień"

                2 ) nie ma się za co dziękować .... nic się nie mówi .

                3 ) uważa się ze to co zrobił dla nas lekarz jest jego pracą, i nie czuje się
                potrzeby dziękowania za coś .. tez to jest OK !!

                a takie dyskutowanie przez lekarzy na temat:
                czy pacjenci dziekują ??
                jak dziekują?
                czy przez koniak albo czekoladki .. albo przez koperte ?
                czy to dobrze ze takimi srodkami a nie innymi ?

                JEST DLA MNIE ZENUJĄCE : ))))))))))

                pozdrawiam



            • Gość: Ewa Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 11:19


              > To musi być bardzo przykre tak żyć ziejąc nienawiścią i nie mogąc nic zrobić.

              oj .. no juz powiedziałam ze nie zieję nienawiścia ...: ))) tylko nie podoba mi
              się ton pierwszej wypowiedzi Doktorka
              > Chciałoby się w białym kiltelku siedzieć po drugiej stronie biurka,
              NIGDY W ZYCIU .... : )))

              > pozostaje tylko przepełniona poczekalnia, pełna takich samych pełnych złości
              > twarzy.
              tak się składa , ( na szczęście) , ze od pewnego czasu, dzieki mojej firmie,
              nie musze chodzić do takich poczekalni .... niestety nadal pamiętam ten koszmar
              ....
              >Ja mam o wiele przyjemniejsze życie, proszę pani.

              bardzo się ciesze : )))))
              >Uśmiecham się rano, bo na szczeęście przychodzą do mnie nie tylko takie
              wściekłe psy jak ty.
              oj to już jest obelga... niezły poziom wypowiedzi Panie DOktorze : )))

              > A wściekaj się, wściekaj, więcej ci się zmarszczek zrobi na tej twojej
              wykrzywionej twarzy.
              z moją twarzą jest wszystko OK. CO najwyżej pojawił się na niej " lekki
              uśmieszek" po przeczytaniu Pana wypowiedzi .
              A co do zmarszczek .. no na 26 letniej twarzy .. nie ma ich zbyt duzo ...i długo
              nie będzie

              miłego dnia ...
              • Gość: tara Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 10.0.0.* 31.01.02, 15:29
                Ludzie, zobaczcie co sie z Wami dzieje - nie znacie sie nie widzicie, a
                plujecie na siebie żółcią. Wiem, że to co sie dziele z niektórymi lekarzami to
                zgroza, ale z własnego doświadczenia wiem też, że lekarze, z którymi ja sie
                spotkałam sa wspaniałymi ludźmi. Za swoja pensje, bo bynajmniej nie za moją
                łapówkę. I wiem co ja będę robić - będe tempić głupotę i zachłanność tych,
                którzy na to zasługuja i będe bronić tych którzy sa w porządku. Nie zamierzam
                kierowac sie sugestią tłumu bo ona rzeczywiście ogłupia
            • Gość: agi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 15:14
              Gość portalu: Doktor napisał(a):

              > To musi być bardzo przykre tak żyć ziejąc nienawiścią i nie mogąc nic zrobić.
              > Chciałoby się w białym kiltelku siedzieć po drugiej stronie biurka, a tu nic,
              > pozostaje tylko przepełniona poczekalnia, pełna takich samych pełnych złości
              > twarzy. I można co najwyżej ugryźć kant biurka. Ja mam o wiele przyjemniejsze
              > życie, proszę pani. Uśmiecham się rano, bo na szczeęście przychodzą do mnie nie
              >
              > tylko takie wściekłe psy jak ty. A wściekaj się, wściekaj, więcej ci się
              > zmarszczek zrobi na tej twojej wykrzywionej twarzy.

              Bardzo nie chce tego tak napisac ale musze - jestes Doktorku balwanem.

        • Gość: agi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 15:12
          Gość portalu: Doktor napisał(a):

          > Przyjdź kobieto, dam ci Relanium, bo ta złość i nienawiść cię zniszczy.
          > Zapijesz sobie koniaczkiem i od razu będzie ci lepiej.

          Doktorku, a ja zrobie Ci masaz.. co Ty na to..?
          Sam wez Relanium i usmiechnij sie do tego osobnika, ktorego widzisz codzien rano
          w lustrze... mam nadzieje, ze mozesz mu w oczy popatrzec.
          "Ta kobieta" ma racje - to wasz praca..

        • maretina Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! 02.02.02, 21:54
          Gość portalu: Doktor napisał(a):

          > Przyjdź kobieto, dam ci Relanium, bo ta złość i nienawiść cię zniszczy.
          > Zapijesz sobie koniaczkiem i od razu będzie ci lepiej.

          dobrze ze pavulonu nie dasz;P
      • Gość: Doktor Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 157.158.203.* 20.08.01, 15:33
        Przyjdź kobieto, dam ci Relanium, bo ta złość i nienawiść cię zniszczy.
        Zapijesz sobie koniaczkiem i od razu będzie ci lepiej.
    • Gość: eszka Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 15:59
      Wierzę że Pan jest uczciwy, lecz ja od roku nie mogę się dostać do szpitala
      mimo powikłań jakie mam po operacji przeprowadzonej 1989 ( za łapówkę )ponieważ
      mnie teraz nie stać na łapówkę. Ponieważ chodzi tu o operację ucha środkowego,
      to boję się bardzo oddać w ręce pierwszego lepszego lekarza ( sami lekarze z
      przychodni mnie na nieuków uczulili )i cały czas się zastanawiam co ja mam
      zrobić. Lekarz mnie zdiagnozował, operacja konieczna, jak dotąd jestem
      spławiana.
      • Gość: Lekarz Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.SILWEB.PL 23.08.01, 16:24
        Lekarz rodzinny niech napisze skierowanie do laryngologa, proszę udać się do
        poradni laryngologicznej najlepiej przy jakiejś Klinice laryngologii, która
        mieści się w Pani mieście lub gdzieś niedaleko (nie wiem gdzie Pani mieszka),
        tam wykonają konieczne badania i ustalą termin przyjęcia. I jeśli będzie to
        konieczne będzie Pani operowana bądź nie - o tym zdecyduje specjalista. A może
        wcale operacja nie jest konieczna? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć, bo
        po pierwsze nie jestem laryngologiem, a po drugie nie znam Pani przypadku.
        Powikłania pooperacyjne zdarzają się bardzo często nie z winy lekarza (choć
        Pacjentom trudno w to uwierzyć) i poddając się zabiegowi zawsze trzeba się z
        nimi liczyć. To jest po prostu wliczone w ryzyko zabiegu i zdarza się nawet w
        najlepszych ośrodkach na świecie. Danie łapówki naprawdę nie ma wpływu na wynik
        zabiegu, bo nie poprawia manualnych zdolności zabiegowca, chyba się Pani z tym
        zgodzi? Przykro mi że ma Pani kłopoty ze zdrowiem, ale mam nadzieję, że
        rozwiążą się one pomyślnie.
        • Gość: jarek Tylko nie do kliniki !!! IP: 212.160.147.* 24.08.01, 10:39
          o ile wiem, majac skierowanie mozna sie leczyc w dowolnym osrodku ktory ma
          podpisana umowe z kasa chorych na terenie calego wojewodztwa. I naprawde sa
          szpitale, w ktorych lekarze przeprowadzaja zabiegi bez koniecznosci dawania
          lapowek czy chocby wizytowania ich prywatnych gabinetow. Nie polecam natomiast
          klinik (tzn szpitali przy akademiach medycznych) bo o ile wiem, lapowkarstwo
          jest tam najbardziej rozpowszechnione a poziom leczenia niekoniecznie
          najwyzszy. Zdrowia zycze ;)))))
    • Gość: ferdek Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.08.01, 21:24
      Gość portalu: Mimi napisał(a):

      > Szanowni Pacjenci!
      > Ponieważ tak bardzo narzekacie na dowody wdzięczności, które musicie nam
      > lekarzom składać, chciałabym Was uroczyście poinformować, że czasem jesteście
      > tak nachalni we wpychaniu nam swoich reklamówek z kawą mieloną, czekoladkami
      > lub koniakiem, że właściwie powinniśmy nimi trzasnąć o ziemię, żeby do Was
      > dotarło, że nam na nich zupełnie nie zależy. A jeśli naprawdę chcecie coś dać,
      > to dajcie coś, z czego będzie pożytek. Wszyscy piją już od lat kawę
      > rozpuszczalną i Wy pewnie też, więc po jaką cholerę dajecie nam mieloną z którą
      >
      > potem nie wiadomo co zrobić. Podobnie rzecz się ma z koniakami. Ludzie, my nie
      > jesteśmy alkoholikami, którzy wypiją wszystko w czym jest jakakolwiek zawartość
      >
      > alkoholu. Jeśli chcecie dać jakiś trunek, to taki, który da się WYPIĆ!!! A te
      > Wasze koniaczki tylko zajmują miejsce w szafie. I nie bądzcie nachalni z tymi
      > Waszymi prezentami, bo to jest naprawdę obrzydliwe. Na czekoladki za 7 zł to
      > nas jeszcze naprawdę stać i nie róbcie z siebie wielkich darczyńców, i nie
      > trąbcie o tym potem wszystkim dookoła. Nas naprawdę te Wasze prezencki nie
      > uszczęśliwiają i nie traktujcie nas jak zbieraczy butelek.
      > Z poważaniem
      > Wasz lekarz.



      Szanowni lekarze.

      To fakt, że czasem niektórzy z nas (pacjentów) jesteśmy natarczywi wciskając Wam
      swoje tanie prezenty, jednak proszę wybaczcie nam bo to wy bywacie o niebo
      bardziej bezceremonialni w żądaniach. Nie wszyscy jeździmy drogimi autami i nie
      pijamy na codzień nawet tych tanich koniaków. Przykro nam, że czasem nie trafiamy
      w Wasze potrzeby. W sklepach brak jeszcze upominków z etykietą "Najlepsze dla
      Dermatologów". Wiemy że bierzecie i niezależnie jak bardzo byście nas nie
      zapewniali że to nie prawda my wiemy swoje. Tylko jak nazywać mamy wpłaty
      gotówkowe których to Wy żądacie. My przecież musimy się leczyć no a Wam naszym
      Darczyńcą wcale na tym nie musi zależeć.

      Wasz namolny pacjent.
      • Gość: jak Re: LEKARZE NIE PIJAJ&# 260; KONIAKÓW !!! IP: *.kielnet.net 02.02.02, 16:30
        moze bym skupil od was za cienkie pieniadze te koniaki i zrobil na tym biznes ?
        Duzo tego macie ?
    • Gość: krotki Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.torun.mm.pl 04.09.01, 19:08
      Nie wytrzymałem i muszę napisać. Wiem doktorku o co masz pretęnsje, że Ci
      łapówek nie dają w postaci pieniędzy. Jesteś na takim dnie moralnym, że widzisz
      tylko pieniądze, zapomniałeś po co studiowałeś medycynę, Wiem, że mało
      zarabiasz ale nauczyciele też mają wyższe wykształcenia i małao zarabiają (
      wiem korki za pieniądze też dają - ale nie biorą przynajmniej pieniędzy za
      lekcje w szkole a Ty w szpitalu bez wstydu bierzesz).
      A co do wpychania powiem Ci - PRYMITYWIE zasługujesz na takie określenie- tak;
      ja nie biorę jak mi dają i już. Ale taką osobę co chciała mi dać trakuję tak
      jakby dała mi 10 razy tyle co chciała. A Ty jednak bierzesznawet czekoladki za
      7 zł. Wstydu nie masz. Ot co.
      A tak w ogóle to nikt chyba Ci koniaku nigdy nie dał, tylko bługarskie brendy.
      Jak byś dostał koniak to byś się ze szczęścia posikał( o ile twoje
      wykształcenie pozwala Ci odróżniać koniak od siwuchy).
      Bez kurtuazji dla Ciebie nie zasługujesz na pozdrowienia.
      • Gość: marcin Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 17:25
        troche zenujacy jest poziom tej dyskusji,chyba za duzo w niej nienawisci,czy
        naprawde lekarze sprawiaja pacjentom tyle zla by zaslugiwac na tyle zlych
        opinii,z ktorymi sie tutaj spotkalem?
        • Gość: krotki Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.torun.mm.pl 28.10.01, 15:15
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > troche zenujacy jest poziom tej dyskusji,chyba za duzo w niej nienawisci,czy
          > naprawde lekarze sprawiaja pacjentom tyle zla by zaslugiwac na tyle zlych
          > opinii,z ktorymi sie tutaj spotkalem?

          długo nikt mi nie odpowiadał dopiero Ty - jakos lekarze wolli mi nie odpowiadać!!
          Zatem odpowiem Tobie, nie ma we mnie ( moge pisac tylko o sobie) nienawiści ale
          jak czytam te butne i trakujące z góry ludzi wypowiedzi "doktorków" ( najczęściej
          doktoratu w życiu nie będa mieli, przysługuje im tytuł lekarza ale oni sami
          bezprawnie tytułują sie doktorami lecz napisanie doktoratu przerasta 95%
          lekarzy!!) ganiący najczęscie biednych ludzii, że nosza im te "koniaki" (jestem
          pewien, ze koniakami nazywaja bługarska brendy a koniaku jak piasalem to w życiu
          nie pili ) to mnie szlag trafia. Sami gdy mają sie zrewanżowac za cos to ich nie
          ma uważaja że lekarz bierz tylko w jedna strona do siebie. Dla jasności ja nigdy
          od nikogo nic nie wziąłem - chociał w moim zawodzie gdybym brał to mógłbym kupic
          10 lekarzy!!! Nie chodzi zatem o to że mnie nic nie wręczaja.
          A jesli chodzi o wyrządanie zła to czasem sie też to zdarza ale w tym wątku nie
          jest to tematem koncentrujemy sie tylko na łapówkach i chamskich ich żądaniu.
          Pozdrawiam
          • Gość: szaman Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 22:38
            Jesteś w błędzie, jeśli myślisz, że lekarza można kupić na włąsność. ty
            chciałbyś dziesięciu. Gratuluję pomysłowości. Zanim to jednak zrobisz postaram
            się wyjechać z tego pieprzonego kraju, niech leczą tu hydraulicy i kowale, a
            tak w ogóle, to przecież Polsce niepotrzebni są lekarze, wo każdy mieszkaniec
            tego kraju ma monopol na wiedzę medyczną.
            • Gość: krotki Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.torun.mm.pl 08.11.01, 21:11
              Gość portalu: szaman napisał(a):

              > Jesteś w błędzie, jeśli myślisz, że lekarza można kupić na włąsność. ty
              > chciałbyś dziesięciu. Gratuluję pomysłowości.

              -przenośnia trudna rzecz - nie dla wszytkich jest zrozumiała - trudno

              Zanim to jednak zrobisz postaram
              > się wyjechać z tego pieprzonego kraju, niech leczą tu hydraulicy i kowale, a
              > tak w ogóle, to przecież Polsce niepotrzebni są lekarze, wo każdy mieszkaniec
              > tego kraju ma monopol na wiedzę medyczną.

              Odnosnie tego fragmentu to ja nie rozumiem o co Ci chodzi poruszasz dwie kwestie
              1/ wyjazdu z kraju - jak mniemam wybitnego lekarza - czyli Ciebie,
              2/ monopolu na wiedze medyczna u mieszkańców tego kraju- tu sie jestem wstanie
              zgodzic przy takich wybitnych lekarzach o takiej wiedzu ogólnej -co nie
              odrózniaja koniku od brendy a doktorat widuja zza płota lepiej leczyc sie samemu

              Z twego postu wynika wyraźnie że jestes sfrustrowany, masz jednocześnie kłopoty z
              formułowaniem mysli - jesli chcesz napisz jasniej .
              PS po wyjeździe życze nostryfikacji,
              Pozdrawiam

              • Gość: abstynen Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.tpnet.pl 08.11.01, 22:34
                Czepiasz się.
                "Koniak" jest utartą nazwą zwyczjową i nie lekarze lansuję tą nazwę dla
                najgorszej nawet BRANDY. Prawdziwych koniaków raczej lekarze nie widują z
                prozaicznego powodu - są zbyt drogie by je darować (właśnie ceną najtańszego,
                przemycanego ze Słowacji alkoholu można wycenić mityczne "dowody wdzięczność")a
                na kupno po prostu większości nie stać...
                • Gość: krotki do abstynenta IP: *.torun.mm.pl 12.11.01, 11:03
                  Gość portalu: abstynen napisał(a):

                  > Czepiasz się.
                  > "Koniak" jest utartą nazwą zwyczjową i nie lekarze lansuję tą nazwę dla
                  > najgorszej nawet BRANDY. Prawdziwych koniaków raczej lekarze nie widują z
                  > prozaicznego powodu - są zbyt drogie by je darować (właśnie ceną najtańszego,
                  > przemycanego ze Słowacji alkoholu można wycenić mityczne "dowody wdzięczność")a
                  >
                  > na kupno po prostu większości nie stać...

                  jak na abstynenta - nieźle
                  dnośnie tego czy się czepiam wybacz od tak wybitnie wykształonych lekarzy-
                  majcych tak dobre zdanie o sobie - chyba można oczekiwać nazaw nie zwyczaojowych
                  a prawidłowych. Zauważ, że zwyczajowo mówi sie "ma świra" a jednak psychiatrzy
                  mówia że jest chory na ..... Tu znaja nazwe a tu nie???

                  szkoda że szaman nie odpowiedział mi może juz jest daleko i pije "prawdziwe"
                  dowody wdzięczności do wdzięcznych pacjentów a moze szoruje gary bo mu dyplomu
                  nie uznali ( w szorowaniu zaden wstyd zreszta uczciwa praca!!)

                  Ale mam pytanie do Ciebie jeżeli ludzie z biedy daja te beznadziejne trunki z
                  Czech w takim razie po co je brac nie lepiej wywieśic karte "nie biorę"
                  (niektórzy tak zrobili) a może lepiej nie wywieszać bo a nóż ktos przyniesie
                  prawdziwy koniak.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: abstynen Re: do abstynenta IP: *.tpnet.pl 16.11.01, 17:53
                    Oczywiście że się czepiasz:-).
                    Uważam że lekarze też mogą używać potocznych nazw jeśli nie dotyczą one
                    medycyny. Psychiatra może mówić "koniak" ale nie "świr". Znawca alkoholi
                    dokładnie odwrotnie. Ale generalnie też uważam że powinno się używać nazw
                    prawidłowych.
                    Co do ostatniego akapitu - akcje "nie biorę" były chyba organizowane (łącznie z
                    wywieszkami) ale wzbudzały raczej śmiech niż zrozumienie. Jak wszystkie akcje,
                    zadekretowane i z gruntu fałszywe. To tylko działania pozorne, odwracające
                    uwagę ponieważ nie dotykają one przyczyn korupcji i nie są w stanie jej
                    zlikwidować.
          • Gość: A Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.acn.waw.pl 02.02.02, 12:17
            ACH TE KOMPLEKSY
            POMYSL- O TWOIM STATUSIE SWIADCZY TO ZE MÓGŁBYS KUPIC 10 LEKARZY
            MNIE- LEKARZA NIKT NIE MÓGŁBY KUPIC
            USCISKI
      • Gość: A Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.acn.waw.pl 02.02.02, 12:15
        SADZE ZE JENAK NIE JESTES LEKARZEM
        NIE ROZPOZNAJE RETORYKI
        WIECEJ OGLADY- SYNKU
    • Gość: Maks Mimi popieram w 100% IP: *.enh.org 09.09.01, 05:31
      kiedy jeszcze bylem w Polsce tez nie wiedzialem co z tym wszystkim robic.
      Slowo "dziekuje" wystarczy 99 procentom lekarzy (a pozostalych unikajcie!)
      caluski
    • Gość: Capone Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.238.* 23.09.01, 13:08
      Gość portalu: Mimi napisał(a):

      > Szanowni Pacjenci!
      > Ponieważ tak bardzo narzekacie na dowody wdzięczności, które musicie nam
      > lekarzom składać, chciałabym Was uroczyście poinformować, że czasem jesteście
      > tak nachalni we wpychaniu nam swoich reklamówek z kawą mieloną, czekoladkami
      > lub koniakiem, że właściwie powinniśmy nimi trzasnąć o ziemię, żeby do Was
      > dotarło, że nam na nich zupełnie nie zależy. A jeśli naprawdę chcecie coś dać,
      > to dajcie coś, z czego będzie pożytek. Wszyscy piją już od lat kawę
      > rozpuszczalną i Wy pewnie też, więc po jaką cholerę dajecie nam mieloną z którą
      >
      > potem nie wiadomo co zrobić. Podobnie rzecz się ma z koniakami. Ludzie, my nie
      > jesteśmy alkoholikami, którzy wypiją wszystko w czym jest jakakolwiek zawartość
      >
      > alkoholu. Jeśli chcecie dać jakiś trunek, to taki, który da się WYPIĆ!!! A te
      > Wasze koniaczki tylko zajmują miejsce w szafie. I nie bądzcie nachalni z tymi
      > Waszymi prezentami, bo to jest naprawdę obrzydliwe. Na czekoladki za 7 zł to
      > nas jeszcze naprawdę stać i nie róbcie z siebie wielkich darczyńców, i nie
      > trąbcie o tym potem wszystkim dookoła. Nas naprawdę te Wasze prezencki nie
      > uszczęśliwiają i nie traktujcie nas jak zbieraczy butelek.
      > Z poważaniem
      > Wasz lekarz.

      ============================================
      A może doktorek odpowie mi:
      Dlaczego po 2-3 latach, świeżo upieczony lekarz buduje wille i jeździ conajmniej
      Hondą. Pewnie to wszystko za pensje...........
      Szkoda, że Pan tak okropnie bredzi, wszystko jest dawno anane i jasne......
      • Gość: grok Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.182.31.* 12.10.01, 21:44
        Nie sądzisz chyba ,że ktoś wręcza łapówki młokosom po stażu.Chociaż...
        kretynów na twoim poziomie w tym kraju nie brakuje.
      • Gość: A Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.acn.waw.pl 02.02.02, 12:22
        KTORY Z MOICH KOLEGOW I GDZIE TAK ZARABIA
        JESTEM 4 LATA W ZAWODZIE
        NIE WIDZIALAM TAKIEGO
        SAMA PRACUJE ZA DARMO- W OGOLE MI NIE PLACA
        PRZEMYSL CO MOWISZ
        TO ZAKRAWA NA DUZY PROBLEM ZE ZROZUMIENIEM OTOCZENIA
    • Gość: wojtek Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 10.10.22.* / *.bnet.pl 23.09.01, 20:52
      brawo popieram

      Kolega chirurg.
      • Gość: Rodnik Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.man.poznan.pl 26.09.01, 09:53
        Wszystkim zawistnym chciałbym przypomnieć, ze eksta samochody domy to nie tylko
        efekt dawania przez Was Pacjentów łapówek, wymuszanych lub nie prezentów. Jest
        to najczęściej efekt wydłuzonego dnia pracy, wydłużonego dlatego, ze z samej
        pensji nie da się zyć. Pracuję w zawodzie 18 lat, nigdy nie uzależniałem
        leczenia od tzw koperty. Mimo to dzieci w piaskownicy mówią jaki to ze mnie
        łapówkarz. Zawiść otoczenia jest ogromna. Tylko ci "telewizyjni tapczanowcy"
        nie wiedzą,że od 7 lat nie miałem wolnej soboty bo uczciwie, a prace zaczynam
        od 8, kończąc ją nierzadko późnym wieczorem, z rachunkami, w zgodzie z urzedem
        skarbowym dorabiam sobie do comiesięcznie odbieranej pensji w kwocie 1300 zł
        (specjalista z dwójką, po doktoracie). Nie wdając się w politykę pozdrawiam
        tych wszystkich, którym przeszkadzaja dobre samochody, ładne domy kiórych
        dorobiaja się lekarze. Pozdrawiam wszystkich kolegów, którzy nie biorą, a mają.
        Doktor z okolic Poznania
        • Gość: G. Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.polkomtel.com.pl 01.10.01, 11:27
          Bardzo jestem ciekawa jak te dorobione 1300 zł wystarczą na dom, Hondę, itd.

          Z wyrazami......
          • Gość: mich Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.sk2.usoms.poznan.pl 04.10.01, 10:45
            Do tych 1300 zł należy dodać np. zarobki żony, oszczędności po wielu latach
            ciężkiej pracy lub - w przypadku młodszego lekarza - datki od rodziców. Poza
            tym samochód lub/i mieszkanie jest zwykle kupowane na kredyt spłacany potem
            przez wiele lat.
            • Gość: Radiolog Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 21:56
              Mam wolne wtorki po południu , co drugą sobotę i niedzielę. Domu się nie
              dorobiłem, a pracuję już 12 lat. Od patrzenia w monitory mam ciągle spuchnięte
              oczy. Robię to co chcę i lubię. Pozdrawiam wszystkich tych którzy z dup.... na
              kanapie maja czas oglądać Big syfa i inne Manuele. I bardzo proszę nie zagkądać
              do mojej kieszeni, wszystko jest w PIT-cie.


              • Gość: piotr Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.g1.pl 09.11.01, 20:51
                lekarze nie pija,lekarze nie biorą,lekarze nie blużnią.lekarze nie....i co
                jeszcze?Tylko dlaczego leczą,w państwowych szpitalach za prywatne moje
                pieniadze?przecierz mogą w nowych,naszych czasach otwozyc;pzrechodnie szpital-
                za swoje prywatne pieniądze,a jeżeli nie było by ich stać to mogą wziąść
                kredyt. Tylko po co?pzrecierz mogą
                niewżiąscnp;koniaczku.szmalu.protekcji.ciasteczek.przydzielonej parceli...
                Przecierz mo0gą tob robić w swoich panstwowych szpitalach.c.d.n.brat Dr.prywat.
              • Gość: polit Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 19:26
                Jak nisko upadlo POWOLANIE lekarza. Powiedz mi jak zrobiles z swoim slownictwem
                mature. Chyba ze cie uczyl ten gorol z Slaskiej Akademi Medycznej, Ktorego
                ostatnio (1981)widzialem w szpitalu wieziennym w Bytomiu.
    • Gość: mengele Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 21:57
      Ja piję. ale tylko w pracy
      • Gość: agi Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 15:17
        a nie jestes w Chinach..? bardzo chciales tam pojechac....
    • Gość: kawoszka Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 156.17.61.* 30.01.02, 02:00
      zrób sobie kawę w ekspresie albo daj pielęgniarce lub salowej które pracują
      przy twoich prywatnych pacjentach za darmo.
    • Gość: Python Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.acn.waw.pl 30.01.02, 07:50
      Panie Doktorze,
      podpisałbym się pod Pana apelem, gdybym nie uważał go za próbę rozładowania
      frustracji. Jestem przeciwko nagonce na lekarzy, nie tylko pogotowia, która
      rozpętała się po tym idiotycznym reportażu. Odzywają się w niej ludzie, którzy
      mają jakieś, niekoniecznie prawdziwe doświadczenia z lekarzami. Brakuje mi na
      tym forum głosów ludzi, którym lekarze pomogli.
      Dawanie dowodów wdzięczności, które Pan tak krytykuje, stało się zwyczajem i
      trudno bedzie z nim walczyć. Koniaki często wręczją ludzie, którzy sami nigdy
      ich nie pili. Trudno wybrać kawę rozpuszczalną czy mieloną, ponieważ nawet w
      wielu rodzinach jest tak, że mąż pije kawę mieloną parzoną po turecku lub z
      ekspresu, a żona rozposzczalną lub cappuccino. Czekoladki pacjenci kupują
      najczęściej w kioskach przyszpitalnych i chyba rzadko sie zdarza, że są
      przeterminowane. Przesadza Pan chyba pisząc, że ludzie chwalą się tym. Bardziej
      bym wierzył, że chwalą się wyolbrzymioną kwotą, którą wręczyli w kopercie. Ale
      jest w tym jakiś element pseudoreklamy "to bardzo dobry lekarz, bierze 500 zł".
      Proszę nie traktować tego jako zarzut. Tak sie przyjęło, że w opinii wielu
      ludzi lekarz, który nie bierze uważany jest za słabego lub niezbyt pewnego
      siebie. Trzeba z tym walczyć, choć to nie jest łatwe.
      Wierzę, że całą sprawa zakończy się wyrokami umorzającymi lub uniewinniającymi,
      ale przykrości, które sprawiła lekarzom nie da się umorzyć.
      pzdr
      • Gość: macias Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 13:38
        chociaz generalnie lekarze nie sa w porzadku to zgadzam się z lekarzami w tym
        wątku że jak już dawać dowód wdzięczności to po prostu jakąs dobra czystą wódke
        bo mozna ją wypić. sam mam znajomego lekarza który nie ma co robic
        z "koniakami" których nie można pić a przecież lekarz tez człowiek i od czasu
        do czasu normalnej wódki się napije
        • Gość: agnes Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.160.117.* 30.01.02, 15:27
          lekarz też człowiek... może i tak. ale to jednocześnie człowiek, któremu
          powierza się zdrowie a niejednokrotnie życie...
          mały kieliszeczek nikomu nie zaszkodzi - a nawet dla zdrowtnosci wskazany..
          tyle, że jak ja trzepnę kieliszeczek to najwyżej pomerdam słowo mikrofalówka z
          krótkofalówką..
          Ale co tam - gościnny z nas naród, dusza słowiańska w nas kołacze - Na zdrowie !
          • Gość: lekarz Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 159.149.75.* 30.01.02, 16:34
            wszyscy przemadrzali internauci ktorzy slecie te swoje madrosci najczesciej z
            pracy bo nie macie co robic,macie stale lacze,biureczko i 80% czasu sie
            obijacie. Moze najpierw poharujecie przez 6 lat na medycynie(a nie ekonomia,
            marketing zajecia 2 razy w tygodniu) moze pozniej jeszcze rok stazu w zatechlym
            szpitalu. i w koncu zostaniecie sami na duzurze i przywiaza wam bezdomnego co
            wymioyuje krwia na 2 metry i jest zlany w sztok a wy mu musicei do zoladka rure
            pchac i cali jestescie zarzygani.albo godzinna reanimacja w deszczu na srodku
            ulicy-ale co tam wy nie takie rzeczy robicie.ALE PRZECIEZ TO NASZA
            PRACA.Przejdzcie sie wszyscy madralinscy na izbe przyjec do pierwszego lepszego
            szpitala i zobaczcie kto tam siedzi w 50%bezdomni, pijacy z pobitymi glowami,
            pozniej zchorowane babcie i w koncu tych co przywiza z domu lub ulicy w
            najrozniejszym stanie.i zapewniam was nikt TAM NIC NIE DAJE. I CZY KTOS Z WAS
            PODEJMOWAL KIEDYS DECYZJE KTORE WAZYLY O ZYCIU INNYCH. prawdopodobnie nie wiec
            wiecej szacunku bo i wy moze kiedys bedziecie nas potrzebowali.A jak
            przywalicie w drzewo swoim nowym autkiem to o 2 w nocy w deszcz nie
            deszcz,snieg mroz itp przyjedzie po was karetka z ludzmi w srodku(ktorzy
            czasami narazaja wlasne zycie jadac po 120-130km/h busem na letnich oponach jak
            drogi prawie nie widac) zeby was uratowac-i zrobia to calkowicie
            bezinteresownie za TYLKO 110 zl/miesiecznie z niedzielami. Wy po 8 godzinach
            idziecie do domu a niektorzy maja dyzury po 24 h i skoro jestescie tacy madrzy
            to dlaczego jak ktos ma zatrzymanie krazenia na ulicy to wszyscy sie
            przygladacie i czekacie na tych wybawicieli. a co niektorzy z was to niedosc ze
            nie puszczaja karetki na sygnale-przeciez oni jada po papierosy, to probuja tym
            sposobem ominac korki jadac za nia,zastanowcie sie co robicie?
            a co do szpitali to my nie mamy klimatyzacji niektore sale operacyjne pamietaja
            ubiegly wiej nie mowiac o sprzecie a pomimo tego jakos was ratujemy.
            A TO ZE MUSICIE CZEKAC NA OPERACJE TO JUZ NIESTETY NIE NASZA WINA-Z TYM DO
            MINISTERSTWA ZDROWIA(Bo to ono mowi ze w roku mozna wykonac np 500 by-pasow jak
            potrzebujacych jest 1000)-A JAK NIE CHCECIE STAC JAK WSZYSCY W KOLEJCE TO SAMI
            WPADACIE NA POMYSL DAWANIA-DLACZEGO CHCECIE BYC LEPSI NIZ CI BIEDNI LUDZIE CO
            NIE DAJA BO NIE MAJA-A POZNIEJ KRZYCZYCIE OTYM WSZYSTKIM I WSZEDZIE.
            CZEKAJCIE SPOKOJNIE NA SWOJA KOLEJ I NIKOMU NIC NIE DAWAJCIE.
            zdenerwowany tym wszystkim
            lekarz
            • Gość: lekarz2 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.33.78.* 30.01.02, 22:01
              Dziekuje koledze za te slowa, z ust mi to wyjales.
              moze doczekamy sie czasow kiedy w TVN pokaza reality show pt."Ostra izba"
              moze wtedy w koncu ludzie zrozumieja...
              Pozdarwiam.
            • Gość: witek Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.kommunicera.umea.se 31.01.02, 00:51
              A pro po czekania na operacje czy konsultacje. Ja pracuje jako lekarz w jednym
              z krajow Europy zachodniej ktory ponoc ma jeden z najlepszych systemow sluzby
              zdrowia. Jestem specjalista i okres oczekiwania na konsultacje u specjalisty
              wynosi w moim szpitalu od 8-24 miesiecy. Potem oczywiscie trzeba do tego
              dolozyc 2-3 lata oczekiwania w kolejce na operacje i juz ma sie nowy staw
              biodrowy czy inny element ciala wymieniony w ramach kasy chorych. Nikt sie z
              pacjetow nie skazy, nikt nie probuje wreczac lapowek, kazdy cierpliwie czeka na
              swoja kolej a ten co nie chce czekac wie ze musi oszczedzac aby zoperowac sie w
              prywatnym szpitalu. Doktorzy pracuja tylko tyle na ile im system pozwala, czyli
              rocznie wykonuja tyle operacji na ile jest pieniedzy i kolejka do operacji nie
              jest ich zmartwieniem bo plan operacyjny od nich samych praktycznie nie
              zalezy. Planuja go inni pracownicy odpowiedzialni za organizacje pracy i
              budzet.
              Problem polskich lekarzy polega na tym ze wzieli na siebie odpowiedzialnosc za
              system na ktory nie maja wplywu, za wszelka cene chca przeskoczyc mur ktory nie
              jest do przeskoczenia. W zamian spotykaja sie z niechecia tzw: wdziecznych
              pacjetow
              Zycze powodzenia i wreszczie podjecia dzialan scalajacych srodowisko lekarskie.
              Bez tego nie uda sie odbudowac prestizu polskiego lekarza. Brakuje wewnetrznej
              kontroli "jakosci i uczciwosci"
              Witek
              • Gość: Henry Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.northw01.in.comcast.net 31.01.02, 03:26
                Za ciezka, odpowiedzialna prace lekarza nie trzeba dawac prezentow tylko
                godziwa pensje. Nie bedzie trzeba koniakow jesli bedzie swiadomosc ze lekarz
                ktory nas leczy jest za to wynagradzany przez ubezpieczenie za ktore my wszyscy
                placimy. Srednia pensja lekarza amerykanskiego w opiece podstawowej wynosi 150
                tysiecy dolarow rocznie. Polska to nie Ameryka ale wynagrodzenie lekarzy w
                Polsce nie powinno wynosic 2000 zlotych na miesiac. To trudny zawod ktory
                powinien byc szanowany. Jesli lekarz nie bedzie mial wlasciwej pozycji w
                spoleczenstwie, to spoleczenstwo bedzie na tym cierpialo.
                Z drugiej strony ceny ktore niektorzy wzieci lekarze zycza sobie za uslugi
                (Gazeta publikowala kiedys felieton na ten temat) sa astronomiczne nawet na
                warunki swiatowe. Gazeta powinna wydrukowac cennik uslug profesjonalnych
                lekarzy swiata (np. ile placi amerykanski medicare za uslugi) i okaze sie ze
                jest to mniej niz lekarze zycza sobie w Polsce. Cena zabiegow, wizyt jest
                zazwyczaj duza ale najwieksza czesc kosztu jest w oplacie szpitalnej, czyli
                oplacie na utrzymanie przychodni, szpitala, sali operacyjnej, sprzetu itd. Cena
                pracy lekarza jest mniejsza czescia. W Polsce lekarze praktykuja zazwyczaj w
                placowkach ktore oplacane sa z budzetu ubezpieczenia. W tym kontekscie ich
                zadania (kropka nad z i kreseczka pod pierwszym a) sa bezpodstawne i pacjenci
                powinni wiedziec o tym.
              • Gość: Doktor 3 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 21:47
                Gość portalu: witek napisał(a):

                > A pro po czekania na operacje czy konsultacje. Ja pracuje jako lekarz w jednym
                > z krajow Europy zachodniej ktory ponoc ma jeden z najlepszych systemow sluzby
                > zdrowia. Jestem specjalista i okres oczekiwania na konsultacje u specjalisty
                > wynosi w moim szpitalu od 8-24 miesiecy. Potem oczywiscie trzeba do tego
                > dolozyc 2-3 lata oczekiwania w kolejce na operacje i juz ma sie nowy staw
                > biodrowy czy inny element ciala wymieniony w ramach kasy chorych. Nikt sie z
                > pacjetow nie skazy, nikt nie probuje wreczac lapowek, kazdy cierpliwie czeka na
                >
                > swoja kolej a ten co nie chce czekac wie ze musi oszczedzac aby zoperowac sie w
                >
                > prywatnym szpitalu. Doktorzy pracuja tylko tyle na ile im system pozwala, czyli
                >
                > rocznie wykonuja tyle operacji na ile jest pieniedzy i kolejka do operacji nie
                > jest ich zmartwieniem bo plan operacyjny od nich samych praktycznie nie
                > zalezy. Planuja go inni pracownicy odpowiedzialni za organizacje pracy i
                > budzet.
                > Problem polskich lekarzy polega na tym ze wzieli na siebie odpowiedzialnosc za
                > system na ktory nie maja wplywu, za wszelka cene chca przeskoczyc mur ktory nie
                >
                > jest do przeskoczenia. W zamian spotykaja sie z niechecia tzw: wdziecznych
                > pacjetow
                > Zycze powodzenia i wreszczie podjecia dzialan scalajacych srodowisko lekarskie.
                >
                > Bez tego nie uda sie odbudowac prestizu polskiego lekarza. Brakuje wewnetrznej
                > kontroli "jakosci i uczciwosci"
                > Witek

                Dzięki bardzo wielkie za tę bardzo mądrą wypowiedź.
                Co do kolejek w polskiej opiece zdrowotnej, to brakuje jak dotychczas, rozsądnej
                analizy przyczyn tego stanu. Za wszelkie oczekiwania na zabieg, konsultacją
                specjalisty itp pacjenci winią tylko i jedynie lekarzy...
                Tymczasem prawda jest bardziej skomplikowana.
                Po reformie z 99 roku, w opiece zdrowotnej na pierwszy plan wysunął się pieniądz.
                To podaż pieniądza "za pacjentem" decyduje o kolejce. A podaż tego pieniądza
                zależy z kolei od kasy chorych, ile zabiegów, ile konsultacji specjalistycznych
                ona zakontraktuje np w ciągu roku.
                Z ogólnego bilansu może wynikać na przykład, że specjalista może w ciągu dnia
                przyjąć np 10 pacjentów, pomimo że mógłby przyjąć znacznie więcej. Więcej jednak
                nie przyjmie, bo mu kasa nie zapłaci, a odpłatnie nie może.
                Z tego powodu tworzą się kolejki.
                I nawet jeżeli ktoś niezadawolony uda się na skargę do kasy, ta tłumaczy że taki
                np kilkumiesięczny okres ovczekiwania to norma. I trzeba przyznać, że kasy w tym
                przypadku nie obwiniają lekarzy za długie nawet kolejki. Lepiej więc zabezpieczyć
                się przed oskarżeniami o jakieś nadużycia poprzez tworzenie, nawet długich,
                kolejek. Wtedy i kasa chorych nie będzie miała zastrzeżeń.
                Swoją drogą nasuwa się tu pytanie, dlaczego w takim razie, skoro ktoś chce płacic
                za krótszy okres oczekiwania, staje się to oficjalnie nie do przyjęcia?
                W swerze organizacji opieki zdrowotnej nadal żyjemy w świecie
                socjalistycznej "urawniłowki". Przecież wiadomo, że w dostępie doświadczeń
                zdrowotnych prawie nigdzie na świecie nie ma równości. W rozwiniętych krajach
                zachodnich, jeżeli nie płaci się bezpośrednio, to są kasy chorych "gorsze" i
                te "lepsze", w których pacjenci mogą sobie wybrać znacznie szerszy zakres
                leczenia, często w zagranicznych klinikach a przez to ułatwić czy też skrócic
                dostęp do lekarza. I wszystko jest usankcjonowane prawnie.
                U nas jedyną drogą na przyspieszenie dostania się do lekarza ciągle jest
                nielegalny "obieg" pieniądza. Wydaje śię rozsądnym i na pewno lepszym
                rozwiązaniem aby za pewne udogodnienia pacjent mógł legalnie płacić. Zyskaliby na
                tym nie tylko lekarze ale i całe szpitale. Cóż, nie mamy monopolu na równość,
                niestety, a zgodnie z rozwijającymi się u nas tendencjami ekonomicznymi
                (kapitalizm) każdy powinien znać swoje miejsce w szeregu. Również w dostepie do
                świadczeń zdrowotnych. Wbrew pozorom, byłoby to korzystne nie tylko dla tych
                bogatych, ale i biedniejszych, gdyz w pewnych ośrodkach zmniejszyłoby kolejki
                oczekujących, a w innych było boxcem do zwiększonej wydajności.
                Ale obawiam się, że dla naszego "socjalistycznego" społeczeństwa takie
                postawienie sprawy mogłoby okazać sie zbrodnią.
                Dlatego własnie między innymi, mamy tak jak mamy.
                Doktor 3.
            • beno1 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! 31.01.02, 16:28
              Gość portalu: lekarz napisał(a):

              > wszyscy przemadrzali internauci ktorzy slecie te swoje madrosci najczesciej z
              > pracy bo nie macie co robic,macie stale lacze,biureczko i 80% czasu sie
              > obijacie. Moze najpierw poharujecie przez 6 lat na medycynie(a nie ekonomia,
              > marketing zajecia 2 razy w tygodniu) moze pozniej jeszcze rok stazu w zatechlym
              >
              > szpitalu. i w koncu zostaniecie sami na duzurze i przywiaza wam bezdomnego co
              > wymioyuje krwia na 2 metry i jest zlany w sztok a wy mu musicei do zoladka rure
              >
              > pchac i cali jestescie zarzygani.albo godzinna reanimacja w deszczu na srodku
              > ulicy-ale co tam wy nie takie rzeczy robicie.ALE PRZECIEZ TO NASZA
              > PRACA.Przejdzcie sie wszyscy madralinscy na izbe przyjec do pierwszego lepszego
              >
              > szpitala i zobaczcie kto tam siedzi w 50%bezdomni, pijacy z pobitymi glowami,
              > pozniej zchorowane babcie i w koncu tych co przywiza z domu lub ulicy w
              > najrozniejszym stanie.i zapewniam was nikt TAM NIC NIE DAJE. I CZY KTOS Z WAS
              > PODEJMOWAL KIEDYS DECYZJE KTORE WAZYLY O ZYCIU INNYCH. prawdopodobnie nie wiec
              > wiecej szacunku bo i wy moze kiedys bedziecie nas potrzebowali.A jak
              > przywalicie w drzewo swoim nowym autkiem to o 2 w nocy w deszcz nie
              > deszcz,snieg mroz itp przyjedzie po was karetka z ludzmi w srodku(ktorzy
              > czasami narazaja wlasne zycie jadac po 120-130km/h busem na letnich oponach jak
              >
              > drogi prawie nie widac) zeby was uratowac-i zrobia to calkowicie
              > bezinteresownie za TYLKO 110 zl/miesiecznie z niedzielami. Wy po 8 godzinach
              > idziecie do domu a niektorzy maja dyzury po 24 h i skoro jestescie tacy madrzy
              > to dlaczego jak ktos ma zatrzymanie krazenia na ulicy to wszyscy sie
              > przygladacie i czekacie na tych wybawicieli. a co niektorzy z was to niedosc ze
              >
              > nie puszczaja karetki na sygnale-przeciez oni jada po papierosy, to probuja tym
              >
              > sposobem ominac korki jadac za nia,zastanowcie sie co robicie?
              > a co do szpitali to my nie mamy klimatyzacji niektore sale operacyjne pamietaja
              >
              > ubiegly wiej nie mowiac o sprzecie a pomimo tego jakos was ratujemy.
              > A TO ZE MUSICIE CZEKAC NA OPERACJE TO JUZ NIESTETY NIE NASZA WINA-Z TYM DO
              > MINISTERSTWA ZDROWIA(Bo to ono mowi ze w roku mozna wykonac np 500 by-pasow jak
              >
              > potrzebujacych jest 1000)-A JAK NIE CHCECIE STAC JAK WSZYSCY W KOLEJCE TO SAMI
              > WPADACIE NA POMYSL DAWANIA-DLACZEGO CHCECIE BYC LEPSI NIZ CI BIEDNI LUDZIE CO
              > NIE DAJA BO NIE MAJA-A POZNIEJ KRZYCZYCIE OTYM WSZYSTKIM I WSZEDZIE.
              > CZEKAJCIE SPOKOJNIE NA SWOJA KOLEJ I NIKOMU NIC NIE DAWAJCIE.
              > zdenerwowany tym wszystkim
              > lekarz

              O.K. złapałeś nas nic nie robimy tylko jesteśmy na forum oczywiście pomijając
              fakt że dla większości z nas internet to narzedzie pracy - ciekawe skąd tylu
              lekarzy ma czas na wypowiedź i to taką tasiemcową jak Twoja. Mam jednak do Ciebie
              pytanie drogi lekarzu do czego wam jak i pielęgniarkom jest potrzebny telewizor i
              magnetowid w dyżurce. Pytam bo pewna pani doktor n med przyjeła nas, w soim
              pokoju w szpitalu, dopiero, gdy "Klan" się skończył (miała wtedy dyżur na
              oddziale). Tak to musieliśmy swoje odczekać.. LEKARZE SKOŃCZCIE WRESZCIE
              TRAKTOWAĆ NAS PACJENTÓW JAK ZŁO KONIECZNE !!! a może i my w końcu zmienimy do was
              stosunek.
            • Gość: lekarz3 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.tpnet.pl 02.02.02, 16:37
              Całkowicie popieram!!!
              Pozdrawiam.
    • beno1 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! 31.01.02, 14:41
      Cholernie dziwne bo gdy mój ojciec poszedł z kwiatami do jednego ordynatora
      (nawiasem mówiąc lekarza ortopedy wojewódzkiego prof.) to usłyszał taki
      tekst: "Panie Xksinski ja kwiatków nie pijam." Potem gdy ojciec pytał sie o
      zdrowie mojej mamy to już wchodził do niego tylko z Napoleonem i nie tylko.
      Co do lekarza który radzi iść do lekarza rodzinnego czy wie ile kosztuje u
      takiego lekarza skierowanie do specjalisty ? Zaznaczam, że chory nie symulował
      bo potem (jak dał w łapę marne 50złociszy, co to dla was jest lekarze, prawda ?)
      2 tygodnie leżał w szpitalu na to schorzenie.
    • Gość: lekarka DOŚĆ JUŻ KAWY, CZEKOLADEK I KONIAKÓW IP: 159.107.89.* 31.01.02, 15:07
      naprawde nie mam co z tym robic
      absolutnie nic z tych rzeczy u mnie nie schodzi, a tylko zagracaja mieszkanie

      kwiaty zostawiam pielegniarkom, bo klopot sie z nimi ciagle nosic - a one od
      razu wyrzucaja

      z "oryginalniejszych" dowodow wdziecznosci dostalam kiedys ladny obraz, raz
      komplet poscieli - te przynajmniej jakos wykorzystuje

      tak naprawde to potrzebuje jednak po prostu gotowki - nie obrazajcie sie, ale
      ja zarabiam 700 zl/mies na reke !

      lekarka
      • agick Re: DOŚĆ JUŻ KAWY, CZEKOLADEK I KONIAKÓW 31.01.02, 15:28
        Kobieto, nie mów takich rzeczy... zaraz stos usypią i Cię spalą !!
        Straszne, co piszesz ale cooz - w takim państwie żyjemy...
        Pozdrawiam.
      • mateusz7 Re: DOŚĆ JUŻ KAWY, CZEKOLADEK I KONIAKÓW 02.02.02, 00:01
        Gość portalu: lekarka napisał(a):

        > naprawde nie mam co z tym robic
        > absolutnie nic z tych rzeczy u mnie nie schodzi, a tylko zagracaja mieszkanie
        >
        > kwiaty zostawiam pielegniarkom, bo klopot sie z nimi ciagle nosic - a one od
        > razu wyrzucaja
        >
        > z "oryginalniejszych" dowodow wdziecznosci dostalam kiedys ladny obraz, raz
        > komplet poscieli - te przynajmniej jakos wykorzystuje
        >
        > tak naprawde to potrzebuje jednak po prostu gotowki - nie obrazajcie sie, ale
        > ja zarabiam 700 zl/mies na reke !
        >
        > lekarka

        Cwaniaczko w białym kitlu! Jak Ci mało to zmień zawód a nie żyłuj z równie
        biednych ludzi?! Jak będzie was mniej to będziecie lepiej zarabiać?
        Koło mnie mieszka Twój,,biedny” kolega, który ma na,,rękę „ 1200zł
        ale na czekoladkach dorobił się nowego Pasata i okazałego domu.
        Pamiętajcie, że większość naszych rodaków żyje mniej niż skromnie.


        • Gość: Kubag Re: DOŚĆ JUŻ KAWY, CZEKOLADEK I KONIAKÓW IP: *.chello.pl 02.02.02, 12:29
          mateusz7 napisał(a):

          > Cwaniaczko w białym kitlu! Jak Ci mało to zmień zawód a nie żyłuj z równie
          > biednych ludzi?! Jak będzie was mniej to będziecie lepiej zarabiać?
          > Koło mnie mieszka Twój,,biedny” kolega, który ma na,,rękę „ 1200zł
          > ale na czekoladkach dorobił się nowego Pasata i okazałego domu.
          > Pamiętajcie, że większość naszych rodaków żyje mniej niż skromnie.
          >
          A Ty mu zazdrościsz...Jak miło... Ciesz się, że jeszcze nie jesteśmy w UE, bo
          kolega dorobiłby się jeszcze większego domu, i mercedesa...
          Może nie takiego, jakim jeżdżą dresiarze-, ale zawsze...

        • Gość: lekarka Re: DOŚĆ JUŻ KAWY, CZEKOLADEK I KONIAKÓW IP: *.wise.edt.ericsson.se 04.02.02, 10:10
          mateusz7 napisał(a):

          > Cwaniaczko w białym kitlu! Jak Ci mało to zmień zawód a nie żyłuj z równie
          > biednych ludzi?!

          ależ ja z nikogo nie żyłuję. pacjenci są pod dobrą opieką więc jak wychodzą to są
          naprawdę wdzięczni i wszystkie omawiane trucizny znoszą do mnie chcąc mnie
          ucieszyć

          > Jak będzie was mniej to będziecie lepiej zarabiać?

          na pewno... ja wlasnie koncze drugi stopien specjalizacji, jestem poprzez nabyte
          doswiadczenie naprawde dobrym fachowcem i jak tylko skoncze specjalizacje to z
          tego dziadostwa odchodze i bede leczyc tylko za normalne pieniadze

          za darmo albo za czekoladki to niech was lecza zoltodzioby, ktorzy na was sie
          ucza zawodu lub wymierajace dinozaury z poprzedniej epoki

          > Koło mnie mieszka Twój,,biedny” kolega, który ma na,,rękę „ 1200zł
          > ale na czekoladkach dorobił się nowego Pasata i okazałego domu.
          > Pamiętajcie, że większość naszych rodaków żyje mniej niż skromnie.

          to nie znaczy ze lekarze maja wegetowac za 700 zl - na szczescie mojego meza stac
          na to zeby mnie utrzymac
    • Gość: Pistulka Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 00:22
      Remy Martin i Hennessy to słabizna - takich rzeczy nie pija się w służbie
      zdrowia!!!! Najlepszy jest spirytus do odkażeń - 70% i jak kopie!!! Czekoladki
      są daremne i zamulają żołądek - poza tym zje się to i koniec, nie ma, a gotówkę
      można wykorzystać - więc Pacjencie pamiętaj - spirol i gotówka do kieszeni a
      nie czekoladki i koniaki!
    • Gość: Lekarz Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: 212.106.139.* 02.02.02, 01:48
      Szanowni Państwo,
      Bardzo mi się nie podoba zwracanie się do Doktora, który pisał na tym wątku
      per "doktorku" i to w niejednym poście. To wyraz braku kultury i bezsilnej
      zawiści piszących. Nie odważyłbym się nazywać kogoś w dyskusji "inżynierkiem"
      czy "biurowym gryzipiórkiem" lub "nauczycielczyną".

      Nie jest tez winą lekarzy, że zwyczajowo tytułuje się ich doktorami. Dziwnie
      zaiste brzmiałyby zwroty "pani, panie lekarzu" , choć pan, który zarzucił
      lekarzom zawłaszczanie tytułu doktorskiego, pewnie proponuje takie rozwiązanie.
      Doktoratów lekarze nie "robią" nagminnie, to prawda , ale w swoim życiu
      zawodowym muszą kształcic się permanentnie i dla lekarza praktyka ważniejsza od
      doktoratu jest specjalizacja, czyli pogłębianie swojej wiedzy w danej
      dziedzinie medycyny. Bycie dobrym specjalistą wykształconym w dobrym ośrodku
      bardziej nobilituje lekarza w jego środowisku, jest bardziej przydatne dla jego
      pracy lekarskiej niż doktorat, który może tylko w niewielkim stopniu poszerzać
      jego wiedzę stricte medyczną. Tytuł doktora jest "przydatny" w obejmowaniu
      funkcji ordynatorskich czy robieniu kariery akademickiej.
      Lekarz praktyk, specjalista, który ma kontakt z aktualną wiedzą medyczną nie
      bedzie leczył gorzej od lekarza z doktoratem ( czesto zdecydowanie lepiej ). Ta
      długa dygresja o doktoratach jest do pana, którego tytułowanie lekarzy
      doktorami tak uwiera...

      Co do "dowodów wdzięczności" będę wdzięczny za :zszywacze, zszywki, spinacze,
      papier do drukarki oraz tusz, klej biurowy, mydło, ręczniki papierowe, fartuchy
      lekarskie/ 1 fartuch ok 100 zł/, buty( mogą byc drewniaki)a więc wszystko co
      powinien mi dać zakład pracy, abym pracę mógł wykonywać , a czego mi z braku
      funduszy od 10 lat nie daje ( kupuję z własnych pieniędzy).

      Nie pogniewam się także za przywieziony mi na dyżur obiad ( może być
      kartoflanka), gdyż w moim szpitalu obiad lekarzowi dyżurnemu "nie przysługuje".
      A praca w dzień dyzurowy(+"po") trwa 32 godziny ( 8-16 dzień pracy, 16-8 dyżur
      i znów 8-16 dnia nastepnego praca).Kolację jakoś opędzę chlebem z margaryną, a
      śniadania już jeść nie muszę ( to jest menu lekarza dyżurnego). Ponieważ w moim
      szpitaliku nie ma kiosku, a rodzina z przyczyn obiektywnych nie zawsze z
      prowiantem może przybyć, będę wdzięczny za serek topiony, który nieżle smakuje
      po 4 godz spędzonych na sali operacyjnej.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich życząc zdrowia
      Lekarz_nie_doktor
      • Gość: Kubag Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.chello.pl 02.02.02, 12:33
        Niestety, wiekszości i tak Pan nie przekona... IM wszystko się należy, a Panu
        najwyżej satysfakcja moralna (którą, Pan pewnie i tak ma).

        Pozdrawiam
        Kubag(nie lekarz!!!)
        • manix20 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! 03.02.02, 00:30
          Gość portalu: Kubag napisał(a):

          > Niestety, wiekszości i tak Pan nie przekona... IM wszystko się należy, a Panu
          > najwyżej satysfakcja moralna (którą, Pan pewnie i tak ma).
          >
          > Pozdrawiam
          > Kubag(nie lekarz!!!)

          Ja myślę, że jednak,,doktor”, bo taki zaangażowany.... A przecież sprawa jest
          prosta!
          Jak się nie podoba to można zmienić zawód i pracować tam gdzie dają więcej?!!
          Na przykład w banku. Niema nakazu pracy.


          • Gość: Lekarz Szanowny Panie manix20 IP: 212.106.139.* 03.02.02, 01:00
            manix20 napisał(a):

            > Jak się nie podoba to można zmienić zawód i pracować tam gdzie dają więcej?!!
            > Na przykład w banku. Niema nakazu pracy.

            Prosze uważniej czytać posty! Gdzie ja napisałem ,że mi się nie podoba i że chcę
            więcej( w domyśle chyba pieniedzy? czyż nie tak???) ???
            Podoba mi się i to jak !!!
            A o serek topiony to już poprosić nie wolno???-dla pacjenta taniej a dla mnie
            smaczniej....
            Pozdrawiam
            Lekarz_nie_doktor
            • dixi1 Re: Szanowny Panie manix20 03.02.02, 02:04
              Gość portalu: Lekarz napisał(a):

              > manix20 napisał(a):
              >
              > > Jak się nie podoba to można zmienić zawód i pracować tam gdzie dają więcej
              > ?!!
              > > Na przykład w banku. Niema nakazu pracy.
              >
              > Prosze uważniej czytać posty! Gdzie ja napisałem ,że mi się nie podoba i że chc
              > ę
              > więcej( w domyśle chyba pieniedzy? czyż nie tak???) ???
              > Podoba mi się i to jak !!!
              > A o serek topiony to już poprosić nie wolno???-dla pacjenta taniej a dla mnie
              > smaczniej....
              > Pozdrawiam
              > Lekarz_nie_doktor

              Brawo Panie Konsyliarzu. Poczucie humoru to nie jest smiać sie z wszystkiego, a
              pomimo wszystko
    • Gość: greg27 Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.tpnet.pl 02.02.02, 16:15
      Całkowicie popieram!!!Osobiscie incydentalnie dostaję jakis "koniak"
      (najczęsciej ze Słowacji) lub mieloną kawę-proszę nie dręczcie mnie juz więcej
      tymi prezentami!!!Tego naprawdę sie już nie pije...
    • maretina Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! 02.02.02, 21:47
      Gość portalu: Mimi napisał(a):

      > Szanowni Pacjenci!
      > Ponieważ tak bardzo narzekacie na dowody wdzięczności, które musicie nam
      > lekarzom składać, chciałabym Was uroczyście poinformować, że czasem jesteście
      > tak nachalni we wpychaniu nam swoich reklamówek z kawą mieloną, czekoladkami
      > lub koniakiem, że właściwie powinniśmy nimi trzasnąć o ziemię, żeby do Was
      > dotarło, że nam na nich zupełnie nie zależy. A jeśli naprawdę chcecie coś dać,
      > to dajcie coś, z czego będzie pożytek. Wszyscy piją już od lat kawę
      > rozpuszczalną i Wy pewnie też, więc po jaką cholerę dajecie nam mieloną z którą
      >
      > potem nie wiadomo co zrobić. Podobnie rzecz się ma z koniakami. Ludzie, my nie
      > jesteśmy alkoholikami, którzy wypiją wszystko w czym jest jakakolwiek zawartość
      >
      > alkoholu. Jeśli chcecie dać jakiś trunek, to taki, który da się WYPIĆ!!! A te
      > Wasze koniaczki tylko zajmują miejsce w szafie. I nie bądzcie nachalni z tymi
      > Waszymi prezentami, bo to jest naprawdę obrzydliwe. Na czekoladki za 7 zł to
      > nas jeszcze naprawdę stać i nie róbcie z siebie wielkich darczyńców, i nie
      > trąbcie o tym potem wszystkim dookoła. Nas naprawdę te Wasze prezencki nie
      > uszczęśliwiają i nie traktujcie nas jak zbieraczy butelek.
      > Z poważaniem
      > Wasz lekarz.
      zwalil mnie ten tekst z nog. jesli czegos nie chce to nikt mi tego nie wcisnie. a
      bywa tak, ze czytelnicy chca w dowod wdziecznosci dac mi jakas bomboniere, ale
      stanowczo i grzecznie mowie nie, bo ja spelniam swoje zawodowe obowiazki,
      wystarcza mi slowo "dziekuje"
      Droga MIMI jesli juz cos bierzez, bo nie mozesz sie oprzec nachalnosci to albo
      naucz sie asertywnosci albo bierz co daja i nie wybrzydzaj, bo prezentow sie nie
      ocenia...

      • Gość: Lek.med. Re: LEKARZE NIE PIJAJĄ KONIAKÓW !!! IP: *.grudziadz.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 22:45
        Często,gęsto opowieści ile pacjent dał,lub co dał są po prostu wyssane z
        palca.Pracuję w małym szpitaliku,w małym miasteczku gdzie wszyscy wszystkich
        znają.Docierają często do mnie i kolegów opowieści o datkach:ten sprzedał
        traktor,ten1/2 gospodarki i dał drwi X.Kidyś się takiego zapytałem to ile mi
        dał i kiedy.W odpowiedzi zrobił tylko głupią minę.W większości wypadków są to
        opowieści dżiwnej treści.Natomiast często przy wyjściu ze szpitala ,po operacji
        uciekją ukradkiem,nie mówiąc o słowie dziękuję.Jakaś Pani pisze,że to jest
        nasza praca,owszem ale dziękuję to tylko odrobina dobrego tonu.Ja nawet po
        załatwieniu sprawy w okienku pocztowym powiem tam pracującej osobie dziękuję i
        do widzenia i nawet mi na myśl nie przyjdzie ,że mogłoby być inaczej,że to jest
        tylko jej praca.
        Kultura dotyczy wszystkich proszę Pani Sfrustrowanej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka