imponeross
04.08.11, 17:11
'Chirurg w nieskrępowany sposób oszukiwał ludzi od 2008 roku do kwietnia 2010. - W tym czasie przyjmował pieniądze w zamian za hospitalizację dziecka, wcześniejsze przyjęcie na odział i wykonanie zabiegu poza kolejnością - potwierdza TOK FM'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10063104,Chirurg_z_Gostynia_bral_lapowki_za_przyjecie_i_zabieg.html
'By postawić lekarzowi zarzuty korupcji i oszustwa, śledczy przesłuchali aż 700 osób, głównie byłych pacjentów. Chirurg do przestępstw nie przyznał się. Jeśli sąd udowodni mu winę to może on trafić do więzienia nawet na 10 lat.'
I fajny komentarz pod artykulem:
'Też mi nowina. Nowiną by było, gdyby nie chciał brać.'
Mnie jednak wciaz zadziwia to, ze takich spraw nie wykrywa sie i nie tlumi w Polsce w zarodku, tak jak to jest w cywilizowanych krajach...