Dodaj do ulubionych

W sprawie lapowek - tez mi nowina...

04.08.11, 17:11
'Chirurg w nieskrępowany sposób oszukiwał ludzi od 2008 roku do kwietnia 2010. - W tym czasie przyjmował pieniądze w zamian za hospitalizację dziecka, wcześniejsze przyjęcie na odział i wykonanie zabiegu poza kolejnością - potwierdza TOK FM'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10063104,Chirurg_z_Gostynia_bral_lapowki_za_przyjecie_i_zabieg.html
'By postawić lekarzowi zarzuty korupcji i oszustwa, śledczy przesłuchali aż 700 osób, głównie byłych pacjentów. Chirurg do przestępstw nie przyznał się. Jeśli sąd udowodni mu winę to może on trafić do więzienia nawet na 10 lat.'

I fajny komentarz pod artykulem:
'Też mi nowina. Nowiną by było, gdyby nie chciał brać.'
Mnie jednak wciaz zadziwia to, ze takich spraw nie wykrywa sie i nie tlumi w Polsce w zarodku, tak jak to jest w cywilizowanych krajach...
Obserwuj wątek
    • igor14141 Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 04.08.11, 19:29
      imponeross napisał:

      > I fajny komentarz pod artykulem:
      > 'Też mi nowina. Nowiną by było, gdyby nie chciał brać.

      Fajniejsze są te:
      "Biedaczek- jako jeden z nielicznych dał się przyłapać.'

      Albo- Lepiej by zaczeli szukac tych co nie biorą. Bedzie dożo szybciej, a lista nie wypełni kartki formatu A-4.

      > Mnie jednak wciaz zadziwia to, ze takich spraw nie wykrywa sie i nie tlumi w Po
      > lsce w zarodku, tak jak to jest w cywilizowanych krajach.
      Jak to robią w cywilizowanych krajach?




      '
      • imponeross Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 04.08.11, 20:15
        igor14141 napisał:

        ...
        > > Mnie jednak wciaz zadziwia to, ze takich spraw nie wykrywa sie i nie tlum
        > i w Po
        > > lsce w zarodku, tak jak to jest w cywilizowanych krajach.
        > Jak to robią w cywilizowanych krajach?

        W Wlk. Brytanii np. traci sie prawo wykonywania zawodu dozywotnio, dlatego malo kto ryzykuje. Uwaza sie, ze lapowkarstwo w sluzbie zdrowia jest tak szkodliwe, ze bardziej oplaca sie spoleczenstwu pozbyc sie takiego lapowkarza (mimo ze jego wyksztalcenie duzo kosztowalo), niz ryzykowac pozwoleniem mu na dalsza aktywnosc zawodowa.
        >
        >
        >
        > '
        • sithicus Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 00:44
          Zapomniałeś dodać że w UK podstawowa pensja dla specjalisty to od 75 do 100 tys. funtów.
          Do tego jeśli chcesz aby np. dany lekarz zajął się prywatnie danym pacjentem - np. życzysz sobie konkretną osobę dla żony do porodu - płacisz 5 tys. Wszystko legalne.
          • bab111 Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 07:17
            sithicus napisał:

            > Zapomniałeś dodać że w UK podstawowa pensja dla specjalisty to od 75 do 100 tys
            > . funtów.
            > Do tego jeśli chcesz aby np. dany lekarz zajął się prywatnie danym pacjentem -
            > np. życzysz sobie konkretną osobę dla żony do porodu - płacisz 5 tys. Wszystko
            > legalne.

            a od tych 5tys. placi sie podatek? czy placi sie pocichu?
            • practicant Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 07:27
              bab111 napisała:

              > a od tych 5tys. placi sie podatek? czy placi sie pocichu?

              To z podatkiem to jeden z durniejszych ''argumentow'' jakie w zyciu slyszalem.Ok. 3tys funtow bez podatku.Wystarczy...?Troche to przebija zarzut 5ciu lapowek w kwotach ''nawet do 200 pln'' (40 funtow...?)
              • bab111 Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 07:46
                practicant napisał:
                >
                > To z podatkiem to jeden z durniejszych ''argumentow'' jakie w zyciu slyszalem.O
                > k. 3tys funtow bez podatku.Wystarczy...?Troche to przebija zarzut 5ciu lapowek
                > w kwotach ''nawet do 200 pln'' (40 funtow...?)

                a z czego ma panstwo placic budzetowce? ciekawe jaka jest tam srednia pensja. pewnie wyzsza niz u nas, to i lapowki wyzsze.
                • practicant Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 09:23
                  bab111 napisała:

                  > practicant napisał:

                  > > To z podatkiem to jeden z durniejszych ''argumentow'' jakie w zyciu slysz
                  > alem.O
                  > > k. 3tys funtow bez podatku.Wystarczy...?Troche to przebija zarzut 5ciu la
                  > powek
                  > > w kwotach ''nawet do 200 pln'' (40 funtow...?)
                  >
                  > a z czego ma panstwo placic budzetowce? ciekawe jaka jest tam srednia pensja. p
                  > ewnie wyzsza niz u nas, to i lapowki wyzsze.

                  ...raczysz zartowac...?Co to za argument...?
                  A ta wyzsza srednia pensja to taki polski szczyt hipokryzji. Miesieczna pensja 2000pln, comiesieczna premia 10 000pln i potem wychodza bzdury-owszem, srednia pensja w polsce 2000pln, ale srednie zarobki 12 000pln. Polacy lubia sie oszukiwac i udawac,jak to zle-prosze bardzo. Tyle, ze smutne fakty sa takie, iz mimo wszystkich bajek na ten temat - w innych zawodach w reszcie europy zarabia sie podobnie, a zdarza sie, ze wrecz mniej. Sytuacje, aby pensja miesieczna tak jak w przypadku lekarzy byla conajmniej kilka razy nizsza - nie zdarzaja sie.No, ale narzekajcie sobie dalej...
                  • bab111 Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 05.08.11, 16:59
                    practicant napisał:

                    > A ta wyzsza srednia pensja to taki polski szczyt hipokryzji. Miesieczna pensja
                    > 2000pln, comiesieczna premia 10 000pln i potem wychodza bzdury-owszem, srednia
                    > pensja w polsce 2000pln, ale srednie zarobki 12 000pln. Polacy lubia sie oszuki
                    > wac i udawac,jak to zle-prosze bardzo. Tyle, ze smutne fakty sa takie, iz mimo
                    > wszystkich bajek na ten temat - w innych zawodach w reszcie europy zarabia sie
                    > podobnie, a zdarza sie, ze wrecz mniej. Sytuacje, aby pensja miesieczna tak jak
                    > w przypadku lekarzy byla conajmniej kilka razy nizsza - nie zdarzaja sie.No, a
                    > le narzekajcie sobie dalej...

                    Te bzdury dotycza tez lekarzy,nikt nie uwierzy ze cale spoleczenstwo ma srednie zarobi 12 000pln i tyloko lekarze sa traktowani inaczej i dlanich wynosza one 2000. Mozesz udawac jak ci zle, ponarzekaj sobie.
                    • practicant Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 07.08.11, 14:40
                      ...alez oczywiscie, ze nikt nie uwierzy.Bo przeciez co to by bylo,zeby lekarz zarabial 2000pln-niemozliwe, prawda?Otoz, mozliwe.Ale potrzeby wiary nie ma. Ja wyjechalem, kumple wyjechali albo wlasnie planuja wyjazd-tylko potem prosze nie plakac,jak termin i specjalisty wynosi 2 lata. no bo przeciez kazdy wie, ze lekarzy jest za duzo:)
          • imponeross 60 000 09.08.11, 00:13
            sithicus napisał:

            > Zapomniałeś dodać że w UK podstawowa pensja dla specjalisty to od 75 do 100 tys
            > . funtów.
            > Do tego jeśli chcesz aby np. dany lekarz zajął się prywatnie danym pacjentem -
            > np. życzysz sobie konkretną osobę dla żony do porodu - płacisz 5 tys. Wszystko
            > legalne.

            W Polsce coraz wiecej mlodych ludzi chce studiowac medycyne, bo rosna zarobki:
            'Nikogo nie dziwią więc zarobki rzędu 20-30 tys. zł brutto, a najlepszych specjalistów nawet do 60 tys. zł.'
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10066282,Coraz_wiecej_studentow_medycyny__Przyczyna__Prestiz_.html
            A 60 000 zl. miesiecznie to chyba wiecej, niz twoje 100 000 funtow na rok?
            • practicant Ciekawe kiedy w gazetach bedzie 600 000... 09.08.11, 14:57
              Fajne bajki, szkoda tylko ze...bajki. Robotnik remontujacy dach nadal zarabia w Polsce lepiej, niz lekarz.
              • practicant Poza tym-klamstwa. 09.08.11, 14:59
                " W ciągu dekady liczba studentów na kierunkach medycznych wzrosła o 350 proc. Obecnie przekracza 133 tys. osób, podczas gdy w 2000 roku było ich 37,7 tys."

                ...a to zabawne, bo przez okres moich nie tak dawnych w koncu studiow co roku przyjmowali na uczelnie mniej osob - w dodatku, tylko na niektorych uczelniach w skali kraju liczba miejsc na 1szy rok pozostala stala...Ciekawe na czyja prosbe powstaja te badania...
                • imponeross A gdyby... 09.08.11, 17:15
                  practicant napisał:

                  > " W ciągu dekady liczba studentów na kierunkach medycznych wzrosła o 350 proc.
                  > Obecnie przekracza 133 tys. osób, podczas gdy w 2000 roku było ich 37,7 tys."
                  >
                  > ...a to zabawne, bo przez okres moich nie tak dawnych w koncu studiow co roku p
                  > rzyjmowali na uczelnie mniej osob - w dodatku, tylko na niektorych uczelniach w
                  > skali kraju liczba miejsc na 1szy rok pozostala stala...Ciekawe na czyja prosb
                  > e powstaja te badania...

                  A gdyby to byla jednak prawda?...
                  • extorris Re: A gdyby... 09.08.11, 18:15
                    to jest bzdura
                    liczba studentow na kierunkach medycznych oznacza tylko tyle, ze wlicza sie w to pielegniarki, ratownikow, dietetyczki, zdrowie publiczne itd

                    przed 2000 rokiem zdrowie publiczne praktycznie nie istnialo, tak jak i ratownicy, a pielegniarki, dietetyczki, polozne itp konczyly szkoly policealne

                    zreszta >130 tys na 12 uczelni ksztalcacych lekarzy w polsce to jakies 11 tys studentow na uczelnie i 1800 w roczniku, czyli okolo 10x wiecej niz faktycznie jest przyjmowanych

                    na uj liczba miejsc dziennych dla lekarzy wzrosla bodaj ze 180 do 220 (22%), a liczba lozek w szpitalu uniwersyteckim spadla, w zwiazku z czym nie ma juz szans na dalsze zwiekszanie liczby studentow (jak wliczyc obcokrajowcow i wieczorowych to nie mieszcza sie oni na szpitalnych korytarzach)
                    • imponeross Re: A gdyby... 11.08.11, 00:47
                      extorris napisał:

                      > to jest bzdura
                      > liczba studentow na kierunkach medycznych oznacza tylko tyle, ze wlicza sie w t
                      > o pielegniarki, ratownikow, dietetyczki, zdrowie publiczne itd
                      >
                      > przed 2000 rokiem zdrowie publiczne praktycznie nie istnialo, tak jak i ratowni
                      > cy, a pielegniarki, dietetyczki, polozne itp konczyly szkoly policealne
                      >
                      > zreszta >130 tys na 12 uczelni ksztalcacych lekarzy w polsce to jakies 11 t
                      > ys studentow na uczelnie i 1800 w roczniku, czyli okolo 10x wiecej niz faktyczn
                      > ie jest przyjmowanych
                      >
                      > na uj liczba miejsc dziennych dla lekarzy wzrosla bodaj ze 180 do 220 (22%), a
                      > liczba lozek w szpitalu uniwersyteckim spadla, w zwiazku z czym nie ma juz szan
                      > s na dalsze zwiekszanie liczby studentow (jak wliczyc obcokrajowcow i wieczorow
                      > ych to nie mieszcza sie oni na szpitalnych korytarzach)

                      Moze. Mnie jednak nie dziwi, ze coraz wiecej mlodych ludzi chce studiowac medycyne.
                      • practicant Re: A gdyby... 11.08.11, 01:22
                        imponeross napisał:

                        > Moze. Mnie jednak nie dziwi, ze coraz wiecej mlodych ludzi chce studiowac medyc
                        > yne.

                        ...a kto powiedział, że chętnych do studiowania jest coraz więcej...?Na UJ lekko zwiększyła się liczba chętnych, na mojej alma mater i na większości w kraju o ile mi wiadomo ilość miejsc zmalała.Gdzie tu cokolwiek o ilości CHĘTNYCH na te cudowne studia...?
                      • loraphenus niektórzy młodzi ludzie 11.08.11, 01:44
                        imponeross napisał:

                        >
                        > Moze. Mnie jednak nie dziwi, ze coraz wiecej mlodych ludzi chce studiowac medyc
                        > yne.

                        ----------

                        maja więcej ambicji niż patroszyć norweskie łososie w zimnym fiordzie a potem zgrywać eksperta błaźniąc się cytowaniami wujka google i wikipedii. Ale żeby to zrozumieć etap patroszenia salmo salar trzeba mieć za sobą.
                        • imponeross Re: niektórzy młodzi ludzie 11.08.11, 17:31
                          loraphenus napisał:

                          > imponeross napisał:
                          >
                          > >
                          > > Moze. Mnie jednak nie dziwi, ze coraz wiecej mlodych ludzi chce studiowac
                          > medyc
                          > > yne.
                          >
                          > ----------
                          >
                          > maja więcej ambicji niż patroszyć norweskie łososie w zimnym fiordzie a potem z
                          > grywać eksperta błaźniąc się cytowaniami wujka google i wikipedii. Ale żeby to
                          > zrozumieć etap patroszenia salmo salar trzeba mieć za sobą.

                          Niezupelnie. Poza ambicjami licza sie tez (a przynajmniej powinny) zainteresowania, ale tez jak podano w cytowanym artykule mozliwosc niezlych zarobkow.
              • imponeross Swoja droga... 09.08.11, 17:14
                practicant napisał:

                > Fajne bajki, szkoda tylko ze...bajki. Robotnik remontujacy dach nadal zarabia w
                > Polsce lepiej, niz lekarz.

                Swoja droga ciekawe, ile wychodzi razem z lapowkami... wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10066282,Coraz_wiecej_studentow_medycyny__Przyczyna__Prestiz_.html
      • igor14141 Re: brałem, bo nie chciałem robić..... 04.08.11, 20:17

        przykrości pacjentom.

        W tym przypadku skłonny jestem uwierzyć!!
        Pacjenci czy wy mózgu nie macie- takimi kwotami poniżać lekarza.

        www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Oskarzony-lekarz-bralem-bo-nie-chcialem-robic-przykrosci-pacjentom,111335,2.html
        • pct3 Re: brałem, bo nie chciałem robić..... 07.08.11, 14:08
          Igor, oczywiście nie należy rozgrzeszać łapowników.
          Ale to nie jest absurd, co powiedział lekarz.
          Popytaj lekarzy po wsiach jakie nastroje panowały w domach pacjentów, gdy lekarz nie przyjął wręczanego dowodu wdzięczności. Nastroje podziwu dla lekarza, że taki uczciwy, ale równocześnie nastroje żałoby z powodu śmierci - niezależnie od stanu pacjenta. No bo skoro doktor nie bierze pieniędzy - to znaczy że pacjent umiera.
          Oczywiście widzę drugą stronę - skoro takie myślenie istnieje, to znaczy że lekarze brali pieniądze. Tak, brali, oczywiście, widziałem wiejskie domy- największe we wsi - domy lekarzy jeżdżących na wizyty domowe do katarów od 40 lat.
          Ale to się skończyło. Teraz przyjmowanie jakichkolwiek pieniędzy (nie łapówek!) od pacjentów zdarza się zupełnie wyjątkowo.
          Albo ja i moi koledzy pracujemy i leczymy na innej planecie.
          • practicant Re: brałem, bo nie chciałem robić..... 07.08.11, 14:41
            Pct, chyba znowu karmisz trola...
        • imponeross Re: brałem, bo nie chciałem robić..... 16.08.11, 19:28
          igor14141 napisał:

          >
          > przykrości pacjentom.
          >
          > W tym przypadku skłonny jestem uwierzyć!!
          > Pacjenci czy wy mózgu nie macie- takimi kwotami poniżać lekarza.
          >
          > www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Oskarzony-lekarz-bralem-bo-nie-chcialem-robic-przykrosci-pacjentom,111335,2.html

          Swoja droga rewelacyjne, i jakze na poziomie!, uzasadnienie brania ;)
      • pct3 Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 07.08.11, 14:03
        listę formatu A4 lekarzy nie biorących łapówek mogę wypełnić ja sam na poczekaniu.
        Wnioski: wg mnie większość lekarzy nie bierze. Oczywiście są tacy co biorą.
        Wystarczy żeby było ich np. 1000 w skali kraju- już będą się rzucać w oczy i będą powstawać miejskie legendy o powszechności lekarskiego łapówkarstwa.
        • imponeross Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 11.08.11, 00:45
          pct3 napisał:

          > listę formatu A4 lekarzy nie biorących łapówek mogę wypełnić ja sam na poczekan
          > iu.
          > Wnioski: wg mnie większość lekarzy nie bierze. Oczywiście są tacy co biorą.
          > Wystarczy żeby było ich np. 1000 w skali kraju- już będą się rzucać w oczy i bę
          > dą powstawać miejskie legendy o powszechności lekarskiego łapówkarstwa.

          Nie jestem pewien, ze jest tak rozowo jak mowisz:
          'W opublikowanym przez warszawskie biuro Banku Światowego raporcie "Korupcja w Polsce: przegląd obszarów priorytetowych i propozycji przeciwdziałania zjawisku", znalazła się opinia, iż korupcja w sektorze służby zdrowia jest tak wielka, że reformy służby zdrowia nie zadziałają.'
          www.biuletyn.e-gap.pl/index.php?view=artykul&artykul=45
          Chyba, ze wypleniono w 4 lata? Nie wierze...
          • practicant Re: W sprawie lapowek - tez mi nowina... 11.08.11, 01:24
            ...rzeczywiście, artykuł studentki 2go roku administracji to solidne źródło informacji...
            • imponeross raport warszawskiego biura Banku Światowego 11.08.11, 17:34
              practicant napisał:

              > ...rzeczywiście, artykuł studentki 2go roku administracji to solidne źródło inf
              > ormacji...

              A raport warszawskiego biura Banku Światowego to solidne zrodlo informacji? Czy tez nie?

              'W opublikowanym przez warszawskie biuro Banku Światowego raporcie "Korupcja w Polsce: przegląd obszarów priorytetowych i propozycji przeciwdziałania zjawisku", znalazła się opinia, iż korupcja w sektorze służby zdrowia jest tak wielka, że reformy służby zdrowia nie zadziałają.'
              • practicant Raport studencki...? 17.08.11, 21:27
                Wybacz,nie interesuje mnie interpretacja studentki...
                • young_doc Re: Raport studencki...? 17.08.11, 22:35
                  Że nie wspomnę że ten raport powstał gdzieś w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, jeszcze przed nawet pierwszą reformą za rządów Buzka...
                  • imponeross 4 lata temu 17.08.11, 23:58
                    young_doc napisał:

                    > Że nie wspomnę że ten raport powstał gdzieś w drugiej połowie lat dziewięćdzies
                    > iątych, jeszcze przed nawet pierwszą reformą za rządów Buzka...

                    Powstal 4 lata temu. Chcesz powiedziec, ze to galopujace lapowkarstwo w sluzbie zdrowia wypleniono w ciagu tych 4 lat, tak ze teraz ono nie wystepuje?
                    • young_doc Re: 4 lata temu 18.08.11, 12:07
                      W 2007 roku to wypracowanie popełniła rzeczona studentka cytując raport napisany dekadę wcześniej. Co prawda źródła nie podała, ale wie o tym każdy kto przeczytał z niego więcej niż jedno cytowane zdanie...
                      • practicant Re: 4 lata temu 20.08.11, 02:37
                        Co jest jeszcze zabawniejsze:nie rozumiem skupienia rzeczonej studentki na sluzbie zdrowia - do dnia dzisiejszego zlodziejstwo,lapowkarstwo i kombinacje kwitna doslownie w KAZDEJ dziedzinie zycia w Polsce. Oskarzanie lekarzy o lapowki na 100pln przez zlodziei czesto miesiecznie wyludzajacych kilkadziesiat razy wiecej uwazam za conajmniej...niesmaczne.W kazdym razie-do polski to ja juz nie wroce. Nie odpowiada mi ta zlodziejska rzeczywistosc.
                • imponeross raport warszawskiego biura Banku Światowego 17.08.11, 23:57
                  practicant napisał:

                  > Wybacz,nie interesuje mnie interpretacja studentki...

                  Nie mowie o czyichs interpretacjach lecz o raporcie warszawskiego biura Banku Światowego. Uwazasz, ze raport jest falszywy?
                  • practicant Re: raport warszawskiego biura Banku Światowego 18.08.11, 01:18
                    Po pierwsze,nie przytaczasz samego raportu-tylko interpretacje studentki.

                    Po drugie:szara strefa w sluzbie zdrowia...?Nie badz smieszny-w porownaniu do innych zawodow/galezi gospodarki ogolnie pojeta korupcja w sluzbie zdrowia NIE ISTNIEJE!!!To tylko takie racjonalizowanie bandy hipokrytow,pt."aaaa,oni sa jeszcze gorsi". Caly kraj kradnie gdzie i jak popadnie-ale trzeba dla poratowania sumienia pokazac,ze ktos jest gorszy, ludzie musza wiedziec, kto jest imperialistycznym zaplutym karlem reakcji. Najbardziej mnie bawi jednak jedno:jak w przypadku pewnego kardiochirurga,radosne oskarzenie opiewalo bodajze na 5tys pln w ciagu 3ch lat w kwotach 100-300pln (mowie mniej wiecej). Przecietny mechanik samochodowy "na lewo" miesiecznie wyciaga wiecej.

                    Tak wiec, nie pie...mi "ale raport biura banku swiatowego mowi...".Raport mowi dokladnie to samo,co przezabawne wyniki statystyk. Co ciekawe od kilku lat publikowane sa tylko te statystyki, ktore sa przygotowywane wylacznie przez jedna firme.

                    Po prostu, zygac sie chce, gdy w tym calym polskim bagnie jeszcze jakis gnoj probuje udawac oburzonego porzadnego obywatela. Pierdole-do polski to ja z wlasnej woli nie wroce, nie chce miec nic wspolnego z ta badna zlodziei i degeneratow. Widac, za porzadny na to jestem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka