andnow2 07.05.12, 02:45 wyborcza.pl/alehistoria/1,121733,11668248,Na_psach__na_nieboszczykach__Tak_przygotowywano_sie.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
do.ki Re: Trudny początek... 07.05.12, 22:44 Ale o co chodzi? Przeciez tak jest zawsze gdy szykuje się przełom. Obejrzyj sobie film pt. "Something the Lord Made". Mało znany film, a ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Trudny początek... 09.05.12, 23:15 Mniej więcej w tym samym czasie podobne działania podejmowali lekarze Klinik w Moskwie, Tokio, Miami, Kapsztadzie, Rzymie, Paryżu i pewnie wielu innych. Dlaczego nie mogli się dogadać? Po co popełniali te same błędy? Czemu nie bazowali na doświadczeniu innych? Bo medycyna to biznes. Pacjent wcale nie jest tu najważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Trudny początek... 10.05.12, 10:53 gamdan napisał: > Bo medycyna to biznes. > Pacjent wcale nie jest tu najważniejszy. A w komunikacji to pasażer jest najważniejszy? Na fermach drobiu najważniejszy jest konsument? Dla lekarza jego praca to biznes czy posłannictwo? S. Odpowiedz Link Zgłoś