Gość: zofia IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.01.05, 17:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=19352298 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: GTelega Re: Do poczytania IP: 65.90.124.* 12.01.05, 20:37 Typowy przyklad bezsensu Polskiej sluzby zdrowia. 1. Pacjent ma zapalenie ucha - w normalnym kraju pacjent z objawem bulu ucha i goraczka dzwoni do swojego lekarza rodzinnego. Srodek przeciwbulowy zostaje zapisany przez telefon, po czym pacjent przychodzi do gabinetu rano i po zbadaniu decyduje sie o antybiotyku. Izba przyjec to wielkie marnotrawstwo srodkow. 2. Jezeli pacjent pokaze sie w izbie przyjec to lekarz izby powinien miec na tyle kwalifikacji by udzielic pomocy w tak prostym schorzeniu jak zapalenie ucha, niezaleznie od tego czy jest chirugiem czy nie. Badanie zapalenia ucha przez specjaliste to wyjatkowa rozrzutnosc na ktora Amerykanie nie moga sobie pozwolic. 3. To, ze laryngolog w ogole jest na dyzurze to kolejne marnotrawstwo (w USA tylko najwieksze szpitale moga sobie na to pozwolic). 4. Lekarz oczywiscie moze odmowic pomocy kazdemu pacjentowi jezeli nie ma zagrozenia zycia - czego nie bylo. Chyba, ze umowa jaka ma ze szpitalem okresla zasady udzielenia pomocy w inny sposob, mozliwe ale tak naprawde tego nie wiemy. 5. Urzedniczyna ktory ma za zadanie zapewnic by srodki na sluzbe zdrowia byly wydawane w racjonalny sposob rozpowszechnia FALSZYWE stwierdzenia, ze tak rozrzutna gospodarka nie tylko jest akceptowana, daje ludziom do zrozumienia, ze takie marnotrwstwo jest naturalne i ze tak wlasnnie sie nalezy. Zupelny brak odpowiedzialnosci i poszanowania powierzonych pieniedzy - ale czego sie nie robi dla publiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruford "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus IP: *.cskmswia.pl 13.01.05, 11:38 Dodałbym dwa punkty : 1.Zastępstwem lekarza rodzinnego w godz.wieczornych jest NPL.Nie rozumiem dlaczego pacjentka tam nie pojechała.Jej choroba była dość banalna w sensie medycznym i nie stanowiła zagrożenia życia wobec czego laryngolog miał pełne prawo odmówić przyjęcia zwłaszcza że ,jak wynika z artykułu,skończył pracę. 2.W Polsce żądanie natychmiastowej usługi odnośnego specjalisty w każdym , nawet banalnym przypadku , wynika z powszechnego społecznego odczucia a także szczerej wiaru urzędników , że praca czy "robocizna" lekarza nie jest wartością którą należy odrębnie wyceniać. Przy okazji , drogi Telego ,rozpocząłem specj.z transplantologii i po dwóch latach będę "triple-boarded".Warto spróbować u was?Bo tu pensja raczej nie wzrasta (polskie społeczeństwo i jego urzędnicy nie widzą potrzeby wynagradzania specjalistów).Ile zarabia transplantolog , choćby w poradni Tx? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTelega Re: "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus IP: 65.90.124.* 13.01.05, 16:07 Drogi Brufordzie, dlugo by mozna. Caly arykul az kapie od roszczeniowosci i lenistwa (zarowno fizycznego jak i intelektualnego. Mozna by komentowac prawie kazde zdanie. > Mieszkam pod Pabianicami, ale co było robić? Wsiadłam w samochód i w środku > nocy przejechałam ponad 20 kilometrów. Moj Boze... 20 kilometrow, wiekszosc Amerykanow jezdzi tyle na zakupy. Kobitka uwaza, ze ostre dyzury powinny byc na kazdym rogu i fakt, ze musiala przejechac sie samochodem przez 20 minut jest dowodem bohaterstwa. > Kiedy kobieta powiedziała o swojej dolegliwości lekarzowi w izbie przyjęć, > ten zadzwonił do na oddział laryngologiczny. A moze by tak pacjenta zbadac zanim sie poprosi o konsultacje? > Pan doktor przekazał mi, że laryngolog nie zejdzie do mnie, bo nie ma już > dyżuru i poradził, żebym jechała do łódzkiego szpitala im. Pirogowa przy ul. > Wólczańskiej I co w tym nienormalnego? Nie ma mowy o zdrowiu pacjenta - bo porada w innym miejscu pomoze jej tak samo jak porada tu i teraz. Mowimy o WYGODZIE. Moim zdaniem wygoda lekarza jest o wiele wazniejsza niz wygoda pacjenta. Jezeli pacjent chce porady to otrzymuje ja na warunkach lekarza, a nie wtedy kiedy tak sie pacjentowi uwidzi. W zapaleniu ucha nie ma niczego naglego, porady mozna wiec udzielic po obejrzeniu filmu, po wyspaniu sie czy w innym gabinecie. Tak staloby sie w US. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus 13.01.05, 16:24 A w Polszcze to temat na newsa. Jak dobrze pójdzie to TVN zrobi o tym repotrtaż interwencyjny a lekarza będą chcieli z pracy wywalić. NFZ zawarczy, może nawet Minister Zdrowia w dziennku TV sie wypowie. To nie do końca żart, niestety. Dodatkowo są to świetne sposoby na kanalizowanie ludzkich frustracji i wskazywanie prawdziwych "wrogów ludu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruford Re: "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 23:29 Dokładnie.Szczególnie bawi mnie użycie w kontekście całości słowa "dramat". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTelega Re: "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus IP: 65.90.124.* 13.01.05, 16:20 > Przy okazji , drogi Telego ,rozpocząłem specj.z transplantologii i po dwóch > latach będę "triple-boarded". Gratulacje!!! Witaj w klubie. Mam nadzieje, ze kiedys spotkamy sie na jakiejs konferencji. > Warto spróbować u was? Troche zalezy, od tego ile masz lat i jakie masz mozliwosci w EU. Problem z US jest taki, ze nie uznaja tu specjalizacji spoza US. Wiec musialbys przerabiac wszysko od nowa. Aby znalesc sie na tym samym poziomie w US musialbys spedzic 6- 7 lat na rezydencji/fellowshipie. Oczywiscie nawet rezydent zyje tu lepiej niz lekarz w Polsce (ok $40000/rok), ale jezeli masz mozliwosc by byc transplantologiem w EU to pewnie to lepsze wyjscie. > Ile zarabia transplantolog , choćby w poradni Tx? Problem z transplantologia w US jest ze rynek jest o wiele bardziej rozdrobniony niz w EU. W zwiazku z tym wielu transplantologow laczy przeszczepy ze swoja podstawowa dziedzina. Dla mnie przeszcepy (watroba i jelita) to ok 1/3 praktyki, 1/3 to hepatologia dziecieca reszta to nauczanie studentow i badania naukowe. Zarobki wynosza w granicach $200-300 tys rocznie - jezeli chcesz miec normalne zycie. Jezeli chcesz wiecej pracujesz wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruford Re: "Dramat w Zgierzu"-dramat homo sovieticus IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 23:25 Istotnie,obie dotychczasowe specjalizacje są honorowane w UE.Podobnie będzie z transplantologią.Generalnie w mojej bieżącej sytuacji transplant.to około 30% czasu pracy , reszta to nefro.Fakt,EU to wyjście daleko wygodniejsze. Spotkanie na konferencji mam nadzieję dojdzie kiedyś do skutku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Do poczytania 14.01.05, 07:27 Typowe podejscie naszego spoleczenstwa w stylu "place wielkie pieniadze na _sluzbe_ zdrowia , to mi sie nalezy. Wszystko i o kazdej porze.". I w dodatku jakzez wdziecznie mozna znow dolozyc lekarzom!!! Bo przeciez w gruncie rzeczy tylko o to chodzi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trupolog Re: Do poczytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:23 Zyczę wszystkim polskim lekarzom uzyskania w trybie natychmiastowym wizy pozwalajacej na pracę w USA. Powodzenia mili lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Do poczytania 15.01.05, 11:33 Właściwie nie wiem na czym ma polegać ten dramat. W Niemczech na wizytę u pspecjalisty z Algemaineversicherung czeka się nawet kilka miesięcy. Wyjątek ginekolog, tam zarabiają mniej niż w Polsce. W Szwecji 2 tygodnie czeka się na wizytę u GP, Uk jest historią samą w sobie. W Polsce fakt, że specjalista nie przyjął pacjentki po godzinach pracy z banalnym schorzeniem opisuje się jako tragedię. Może nie będę sie rozdrabniał. Mały komentarz do wypowiedzi Pana DR z USA. W Polsce, jeśli w danym ośrodku jest kilka szpitali oi podobnym profilu, a nie jest to oddział z dużą ilością stanów nagłych, organizuje się zwykle ostre dyżury. Oddział mający ostry dużur ma mieć wolne miejsca, lekarza dyżurnego specjalistę, asystę ( przynajmniej pod telefonem), instrumentariuszki i gotowy blok. Zwykle pacjenci wymagający porad lub zabiegów, a któych stan nie wymaga natychmiastowej interwencji w trybie ratowania życia, odsyłani są do takich oddziałów. NFZ w Polsce płaci 10 złotych za poradę na IP, a z badaniami łącznie 30 złotych. Tak więc pacjent trafiający na IP nie wymagający przyjęcia lub procedury zabiegowej jest po prostu kosztem zwiększającym dług szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTelega Re: Do poczytania IP: *.wi.rr.com 17.01.05, 00:38 > Oddział mający ostry dużur ma mieć wolne miejsca, lekarza dyżurnego > specjalistę, asystę Nie kwestionuje potrzeby ostrych dyzurow, nie wiem jednak czy Zgierz ma rzeczywiscie na tyle ostrych przypadkow laryngologicznych by uzasadnic ostry dyzur? Utrzymanie lekarza, instrumentariuszki w gotowsci jest bardzo kosztowne. W US wiekszoc miejscowosci wielkosci pszczyny mialoby laryngologa pod telefonem a w izbie przyjec bylby lekarz, ktory moglby poradzic sobie z wiekszoscia ostrych przypadkow nie wymagajacych zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Do poczytania 18.01.05, 12:14 W usa wiązałoby się to z określoną odpłatnością. Z tego co wiem żaden GP nie wysyła do szpitala 60% zgłaszających sie chorych. A w Polsce to się zdarza. Kieruje się chorego do szpitala celem wykonania morfologii, bo za własną trzeb zapłacić, a szpital musi zrobić za darmo. Badanie ucha środkowego, o ile wiem przeprowadziłby GP, a nie specjalista. W Polsce normą jest chodzenie do specjalistów. Niech Pan mi pokaże kraj, gdzie chory chodzi co miesiąc do kardiologa, by mu przepisał enelapril i mononit na powikłana dusznice bolesną i stabilne nadcisnienie tętnicze. W Polskich Poradniach Kardiologicznych co 90% porad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTelega Re: Do poczytania IP: 65.90.124.* 18.01.05, 15:51 > W usa wiązałoby się to z określoną odpłatnością. Oczywiscie, kiedy siega sie po portfel nawet najbardziej roszczeniowi pacjeci zaczynaja zadawac pytania: czy jest mi to naprawde potrzebne? czy jest mi to potrzebne TERAZ? czy naprawde jest mi potrzbeny specjalista? itp. Widok pieniedzy znikajacych w cudzym potfelu bardzo zwieksza rozsadek i oszczednosc. > Badanie ucha środkowego, o ile wiem przeprowadziłby GP, a nie specjalista. W > Polsce normą jest chodzenie do specjalistów. Jak najbardziej. Nawet jezeli Polacy beda upierac sie przy tym, ze "za darmo sie nalezy", to ciagle rola urzednikow polega na tym by edukowac spoleczenstwo co jest ekonomicznie rozsadne a co nie. W cywilizowanym kraju osiol jak Pan Podhalicz bylby na bruku w piec minut po wydrukowaniu gazety z jego idiotyczna wypowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Do poczytania 24.01.05, 13:07 W Polsce niestety pimsacy piszą co chcę, a urzędnicy z jednej strony wmawiają chorym, że sie należy, a z drugiej , lekarzą mówią, że za to nie będą płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zofia Re: Do poczytania IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.01.05, 20:00 W moim mieście wojewódzkim ponad 600 tyś mieszkańców jest jeden ostry dyżuer laryngologiczny na cały powiat i do lekarza trzeba jechac nieraz przez samo miasto 15 km kiedy dyżuruje szpital na peryferiach miasta , laryngolog jako specjalista nie powinien zajmowac się kazdym bólem ucha bo to można zbadać i leczyć u lek.podstawowego który posiadac powinien podstawowe przyrządy (wziernik do ucha). Problem z tym że pacjenci albo są źle kierowani albo nie chce ich przyjąć POZ albo sami decydują się na wizytę u specjalisty pomijając lek.podstawowego ,który powinien byc dostępny . w izbie przyjęć chora spodkała się z typowym zjawiskiem "pimponga" , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Do poczytania IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 17.01.05, 23:41 > jest jeden ostry dyżuer > laryngologiczny na cały powiat i do lekarza trzeba jechac nieraz przez samo > miasto 15 km No to to jest luksus! 15 km- tyle co nic. Co innego 50 km. > laryngolog jako > specjalista nie powinien zajmowac się kazdym bólem ucha bo to można zbadać i > leczyć u lek.podstawowego Roznie bywa. Moim zdaniem istotniejsze jest to, ze bolu ucha nie trzeba leczyc w srodku nocy. Mozna zaczekac do najblizszego dnia roboczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zofia Re: Do poczytania IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.01.05, 15:28 jak najbardziej -bywa różnie ale gdy ból ucha wystapił nagle lub po raz pierwszy wcale nie trzeba byc leczonym przez specjalistę -medycyna rodzinna przewiduje leczenie chorego z takimi dolegliwościami ,lekarze rodzinni uczą się i odbywaja staże na specjalistycznych oddziałach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zofia Re: Do poczytania IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.01.05, 15:43 zapomniałam , że chciałam jeszcze dodac jak chorzy reagują na wiadomość że do szpitala trzeba jechać te 15 km. przez miasto gdzie są autobusy ,tramwaje ,i wiele innych sposobów na dostanie się na O.D-najczęściej to padaja słowa "tak daleko ,a blizej nie ma "i tu wymieniaja szpital akurat do którego by mieli po drodze np.idąc do sklepu albo do pracy albo wracają z pracy o 3-4 i wtedy przychodzą na O.D. bo od trzech dni im coś dolega -a właśnie tedy "szłem" . A ci którzy są poza miastem po prostu dzwonią do PR żądając karetki bo przeciez oni płaca za darmową taksówkę (składki ). Nie mamy siły tłumaczyc ludziom że to nie za transport do lekarza płacą a transport kiedy ich stan obecny nie pozwala na samodzielny dojazd . Najczęściej to konczy się awanturą przez telefon i skargami lub artykułem w gazecie ... Tylko po co ja tłumaczę ,medycy wiedzą dodam że PR i ostre dyżury "cwiczę "już dwadzieścia lat i pisac to ja bym mogła... ksiązkę . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Rutkowski Dramat to jest ale nie jest to wina lekarzy IP: 66.213.118.* 24.01.05, 17:59 nawet jak odmawiaja pomocy, z jakiegokolwiek powodu, to lekarz nie jest tu winien!!!Ani tez caly personel towarzyszacy Winny jest pacjent gdzy poklada falszywe nadzieje w biednej sluzbie zdrowia. Pacjenci, ile was trzeba rznac i zabijac abyscie zrozumieli ze sami mozecie sobie pomoc? Przestancie sie szlajac po szpitalach i szukac sobie chorob!!! Nocne dyzury nie sa od zabijania sobie czasu po nocach. To jest prawdziwy dramat sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś