Dodaj do ulubionych

DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM

27.01.05, 09:45
Myślałam, ze traktowanie pacjenta przez lekarzy z przychodni rejonowych
uległo zmianie na lepsze. Jaka ja jestem naiwna :)Postanowiłam, ze zrobię
kompleksowy przegląd swojego organizmu, ponieważ na przegląd w szpitalu nie
ma szans (choć dla ludzi pracujących byłoby to najlepsze rozwiązanie),
umówiłam sie w przychodni (oczekiwanie na wizytę ok 2 tyg-zgroza)na wizytę do
ginekologa (16,45) oraz internisty (17.20). Jak to bywa nie weszłam do
gabinetu o czasie, więc zgłosiłam się do internisty ok 17.30. Pani Doktor
miała pacjenta, grzecznie usiadłam w poczekalni i tak sobie czekałam do godz
18,20. Po wyjściu pacjenta, z usmiechem na ustach, weszłam do gabinetu.
Grzecznie powiedziałam dzieńdoby na co usłyszałam - A pani do kogo, jest po
18 juz nie pracuje. Na to ja, -ale ja byłam zapisana, wizyta u ginekologa
przedłużła się, a u pani był pacjent. Na co znowu usłyszałam - no proszę
pani nic mnie to nie obchodzi, ja pracuję do 18, nie przyjmę pani. Grzecznie
zamknęłam drzwi i zapisałam się na kolejną wizytę......ale już do innego
lekarza. Nikt nie lubi nadgodzin (jeśli nie są płatne) i ja to rozumiem. Boli
mnie to, że Pani doktor nawet nie zapytała się czy mój stan zdrowia pozwala
na przełożenie wizyty. Nie polecam doktor Nowiosielskiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:20
      A ja nie polecam epatowania taką głupotą. A może pani doktor sama była umówiona
      do ginekologa na 18:15? A może musiała odebrać dziecko np z angielskiego a
      może....A moze lekarz też jest człowiekiem...
      • Gość: Nocny Piotruś Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: 81.219.249.* 27.01.05, 16:57
        Muszę Cię pocieszyć, że niewiele straciłaś. Skoro jesteś zdrowa, a chciałaś
        sobie zrobić tylko "kompleksowy przegląd całego organizmu", to żaden lekarz
        rodzinny za pieniądze, które dostaje na 1 pacjenta (5-6 zł miesięcznie) takiego
        przeglądu nie zrobi. Idź do najbliższego laboratorium i poproś o cennik badań,
        sprawdź ile kosztuje morfologia, OB, bad. ogólne moczu, cukier, cholesterol,
        trójglicerydy, kreatynina, AspAT, AlAT, elektrolity, potem sprawdź ile kosztuje
        EKG i USG j. brzusznej (to te najbardziej podstawowe rzeczy). Podlicz sobie ile
        to wszystko kosztuje. Dodaj do tego koszt badania lekarskiego (zapytaj ile
        kosztuje prywatna wizyta u internisty, "obsłuchanie", zmierzenie ciśnienia itd.)
        Jak wszystko razem podsumujesz, to porównaj to z kwotą 70 zł, którą na rok
        otrzymuje Twój lekarz rodzinny za opiekę nad Tobą. Zrozumiesz wtedy, że w tym
        systemie nie ma pieniędzy na Twoje kompleksowe przebadanie, notabene ani kasy
        chorych ani obecny NFZ nie przewiduje finansowania takiej procedury jak
        kompleksowe badania zdrowych pacjentów, nie ma po prostu na to pieniędzy w
        państwowej kasie. Trzeba samemu wysupłać te 200-300 złotych raz w roku (a nawet
        częściej, jeśli kogoś stać i czuje potrzebę) i skorzystać z usług sektora
        prywatnego, który przyjmie Cię z otwartymi ramionami nawet po godzinie 18-ej.
    • Gość: zdzichu Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.vega.eu.org 27.01.05, 17:09
      >natka.1972 napisała:
      Boli
      mnie to, że Pani doktor nawet nie zapytała się czy mój stan zdrowia pozwala
      na przełożenie wizyty. Nie polecam doktor Nowiosielskiej.

      Bylas wydolna krazeniowo i oddechowo, doszlas tam na wlasnych nogach nie
      zwijajac sie bolu, wiec mozesz poczekac...to bylo oczywiste.
    • Gość: barnaba Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 28.01.05, 14:09
      Szpital jest od leczenia chorych, a nie od wykonywania badań. Tak jest na całym
      cywilizowanym świecie.
    • Gość: agulha Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 00:12
      Nie wiem, być może ton głosu pani doktor był niemiły, a jej zachowanie
      odpychające, ale zdecydowanie bardziej nie w porządku jesteś Ty. Po pierwsze i
      najważniejsze, oskarżasz kogoś publicznie (chociaż wyjątkowo głupio, bo
      nazwisko jest raczej typowe, a poradni rejonowych w Polsce tysiące), a nie masz
      odwagi sama podać swojego imienia i nazwiska. Po drugie, skoro sama wiesz,
      że "BYWA", że nie wejdzie się do gabinetu o czasie, to po kiego grzyba
      zapisałaś się "na styk" do lekarzy obu tych specjalności? Bezczelna jest Twoja
      kąśliwa uwaga, że nie chcą Cię przebadać w szpitalu. Jeszcze by tego brakowało!
      I co to za wzmianka o ludziach pracujących? Jeśli tak się boisz nie być dzień w
      pracy z powodu badań, to nie boisz się położyć do szpitala (a nie chorujesz,
      więc nie masz do tego ważnego powodu). Dlaczego dwutygodniowe oczekiwanie na
      wizytę kontrolną przez zdrową osobę to ma być "zgroza"? To zawsze przykro,
      kiedy coś się zaplanowało i nie wyszło, ale oczekiwanie jeszcze przez dwa
      tygodnie na wizytę niczym Ci nie zagraża. Jeśli trafisz na porządnego lekarza,
      wypyta Cię szczegółowo o Twój stan zdrowia, zapisze to, zbada dokładnie rękami
      i stetoskopem i na tym zakończy. Jeżeli nie masz żadnych dolegliwości, to nie
      ma potrzeby wykonywania żadnych badań dodatkowych (poza cytologią i usg piersi,
      ale tym zapewne zajął się ginekolog).
      • pia.ed To samo 30.01.05, 00:17
        • pia.ed Re: To samo 30.01.05, 00:20
          Jest takie przyslowie:
          "Kto pozno przychodzi, sam sobie szkodzi".
          Reszte napisali - slusznie - moi poprzednicy.
          • Gość: jmagusia Re agusia ma racje IP: *.3vnet.pl 30.01.05, 20:20
            Do konca to nie macie racji.Lekarz powinna grzecznie poinformowac pacjentke ze
            nie moze przyjac ,ale najpierw powinna zapytac sie czy ta wizyta jest
            konieczna, czy moglaby pacjentka przesunac na inny termin.I w zaden sposob nie
            usprawiedliwia ja fakt ,ze pracuje do 18. Druga rzecza moze zrobicie sobie
            pozostali badania prywatnie!!,bardzo czesto spotykam sie z lekarzami ktorzy
            spozniaja sie i wtedy przyjmuja tasmowo'prosze ,dziekuje,nastepny'.Aczesto tak
            bywa ze podczas badan okresowych wykrywa sie powazne schorzenia[cukrzyca itp]
            Ale takich lekarzy jest coraz mniej ,zaczynaja bardziej dbac o pacjenta.
            • konti7 Re: Re agusia ma racje 30.01.05, 20:37
              Gość portalu: jmagusia napisał(a):

              > Do konca to nie macie racji.Lekarz powinna grzecznie poinformowac pacjentke ze
              > nie moze przyjac

              Przecież jest napisane na drzwiach gabinetu-DO 18.00!!! O czym tu jescze
              informować,grzecznie lub nie.

              ,ale najpierw powinna zapytac sie czy ta wizyta jest
              > konieczna, czy moglaby pacjentka przesunac na inny termin.I w zaden sposob nie
              > usprawiedliwia ja fakt ,ze pracuje do 18.

              Bardzo zle stawiasz problem.Ona po prostu (!) nie(!) pracuje PO 18.00.Bo pracuje
              DO (!) 18.00!Dżisas krajst!
              A usprawiedliwień to lekarka może sobie szukać przed 18.00-potem bierze torebkę
              i wychodzi z pracy.
              • Gość: magusia Re: konti7 IP: *.3vnet.pl 30.01.05, 20:50
                Tak tak nie musi się tłumaczyć tak jak ty !!!!!!! Wydaje ci się, że jesteś
                Bogiem, a co zrobisz jak pacjent którego nie przyjmiesz bo pracujesz do 18:00
                umrze ????
                • konti7 Re:tanie chwyty 30.01.05, 20:59
                  Dziecko drogie,nie rób kabaretu,to jest forum dyskusyjne.
                • pia.ed Kazdy pacjent umrze... wczesniej czy pozniej 30.01.05, 21:42
                  Ale jak na razie, to ma do dyspozycji pogotowie, ostry dyzur i lekarza
                  domowego...
                  Nie wiem jak to wyglada w Polsce.
                  W Szwecji zamawiajac wizyte u lekarza trzeba sie "wyspowiadac" rejestatorce
                  jaki jest powod wizyty.
                  Ona przekazuje to lekarzowi z lista zapisanych na dzis pacjentow..
                  Gdyby napisala ze pacjentka podejrzewa raka piersi, to oczywiscie lekarka
                  zainteresowalaby sie nawet dlaczego pacjentka nie przyszla.
                  Jesli wpisuje "badanie ogolne", a pacjentka nie zglosi sie na czas,
                  to sprawa nie jest warta uwagi.
                • pimpek_sadelko Re: konti7 23.03.05, 20:03
                  Gość portalu: magusia napisał(a):

                  > Tak tak nie musi się tłumaczyć tak jak ty !!!!!!! Wydaje ci się, że jesteś
                  > Bogiem, a co zrobisz jak pacjent którego nie przyjmiesz bo pracujesz do 18:00
                  > umrze ????

                  jesli pacjent jest w stanie ciezkim to raczej o wlasnych nogach do szpitala nie
                  przyczlapie tylko przywiezie go "R". jesli nawet przyczlapie to pojdzie na izbe
                  przyjec nie do poradni.
          • Gość: magusia Re: sorry natka IP: *.3vnet.pl 30.01.05, 20:22
            ma racje
    • Gość: dr nauk med. Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.chello.pl 31.01.05, 11:20
      Zachowałaś sie wyjątkowo nieetycznie, żeby nie powiedzieć po chamsku!
      Zarzucając komuś cokolwiek i wymieniając go z nazwiska nie byłaś uprzejma się
      podpisać. Potrafisz obrzucać lekarkę błotem, ale anonimowo, bo podpisać się już
      nie odważyłaś. I do tego zarzucasz dr N. że nie chciała pracować po godzinach.
      Lekarz ma obowiązek udzielić pomocy , gdy jest zagrożone zdrowie lub życie, nie
      ma natomiast obowiązku dostosowywania się do widzimisie pacjentów i pracy za
      darmo. Opamietaj się kobieto!
      • Gość: Serż Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.05, 08:29
        Szanmowni lekarze, kiedy wreszcie zrozumiecie, że to nie pacjenci są dla Was,
        tylko Wy dla pacjentów. Nie pochwalam zachowania Natki (podanie nazwiska
        lekarki), ale z drugiej strony skończyły się czasy, że lekarz jest panem i
        władcą. Pomimo złego humoru powinien zawsze odnosić się do pacjentów grzecznie
        i z uśmiechem. Przecież zajmuje stanowisko publiczne. Minęły te czasy, że czy
        się stoi czy się lezy. Ja płace na służbę zdrowia horrendalne sumy co miesiąc.
        I nie życze sobie, że jak idę do lekarza to będzie mi pokazywał swoje fochy. A
        jak któremuś się nie podoba to WON z kraju.
        • slav_ Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM 23.03.05, 08:44
          Jasiu, coś ci się pomyliło.
          ad 1 skąd pomysł że "lekarz jest dla pacjentów " ?
          ad 2 jakie "stanowisko publiczne" ?
          ad 3 nie czy się stoi czy sie leży tylko lekarka pracowała uczciwie do 18
          ad 4 wymagaj od tego komu płacisz
          ad 5 wielu już skorzystało z Twojej rady
          • Gość: Serż Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.05, 09:07
            ad 1 czy coś ci mówi przysięga hipokratesa?
            ad 2 dlaczego jak lekarz konczy studia nie otworzy prywatnego gabinetu, tylko
            załapać cieplutką posadkę, robić specjalizację, a później to wszystko ma
            głęboko w d...
            ad 3 ludzie pracują do 22 za dużo mniejsze pieniądze (po studiach wyższych)
            ad 4 Jasiu, płacę na służbę zdrowia duże pieniądze, a niejednokrotnie zdarzało
            mi się spotkać lekarza, który ma much w nosie. Znajoma miała raka płuc(nawet o
            tym nie wiedziała), dokuczał jej tylko kaszel, poszła do lekarza, a ten nie
            wysłał jej nawet na RTG bo cyt: "wie Pani, teraz RTG to 50zł". To do Q rwy za
            co ja płacę.
            ad 5 Znam synalków lekarzy, którzy porobili doktoraty, bo tatuś jest
            profesorem, a poziom ich wiedzy jest na bardzo niskim poziomie.
            • Gość: Bruford Pacjent NATKA-NIE POLECAM IP: *.cskmswia.pl 23.03.05, 09:45
              ad 1 czy coś ci mówi przysięga hipokratesa?

              A co to ma do rzeczy?Opisana lekarka nie sprzeniewierzyła się żadnej zasadzie
              etycznej.

              > ad 2 dlaczego jak lekarz konczy studia nie otworzy prywatnego gabinetu, tylko
              > załapać cieplutką posadkę, robić specjalizację, a później to wszystko ma
              > głęboko w d...

              Bo specjalizację trzeba zrobić.A czy ma w dupie to już zależy od cech
              osobistych.Nie na temat.


              > ad 3 ludzie pracują do 22 za dużo mniejsze pieniądze (po studiach wyższych)

              No i co z tego?Ta lekarka pracowała do 18.00.

              > ad 4 Jasiu, płacę na służbę zdrowia duże pieniądze, a niejednokrotnie
              zdarzało
              > mi się spotkać lekarza, który ma much w nosie. Znajoma miała raka płuc(nawet
              o
              > tym nie wiedziała), dokuczał jej tylko kaszel, poszła do lekarza, a ten nie
              > wysłał jej nawet na RTG bo cyt: "wie Pani, teraz RTG to 50zł". To do Q rwy za
              > co ja płacę.

              Znajoma winna zmienić lekarza.


              > ad 5 Znam synalków lekarzy, którzy porobili doktoraty, bo tatuś jest
              > profesorem, a poziom ich wiedzy jest na bardzo niskim poziomie
              Też takich znam.Typowy dla republiki kartoflanej układzik.Tylko co to ma do p
              dr Nowosielskiej.
            • slav_ Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM 23.03.05, 12:50
              1. znam, tam nie pisze że "lekarz jest dla pacjenta"
              2. to nie są "ciepłe posadki" tyko zwykle posadki za gó..ane pieniądze, zważ że
              dzięki temu że lekarze obejmują te "ciepłe posadki" ludzie w Polsce są w ogóle
              leczeni a jesli lekarz sie specjalizuje lub doszkala (za WŁASNE pieniądze) to sa
              leczeni przez lepiej wykształconych lekarzy, co na tych "ciepłych posadkach" nie
              ma zadnego wpływu na wynagrodzenie (czyli inwestycja w wykształcenie nie zwraca
              sie większym zarobkiem za pracę)
              3. ludzie pracuja do 15 za dużo większe pieniądze (bez studiow wyższych)
              4. płacisz za marnie zorganizowany, żle funkcjonujący i niedofinansowny system
              ale NIE płacisz lekarzowi - pretensje do tego komu płacisz i kogo obowiązkiem
              jest ten system zorganizowac tak byś był zadowolony
              5. ??? nie widzę związku z moim piątym punktem, a jesli chodzi o "synalków
              profesorow o niskim poziomie wiedzy" to po prostu się u nich nie lecz
        • Gość: doc UK Majacy gdzies twoja skladke IP: *.server.ntli.net 23.03.05, 19:57
          dziekuje za post .Posty takich ty potwierdzaja moja decyzje i za kazdym razem
          jak tesknie jak krajem czytam takich jełopów jak ty. Płacący składki -śmieszne.
          Chyba nie wiesz ile płaci sie wizyte u dentysty prywatnie w Wielkiej
          Brytani.Kto ci dał prawo tak mówić.
          Przepraszam pewnie jesteś jedynym sprawiedliwym i dlatego.Wspólczuej z drugiej
          strony bo za wielka skladke mozesz dostac usługe warta rzeczywiście czasami
          kilka złotych.Serdecznie Ci wspólczuje bo za twoje pieniądze leczy sie
          nieubezpieczonych pijaków a tobie za twoje pieniadze zostaje wizyta w
          przychodni raz na pól roku.
        • pimpek_sadelko Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM 23.03.05, 20:07
          Gość portalu: Serż napisał(a):

          > Szanmowni lekarze, kiedy wreszcie zrozumiecie, że to nie pacjenci są dla Was,
          > tylko Wy dla pacjentów.

          :DDD jaki cudak? byles chyba w zahibernowany w komunie a teraz Cie obudzili?
          lekarz to jest zawod. to wypelnianie swoich obowiazkow. lekarza tez obowiazuje
          kodeks pracy i przepisy bhp.
          skonczyl prace i tyle. jesli stan pacjenta jest wymagajacy pomocy to sa inne
          jednostki medyczne zabezpieczajace godziny, kiedy lekarz pracujacy do 18 konczy
          prace.
          czy Ty do cholery jasnej nie pojmujesz, ze lekarz to czlowiek? ze lekarka to
          byc moze matka, na ktora czekja dzieci i maz? masz za ciasny mozg by pojac ze
          lekarz to nie robot, ale taki sam czlowiek jak Ty?
          PRYMITYW!!!!!!!!!!
          • Gość: pracownik szpitala Re: pimpek sadelko- IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 19:03
            pimpek_sadelko napisała:

            > :DDD jaki cudak? byles chyba w zahibernowany w komunie a teraz Cie obudzili?
            > lekarz to jest zawod. to wypelnianie swoich obowiazkow. lekarza tez
            obowiazuje
            > kodeks pracy i przepisy bhp.
            > skonczyl prace i tyle. jesli stan pacjenta jest wymagajacy pomocy to sa inne
            > jednostki medyczne zabezpieczajace godziny, kiedy lekarz pracujacy do 18
            konczy
            >
            > prace.
            > czy Ty do cholery jasnej nie pojmujesz, ze lekarz to czlowiek? ze lekarka to
            > byc moze matka, na ktora czekja dzieci i maz? masz za ciasny mozg by pojac ze
            > lekarz to nie robot, ale taki sam czlowiek jak Ty?
            > PRYMITYW!!!!!!!!!!
            • Gość: Swan Ganz Re: pimpek sadelko- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:54
              Co Ty tam wiesz Pracowniku szpitala. Pimpek to dopiero ma wiedzę. Ma przecież
              mensza - lekarza.
              • Gość: pracownik szpitala Re: pimpek sadelko- IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 20:47
                jestem wielce ciekawa czy w trakcie porodu chciałaby usłyszec od lekarza - ja
                wychodzę, jestem juz po pracy a pani sama dalej rodzi
                co za sfrustrowany babon
          • Gość: ela Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: 212.160.85.* 11.04.05, 19:01
            Polecam sprawdzić jak to jest w UE, Np. Francji, Niemczech-w ramach
            ubezpieczenia, "kompleksowe przebadanie" pół godziny po zakończeniu pracy przez
            lekarza...i no właśnie, dlaczego nie podpisałaś się imieniem i nazwiskiem.....
            a może nie bywasz we Francji (polecam Prowansję na boskie wakacje- wino,
            lawenda, zabytki), to spróbuj załatwić cokolwiek np. w ZUS- 10 minut przed
            końem pracy tej instytucji-polecam.....
      • Gość: Propolis Re: DR NOWOSIELSKA-INTERNISTA-NIE POLECAM IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 14:05
        Hej! Czy nie przesadzasz? Czy powiedzenie "nie polecam" to jest mieszanie z
        blotem? Nie zarzuciła jej przecież braku kompetencji tylko nieuprzejmość i do
        takiej oceny każdy ma prawo! Rozumiem jej frustrację, bo z doświadzcenia wiem,
        że nie łatwo jest znaleźć uprzejmego lekarza, który przyjmuje w ramach
        kontraktów z NFZ. Uważam, że lekarze nie powinni mówić do pacjenta w ten sposób
        - "nie obchodzi mnie to" a tym bardziej nie mają prawa krzyczeć na pacjentów, co
        jest bardzo częstą praktyką...
    • pimpek_sadelko a ja nie polecam pani sklepowej 23.03.05, 11:27
      ktora ma sklep tuz obok mojego osiedla. sklep miala czynny do 20 a ja bylam 5
      po i juz nie chciala otworzyc, zebym mogla sobie sok kupic.
      • Gość: agulha hańba jej! (sklepowej) IP: *.aster.pl 23.03.05, 22:50
        Cooo?! To bydlę, sklepowa, naraziła kobietę w ciąży na śmierć z pragnienia,
        odmawiając jej sprzedaży soku?! Albo przynajmniej na śmiertelne znużenie w
        marszu do sklepu nocnego? HAŃBA!! A niech jej myszy cały majątek zjedzą!
        Sklepowa jest dla ludzi! Nie po to tyle podatków i ZUSów co miesiąc płacę! A jak
        się nie podoba, to WON z tego kraju! Są ludzie, którzy mają wykształcenie wyższe
        niż zawodowe wykształcenie sklepowej i za mniejsze pieniądze pracują do 20:05!
        Pozdrawiam - z wyższym, pracująca średnio 40 godzin tygodniowo za przyzwoite
        pieniądze, bo już nie w służbie zdrowia :-))
        • ugarit Re: hańba jej! (sklepowej) 24.03.05, 06:41
          Zapomniałaś agulha dodać, że sklepowa za wykształcenie ma zwrócić
          społeczeństwu. I co z tego że zasadnicze??. A dopiero potem won!!!
          • Gość: Kaja Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.com.pl 03.04.05, 19:09
            Czytam i nie wierzę, że takie bzdury wypisują lekarze. Ludzie jaki wy poziom
            reprezentujecie. I jak tu się dziwić politykom. Jesteście bardziej zakłamani od
            nich. A tak na marginesie - nie każda sklepowa jest po zawodówce. Różnie
            układają się ludzkie losy.
            • Gość: Patryk Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 03.04.05, 19:55
              Kaju! A co w ogole zrozumialas z tego watku ?
              • lukumon Re: hańba jej! (sklepowej) 05.04.05, 20:56

                jak widać niewiele zrozumiała. w ogóle dyskusje z tymi od równych żołądków są
                rzadko sensowne.
                ********
                Lukumon
                • Gość: Patryk Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.oc.oc.cox.net 05.04.05, 21:04
                  Eee tam...Akurat równe...
                  Jakby powszechnie uważano,że żoładki mamy równe,to nikt by nie histeryzował,że
                  lekarka jest w pracy do 18.00,wręcz oczekiwałbym zdziwienia,że nie "urwała się"
                  dwadzieścia minut wcześniej (standartowe postępowanie w polskich urzędach).
                  Lekarz ma "powołanie" i "psi obowiązek",a nie równy ze społeczeństwem żołądek.
                  • Gość: Kaja Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.com.pl 05.04.05, 22:37
                    Masz rację w jednym - ciągle nie rozumiem tak 'pokrzywdzonych przez życie'
                    ludzi zwanych w Polsce lekarzami.Jak można tak rozczulać się nad sobą i tymi
                    zawracającymi wam ciągle zbolałe głowy - pacjentami. A tak naprawdę to żeby
                    tych pacjentów szlag trafił. O ile przyjemniejsze byłoby wasze życie. To może
                    lepiej zostać urzędnikiem. A co do równych żołądków to mam wrażenie,że to
                    raczej wasz problem. 1300 po stażu - taka tragedia. A co ma powiedzieć
                    pielęgniarka po 10 latach pracy ze swoimi 700 zł. Też muszę zapłacić czynsz i
                    wysłać dziecko do kina a nie narzekam. Może poprostu wystarczyłoby polubić
                    swoją pracę. I włożyć w to trochę serca.
                    • Gość: Kaja Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.com.pl 05.04.05, 22:49
                      A znajona sklepowa/po AWF / brak znajomości na pracę w swoim zawodzie
                      codziennie serwuje wszytkim miły uśmiech, bo najwyraźiej lubi ludzi. Nie
                      zrzędzi, że nikt jej nie docenia w tym kraju. Ona robi swoje i nie marzy o
                      kokosach po stażu. Może najpierw nauczycie się czegoś o życiu nim zaczniecie
                      tylko narzekać.
                      • Gość: barnaba Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.devs.futuro.pl 06.04.05, 12:20
                        > A znajona sklepowa/po AWF / brak znajomości na pracę w swoim zawodzie
                        > codziennie serwuje wszytkim miły uśmiech, bo najwyraźiej lubi ludzi.

                        A mój kumpel Franio skończył zawodówkę. Pracy w zawodzie nie ma (brak
                        znajomości). Codziennie stoi przed sklepem i pije wino owocowe. Mimo to się
                        uśmiecha, bo najwyraźniej lubi ludzi.

                        > Ona robi swoje i nie marzy o
                        > kokosach po stażu.

                        Franio również. Marzy o 4 zł. na lepsze wino. Codzienie jego marzenie się
                        spełnia. Czego można chcieć więcej od życia?

                        > Może najpierw nauczycie się czegoś o życiu nim zaczniecie
                        > tylko narzekać.

                        Franio nie narzeka. Na wino mu starcza. Ma tyle, ile mu potrzeba.
                    • Gość: Patryk Re: hańba jej! (sklepowej) IP: *.oc.oc.cox.net 05.04.05, 22:59
                      Gość portalu: Kaja napisał(a):

                      > Masz rację w jednym - ciągle nie rozumiem tak 'pokrzywdzonych przez życie'
                      > ludzi zwanych w Polsce lekarzami.Jak można tak rozczulać się nad sobą i tymi
                      > zawracającymi wam ciągle zbolałe głowy - pacjentami.

                      Widzisz,problem w tym wątku polega na tym,że pacjentka chciała trochę
                      "pozawracać głowę" lekarce po jej godzinach pracy.I była strasznie oburzona,że
                      lekarka jej nie przyjęła juz w czasie tzw.wolnym,przeznaczonym na tzw.prywatne
                      życie-powrót do domu,zakupy albo dłubanie w nosie.

                      A co ma powiedzieć
                      > pielęgniarka po 10 latach pracy ze swoimi 700 zł. Też muszę zapłacić czynsz i
                      > wysłać dziecko do kina a nie narzekam. Może poprostu wystarczyłoby polubić
                      > swoją pracę. I włożyć w to trochę serca.

                      Jeżeli takowa pielęgniarka uważ ,że jej 700 zł jest wystarczającą zapłatą za jej
                      pracę,to OK.Są ludzie,którzy sie nisko cenia i nic nikomu do tego.

                      A co do równych żołądków to mam wrażenie,że to
                      > raczej wasz problem. 1300 po stażu - taka tragedia

                      Jeżeli lekarz uważ,że 1300 zł to dla niego za niskie wynagrodzenie,to w swojej
                      subiektywnej ocenie ma rację.

                      I może kiedyś pielęgniarki przestaną porównywac swoje płace do lekarskich,bo to
                      jednak trochę różne obowiązki i troche inna odpowiedzialność.I może kiedys
                      pielęgniarki zaczną porównywać swoje dochody z np.urzędniczkami
                      pocztowymi,referentkami w ZUS-ie lub NFZ.

                      Może poprostu wystarczyłoby polubić
                      > swoją pracę. I włożyć w to trochę serca.

                      Lubienie swojej pracy nie oznacza braku umiejętności wyceny swojej pracy.Czego i
                      tobie życzę.
                  • pimpek_sadelko Re: hańba jej! (sklepowej) 06.04.05, 17:12
                    Gość portalu: Patryk napisał(a):

                    > Eee tam...Akurat równe...
                    > Jakby powszechnie uważano,że żoładki mamy równe,to nikt by nie histeryzował,że
                    > lekarka jest w pracy do 18.00,wręcz oczekiwałbym zdziwienia,że nie "urwała
                    się"
                    > dwadzieścia minut wcześniej (standartowe postępowanie w polskich urzędach).
                    > Lekarz ma "powołanie" i "psi obowiązek",a nie równy ze społeczeństwem żołądek.

                    oj patryk!:0
                    pracuje w urzedzie i nie ma w nim mowy o "zrywaniu sie" za to o siedzeniu
                    dluzej OWSZEM!:)
                    jesli chce wyjsc do sklepu po bulke odlicza mi sie to od czasu pracy, ktory
                    musze odrobic;)
      • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 19:07
        to idź i wybij szybe w jej sklepie

        a najlepiej weź sie do roboty, bo z siedzenia w domu w dupie Ci sie
        poprzewracało!


        pimpek_sadelko napisała:

        > ktora ma sklep tuz obok mojego osiedla. sklep miala czynny do 20 a ja bylam 5
        > po i juz nie chciala otworzyc, zebym mogla sobie sok kupic.
        • pimpek_sadelko Re: a ja nie polecam pani sklepowej 06.04.05, 19:09
          mi w dupie a tobie w mozgu. masz wiekszy problem:P
          a moim czasem sie nie przejmuj, mam teraz go cale tony:)
          • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 19:12
            skoro masz tyle czasu to nie mogłas ruszyc dupy wcześniej do sklepu?
            biedaczka!
            • Gość: dr x Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 20:30
              Coż.... To , że na tym forum bywają inteligentni inaczej to wie każdy, ale , że
              kulturalni inaczej to wiem dopiero po przeczytaniu Twojego postu.
              • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 20:49
                Nie wytrzymam, ale mi dowaliłeś, pale się ze wstydu. Czasem puszczają nerwy po
                przeczytaniu bredni jakichś pimpków_szczydełków.
                • pimpek_sadelko Re: a ja nie polecam pani sklepowej 06.04.05, 21:09
                  Gość portalu: pracownik szpitala napisał(a):

                  > Nie wytrzymam, ale mi dowaliłeś, pale się ze wstydu. Czasem puszczają nerwy
                  po
                  > przeczytaniu bredni jakichś pimpków_szczydełków.
                  dobrze, ze pecherz ci trzyma i po nozkach nie lejesz z emocji.
                  • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 21:12
                    piszesz o doświadczeniach własnych? zdarzyło ci sie? :)


                    pimpek_sadelko napisała:

                    > dobrze, ze pecherz ci trzyma i po nozkach nie lejesz z emocji.
            • pimpek_sadelko Re: a ja nie polecam pani sklepowej 06.04.05, 21:08
              Gość portalu: pracownik szpitala napisał(a):

              > skoro masz tyle czasu to nie mogłas ruszyc dupy wcześniej do sklepu?
              > biedaczka!

              ty naprawde nic nie kumasz:)
              biedny czlowiek:)
              • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 21:15
                łał, i pisze to ta, co jest bardzo kumająca ....
                zajmij się lepiej problemem podgrzewacza do butelek :)))
                • pimpek_sadelko Re: a ja nie polecam pani sklepowej 06.04.05, 21:29
                  Gość portalu: pracownik szpitala napisał(a):

                  > łał, i pisze to ta, co jest bardzo kumająca ....
                  > zajmij się lepiej problemem podgrzewacza do butelek :)))
                  no na pewno, ciagle mysle czy warto kupic:)moze poradzisz, masz doswiadczenia
                  jako mama?
                  i zmien nicka na "pacjent szpitala", w psychiatryku pacjenci maja net.... i jak
                  tu narzekac na nasza "sluzbe" zdrowia?:)
                  ciao, z wariatami nie umiem gadac, psychitaria to nie moja dzialka:P
                  • Gość: pracownik szpitala Re: a ja nie polecam pani sklepowej IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.05, 11:22
                    Mam doświadczenia jako mama, ale porad nie udzielam, przykro mi :)
                    Co do psychiatryka .... cóż, polemizować z tobą nie będę, skoro twierdzisz, że
                    jest tam net dostępny dla pacjentów, to znaczy, że wiesz z pewnych źródeł,
                    chyba sama korzystałaś :))) i zdaje się tam poznałaś swojego męża? :))))

                    p.s.
                    co to jest "psychitaria"? o takiej specjalizacji nie słyszałam, czyżby szanowny
                    małżonek próbował w niej sił? :)))

                    pimpek_sadelko napisała:

                    > no na pewno, ciagle mysle czy warto kupic:)moze poradzisz, masz doswiadczenia
                    > jako mama?
                    > i zmien nicka na "pacjent szpitala", w psychiatryku pacjenci maja net.... i
                    jak
                    >
                    > tu narzekac na nasza "sluzbe" zdrowia?:)
                    > ciao, z wariatami nie umiem gadac, psychitaria to nie moja dzialka:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka