Dodaj do ulubionych

No i cóż, "Służbo Zdrowia"?

IP: *.oc.oc.cox.net 27.07.05, 18:22
Jak nastroje po kolejnym spektaklu górników i polityków w stolicy? Nie
czujecie się trochę ...głupio?
Przyjeżdża sobie "demonstracja górników" do Warszawy i w ekspresowym tempie
uchwala się dla nich ustawy,jakich sobie zażyczą (zaryczą).A politycy niemalże
w zębach i na kolanach im te ustawy noszą.Nagle znajduje sie bez problemu 5
miliardów zlotych rocznie (rok w rok -w ponoć biednym kraju) dla zaspokojenia
ich żądań finansowo-emerytalnych .
5 mld złotych na 90 tys.lekarzy w Polsce to ca. 55 000 zł na głowę.
Ca. 4,5 tys zł brutto podwyżki miesięcznie.
Których to pieniędzy nigdy w żadnym budżecie znalezć dla was nie było można,bo
"ciężko... wicie-rozumicie".
Ktoś jeszcze wierzy w jakieś "reformy","zmiany","szanse na normalność","godne
zarobki",itp.?
Bo ja z pewnej odległości jednak widzę coś innego.
Dobitnie potwierdzono,koleżanki i koledzy,gdzie w tym pięknym kraju jest wasze
"miejsce w szeregu".
Obserwuj wątek
    • magosiaa Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? 27.07.05, 18:37
      Bo trzeba było zabrać się z nimi, to i nasze problemy zostałyby rozwiązane,
      nikt o tym nie pomyślał ;))))))
      • Gość: Patryk Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? IP: *.oc.oc.cox.net 27.07.05, 18:53
        agosiaa napisała:

        > Bo trzeba było zabrać się z nimi, to i nasze problemy zostałyby rozwiązane,
        > nikt o tym nie pomyślał ;))))))

        Górnicy poszli w trosce o swój własny interes i niczyj inny. Nie zauważyłem,by
        proponowali współuczestnictwo w tej hucpie np.braciom hutnikom,braciom
        stoczniowcom a o siostrach pielęgniarkach już nie wspominając.
        Górnicy sa zatrudnieni w spółkach górniczych,które są ich pracodawcami (nie
        budżet państwa Rzeczpospolita Polska).Stąd adresatem ich postulatów powinien byc
        np. zarząd spółki,który mógłby opracowac np.specjalny program "płatnego urlopu
        przedemerytalnego" .Wypłacany z pieniędzy wypracowanych przez górników-nie z
        pieniędzy wypracowanych przez całe społeczeństwo.
        Sygnał jest wyrazny:
        "Drodzy lekarze i pielęgniarki!Nic się nie zmieniło!Nadal mamy was w d...!"
        I wybaczcie wulgaryzm.
        • znajomykrulika Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? 27.07.05, 18:58
          Widzę, że ten temat bardzo cię zbulwersował, a mnie to już tylko pusty śmiech
          ogarnia. Ale jak byśmy tak cichutko przyłączyli się do nich i w kluczowym
          momencie transparencik, hop do góry, to nasi kochani posłowie przegłosowaliby i
          coś dla nas ;))))
          • Gość: Położnik Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:08
            Daj spokój niech głosują co chcą,problem zabezpieczenia społeczeństwa pod
            względem medycznym wyskoczy i tak jak diabeł z pudełka,ciekawe kto zeżre tą
            żabę.Szmalu braknie ok września.
            • Gość: Patryk Re:standartowo... IP: *.oc.oc.cox.net 27.07.05, 19:44
              Gość portalu: Położnik napisał(a):

              > Daj spokój niech głosują co chcą,problem zabezpieczenia społeczeństwa pod
              > względem medycznym wyskoczy i tak jak diabeł z pudełka,ciekawe kto zeżre tą
              > żabę.Szmalu braknie ok września.

              Winni będą (no kto?)...LEKARZE!!! (błyskotliwa odpowiedz nagradzana oklaskami i
              gwizdami gawiedzi)!
              Poczytasz sobie we wrześniu artykuły :
              -o pijanym lekarzu w Kopidolach Większych
              -o korumpowaniu przez Swana Ganza (pół kilograma długopisów miesięcznie)
              -o "niegospodarnych i zadłużonych" szpitalach
              -o łapówkach i "łapówkach"
              -o nieopłacalności emigracji zawodowej i beznadziejnej doli polskiego lekarza w
              starych krajach UE
              -o heroicznym boju NFZ "w trosce o dyscyplinę kontraktową"
              -a przede wszystkim o tym,że "nie-ma-pieniędzy" i "w-obecnej-sytuacji,itd." (od
              kiedy pamiętam,panuje "obecna-sytuacja")
              • Gość: Swan Ganz Re:standartowo...musiałeś wywołać repa :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 20:00
                i jak zwykle - w swoim starym, dobrym stylu :D

                Pisałem już parę razy a i jeszcze raz napiszę; w życiu nikomu nigdy nie dałem
                żadnego długopisu czy tym podobnych bzdur!! To raczej ja Wam je
                często "podprowadzam". Przez zapomnienie oczywiście... :)

                Ja do Was przyjeżdzam raczej z zaproszeniami na różne wasze konwentykle....

                • Gość: Swan Ganz O Pardon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 20:03
                  Jednego ebonitowego Mount Blanca inkrustowanego kością komuś jednak dałem...
                • Gość: Patryk Re:standartowo...musiałeś wywołać repa :)) IP: *.oc.oc.cox.net 27.07.05, 21:53
                  Swan,nieistotne są obiektywne fakty (czy i iloma długopisami,szklanymi
                  paciorkami czy lusterkami nęcisz lekarzy).Istotne jest robienie z przeciętnych
                  Polaków idiotów w temacie "Problemy >>Słuzby Zdrowia<< (duży cudzysłów)".
                  Bo politycy mają gęby pełne troski o publiczne finanse ,jak mają do czynienia z
                  zarabiającym 1200 zł frajerem w przychodni(w Polsce ,nie wiem jeszcze czemu
                  zwanym "lekarzem").A robią w spodnie jak pod ich drzwiami stoją bandy podpitych
                  kolesi ze styliskami kilofów.
                  A jak ci się wydaje,z punktu widzenia interesu społecznego?Bardziej w interesie
                  społeczeństwa jest wysyłanie na tłusta emeryturkę 45 letnich górników,czy
                  podniesienie płac w opiece zdrowotnej?
                  Mnie akurat te (teoretyczne) 4,5 tys zł podwyżki nie rzuciłoby na kolana,ale
                  zatrzymałoby z pewnościa w zawodzie i w Polsce młodych,fajnych lekarzy.O
                  pielęgniarkach juz nie wspomnę.
                  • Gość: Swan Ganz Przecież wiesz... to całkowicie retoryczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 23:00
                    gdzieś tu ktoś napisał, że weterynarz w Polsce dużo więcej dostaje za zbadanie
                    świni w ubojni niż lekarz za pacjenta :)))
                    Cóż to więcej powiedzieć o priorytetach naszego społeczeństwa...
                    • connie1 Re: Przecież wiesz... to całkowicie retoryczne py 28.07.05, 20:26
                      To akurat moge w pelni poswiadczyc (mam obie te profesje w bardzo bliskiej
                      rodzinie!)
        • wasyl9 Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? 28.07.05, 00:23
          Gość portalu: Patryk napisał(a):

          > agosiaa napisała:
          >
          > > Bo trzeba było zabrać się z nimi, to i nasze problemy zostałyby rozwiązan
          > e,
          > > nikt o tym nie pomyślał ;))))))
          >
          > Górnicy poszli w trosce o swój własny interes i niczyj inny. Nie zauważyłem,by
          > proponowali współuczestnictwo w tej hucpie np.braciom hutnikom,braciom
          > stoczniowcom a o siostrach pielęgniarkach już nie wspominając.
          > Górnicy sa zatrudnieni w spółkach górniczych,które są ich pracodawcami (nie
          > budżet państwa Rzeczpospolita Polska).Stąd adresatem ich postulatów powinien by
          > c
          > np. zarząd spółki,który mógłby opracowac np.specjalny program "płatnego urlopu
          > przedemerytalnego" .

          TYLKO ŻE TE SPÓŁKI POWOŁAŁO PAŃSTWO BY DAĆ SWOIM RODZINKOM CIEPŁE POSADKI ZA
          DUŻĄ FORSE. GDYBY ZLIKWIDOWAĆ TE SPÓŁKI I HOLDINGI TO NAGLE OKAZAŁO BY SIĘ ŻE
          TONA WĘGLA KOSZTUJE 200 ZL A KOPALNIE Z ZYSKU JESZCZE UTRZYMUJA WŁASNE SZPITALE.


          Wypłacany z pieniędzy wypracowanych przez górników-nie z
          > pieniędzy wypracowanych przez całe społeczeństwo.
          > Sygnał jest wyrazny:
          > "Drodzy lekarze i pielęgniarki!Nic się nie zmieniło!Nadal mamy was w d...!"
          > I wybaczcie wulgaryzm.
    • czarna_rozpacz mamy swoj hoon/m/or........... 28.07.05, 00:38
      jesli chodzi o ilosc zgonow na ca,
      jestesmy najlepsi w UE,
      po co sie tluc pod zejmem:)
      • Gość: Doctor z USA Barbarzyncy pod sejmem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.07.05, 10:58
        CZEKAJAC NA BARBARZYNCOW

        Na coz czekamy, zebrani na rynku?

        Dzis maja przyjsc barbarzyncy.

        Dlaczego taka bezczynnosc w senacie?
        Senatorowie siedza - czemuz praw nie uchwala?

        Dlatego, ze dzis maja przyjsc barbarzyncy.
        Na coz by sie zdaly prawa senatorow?
        Barbarzyncy, gdy przyjda, ustanowia prawa.

        Dlaczego nasz cesarz zbudzil sie tak wczesnie
        i zasiadl, u najwiekszej z bram naszego miasta,
        na tronie, w majestacie, z korona na glowie?

        Dlatego ze dzis maja przyjsc barbarzyncy.
        Cesarz czeka u bramy, aby tam powitac
        ich naczelnika. Nawet przygotowal,
        aby mu wreczyc, pismo na pergaminie,
        a umiescil w nim wiele godnosci i tytulow.

        Czemu nasi dwaj konsulowie i pretorzy
        przyszli dzisiaj w szkarlatnych, haftowanych togach?
        Po co te bransolety, z tyloma ametystami,
        i te pierscienie z blaskiem przepysznych szmaragdow?
        Czemu trzymaja w rekach drogocenne laski,
        tak pieknie srebrem inkrustowane i zlotem?

        Dlatego, ze dzis maja przyjsc barbarzyncy,
        a takie rzeczy barbarzyncow olsniewaja.

        Czemu retorzy swietni nie przychodza, jak zwykle,
        by wyglaszac oracje, ktore ulozyli?

        Dlatego, ze dzis maja przyjsc barbarzyncy,
        a ich nudza deklamacje i przemowy.

        Dlaczego wszystkich nagle ogarnal niepokoj?
        Skad zamieszanie? (Twarze jakze spowaznialy.)
        Dlaczego tak szybko pustoszeja ulice
        i place? Wszyscy do domu wracaja zamysleni.

        Dlatego, ze noc zapadla, a barbarzyncy nie przyszli.
        I ktos, co wlasnie wrocil od granicy,
        mowi, ze juz nie ma zadnych barbarzyncow.

        Bez barbarzyncow - coz poczniemy teraz?
        Ci ludzie byli jakims rozwiazaniemm


        Konstandinos Kawafis
        (z greckiego tlum. Zygmunt Kubiak)
        • Gość: Patryk Re: Barbarzyncy pod sejmem IP: *.oc.oc.cox.net 28.07.05, 17:50
          Pewną analogię można tu przeprowadzić.Dla lekarzy w Polsce i opisywanych
          zgnuśniałych Rzymian wspólne jest chyba oczekiwanie na to,aż ktoś przyjdzie i za
          nich załatwi ich życiowe sprawy.
          Tylko,że o swoje interesy to trzeba niestety samemu powalczyć,a nie czekać na cud.
          Zresztą nadchodząca opcja polityczna zapowiedziała wyraznie-zmian w opiece
          zdrowotnej nie będzie.
          Jak widać politycy diametralnie zmieniają zdanie jak mają mokre spodnie.
    • Gość: Pusia Re: Bo to tylko służba... IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 01.08.05, 01:50
    • Gość: Pusia Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 01.08.05, 01:53
      Nawet nikt nie nazywa nas Pracownikami Ochrony Zdrowia.Służba ma zawsze swoje
      miejsce gdzieś z tyłu jak na wenezuelskich serialach.
      • Gość: lekarz, zawiąz Re: No i cóż, "Służbo Zdrowia"? IP: *.szpital.zgora.pl 01.08.05, 13:12
        Patryku, źle oceniasz środowisko tzw. zdrowia :-)pracuję w szpitalu w woj.
        lubuskim. Wyobraź sobie, że nas NFZ potraktował jak ludzi gorszej kategorii.
        Mamy najniższą stawkę na ubezpieczonego w całym kraju, mimo że podatki płacimy
        takie same a więkoszść szpitali jest naprawdę na dobrym poziomie. Jednak
        centrali to nie interesuje. Były rozmowy naszych parlamentarzystów, jeździły
        delegacje do Warszawy na rozmowy, wskazywały na błędnie liczony algorytm itp.
        Ówczesny prezes Mazur potraktowa je leceważąco "Co wy mi tu k.... pie..cie"
        itp. Z wielkim wysiłkiem wywalczono obietnicę naprawy tej sytuacji. I co? I
        gó... W tym roku jest podobnie. Ale tym razem szukują sie demonstracje,
        strajki włącznie z blokadami dróg i wypowiadaniem kontraktów. Subtelnością nic
        się nie zdziała. Tak jest rzeczywistość.
        • Gość: Patryk Re:lekarz, zawiąz IP: *.oc.oc.cox.net 01.08.05, 17:14
          Zdobądzcie się na cokolwiek (rozmowy,negocjacje,wypowiadanie
          kontraktów,blokady,demolowanie stolicy) byle skutecznego.Właśnie o tym piszę,że
          subtelne,cywilizowane metody wywołują tylko uśmieszek lekceważenia (nawet na tym
          forum).
          Inną sprawą jest,o co zamierzacie walczyć w woj.lubuskim.Tylko o to,by wasze
          wyceny były zbliżone np. do poziomu warszawskiego?
          A nie do poziomu realnego(!) ???
          • pszczolaasia Re:lekarz, zawiąz 01.08.05, 18:09
            no ale zdaje się pielęgniarki chciały zrobić szum, i zrobiły duzo poza
            trzaskaniem się przed sejmem, tyle, ze gó.. za przeproszniem wywalczyły...więc
            może faktycznie, jak by któremuś wtrzaskały, albo same się potłukły, to byłby
            sposób... to właśnie sugerujesz???? ale to by musiałby być zadyma!!!!!!! jak by
            się kobity zaczęły lać, to hohoho!!!
          • Gość: Nocny Piotruś Re:lekarz, zawiąz IP: 81.219.249.* 01.08.05, 18:38
            Z tym demolowaniem stolicy to trochę przesadziłeś. Nie będziemy się zniżać do
            poziomu miotaczy śrub z ulicy Wiejskiej. Wystarczy się sprywatyzować, a potem
            negocjować. I oczywiście stawiać twarde warunki, a nie podpisywac byle czego. W
            ostateczności zrezygnować z kontraktu i działać "full profit". Tylko wielu
            lekarzy boi się wystawienia na działanie wolnego rynku i tej słynnej
            Smith'owskiej "niewidzialnej ręki", która może z nienacka przylać w pysk nieroba
            lub nieudacznika. Wygodniej jest siedzieć na państwowym, z całym socjalem, który
            ciepło grzeje w dupcię, z "wczasami pod gruszą", wysługą lat, premiami
            jubileuszowymi i marniutką pensyjką, ale wypłacaną regularnie "czy się stoi czy
            się leży".
            • Gość: Patryk Re:NP IP: *.oc.oc.cox.net 01.08.05, 18:58
              > Z tym demolowaniem stolicy to trochę przesadziłeś.

              Oczywiście,że przesadziłem.To tylko pewna figura stylistyczna (odwołanie
              się).Aczkolwiek można np.zawiesić świadczenie usług na jakiś czas (taki mały
              eufemizm)

              >Wystarczy się sprywatyzować, a potem
              > negocjować. I oczywiście stawiać twarde warunki, a nie podpisywac byle czego

              Duża część specjalistyki i dominująca POZ jest sprywatyzowana lub powstała od
              podstaw jako NZOZ.I sobie "negocjuje" (ku uciesze urzędników) co roku.

              Wygodniej jest siedzieć na państwowym, z całym socjalem, któr
              > y
              > ciepło grzeje w dupcię, z "wczasami pod gruszą", wysługą lat, premiami
              > jubileuszowymi i marniutką pensyjką, ale wypłacaną regularnie "czy się stoi czy
              > się leży".

              Właśnie tak pracują lekarze w Szwecji.Z socjalem,z długim urlopem,opłacanymi
              przez pracodawcę szkoleniami,bez przyjmowania "na akord".Ale z wysokimi i
              regularnymi dochodami.
              Niekoniecznie w Polsce musi obowiązywać system dla "rekinów
              kapitalizmu".Wystarczy system dla wysokokwalifikowanych,dobrze opłacanych
              publicznie dostępnych specjalistów.To chyba nie przekracza mozliwości (podobno)
              nowoczesnego państwa, w (podobno) centrum Europy, na początku (to już pewne) XXI w.
              • Gość: Nocny Piotruś Re:NP IP: 81.219.249.* 01.08.05, 20:06
                He he, każdy by chciał zarobić, a się nie narobić, ja również ! To całkiem
                naturalne. Jak będziemy mieć taki dochód narodowy jak Szwecja, to sobie poleżymy
                brzuchami do góry, ale na razie trzeba zapieprzać i to ostro. Poza tym zauważ,
                że większość bogatych krajów Europy przeżera to, co wypracowała wcześniej i
                widmo końca tej sielanki jest coraz bliżej, także w Szwecji, która już dawno
                stała się dziwaczną enklawą socjalizmu, a z której to co bogatsi (ABBA, Bergman)
                uciekali w inne obywatelstwo lub do rajów podatkowych.
                • Gość: Patryk Re:NP IP: *.oc.oc.cox.net 01.08.05, 21:42
                  Spłycasz.To,że lekarz w Szwecji nie biega z wywieszonym jezykiem,nie ocieka
                  potem i nie siedzi w pracy 10-12 godzin dziennie to nie znaczy,że "leży do góry
                  brzuchem" a pieniądze mu z nieba spadają na konto.On po prostu normalnie
                  wykonuje swój zawód.I jest za to normalnie opłacany.
                  O krachu Szwecji mówi się od dawna,ale ani wskazniki ekonomiczne ani sama
                  kondycja kraju jakoś tego nie potwierdzają.Szwedzi mają po prostu bardzo sprawne
                  państwo.Sprawniejsze niż wiele pseudoliberalnych.

                  >Jak będziemy mieć taki dochód narodowy jak Szwecja, to sobie poleżymy
                  > brzuchami do góry, ale na razie trzeba zapieprzać i to ostro

                  Niestety,to odosobniona opinia.Wiele grup zawodowych i większość polityków nie
                  czeka na wzrost PKB ze swoimi żądaniami.
                  Wydają pieniądze
                  a.)jeszcze nie zarobione
                  b.)nie swoje
                  c.)bardzo lekko.
                  W tym i "bohaterowie" tego topiku -górnicy.
                  Dziwię się,że uważasz lekarzy za grupę ,która koniecznie ma być awangardą
                  ekonomiki rynkowej i liberalizmu gospodarczego.To państwo jest za słabe na
                  rynkową opiekę zdrowotna.Jest natomiast wystarczająco silne na biedną "służbę
                  zdrowia" -"urynkowioną" lub "upaństwowioną",jeden pies.
              • Gość: Swan Ganz Re:NP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 21:57
                Choćbym chciał to nie mogę się zgodzić, Patryku by " Wystarczy system dla
                wysokokwalifikowanych,dobrze opłacanych publicznie dostępnych specjalistów.To
                chyba nie przekracza mozliwości (podobno)nowoczesnego państwa, w (podobno)
                centrum Europy, na początku (to już pewne)XXI w." (by Patric)
                Bo to defacto to tak samo psuje ludzi jak wcześniejsze emerytury "bohaterów
                tego topiku - górników" (by Patric) i ich. Jeśli chcemy do czegoś dojść
                (pieniędzy, pozycji, wiedzy itd) to trzeba ciężko zapieprzać.. Absolutnie nie
                zgadzam się na jakiekolwiek głębsze sięganie do mojej kieszeni. A tylko w ten
                sposób (podnosząc podatki)nasi decydenci mogą sfinansować kolejne koszty. Jest
                to jedyny znany sposób na łatanie "dziury budżetowej". Tylko prawa ekonomii
                (urynkowienie wszystkiego co z ochroną zdrowia jest związane)pozwoli nam na
                posiadanie medycyny jak na XXI wiek przystało.
                • Gość: Patryk Re:SG IP: *.oc.oc.cox.net 01.08.05, 22:17
                  Swan,zauważ. Albo medycyna XXI wieku będzie dotyczyc ludzi zdolnych opłacić
                  składkę na poziomie 200 euro miesięcznie od osoby(!-np.x4 dla typowej rodziny w
                  Polsce),albo nie będzie to medycyna XXI wieku.
                  Ile osób w Polsce jest w stanie unieść taką składkę-3%? Ilu lekarzy jest
                  potrzebnych do obsługi takiej populacji? 3-6% obecnej liczby?
                  Np.30% PKB (za Nesweek) pochłania utrzymanie wszelakiej biurokracji w Polsce.I
                  co roku rośnie.Zapewne rozdmuchana biurokracja w Polsce tak mocno usprawnia
                  działanie gospodarki i państwa,że wydatki powinny być jeszcze wyższe.
                  Cytujesz polityków,ich największe kłamstwo-że trzeba podnosić podatki.Zamiast
                  wymagać od nich oszczędności,uczciwości i rozsądku(!) w wydawaniu twoich pieniędzy.
                  • Gość: Nocny Piotruś Re:SG IP: 81.219.249.* 01.08.05, 23:52
                    Swan już śpi :)))
                    Postulujesz ogólną naprawę państwa i walkę z biurokracją, kontrolowanie
                    polityków i wymaganie od nich, by rozsądnie wydawali pieniądze publiczne. Piękne
                    to cele, ale utopijne. Ostatnie lata pokazały, co się naprawdę w tym kraju
                    dzieje. Nie ma co liczyć, że ktoś nas sensownie zreformuje, dlatego musimy
                    reformować się sami. Musimy wystawić się na działanie rynku, co wiąże się z
                    pewnym ryzykiem, ale to dura necessitas. Nie widzę innej drogi. Część gabinetów
                    padnie, ale to konieczne. Część lekarzy wyjedzie, część zmieni zawód, ale reszta
                    okrzepnie w prywatnym sektorze i nie da się upokarzać tak, jak to ma miejsce w
                    tej chwili.
                    • Gość: Patryk Piotrusiu... IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.05, 01:02
                      Wydaje mi się,że trochę odmiennie rozumiemy takie pojęcia jak "wolny rynek usług
                      medycznych".Taki rynek nie zaistnieje "w powietrzu".Brak do jego wprowadzenia
                      odległych od medycyny elementów np.sprawnego systemu egzekucji należności(takowy
                      w Polsce nie istnieje).Baz danych,niezależnego monitoringu,konkurencji
                      ubezpieczycieli...mógłbym do rana wypisywać.
                      Najbardziej liczące się przed wyborami partie zapowiedziały wyraznie,że tego
                      (pożal się Boże) systemu zmieniać nie będą.
                      Zawsze jest coś za coś,ale konkludując czegobyśmy ja i ty nie napisali to ten
                      kraj i tak ma was w tym głębszym poważniu im bardziej hołubi ,chucha i dmucha na
                      górników.
                  • Gość: Swan Ganz Patryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 00:04
                    Po prostu jestem realistą.... I wiem, że nikt tak naprawdę nie zrobi porządku z
                    gryzipiórkmi w Polsce, bo łatwiej np. mi sięgnąć do kieszeni...
                    Zresztą w tej chwili to już fakt; czy podwyżki będą czy nie, nie ma dla mnie
                    większego znaczenia. Od września br. firma przenosi nas do Czech bo tam
                    przytomni ludzie rządzą. A ja będę czeskim pracownikiem delegowanym do pracy w
                    Polsce. Q chwale i dobrobytowi Pana na Hradczanach i jego ludu będę
                    więc "tyrał" Z nieoficjalnych repowskich kontaktów wiem, że jeszcze
                    przynajmniej trzy duże korporacje w tym roku zrobią to samo. Po prostu w Unii
                    jesteśmy więc nie ma znaczenia czy biuro jest tu czy w Pradze. Na szczęście dla
                    mnie. I tylko zastanawiam się, że skoro firmy spierniczaj z polski to kto
                    zarobi na płace budżetówki i emeryturki?
                    • Gość: SG-Renegacie Re: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.05, 01:04
                      Tak łatwo się sprzedałeś ? I to komu-szwejkom?! Oj Swan,wyżej cię oceniałem ;-).
                      • Gość: Patryk upside down n/txt IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.05, 01:05
                        • Gość: Swan Ganz Re: upside down n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 09:27
                          I would be have remained it upside down if I here. I have remained if here.
                    • pszczolaasia Re: Patryk 02.08.05, 08:56
                      no na płace budźetówki nie będą zarabiać na pewno agenci celni:))) czyli Zeusie
                      opuszczasz nasz kraj hmmm?? będziesz Knedelkiem, czeskie piwo, czeskie
                      dziewczyny...nononno. to ci się zasięg łowów poszerzy :DD pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka