p_hajk1 07.08.05, 10:08 przeciwko złym warunkom pracy (6-7 dyżurów, nadgodziny) i płacy (trochę mniej niż w innych krajach unii). Może wreszcie przyszła pora na nas...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Swan Ganz Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 10:31 Każdy czas do zamanifestowania swojego niezadowolenia jest dobry. Obawiam się jednak, że jesteście zbyt podzielonym środowiskiem by taka akcja przyniosła oczekiwane rozwiązania. Część włączy się do strajku, część będzie udawała, że nic nie wiedziała, część otwarcie się nie zgodzi a jeszcze inni będą udawać, że popierają ale sumienie im nie pozwala odejść od łóżek..... Czyli pomysł jest dobry, nawet bardzo dobry ale skończy się jak zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfghj Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.btsnet.pl 07.08.05, 10:32 A w jaki sposób odbywa się ten protest niemieckich lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
jazielonooka Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 10:53 Protest, manifestacja i przejażdżka statkami wycieczkowymi pod hasłem"spływamy za granicę"przez dzielnicę rządową... Z jednej strony - średnie zrobki młodego lekarza w trakcie specjalizacji w Niemczech to 40-50 tys. euro rocznie, jak podała Gazeta... A u nas ? dajemy się traktować jak wykwalifikowany personel sprzątający ( nie obrażając nikogo, moja pensja netto to 840 zł, tyle w firmie znajomego zarabia sprzątaczka...) Odpowiedz Link Zgłoś
andaluzja4 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 13:17 Polscy lekarze chyba nie znajdą czasu na protest, skoro pracują często na kilku etatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sowa Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:47 Francuzi potrafią strajkować, teraz Niemcy a my co? Przecież oni i tak zarabiają 10-20 razy więcej od nas. Puknęli by sie mocno w czoło wiedząc w jakich warunkach my pracujemy i za jakie pieniądze. Tam nie do pomyslenia jest fakt, by specjalista zarabiał tyle samo co sprzątaczka. Wyglada na to, że potrafimy tylko narzekać a nic nie zrobimy aby walczyć o swoje. Dajemy się wykorzystywać za marne 6 zł/godzinę, to nas frustruje ale życie toczy się dalej, szpitale działaja, pacjenci są leczeni i dyrekcja sie cieszy, że daje nam 800zł miesiecznie a my nawet nie piśniemy słowa. Podwyżki powinniśmy otrzymać już dawno, i to nie jakieś marne 203 zł ale co najmniej 1000zł/miesiąc, tak na początek! Jak w Czechach! Patrząc na tą całą sytuację i na mój pasek płacowy w wysokości 785 zł podjąłem decyzję jedynie słuszną : wyjeżdżam na jesieni i mam nadzieję już tu nie wrócić, bo tu się nic nie zmieni! I mam gdzieś czy na moje miejsce ktoś chętny się znajdzie, czy nie, tak jak społeczeństwo ma gdzieś moje żałośnie niskie zarobki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:08 Widocznie rację mają ci wszyscy, co uważają, że lekarzom nie jest tak źle jak gadają. Jako lekarz zgadzam się z tym twierdzeniem. Ale. Źle się nie wiedzie ordynatorom i lekarzom na etatach akademickich zwłaszcza profesorskich oraz niektórym lekarzom z małych miejscowości z kwitnącymi, pozbawionymi konkurencji praktykami prywatnymi. To właśnie patrząc na ich domy i samochody społeczeństwo wyrabia sobie pogląd o zamożności lekarzy. Znacznie gorzej jest młodszym lekarzom oraz takim, których specjalności nie należą do rozchwytywanych i muszą żyć z etatu, bo prywatnie do nich się nie chodzi. Kiepsko wiedzie się też lekarzom z dużych miejscowości, gdzie konkurencyjne praktyki profesorsko-ordynatorskie nie dają szans na dorobienie w gabinecie prywatnym. Pozostaje dodatkowa praca w kilku NZOZach i dyżury szpitalne, aby zarobić więcej niż 1000zł/miesiąc. Okupione to jest zmęczeniem zaniedbaniem dzieci, rozpadem rodziny i brakiem czasu na dokształcanie się. Ale tego to już społeczeństwo, politycy i dziennikarze nie dostrzegają, bo tak jest im wygodniej. Dopóki ci właśnie lekarze stanowczo nie zaprotestują lub nie wyjadą z kraju, to będzie tak jak jest obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 14:18 Jesteś gotów protestować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:26 Jestem gotów strajkować. Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 13:38 Podrzuciłem temat nie po to żeby kwękać. Tak nic nie zwojujemy. Protest jest konieczny i wreszcie trzeba coś zrobić. Doskonale wiem,że jest to bardzo trudne, ale z drugiej strony, czy to taki problem, żeby zebrało się kilkuset frustratów z całej Polski, wzięli urlopy w tym samym czasie, pojechali do stolicy i tak na początek, narobili trochę hałasu? Myślę, że trzeba o tym mówić w swoich środowiskach, a to forum jest świetnym miejscem do podsycania w sobie chęci do działania i do omawiania szczegółów. Żaden cholerny ordynator ani profesor nie zabroni nam wziąć urlopu i pojechać do Warszawy. Mam gdzieś to, ze jesteśmy podzieleni. Tych którzy mają dosyć jest wystarczająco dużo. Jedność będzie potrzebna jak będziemy strajkować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 13:42 Na nas? Przecież my też mamy w sobie jedną wielką niezgodę na to, co się dzieje. My, polscy lekarze codziennie protestujemy i gardłujemy: na anestezjologów, że zarabiają więcej, na porozumienie zielonogórsie, że lekarz rodzinny zarabia godnie itd., na dyrektora szpitala nie-lekarza, że nie pójdzie do pracy za tak poniżające wynagrodzenie, jak lekarz, na górników, że walczą o swoje, na nauczycieli, na policjantów, że wywalczyli sobie wyższe od nas, choć wciąż niskie wynagrodzenia. My nie pójdziemy razem walczyć, bo wolimy walczyć między sobą. Kisimy się w tym swoim sosie, a tam na zewnątrz śmieją się z nas małolaty z wykształceniem podstawowym układające kostkę brukową za 25000 złotych miesięcznie (na rękę). My - polscy lekarze - zanim walczyć solidarnie, wolimy kłócić się między sobą. Pokaż mi drugi kraj na świecie, w którym pacjent usłyszy od lekarza teksty w stylu "A kto Panią tak leczył????". Za coś takiego powinna być z marszu utrata prawa wykonywania zawodu. Pokaż mi kraj, w którym lekarze jednej specjalności wywalczyli godne zarobki, a lekarze innych spejalności uważają, że należałoby zabrać tym, co wywalczyli. A nie, że należałoby dodać tym, co nie wywalczyli. My nigdy nie pójdziemy do walki solidarnie. Będziemy się tak kisić we własnym sosie jak - za przeproszeniem - gówna w szambie. I jeszcze się dziwimy, że na nasz widok inni ze wstrętem odwracają głowę. I że nas nie szanują jako lekarzy. Jak można szanować lekarza ceniącego się niżej od sprzątaczki? Skoro praca lekarza jest warta kilku złotych za godzinę, to nie dziwmy się, że wszyscy w Poslce są przekonani, że każdy, nawet bez wykształcenia jest w stanie ją dobrze wykonywać. To tak jak ze sprzątaniem - praca mało warta, bo nie wymaga kwalifikacji. Ja się zastanawiam, jak to wygląda z boku, z punktu widzenia nie-lekarzy. Jeden, dwóch, trzech, dziesięciu lekarzy pracujących za prawie darmo - można wytłumaczyć np. niską samooceną i depresją. Kilku kolejnych - można wytłumaczyć urojeniami posłannictwa. Jeszcze kilkunastu - zaburzeniami osobowości. Ale przecież trudno uwierzyć, że tysiące Polaków cierpiących na najróżniejsze zaburzenia psychiczne znalazło swoje miejsce akurat w gronie lekarzy. Więc muszą być między nimi również zdrowi psychicznie. A kto zdrowy psychicznie pójdzie do pracy jako lekarz za 900 złotych? Tylko ten, kto uważa, że jego kwalifikacje są tak niskie, jak umiejętności sprzątaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzataczka Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:51 z tą roznica, ze sprzataczka nie uzala sie nad soba tak jak ty. > My - polscy lekarze - zanim walczyć solidarnie, wolimy kłócić się między sobą. > Pokaż mi drugi kraj na świecie, w którym pacjent usłyszy od lekarza teksty w > stylu "A kto Panią tak leczył????". Za coś takiego powinna być z marszu utrata > prawa wykonywania zawodu A jezeli lekarz leczyl zle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:22 A jeśli leczył dobrze, a tylko ten drugi podkłada mu świnię ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzataczka Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:58 lekarz i swinia? cos ty! Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 13:53 No to zbierz grupkę kumpli, tak jak ty wkurzonych. Pod Sejm masz niedaleko... Ja przyjadę, pogadam ze swoimi znajomymi, zbierzemy się i zrobimy zadymę. Olej tych, którzy gadają, że sie nie da. Każdą rewolucję zaczynała niewielka grupa. Jak inni zobaczą, że można coś zrobić, to sie przyłączą. Ja mogę machac transparentami pod sejmem i mziosem choćby co 2 tygodnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 15:01 > No to zbierz grupkę kumpli, tak jak ty wkurzonych. Szukałem i próbowałem kilkukrotnie - nie udało się. Mam to w dupie - w drugim zawodzie zarabiam na życie, hobby pt. medycyna jeszcze trochę pouprawiam tutaj, w Polsce, a potem spadam i gdzie indziej zajmę się medycyną zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarzWpiekle Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.08.05, 09:33 p_hajk1 napisał: > No to zbierz grupkę kumpli, tak jak ty wkurzonych. Pod Sejm masz niedaleko... > Ja przyjadę, pogadam ze swoimi znajomymi, zbierzemy się i zrobimy zadymę. Olej > tych, którzy gadają, że sie nie da. Każdą rewolucję zaczynała niewielka grupa. > Jak inni zobaczą, że można coś zrobić, to sie przyłączą. Ja mogę machac > transparentami pod sejmem i mziosem choćby co 2 tygodnie.... Podzielam twoje oburzenie, jak zapewne wielu lekarzy (także na tym forum). Ale chyba zapomniałeś, że to forum jest kontrolowane i moderowane !! I zapomniałeś , przez jaką gazetę jest prowadzone i po co! Przypomne ci zatem,ze jest to wtyczka dziennikarstwa do badania nastrojów społecznych, w tym także wsród lekarzy. A napewno nie jakieś usłużne medium do organizowania rewolucji! W każdej chwili mogą cię wywalić albo wyciąć twojego maila. Zresztą nie wiadomo nigdy z kim rozmawiasz, a nawet czy ty sam, nicku p_hajk1 nie jesteś dziennikarską podpuchą do rozjątrzenia żalów i wywołania kolejnej jałowej dyskusji na forum. Dlaczego tak pomyślałem? Bo jak piszesz o rewolucji i mówisz o machaniu transparementem, to nie wiem, czy mam się z tego śmiać czy płakać. To mniej więcej tak jak ubieranie się w czarne podkoszulki przez pielęgniarki. Doprawdy nie wiadomo czy skręcić się ze śmiechu nad takim "protestem" (jak to zapewne zrobił Łapiński z Milerem, Kwach, Balicki i kupa innych) Czy też popłakać nad głupotą (wybaczcie dziewczyny!) pielęgniarek. Lepiej byście już założyły czarne majtki! Nikt by się nie śmiałał (bo by tak nie było widać, a jakie byście były "sexi" na dyżurach!!! Tymczasem, Drogi Kolego - o ile naprawdę nim jesteś - PRAWDZIWA REWOLUCJA...(jak pisał Boy - Żewleński) NA ZAKRWAWIONE PAZNOKCIE!!! PS Ciekawe, czy mi tego maila nie wytną....;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarzWpiekle Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.08.05, 15:18 chodzi oczywiście, o Boy-Żeleńskiego, przepraszam, za literówkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:16 Trafna diagnoza. I co dalej ? Jakie leczenie panie kolego ? Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Fanów tym nie zyskam z pewnością, ale ... 07.08.05, 14:31 ... inna rzecz, że ich tu nie szukam. I dlatego będę szczery - niewyobrażalnie wami gardzę - tymi którzy z pręset złotych na miesiąc plugawią swój dyplom i płaczą na forach i wszędzie indziej że mało. Ja i moi koledzy na takie traktowanie po prostu tej hołocie z Ministerstwa, od wojewody, czy sejmików po prostu nie pozwoliliśmy - w 1997 w maju złożyliśmy w ramach naszej specjalizacji wymówienia z pracy w zespołach reanimacyjnych - dla każdego z nas była to większosć dochodów, mieliśmy rodziny, rodziców i kochanki na utrzymaniu, a mimo to potrafiliśmy zaryzykować. Termin wymówienia upływał 31.08, więc od 1.09 Rki byłyby bez obsady lekarskiej. Rządowa hołota podpisała z nami porozumienie 31.08 o 13.00 w siedzibie ratusza - tak długo mieli madzieję że pękniemy. Ale my nie pękliśmy. Za tym poszły szpitale aż stworzyliśmy pierwszą i jedyną działającą z takim rozmachem korporację lekarską, która w chwili obeznej jest już firmą wielospecjalistyczną - oczywiście z zupełnie innymi zarobkami. Ryzykowaliśmy nie wiele, ale WSZYSTKO. Można? Można! Tylko trzeba mieć jaja, a nie wypłakiwać się każdemu kto się nawinie jak mi źle. Jak śmieć !!! ............ jestem szczery - nie potrzebuję tu fanklubu .... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Fanów tym nie zyskam z pewnością, ale ... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.05, 15:06 lukumon napisał: > nie potrzebuję tu fanklubu .... Szkoda. Zapisalbym sie. Lukumon ma, niestety, racje. Dal wam przyklad jak zwyciezac macie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz z pewnością nie piszesz "pod publiczkę"..:)) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 15:10 > Trafna diagnoza. > I co dalej ? > Jakie leczenie panie kolego ? Nie chce mi się leczyć. Nie czuję w sobie powołania zmieniania większości moich Kolegów i Koleżanek. Po prostu mi się nie chce. W szkole średniej, na studiach, zawsze gdzieś tam działałem, na czyjąś rzecz, nadstawiałem za kogoś głowę. Ci, co siedzieli cicho lepiej na tym wyszli. Teraz mam to w glębokim poważaniu. Mam pewną pracę kilkaset kilometrów stąd, już za granicą. Ze względu na chorobę mojej partnerki sprawa się odwlokła o ładnych parę miesięcy, ale co się odwlecze to nie uciecze. Na razie mam za co żyć, zdecydowanie powyżej średniej krajowej - oczywiście w zawodzie pozamedycznym. Nie chce mi się walczyć, bo skoro ci, co tu zostaną mają gdzieś, to i ja mam gdzieś ich jakość życia. Skoro większości moich znajomych nie przeszkadza, że zarabiają tyle, co sprzątaczka, to co ja ich będę na siłę uszczęśliwiał? Ja jestem człowiek tolerancyjny. Szanuję cudze skłonności masochistyczne - jak lubią, to mają prawo czuć się pomiatani jak śmiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:58 Jestem przekonany, że żadne protesty i demonstracje nie są w stanie zmienić warunków pracy i zarobków lekarzy w Polsce. Jedynym sposobem, by coś zmienić jest zastosowanie radykalnej metody w postaci strajku generalnego z odejściem od łóżek lub grupowe zwalnianie się z pracy. Zwiększona emigracja zarobkowa też może odnieść skutek ale z kilkuletnim opóźnieniem. Nie wyobrażam sobie niestety demonstracji lekarzy uzbrojonej w kilofy, rzucających śrubami, choć jak uczy doświadczenie jedynie właśnie takie radykalne metody przemawiają najszybciej do wyobraźni społeczeństwa i polityków. Niestety środowisko lekarskie nie może liczyć na Izby Lekarskie zdominowane przez lobby ordynatorsko-dyrektorskie. OZZL też już nie tak radykalny w działaniu jak kiedyś. Nie jestem więc optymistą, że coś się zmieni. Pewnie z konieczności spakuję walizki i wyskoczę na jakiś 5-10 letni kontrakcik, by zarobić na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 15:18 No właśnie. Wszyscy mówią o czymś, co w tej chwili jest niemożliwe. Wiadomo, że wszyscy nie odejdziemy od łóżek, chociaż i ja uważam, że jest to najskuteczniejsza forma protestu. Chodzi o to, żeby coś zacząć, pociągnąć za sobą więcej osób, odważyć siebie i innych do bardziej radykalnych form. Zamknąć usta tym, którzy zarzucają nam, że tylko kwękamy, a skoro nic nie robimy innego, to widocznie nie jest tak żle. To żadne rozwiązanie ciągle gadać, że nic się nie uda bo środowisko jest podzielone... Odpowiedz Link Zgłoś
andaluzja4 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 15:28 Szkoda, że polscy lekarze nie mają dla siebie szacunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:38 Dlatego też żadne manifestacje i protesty nic nie zmienią. Bo władza dzieli i rządzi. Toleruje ordynatorskie łapówki od lat i znajduje poparcie w tym środowisku. Oddziały szpitalne i kliniki to prywatne folwarki ordynatorów i profesorów. Dlatego też ta najbardziej wpływowa część środowiska lekarskiego nie dopuści do jakichkolwiek zmian. W czasie strajków anestezjologów w Łodzi najbardziej do kamer TV krzyczał potępiając strajk szef jednej z klinik CZM-P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:46 i dlatego skuteczność strajku będzie niewielka( by nie powiedzieć żadna) Chyba jedynym sposobem jest masowe wyypowiedzenie pracy. Pozwoli ono wymusić ( pod warunkiem oczywiście, że zrobią to wszyscy) stosowne do oczekiwań zmiany. I nikt sobie nie będzie mógł gęby wycierać gadaniem o braku etyki zawodowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artykulik... Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.btsnet.pl 07.08.05, 15:54 Link do artykułu: serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34239,2856991.html "Niemieccy lekarze grożą wyjazdami do pracy za granicę, jeśli nadal będą przez państwo tak źle opłacani jak obecnie i zmuszani do bezpłatnych nadgodzin. - Chcemy pracować, ale nie za darmo! - mówili podczas piątkowej demonstracji i strajku ostrzegawczego w Berlinie Dwa i pół tysiąca manifestantów w białych kitlach, głośno gwiżdżąc, przeszło wczoraj ulicami Berlina, po czym wsiadło na dwa statki wycieczkowe na Szprewie i pod hasłem "Mamy dosyć - spływamy za granicę" przepłynęło symbolicznie przez dzielnicę rządową, aby zwrócić uwagę na dramatycznie pogarszające się warunki pracy w szpitalach publicznych skłaniające lekarzy do emigracji zarobkowej. Równocześnie 7,5 tys. lekarzy strajkowało w renomowanych klinikach uniwersyteckich w Heidelbergu, Tybindze i innych miastach w Badenii- Wirtembergii, Bawarii, Hesji i Berlinie. Mój tata ma zawsze dyżur Zwłaszcza młodzi lekarze w trakcie robienia specjalizacji narzekają na przeciążenie obowiązkami, nadmierną ilość dyżurów, konieczność pracy na bezpłatnych nadgodzinach i rosnącą biurokrację. - Zaczynam pracę o 7.30, a wracam około ósmej wieczorem - opowiada dr Markus Deckert, hematolog z renomowanej berlińskiej kliniki Charité. Na ręku trzyma trzyletniego synka, na którego podkoszulce jest napis "Mój tata ma zawsze dyżur". - Z dyżurami nie jest teraz tak źle, bo mam je tylko dwa-trzy razy w miesiącu, za to mam studentów i doktorantów i wieczorami siedzę przy biurku, przygotowując wykłady albo pracując nad własnym projektem badawczym. Inni koledzy mają sześć-siedem dyżurów w miesiącu i prawie nie widzą rodzin. Dr Deckert uważa, że duże obciążenie pracą jest w wysoko kwalifikowanych zawodach normalne, ale w przypadku lekarzy niebezpieczne. - Przy łóżku pacjenta muszę podejmować decyzje ważące na jego życiu, przemęczenie może być śmiertelne - mówi Deckert. Według organizacji Marburger Bund skupiającej lekarzy szpitalnych lekarz w trakcie specjalizacji zarabia rocznie ok. 40 tys. euro, a z dyżurami do 50 tys. Profesorzy na stanowiskach ordynatorów i szefów klinik zarabiają ok. 75 tys. euro i dodatkowo 150-200 tys. euro z tytułu opieki nad pacjentami prywatnymi. Tymczasem według ekspertyzy brytyjskiego ministerstwa zdrowia lekarze w USA zarabiają średnio równowartość 220 tys. euro rocznie, w Wielkiej Brytanii 100 tys. euro., a we Francji 94 tys.euro. Exodus doktorów Z powodu wysokiego obciążenia pracą i stosunkowo kiepskich zarobków coraz więcej niemieckich lekarzy odchodzi z zawodu, np. do przemysłu farmaceutycznego, albo wyjeżdża za granicę. - 6,3 tys. niemieckich lekarzy pracuje za granicą - mówi Athanasios Drougas z Marburger Bund. - Najwięcej w Anglii i Szwajcarii, a także w Skandynawii, USA, Austrii. Kliniki z tych krajów organizują także w Niemczech spotkania werbunkowe dla lekarzy chętnych do wyjazdu. - Skandynawowie obiecują nam darmowy dom i auto przez rok, miejsce pracy dla rodziny, opiekę dla dzieci, lepsze zarobki niż w Niemczech - wylicza Helena Zerr, pediatra z nadbałtyckiego Wolgast przy granicy z Polską. - A ja tutaj muszę się martwić, że moje dzieci nie znajdą miejsca w przedszkolu, bo miasto zamknęło je z powodów finansowych! Tymczasem w Niemczech coraz więcej szpitalnych etatów i gabinetów w przychodniach jest nieobsadzonych. - Tylko w szpitalach brakuje ponad 5 tys. lekarzy - mówi Drougas - z tego trzy czwarte w b. NRD. Tutaj pensje są o 10 proc. niższe niż na zachodzie Niemiec, a więc praca jest jeszcze mniej atrakcyjna. W regionach przygranicznych niemieckie szpitale coraz częściej werbują lekarzy z Polski. - W naszym szpitalu też mamy już co najmniej czterech polskich lekarzy - mówi dr Zerr z Wolgast. - Niedawno w pobliskim Anklam zamknięto oddział dziecięcy, bo wszyscy tamtejsi lekarze wyjechali w poszukiwaniu lepszej pracy. My jeszcze walczymy, aby utrzymać oddział przy życiu. Publiczne szpitale utrzymywane są przez władze regionalne (landy), a te chronicznie cierpią na brak pieniędzy. Wiosną landy zerwały negocjacje płacowe z lekarzami szpitalnymi i jednostronnie wydłużyły im czas pracy. - W ostatnich latach zlikwidowaliśmy 15 proc. łóżek, skróciliśmy czas leczenia o 30 proc. i zwiększyliśmy liczbę pacjentów na lekarza o 20 proc. Dalej nie możemy się posunąć. Chcemy pracować, ale nie za darmo - mówił podczas wczorajszego protestu szef Marburger Bund Frank Ulrich Montgomery. Jeśli landy nie przedłożą propozycji zadowalającej lekarzy, jesienią strajki obejmą nie tylko kliniki uniwersyteckie, ale i inne szpitale." Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Niemiaszki mają po 6-7 dyżurów i jęczą .... 07.08.05, 16:00 ... jak mówią - prawie nie widzą rodzin - niezły numer!! Jestem ciekaw jaka jest średnia polska .... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemiaszki mają po 6-7 dyżurów i jęczą .... 07.08.05, 16:23 Ja od końca czerwca miałem 1 (jeden) wolny weekend. Rodzina się sypie, żona grozi itd. większość wie o co chodzi. Zapisuję się do fanklubu Lukumona. Na moim oddziale wychowały mnie miernoty, które wciskają mi, że tak musi być. Mają też haka na mnie (specjalizacja jeszcze 1,5 roku). Jak tu szanować swoich "mistrzów"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Niemiaszki mają po 6-7 dyżurów i jęczą .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.05, 16:30 lukumon napisał: > > ... jak mówią - prawie nie widzą rodzin - niezły numer!! Jestem ciekaw jaka jest > średnia polska .... Jak to jaka? Wyczytalem na tym forum, ze liczba dyzurow jest ustawowo ograniczona do 8 miesiecznie. PS: ja mam 10, w tym zasadniczo jeden piatek, jedna sobote i jedna niedziele w miesiacu, a w dodatku zona sobie chwali, bo zwykle (choc nie zawsze) po dyzurku laduje w domu o 8.45. Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemiaszki mają po 6-7 dyżurów i jęczą .... 07.08.05, 16:34 Gość portalu: Doki napisał(a): > PS: ja mam 10, w tym zasadniczo jeden piatek, jedna sobote i jedna niedziele w > miesiacu, a w dodatku zona sobie chwali, bo zwykle (choc nie zawsze) po dyzurku > laduje w domu o 8.45. Moja sobie nie chwali bo ja zwylke po dyżurku ląduję na sali operacyjnej... Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon To ty masz Doki 10 na mieiąc?! W Belgii .... 07.08.05, 16:39 ... na to pozwalają?! A ja myślałem, że jakieś ograniczenia macie żeby się nie przetyrać .... ... a jeśli twoja żona cieszy się że masz tyle dyżurów to ja ci powiem, że to jest mocno podejrzane ... nie żebym coś sugerował, ale podejrzane ... :-)))))))))))) ... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: To ty masz Doki 10 na mieiąc?! W Belgii .... 07.08.05, 16:45 sie czepiasz Lukumon doprawdy...:))) się też dopisuje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki W Belgii .... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.05, 16:51 lukumon napisał: > > ... na to pozwalają?! A ja myślałem, że jakieś ograniczenia macie żeby się nie > przetyrać .... Ograniczenia, w postaci dyrektywy unijnej, to obowiazuja tych, ktorzy pracuja jako pracownicy najemni szpitala. Ja jestem prywatny. Poza tym to nie jest przetyranie. 10 dyzurkow po 24 godziny plus troche obowiazkow administracyjnych i moglbym na tym poprzestac, bobym z tego wyzyl. Jednak jestem widac jeszcze mlody i potrzebuje wiecej wyzwan, dlatego pracuje wiecej. > ... a jeśli twoja żona cieszy się że masz tyle dyżurów to ja ci powiem, że to > jest mocno podejrzane ... nie żebym coś sugerował, ale podejrzane ... > :-)))))))))))) ... Dlaczego? Dzieki dyzurkom jestem wiecej w domu, nie mniej. Alternatywa dla dyzurku 1/3 dni jest codzienna praca 8-19. To ja wole co trzeci dzien 24 godziny niz 5 dni w tygodniu po 11. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medzio ze ci sie tak chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 19:52 za pie..c. ja mam pewnie z 10x mniej pensji i nie zamieniłbym tego na 11 godzin dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki koniec koncow lubie swoja prace n/txt IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.05, 20:06 Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Mam tak samo Doki - i to rzeczywiście pozwala ... 07.08.05, 21:54 ... na lepszą tolerancję wysiłku. Teraz też jestem na dyżurze, ale po wczorajszych sukcesach zawodowych - a szczególnie jednym - dobry humorek mnie nie opuszcza ... :-)) ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Niemiaszki mają po 6-7 dyżurów i jęczą .... 09.08.05, 13:02 Ustawowo 40 godzin tygodniowo. Ale sproboj nie pacowac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenobia Narkoza Edelman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 16:54 Przypomnijmy sobie co powiedział o proteście naszych lekarzy dr Edelman. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=27429664 Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Edelman 07.08.05, 16:58 To znaczy co? Chciał pozamykać protestujących? Nieźle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NFZ-fan Re: Edelman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:07 Edelmana zamykać w obozach pracy = zły uczynek. Edelman zamyka w obozach pracy = dobry uczynek. A to ci dopiero relatywizm. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Edelman 07.08.05, 22:12 MOralnosc Kalego zawsze miala wziecie:)))) A co do protestow - kiepsko to widze. Za bardzo podzielone wewnetrznie jest nasze srodowisko. Figa z tego bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka_Mazury To kiedy protestujecie? IP: *.btsnet.pl 07.08.05, 19:24 To kiedy polscy lekarze będą protestować? Weżcie przykład z Niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz 1 wrzesnia o godz. 4.15............. 07.08.05, 19:44 wszyscy skladaja wymowienia, z jednostek publicznej sluzby zdrowia, i niech sie dzieje, wola Nieba:) Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: 1 wrzesnia o godz. 4.15............. 07.08.05, 23:44 Ja byłbym gotów, ale nie namówiłbym do tego nawet swoich kolegów rówieśników, a co dopiero starszych panów, którzy przyzwyczaili już siebie i swoje rodziny do takiego życia i tak ciągną do emerytury... spróbujmy się gdzieś umówić, zebrać i wykombinować jakiś ostry happening, tak na początek, bo inicjatywa z wypowiedzeniami pewnie długo jeszcze zostanie w sferze marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Happening - ciekawe i na pewno bardzo ... 07.08.05, 23:47 ... skuteczne ...... możecie też oflagować strzykawki - wtedy władza zadrży na pewno ..... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Happening - ciekawe i na pewno bardzo ... 07.08.05, 23:56 Kurde, wiem, że najfajniejszy happening to rzucić wypowiedzenia dyrektorowi na biurko, tylko jak do tego przekonać trzęsących (tyłkami) starszych panów, mych MISTRZOW (oportunizmu)... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz rzucaj i czesc :) 08.08.05, 00:01 wszystkie ordynatory to doopki, ktore nagle sie skoncza:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz mysle, ze o tej godzinie nawet niemieccy lekarze.. 07.08.05, 23:49 beda sie z nami solidaryzowac, i zrobimy kolejna europejska zadyme, w 25-lecie Solidarnosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Nigdy... 07.08.05, 20:02 ... a jak będzie protest, to na mikroskalę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz no niestety 3kolor masz rację.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:54 Nasi lekarze nie podejmą raczej żadnych działań które radykalnie mogłyby poprawić sytuację w opiece zdrowotnej.. :( Tak więc szykuj Tricolour kasę na wyższe składki bo górnikom się ostatnio poprawiło i trzeba im trochę więcej niż zwykle "odpalić" z budżetu. A ktoś musi na to dudki wyłożyć Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Niestety masz, Swanie, rację... 07.08.05, 21:23 ... trzeba bedzie szykowac kasę... albo jakiś myk. Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon DUTKI Łabądku - te drugie to ptaki ... :-)))))) .. 07.08.05, 21:45 ... niestety Trikolor rzeczywiście ma rację - ci u góry mają po prostu dobry sposób - kupują sobie ordynatorów wysokimi premiami kwartalnymi o których mało kto wie tak jak to jest w moim mieście, a ordynatorzy w zamian za to terroryzują swoich podwładnych. A że podwładni to w większości miękkie dupki więc sobie na to pozwalają. Na AM w miom mieście kwartalna premia profesora-szefa kliniki to od 70 do 90 tys PLN - wiedzą za co szczekają ... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Mam pytanie... 07.08.05, 22:56 ... te tysiące, to serio? Byłaby to ciekawa rzecz... Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Ależ całowicie serio - nawet lokalna prasa ... 07.08.05, 23:09 ... o tym szeroko pisała, ale szybko ukręcili łby pismakom. Najlepsze jaja były, gdy przyszedł nowy dyrektor Szpitala klinicznego, młody facet i naprawdę dobry ekonomista i stwierdził że te premie to jakaś paranoja. Więc i jemu szybko ukręcili łebek i wzięli sobie na miejsce tamtego pokrakę, ale posłusznego. "Po nas choćby potop" - tak myślą te bydlaki ... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz ordynatorzy, to przezytek................ 07.08.05, 23:57 dziadki na ogol, ani na wspolczesnej medycynie, ani na ekonomii sie nie znaja, jedyne co wiedza, to nie dac sie oderwac, od stolca, Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: ordynatorzy, to przezytek................ 08.08.05, 00:03 Ordynator jest jak ojciec. Gdy trzeba pochwali, gdy trzeba zgani. Daje ci to co ma najcenniejszego, swoją wiedzę. Ty możesz mu za to dać swoją nędzną pracę, za którą On przyjmie nieopodatkowaną gratyfikację od wdzięcznego pacjenta. Ty dostaniesz pudełko Merci lub Napoleona- świetny płyn do spryskiwaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz No dobra, Tarkwiniuszu Stary słyszałem, że Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 08:44 też takim "szaraczkiem" to nie jesteś Panie Ordynatorze. Dudki o tym ćwierkały... Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Absolutna nieprawda - jestem w swoim zawodzie ... 08.08.05, 09:02 ... "wolnym strzelcem" wynajmującym swoje usługi za odpowiednią opłatą - z tamtą bandą mam tyle wspólnego, że czasami dla nich pracuję ... ... wiem kim byli Tarkwiniusze - w końcu mój pierwowzór sam ich osadził na stołku ... :-))) ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz JUZ WIEM!! Ty nie jesteś Tarkwiniusz STARY tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:47 PYSZNY!!! Czyli ten, który robił sobie (pospołu z innymi Tarkwiniuszami)jajca z Brutusa (zw.tępym) Twój oryginał właśnie za to marnie skończył.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Łabądku do szkół !!! .... 08.08.05, 09:55 ... Tarkwiniusz Pyszny był ostatnim - o ile pamiętam - królem Rzymu - wygnanym z resztą przez lud. Od jego detronizacji liczymy początek Republiki. A Lukumonowie byli władcami Etrusków, którzy ustanowili tę dynastię ponad sto lat wcześniej bo uczyli Rzymian jak zejść z drzewa. Aż nauczyli i to za bardzo - z dużą szkodą własną ... .... a co to za Brutus? Czy to ten z przysłowia "Burutasu!! O mae-mo-ka?" ... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Dla Ciebie też się ławka w tej szkole znajdzie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:03 bo Brutus to był właśnie ten od "et tu Brute contra me?"... Pogonił Pysznego z Rzymu aż w zaświaty. Za robienie sobie z niego żartów :D I jeszcze zyskał sobie przydomek od wdzięcznego ludu "Tyranobójca" Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon Co do historii to się zgodzę, ale nie co do .... 08.08.05, 11:09 ... języków obcych - ja widze, że ty nie tylko angielskiego i francuskiego nie znasz ("faux pas" mi nie umknęło), ale nawet japońskiego ni w ząb - aaale wstyd !!! "Rekishi-ha kurikaesu" - "Historia lubi się powtarzać" ........ :-))))))))))))))))) .... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Nana korobi ya oki :)) n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:24 Odpowiedz Link Zgłoś
lukumon O ty wstrętny cwaniaku - też to znasz .... :-)))) 08.08.05, 12:21 ... uwielbiam tę stronkę - szczególnie tego Brutusa - jak tym szpanuję staram się wymawiać słowa jak Pan Toranaga ... :-)))) .... ******** Lukumon Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 07.08.05, 22:47 No dobra. Ustaliliśmy, że nie jesteśny dość twardzi żeby odejść od łóżek albo złożyć wymówienia. Ale szwabscy lekarze też tego, na razie, nie zrobili. Ale coś zrobili. Ktoś to zobaczył, ktoś o tym napisał, oni, być może, nabrali pewności siebie i zrobią następny krok. Może wziąć z nich przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfghj Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.btsnet.pl 08.08.05, 11:31 "Dwa i pół tysiąca manifestantów w białych kitlach, głośno gwiżdżąc, przeszło wczoraj ulicami Berlina, po czym wsiadło na dwa statki wycieczkowe na Szprewie i pod hasłem "Mamy dosyć - spływamy za granicę" przepłynęło symbolicznie przez dzielnicę rządową, aby zwrócić uwagę na dramatycznie pogarszające się warunki pracy w szpitalach publicznych skłaniające lekarzy do emigracji zarobkowej. Równocześnie 7,5 tys. lekarzy strajkowało w renomowanych klinikach uniwersyteckich w Heidelbergu, Tybindze i innych miastach w Badenii- Wirtembergii, Bawarii, Hesji i Berlinie. " Chyba również w warunkach polskich można by zorganizować taką manifestację? Tylko kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
bonawentura22 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 08.08.05, 21:56 A Polscy kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 09.08.05, 11:06 No wreszcie... Gadajcie w swoich środowiskach. Myślcie o tym i tylko o tym, bo to jest najważniejsze. Sądzę, że powinniśmy jeszcze przed wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfghjk po dyżurze.. IP: *.btsnet.pl 10.08.05, 12:03 A czy w Niemczech lekarz po dyżurze może udać się do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
p_hajk1 Re: po dyżurze.. 10.08.05, 15:35 Tego nie wiem, ale wiem, że w Polsce lekarz po dyżurze może udać, że wszystko jest ok i za...dalać dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
domi7 Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 14.08.05, 12:34 i co dalej z tym protestem w Niemczech? Odniósł skutek? Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... 14.08.05, 14:28 jasne, coraz wiecej lekarzy z Niemiec wyjezdza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdfghj Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.btsnet.pl 22.08.05, 13:32 Polscy lekarze zaprotestowali w Białogardzkim szpitalu ... i nic z tego nie mają ww2.tvp.pl/235,20050821237891.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MD Re: Niemieccy lekarze zaprotestowali... IP: *.icpnet.pl 22.08.05, 17:55 I to jest właśnie brak "jaj" lekarzy (jak nie odejdą) Odpowiedz Link Zgłoś
bonawentura22 A Czesi protestowali? 26.08.05, 17:58 Ktoś na forum napisał, że czeskim lekarzon podniesiono pensję o 100%. Czy oni protestowali? Czy czeski rząd podwyższył im bez protestów pensje bo "zrozumiał, że są potrzebni w kraju"? Odpowiedz Link Zgłoś