Gość: karolinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 17:47 rozpoczac??moj znajomy twierdzi ze jego czyli pediatrie,,,, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aelithe Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 11:31 najtrudniej jest rozpozczac specjalizacje i otrzymac zgode na staze. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 13:48 aelithe napisał: > najtrudniej jest rozpozczac specjalizacje i otrzymac zgode na staze. no chyba, ze sie pracuje za darmoche. na wolontariacie. wtedy niemal kazda mozna otworzyc, na taze tez puszcza. tylko za co zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:06 zawsze mozna nawiazac wspolprace z domem pogrzebowym:) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 14:59 Coz mozna powiedziec...wyrafinowany dowcip... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:14 A co najgorsze - dowcip z zycia wzięty...:) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 17:23 Z zycia, jak z zycia... ale boje sie, ze niektorzy czytajacy wezma na serio i pomysla, ze "wszyscy lekarze" ciagna jakies mityczne lewe dochody z ukladow z przedsiebiorstwami pogrzebowymi. Rece mi juz opadaja , kiedy slysze o skorach i pavulonie...:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 20:31 Gość portalu: aga napisał(a): > A co najgorsze - dowcip z zycia wzięty...:) pozagrobowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docuk Nihil novi sub sole IP: *.server.ntli.net 29.09.05, 23:35 Chcesz opowiem Ci jeszcze lepszy... Tez z życia wzięty.Konkretnie z tzw Zachodu, gdzie niektórzy uważają, że lekarze są wiele lepsi, zawsze uśmięchnięci a nie te kanalie i skórołapy. Dowcip pt. naćpany lekarz rodzinny mordujący staruszki. W Wielkiej Brytanii zakończył się proces lekarza rodzinnego, który przyjmował pacjentów będąc pod wpływem morfiny (100% uzależnienia-codzienne wzrsatające dawki). Bardzo nie lubił staruszek z setką przewlekłych schorzeń, którym podczas wizyty musiał poświęcac zbyt wiele czasu.Postanowił zakończyć problem, zaczął przepisywać koktajle lekowe przy których stsowaniu umieranie odbywa się na raty: np narastający obrzęk płuc powodujący że pacjent dusi się non stop przez kilka, kilkanaście dni lub dawki acenukumarolu wywołujące samoistne krwawienia do mózgu itp "kwiatki". Przy tym podczas kontaktu z pacjentkami zachowywał pogodny i zatroskany wyraz twarzy. Pocieszal jak umiał.Kilka pacjentek przed zgonem zmieniło zapisy w swoich testamentach, bo nikt z rodziny nie potrafił przyjechać wieczorem do "zadyszanej" starszej Pani tylko Pan "doktor" z nową porcją lekarstw.Nadmieniam że oficjalnie zarabiał na rękę równowartośc ok ok 40tys złotych miesiecznie(nawet na warunki Wlk Brytani) to kwota dla 80% społeczeństwa nieosiągalna. No i co podoba Ci sie dowcip? Nic nowego pod słońcem.Może w końcu dotrze, ze pod każdą szerokością geograficzną, w każdym systemie pracują normalni ludzie i psychopaci. Tak też wśród pacjentów jest też wielu, którzy potrafia docenić wysiłek zwykłym słowem dziękuję.Jednak wielu jest też takich, którzy z powodu doznanej krzywdy (rzeczywistej) lub urojonej (wynikającej z prostego faktu, że medycyna nie zna recepty na nieśmiertelnośc i wieczne zdrowie) pozostaną skwaszeni i pełni żalu do świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: Nihil novi sub sole IP: *.katowice.pik-net.pl 30.09.05, 09:34 Może w końcu dotrze, ze > pod każdą szerokością geograficzną, w każdym systemie pracują normalni ludzie i > > psychopaci. Tak też wśród pacjentów jest też wielu, którzy potrafia docenić > wysiłek zwykłym słowem dziękuję.Jednak wielu jest też takich, którzy z powodu > doznanej krzywdy (rzeczywistej) lub urojonej (wynikającej z prostego faktu, że > medycyna nie zna recepty na nieśmiertelnośc i wieczne zdrowie) pozostaną > skwaszeni i pełni żalu do świata. Wreszcie ktoś to napisał. Są różni lekarze i różni pacjenci. Pod każdą szerokością geograficzną. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 29.09.05, 14:49 W rzeczonym przypadku to pewnie trzeba miec bogata druga polowe, albo zyc na poziomie minimum przetrwania, badz wprost z przyzwyczajenia... powietrzem znaczy. Kazda specjalizacja moze byc trudno i moze byc trudno ja rozpoczac. Nie wiem, czy autorka watku chce dokonac eliminacji specjalizacji zbyt trudnych, czy wlasnie o jak najtrudniejsza sie starac??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 19:56 Gość portalu: karolinka napisał(a): > rozpoczac??moj znajomy twierdzi ze jego czyli pediatrie,,,, chcesz zrobic ranking? ustal jakies kryteria, uloz ankiete ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Połoznik Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 13:43 Najtrudniej jest zrobic specjalisację:Specjalista Biurolog zatwardziały,nieustannie błądzacy po partiach aktualnie majacych władze, z podspecjalizacja:ten co stoi najdalej od pacjenta.Bardzo stresujaca praca wymagajaca małpiego wprost sprytu. Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: jaka specjalizacje najtrudniej zrobic?? 03.10.05, 16:48 To zalezy od tego, ile jest miejsc na dana specjalizację i ile chętnych. Jeśli w Twoim regionie najwięcej chętnych jest na pediatrię, to może mieć rację. Najtrudniej jest specjalności zabiegowe, okulistykę, laryngologię, dermatologię. W moim regionie, ginekologia jest szczytem marzeń, a Insytut Ginekologii I Położnictwa jest żatobliwie nazywany Insytutem ojca i syna :-) Odpowiedz Link Zgłoś