biala_dama3
25.04.07, 12:07
Od jutra pracuję od 8.00 do 14.00 i ani minuty dłużej. Tyle ile mam w umowie
o pracę. W tym czasie mam prawo do 15 minutowej przerwy na kawę i będę z niej
korzystać. Bardzo dokładnie wypałniam dokumentację, rozmawiam z rodzicami
moich pacjentów i odpowiadam wyczerpująco na wszystkie ich pytania. Jesli
rozmowy będą długie to przekazuję pacjentów lekarzowi dyżurnemu.
Nie załatwiam żadnych, ale to żadnych badań prywatnymi kanałami. Skończyły
się telefony typu ( przyjmij w przychodni jeszcze X on nie może czekać, to
pilne). Niech rodzice pacjenta sami się o to troszczą. Nie do moich
obowiązków należy szukanie miejsca w przychodni. Wypisuję z zaleceniami i na
tym kończy sie moja rola.
Jeśli mam cień wątpliwości wysyłam na dodatkowe badania. I bardzo dokładnie
wyjaśniam jakie i po co.
2 razy w tygodniu przyjmuję w punkcie konsultacyjnym. Od 14.15 do 16.15. I
nie przyjmę o 16.16 już nikogo. Nawet jeśli przejechał pół Polski. W sprawach
ważnych i niecierpiących zwłoki jest Izba Przyjęć.
I jeszcze jedno - jak ktoś przyjdzie do mnie z quasiprezentem ( łapówek nigdy
nie brałam, ale kwiaty owszem), wybiegnę na korytarz z krzykiem, że chcą mnie
skorumpować.