Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą źli lekarze?

13.02.08, 09:35

Myślę, że oni rosną w rodzinach omijanych przez choroby.

Czas to zmienić! Pacjenci i ich Rodziny - do dzieła! Wychowajmy sobie i
wykształćmy własnych lekarzy! Takich, którzy będą leczyć bezinteresownie,
wydojnie... Przetrzymajmy jeszcze te
kilka lat ich studiów, a potem to już sama radość.
Oczywiście nie zapomnijmy o odpowiedniej umowie (chociaż jak będą wychowani,
to słowo więcej warte niż papier z pieczątką i podpisem)

A jakby nie zadziałało to zażalenia na:
Pan.Bog@niebo.gov

Baba rozeźlona
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 09:54
      Lekarzy psuje system ktory jest zepsuty miedzy innymi przez lekarzy
      ktorzy to bardzo czesto i bardzo mocno zle wypowiadaja sie o systemie
      ale ich zle wypowiadanie sie o systemie jest tylok w
      temacie "zarobki"
      dlatego lekarze nie pozwalaja na zmiane systemu, politycy takze nie
      potrafia zadecydowac ale jest im takze na reke opor jaki stawiaja
      lekarz
      wiec zmian systemu nie ma
      • pannartz Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 10:10
        Proszę Pana,
        jakże trafne spostrzeżenia, Pan mnie przekonał!
        Zgadzam się w całej rozciągłości.
        Ciekawe z kolei, skąd się biorą opinie o złych/dobrych lekarzach,
        jak powstają i kto je pownien kształtować?
        Może autor(ka) wątku coś zasugeruje?
      • pszczolaasia Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 10:35
        opor jaki stawiaja lekarze przed zmiana systemu? ale jaki opor? nie rozumiem.
        • aron2004 Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 13:13
          biorą się z tego powodu że nie ma bezrobocia wśród lekarzy. Należy
          zwolnić natychmiast 20% lekarzy - pojawi się bezrobocie to źli
          lekarze odejdą a przyjdą dobrzy.
      • baba_ze_wsi Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 21:53

        Czy jest możliwe, że ten zepsuty system psuje również nie-lekarzy, którzy to
        bardzo często i bardzo mocno źle wypowiadają się o systemie, ale ich złe
        wypowiadanie się o systemie jest tylko w temacie "należy mi się darmowe leczenie"?
        Skąd się biorą źli politycy, którzy nie potrafią zdecydować o zmianie systemu?

        Baba dociekliwska

    • slav_ Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 13:34
      Droga Babo rozeźlona.
      W swym poście popełniłaś "freudowską" pomyłkę obnażającą prawdziwe intencje apelu.

      Napisałaś bowiem "wydojnie leczyli" co nieodparcie przywodzi na myśl słowo "wydoić" określające w tym kontekście nadużycie uprzejmości i poświęcenia owych "wykształconych i wychowanych przez siebie" lekarzy.

      :-)
      • baba_ze_wsi Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 21:56
        Drogi Slav_ie,
        pewnie Cię rozczaruję, ale nie tylko nie "freudowska", ale w ogóle nie była to
        pomyłka ;-)

        Baba nieomal nieomylna
    • maverick777md Re: Skąd się biorą źli lekarze? 13.02.08, 15:36
      Baba_ze_wsi wróciła!!!
      W wątku tym pize pszczola_asia.
      Ostatnio pojawił się też ginekolog_poloznik - czyżby wracała złota era służbówki?
    • p2008 Źli lekarze 14.02.08, 00:14
      Źli lekarze biorą się z pogoni za szmalem.
      Nie z powołania ale dla pieniędzy tacy wybierają zawód.
      Choć czasem fach znają, biednym chorym dokuczają :(
      • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 07:27
        dokładnie - ten kto decyduje się zostać lekarzem powinien mieć
        świadomość że ma pracować nie dla pieniędzy ale dla dobra pacjentów -
        czyli za pensję minimalną. Jeżeli jakiś lekarz nie chce pracować za
        pensję minimalną to oznacza że minął się z powołaniem.
        • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 14.02.08, 08:39
          aron2004 napisał:

          > czyli za pensję minimalną.

          Jakiś czas temu bezpiecznik mi się przepalał, ten, który "doprowadza" prąd do
          całego mieszkania. Trza było wzywać elektryka (bo tam jakaś pieczęć jest czy
          inna plomba ;-) Za trzecim razem(!) przyszedł pan, który nie tylko wymienił
          bezpiecznik, ale też podzielił się z babą swoją wiedzą: trzeba podpisać nową
          umowę z elektrownią i wkręcą większy bezpiecznik. Widząc moje zdziwienie
          powtórzył: na rachunku za prąd są koszty stałe i zmienne. Stałe zależą od
          wielkości bezpiecznika i płaci się je niezależnie od tego, ile wskaże licznik.
          Za samą g o t o w o ś ć dostarczania takiej ilości prądu. Zmienne - to
          rzeczywista ilość kWh zużytych przez mieszkańców.

          Czy pensja lekarza obliczana jest na podobnej zasadzie co "pensja" elektrowni?

          Jeśli tak - to w którym momencie wyskakuje korek?

          Baba homerycka
          • szlachcic Re: Źli lekarze 14.02.08, 08:59
            baba_ze_wsi napisała:

            > bezpiecznik, ale też podzielił się z babą swoją wiedzą: trzeba
            podpisać nową
            > umowę z elektrownią i wkręcą większy bezpiecznik.

            babo ze wsi
            nakupowalas ze duzo urzadzen elektrycznych, plazma jaka ostatnio
            kupilas zre pradu
            zalozony bezpiecznik 10 lat temu jest niewystarczajacy
            dlatego zalozyli Tobie wiekszy
            znacie sie na zarzadzaniu a na elektryce sie nie znacie? dziwne
            myslalem ze znacie sie na wszystkim

            > Czy pensja lekarza obliczana jest na podobnej zasadzie co "pensja"
            elektrowni?

            tak
            opieprzajacy sie lekarz, ktory nic nie robi ma placone za etacik
            a w umowie z nfz jest napisane jasno o godzinach przyjec
            takze w tym przypadku nie masz placone od lebka
            a ci co maja od lebka PODPISALI umowe wiec raczej wiedza co podpisali
            • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 14.02.08, 09:18
              szlachcic napisał:

              > nakupowalas ze duzo urzadzen elektrycznych, plazma jaka ostatnio
              > kupilas zre pradu
              > zalozony bezpiecznik 10 lat temu jest niewystarczajacy
              > dlatego zalozyli Tobie wiekszy

              No same błędne wnioski: urządzeń nie nakupowałam ino wymieniłam na mniej prądożerne
              plazmy nie kupiłam, bom nie telewizyjna
              bezpiecznika nie kazałam wymieniać na większy - bo nie ;-)
              więc nie założyli i mam stary i wystarcza, o!

              > znacie sie na zarzadzaniu a na elektryce sie nie znacie? dziwne
              > myslalem ze znacie sie na wszystkim

              Tego...to do mnie zwracasz się per "wy"? No cóż, w słusznym wieku jestem, to
              pewnie tak przystoi...
              Ale skądże to myślenie, że znam się na wszystkim? Jakaś posucha
              w autorytetach absolutnych? ;-)


              Baba rozbawiona acz
              • slav_ Re: Źli lekarze 14.02.08, 09:42
                > Tego...to do mnie zwracasz się per "wy"?

                W przypadku szlachcica odrzucam raczej użycie pluralis maiestaticus w celu podniesienia rangi i podbechtania rozmówcy, zwłaszcza zważywszy na pozostałą treść.

                Podejrzewam bardziej przyziemny mechanizm, echo wspomnień i sentymentów, tęsknoty za starymi dobrymi czasami gdy Polska rosła w siłę a ludziom żyło sie dostatniej i lepiej (zwłaszcza tym z legitymacją) i dobrego, swojskiego "wy, towarzysze..."
                • szlachcic Re: Źli lekarze 14.02.08, 11:32
                  > Podejrzewam bardziej przyziemny mechanizm, echo wspomnień i
                  sentymentów,

                  czytam komentarze lekarzy na forum i jestem juz w epoce
                  podaj mi instytucje w ktorej socjalistyczne myslenie jest jest nadal
                  aktualne
                  nawet wojsko zie zmienia
                  wiec slav podaj prosze mi taka instytucje/organizacje itp
                  nawet lomuchy z LID to dzisiaj kopitalisci pelna geba
                  A Wy ciagle w latach '70
                  • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 11:34
                    szlachcic napisał:

                    > czytam komentarze lekarzy na forum i jestem juz w epoce
                    > podaj mi instytucje w ktorej socjalistyczne myslenie jest jest
                    >nadal aktualne

                    MPK Lublin na przykład
                    • szlachcic Re: Źli lekarze 14.02.08, 19:05
                      aron2004 napisał:

                      > MPK Lublin na przykład

                      o znaczeniu ogolnopolskim
                      • aron2004 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:42
                        szlachcic napisał:


                        > o znaczeniu ogolnopolskim

                        PKP Przewozy Regionalne
                        • szlachcic Re: Źli lekarze 15.02.08, 17:22
                          aron2004 napisał:

                          > PKP Przewozy Regionalne

                          firma nie najlepiej zarzadzana
                          pozostali pracownicy maja kwalifikacje

                          W SZ
                          totalny syf, od politykow ktorzy sa za to odpowiedzialni, lekarzy a
                          skonczywszy na urzedasach w szpitalach
                          oni razem dzien po dniu tworza burdel
                          • aron2004 Re: Źli lekarze 17.02.08, 08:27
                            w PKP Przewozy Regionalne pracownicy owszem mają kwalifikacje, tyle
                            że nie wiadomo do czego. Co raz słyszy się o pijanych kolejarzach
              • szlachcic Re: Źli lekarze 14.02.08, 11:41
                ja odpowiedzialem troszku zartobliwie
                jak chcesz na powaznie to
                czy to byl bezpiecznik czy roznicowka
                oba urzadzenia sie psuja i zmniejsza sie ich skutecznosc czyli nie
                dzialaja prawidlowo
                nawet jak zuzywasz mniej okresowo pradu w co trudno uwierzyc nie
                znaczy ze bezpiecznik moze zostac ten sam
                Wiec to ze wymienili nie znaczy ze Cie oszukali

                dyskutwac z wami to cala przyjemnosc, ale jak zwykle pewnie macie
                racje Wy
          • slav_ Re: Źli lekarze 14.02.08, 09:09
            Pensja lekarza to właśnie taka "część stała" (dodatkowo wzięta z sufitu i nijak
            nie "obliczona") i nie ma ona związku z ilości "zużytych kWh" jednak jest to tak
            przedstawiane jakby pokrywała ona również to zużycie "zmienne" i pozwala się
            ludziom włączać te żarówki w ilościach dowolnych "bo każdy musi mieć światło"
            bez względu na to czy rachunki pokrywają koszta wytworzenia prądu.

            Korek właśnie wyskoczył jakiś czas temu.
            • szlachcic Re: Źli lekarze 14.02.08, 14:33
              pamietaj ze kazdy musi miec swiatlo mozna podciagnac pod "kazdy na
              ten burdel musi placic"
              ale to tak na marginesie, to tez lanie wody podobne do tego co
              uprawiasz na forum
              Powiedz jedno, dlaczego pieniadze na SZ chcesz obliczac bazujac na
              najgorszych szpitalach?
              to te najgorsze podajecie za argumenty, a 50% nie przynosi strat
              czesc z nich nie ma dlugow wcale
              cos wiec nie gra w lekarskim mysleniu ktore charakteryzuje sie tylko
              zadaniem zwiekszenia nakladow
              moim zdaniem reorganizacja czyli m in zamkniecie pewnych jednostek
              da juz wieksza pule na te normalnie funkcjonujace
              zgadzasz sie?
              I wtedy mozna postulowac o doplacanie przez pacjentow do porad, po
              to aby zaczac edukowac spoleczenstwo aby pomocy oczekiwalo jak jest
              faktyczna potrzeba
              tylko tak mozna cos zmienic, tylko w takiej kolejnosci
      • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 14.02.08, 08:15
        p2008 napisała:

        > Nie z powołania ale dla pieniędzy tacy wybierają zawód.
        > Choć czasem fach znają, biednym chorym dokuczają :(

        To może zgłosić jakiś wniosek obywatelski
        coby robić dodatkowy egzamin wstępny z powołania?
        Albo...jakiś nowicjat?



        Baba z rękawem pełnym świetnych rad
        • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 08:50
          baba_ze_wsi napisała:


          > To może zgłosić jakiś wniosek obywatelski
          > coby robić dodatkowy egzamin wstępny z powołania?

          Powinna być komisja weryfikacyjna w składzie : pracownik NFZ,
          pracownik ministerstwa, pracownik urzędu skarbowego i ksiądz. Każdy
          lekarz stawałby przed taką komisją i zdawał egzamin z wiedzy
          merytorycznej, dodatkowo sprawdzanoby jego majątek a ksiądz
          sprawdzałby moralność lekarza i czy ma on powołanie.
          Lekarz dostawałby odpowiednią ilość punktów, 20% lekarzy którzy
          uzyskali najmniej punktów powinno się natychmiast wyrzucić z pracy,
          20% lekarzy którzy uzyskali najwięcej punktów powinni zarabiać
          średnią krajową, pozostali minimalną krajową.
          • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 14.02.08, 09:06
            aron2004 napisał:

            > Powinna być komisja weryfikacyjna w składzie : pracownik NFZ,
            > pracownik ministerstwa, pracownik urzędu skarbowego i ksiądz.

            Jeszcze tylko w kwestii formalnej: ta komisja to weryfikowałaby delikwenta po
            studiach dopiero, czy jeszcze przed egzaminem wstępnym?
            I...czy komisja miałaby płacone, czy charytatywnie? Jeśli płacone - to z jakich
            pieniędzy? Czy ksiądz powinien sprawdzić moralność pracownika NFZ i pracownika
            urzędu skarbowego zanim zasiądą oni w komisji weryfikacyjnej? A sam ksiądz?
            Czyim podpisem sygnowane świadectwo moralności powinien okazać? Tyle się teraz
            słyszy o braku powołania u samych księży...

            Baba zagubiona w dżungli pytań bez odpowiedzi

            • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 11:30
              baba_ze_wsi napisała:


              > Jeszcze tylko w kwestii formalnej: ta komisja to weryfikowałaby
              >delikwenta po
              > studiach dopiero, czy jeszcze przed egzaminem wstępnym?

              Wszystkich lekarzy którzy pracują w Polsce.

              > I...czy komisja miałaby płacone, czy charytatywnie? Jeśli płacone -
              < to z jakich pieniędzy?

              Lekarz płaciłby - powiedzmy 1000 zł

              < Czy ksiądz powinien sprawdzić moralność pracownika NFZ i pracownika
              > urzędu skarbowego zanim zasiądą oni w komisji weryfikacyjnej?

              Nie. Ci pracownicy byliby wyznaczani przez prezesa NFZ i Urzędu
              Skarbowego.


              > A sam ksiądz?

              Byłby wyznaczany przez biskupa

              > Czyim podpisem sygnowane świadectwo moralności powinien okazać?

              swojego biskupa

              >Tyle się teraz słyszy o braku powołania u samych księży...

              jest lepsze niż u lekarzy. NIe słyszałem żeby ksiądz wziął od kogoś
              łapówkę albo odmówił wizyty domowej
              • barabara6 Re: Źli lekarze 14.02.08, 15:54
                A jakby pracownik NFZ wcześniej był pracował jako lekarz - to tez by go ksiądz nie musiał sprawdzać?
                No i ksiadz jakiej wiary? Czy lekarz Ewangelik mógłby przynieśc zaświadczenie z własnej parafii?? I Zielonoświątkowiec???
                • pannartz Re: Źli lekarze 14.02.08, 16:07
                  Droga Barbaro,
                  przecież ci faceci sobie z nas żartują.
                  Wiadomo, że to nie od księdza zależy ethos pracy lekarza. Dopóki
                  jest nadzieja.
                • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 18:21
                  barabara6 napisał:

                  > A jakby pracownik NFZ wcześniej był pracował jako lekarz - to tez
                  >by go ksiądz nie musiał sprawdzać?

                  NFZ powinien wyznaczyc takiego ktory nie jest z zawodu lekarzem

                  > No i ksiadz jakiej wiary? Czy lekarz Ewangelik mógłby przynieśc
                  >zaświadczenie z własnej parafii?? I Zielonoświątkowiec???

                  jakiej lekarz jest wiary, taki ksiądz powinien go egzaminować z
                  moralności. Jak jest ateistą, to mógłby go przeegzaminować np.
                  profesor etyki z uniwersytetu
                  • barabara6 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:44
                    "jakiej lekarz jest wiary, taki ksiądz powinien go egzaminować z
                    moralności. Jak jest ateistą, to mógłby go przeegzaminować np.
                    profesor etyki z uniwersytetu"
                    A czy ten profesor też musiałby być ateistą? czy mógłby byc np czcicielem Światowida??
                    Czy czciciel Boga Słońca Ra mógłby oceniać kwalifikacje moralne Świadka Jehowy ( i odwrotnie??)
                    • aron2004 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:48
                      barabara6 napisał:

                      > A czy ten profesor też musiałby być ateistą?

                      Jeżeli miałby oceniać lekarza-ateistę to tak.

                      < czy mógłby byc np czcicielem Świat owida??

                      nie

                      > Czy czciciel Boga Słońca Ra mógłby oceniać kwalifikacje moralne
                      >Świadka Jehowy ( i odwrotnie??)

                      nie. Każdy lekarz powinien być oceniany przez duchownego religii
                      którą wyznaje. Jeżeli lekarz jest ateistą, jego moralność powinien
                      ocenić profesor etyki bądź osoba przez niego wyznaczona
                  • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:55
                    Aron kupiles moj pomysl i sprzedajesz jako swoj!!! sam sobie cos
                    wymysl...profesor etyki jest moj! znajdz sobie innego moraliste:-P
              • kowalski_jerom Re: Źli lekarze 18.02.08, 21:07
                Aronie!
                Pan, widze troche madrala!
                Ladnie, ladnie.
                Niech ich weryfikuje komisja przed studiami, ale juz po zdanym egz.
                wstepnym. Komisja skladalaby sie z RAdy pedagogicznej nauczycieli
                ostatniej szkoly oraz reprezentantow grup spolecznych wylonionych ze
                sfrustrowanych (slowo obce: wyklada sie na "zawiedzionych")
                osobnikow (pacjentow tez). Mogliby latwo wziac za wszystko odwet
                gdyby kandydat -student nie bylby lizusem bez moralnosci.
                Serwus
                Jerom Kow
            • jazielonooka Re: Źli lekarze 14.02.08, 18:29
              Jako namietna podczytywaczka Babo = wzruszona szczerze Twoim
              powrotem od razu widze to forum w jasniejszych barwach , Pszczolo,
              Ciebie tez miŁo z powrotem...
              cicha wielbicielka
              • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 14.02.08, 23:22
                Nawet jeśli podkpiwasz - to i tak mi się sympatycznie zrobiło :-)

                Się zastanawiam, czy starej babie przystoi się na forum wygłupiać-;)
                Ale z drugiej strony - co mi tam!

                Baba (z "walentynką" na dłoni wyciągniętej do wszystkich Lekarzy
                i Nie-Lekarzy :-)
              • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:24
                dzięki i witam rowniez:)))
        • pszczolaasia Re: Źli lekarze 14.02.08, 09:06
          z tym nowicjatem to nie taki glupi pomysl. wcale niezly. trzeba by tylko jakas
          komisje etyczna powolac ktora by te ewentualne kwalifikacje sparwdzala
          delikwenta. z ksiezy samych to nie.. nie wiem czy sa wystarczajaco moralni.
          mysle ze jakies autorytety morlane sie w naszym kraju procz Pieronka i
          Rydzyka znajda. ja wiem...moze zebrac tak etykow z najlepszych uniwerystetow
          polskich? i z nich wybrac taka elite elit i w polaczeniu z utorytetami KK
          komisje taka powolac.
          p.s. fajnie Cie widziec nawet wnerwiona;D
          • encorton1 Re: Źli lekarze 14.02.08, 12:53
            A czy na tym nowicjacie to celibat, śluby czystości itp? Bo może trzeba zawód
            zmienić:)
            • pszczolaasia Re: Źli lekarze 14.02.08, 21:49
              encorton1 napisał:

              > A czy na tym nowicjacie to celibat, śluby czystości itp? Bo może
              trzeba zawód
              > zmienić:)

              oczywiscie. rodzina jak wiadomo rozprasza. przypuszczam ze to jest
              powodem tej nadmiernej checi parcia na kase bo wiadomo rodzinie
              jakis byt trza zapewnic tak? ludzka przyzwoitosc na to wskazuje... i
              glupio tak dzieciom biednym w oczy patrzec co nie? takze tak. na
              pewno. to ma sens glebszy. gdyby sie zylo tak jak w zakonie to by
              sie nie mialo nadmiernie wygorowanych potrzeb i od razu wzroslaby
              wydajnosci bo nie chcieliby sie wracac do domu
              zony/meza/dzieci/kochanek/psa tylko by sie sens zycia znalazlo li
              tylko i wylacznie w leczeniu pacjentow.



              kurde...trolowanie jest fajne:DD
              • encorton1 Re: Źli lekarze 14.02.08, 22:43
                Hmmmm normalnie zakon ojców medykanów i sióstr medykanek:)))
                • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 11:05
                  oczywiscie absolutnie nie kooedukacyjny. to trzeba tez od razu na samym pocztaku
                  ustalic. tak mysle.
                  :D swietlkana przyszlosc Wam tu z Aronem ustale...nie wstydzcie sie dolaczajacie
                  sie z pomyslami! kazda uwaga jest cenna!;-DD
                  • do.ki Re: Źli lekarze 15.02.08, 17:07
                    Pszczola, ale z zakonem, celibatem i slubami czystosci to byl MOJ pomysl, tak? I
                    to juz dawno temu.
                    • baba_ze_wsi Re: Źli lekarze 15.02.08, 17:36
                      Doki, ja myślę, że oboje wpadliście na ten sam pomysł :-)

                      Ale nowicjat jest mój i nie dam sobie wydrzeć! ;-)

                      Baba
                    • pszczolaasia Re: Źli lekarze 16.02.08, 23:31
                      to byl twoj pomysl? serio? no tak...to bylo za mundre zeby w mojej
                      pstrej glowie powstac;D pzdr Doki;)))
                      • do.ki Re: Źli lekarze 17.02.08, 09:50
                        > to byl twoj pomysl? serio? no tak...to bylo za mundre zeby w mojej
                        > pstrej glowie powstac

                        Tego nie powiedzialem i prosze nie insynuowac. A nowicjat, wraz z przynaleznymi
                        postem, pokuta i wstrzemiezliwoscia odbylem, bo robilem specjalizacje w czasach
                        sprzed unijnych dyrektyw o czasie pracy.
                        • pszczolaasia Re: Źli lekarze 17.02.08, 17:38
                          > Tego nie powiedzialem i prosze nie insynuowac.

                          och nie bierz tak wszytskiego smiertlenie powaznie;))

                          A nowicjat, wraz z przynaleznymi
                          > postem, pokuta i wstrzemiezliwoscia odbylem, bo robilem
                          specjalizacje w czasach
                          > sprzed unijnych dyrektyw o czasie pracy.

                          i co? lepiej bylo w nowicjacie czy teraz?;))
                          • do.ki Re: Źli lekarze 17.02.08, 18:13
                            > i co? lepiej bylo w nowicjacie czy teraz?;))

                            Wszystko ma swoje zady i walety. Dzieki celibatowi mozna ograniczyc wydatki na
                            kobiety.
                            • pszczolaasia Re: Źli lekarze 17.02.08, 18:21
                              Dzieki celibatowi mozna ograniczyc wydatki na
                              > kobiety.

                              i dzieci?:DDD

                              no i na mezczyzn tez, skoro ma byc nowicjat meski i damski;)))
          • barabara6 Re: Źli lekarze 14.02.08, 15:56
            Ale czy taka elita bedzie chciała za 1000zł od łebka?? A nawet mniej, bo trzeba sie podzielić z przedstawicielem NFZ
            • aron2004 Re: Źli lekarze 14.02.08, 18:17
              barabara6 napisał:

              > Ale czy taka elita bedzie chciała za 1000zł od łebka?? A nawet
              >mniej, bo trzeba sie podzielić z przedstawicielem NFZ

              1000 zł to kwota orientacyjna, równie dobrze może być 10 000 zł
            • pszczolaasia Re: Źli lekarze 14.02.08, 21:52
              barabara6 napisał:

              > Ale czy taka elita bedzie chciała za 1000zł od łebka?? A nawet
              mniej, bo trzeba
              > sie podzielić z przedstawicielem NFZ

              nic nie rozumiesz jak widze... elita = moralna= pracuje za darmo! no
              nie czytasz co Aron pisze? morlanie= za darmo! jakie 1000 zybla? w
              glowach sie poprzewracalo od tego dobrobytu! ide sobie zanim sie na
              dobre rozkrece;DD
              • slav_ Re: Źli lekarze 14.02.08, 21:58
                To Ty nie zrozumiałaś :-)

                to LEKARZE mają pracować za darmo, ta komisja jako moralna i wydajnie pracująca
                wynagrodzenie otrzymać powinna - stąd te opłaty od lekarzy
                :-)
                • pszczolaasia Re: Źli lekarze 14.02.08, 22:13
                  eeenie zgadzam sie. uwazam ze komisja badajaca moralnosc lekarzy sama musi byc
                  moralna tak? bo to bylo nieetyczne no i co najwazniejsze nielogiczne. sama musi
                  swiecic przykladem! przyklad jak wiadomo idzie z gory...wiec oni musza byc
                  moralni ponad wszelka watpliwosc i kwalifikacje delikwentow musza sprawdzac
                  zgodnie ze swoim kodeksem etyki. a ich kodeks przeciez mowi ze moralnie= sie za
                  darmo. no ksiadz przeciez pracuje za darmo tak? cos trzeba ewentualnie z ta
                  reszta moralistow zrobic, ale mysle ze zrozumieja prosty fakt iz ich praca
                  bedzie sluzyc wznioslym celom oraz przyszlym pokoleniom. co ja mowie
                  zrozumieja...oni beda wymagac zeby nikt im placy za ich moralny obowiazek nie
                  dawal a jesli Skarb panstwa bedzie nalegal to oddadza ta kase brudna i
                  wynaturzona dla biednych dzieci z Parchatki albo Firleja o!
                  • aron2004 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:46
                    pszczolaasia napisała:

                    > eeenie zgadzam sie. uwazam ze komisja badajaca moralnosc lekarzy
                    >sama musi byc moralna tak? bo to bylo nieetyczne no i co
                    >najwazniejsze nielogiczne. sama musi swiecic przykladem!

                    tak. Dlatego w tej komisji powinni zasiadać najlepsi urzędnicy z
                    NFZ, najlepsi urzędnicy z ministerstwa i najlepsi księża - na pewno
                    nie jacyśtam łachmacy


                    > no ksiadz przeciez pracuje za darmo tak?

                    Ksiądz pracuje za darmo, w kościele płaci się co łaska

                    <oni beda wymagac zeby nikt im placy za ich moralny obowiazek nie
                    > dawal a jesli Skarb panstwa bedzie nalegal to oddadza ta kase
                    brudna i
                    > wynaturzona dla biednych dzieci z Parchatki albo Firleja o!

                    To nie chodzi o zarobki komisji tylko o to żeby lekarze pokryli
                    koszty tej weryfikacji. W końcu weryfikacja ma być dlatego że to
                    lekarze są źli, a nie urzędnicy czy księża
                    • barabara6 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:53
                      "no ksiadz przeciez pracuje za darmo tak?
                      Ksiądz pracuje za darmo, w kościele płaci się co łaska"

                      W jakim to było filmie bo nie pamiętam
                      parafianin do księdza: ile za mszę?
                      Ksiądz: co łaska. (i po króciutkiej chwili): Zwykle dają piećset.
                    • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 11:00
                      nie no. tu sie nie zgodze z tymi urzednikami. wiesz ja tam pracuje z urzednikami
                      nie powiem zeby oni tam bylo tacy moralni, bez wgzledu na to gdzie pracuja.
                      obstaje przy swoim- ksieza- nieposzlakowana moralnosc!! i profesorowie etyki.

                      i mylisz sie tu tez chodzi o zarobki komisji. to trzeba ustalic na samym
                      pocztaku! nieustajaca czujnosc Aron! jak sie bedzie komisji placic to bedzie
                      istniala mozliowsci ze delikwenci beda przekupywac komisje...a tego bysmy nie
                      chcieli. w tej materii musi istniec aboslutna przejrzystosc. zreszta pomysl czy
                      etycznie morlany czlowiek ktory dba o przyszlosc narodu chcialby zaplate za
                      przysluge ktore wykonuje dla spoleczenstwa? no nie sadze Aron.
                      • aron2004 Re: Źli lekarze 15.02.08, 11:07
                        komisja weryfikacyjna powinna znajdować się pod stałą obserwacją CBA
                        żeby lekarze nawet nie próbowali jej przekupić
                        • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 11:12
                          dobry pomysl...jeszcze ABW. ale obstaje przy tym zeby nie placic komisji. to sa
                          i tak ludzie dziani... po co im wiecej kasy? zreszta robiliby to w wolnym dla
                          siebie czasie a za czas wolny sie nie placi tak?
                          p.s. przyznaj sie ..kto ci placi? meczy mnie to od dluzszego czasu;-D
                    • logo.vlad Re: Źli lekarze 17.02.08, 10:09
                      aron2004 napisał (m.in.):

                      > > no ksiadz przeciez pracuje za darmo tak?
                      >
                      > Ksiądz pracuje za darmo, w kościele płaci się co łaska

                      A wiesz, Aronek, że to ciekawa idea? Finansować ZOZ-y metodą
                      kościelną. Pielęgniarka kursująca z tacą po poczekalni. L-4 za
                      cołaska ale najmarniej 50. Na wizycie domowej na widok zbyt cienkiej
                      koperty lekarz zostawia ulotki i w tył zwrot... całkiem ciekawa
                      wizja... ;)))))
                  • barabara6 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:48
                    To znaczy jesli aron wozi ludzi za pieniądze to jest niemoralny, tak? Znaczy się, się puszcza, czy coś takiego?? Fuuuj, Aron - w twoim wieku???!!!???
                    • pszczolaasia Re: Źli lekarze 15.02.08, 11:04
                      no wlasnie nie wiem jakby tu reszte spoleczenstwa usadowic... jako niemorlanych
                      to nie sadze...przeginka. zreszta Aron nie jest niemoralny. Aron jest
                      obiektywnym obserwatorem z zewnatrz!! no co Ty!! takie herezje!! poza tym Aron
                      zada wlasnie dofinansowania lubelskich busow ze skarbu panstwa. czy taki
                      czlowiek jest niemoralny?? wstydz sie Barabara!
              • aron2004 Re: Źli lekarze 15.02.08, 10:43
                lekarz powinien wnieść opłatę weryfikacyjną - na przykład 10 000 zł
                tak żeby pokryć koszty weryfikacji.
                Tym co uzyskają najlepsze wyniki na weryfikacji ( np. górne 20%) ta
                opłata mogłaby być potem zwracana.
    • to_nie_ja_bylam Re: Skąd się biorą źli lekarze? 14.02.08, 11:55
      Galicyjskie mieszczaństwo wymyśliło złotą regułę przetrwania: Familia powinna
      mieć w swoich szeregach swojego lekarza, swojego adwokata i swojego księdza.
      Może też mieć swojego przedstawiciela w parlamencie, ale nie jest to warunek
      niezbędny do przetrwania. Zasada ta świetnie się sprawdza w praktyce i - co
      istotne - te wszystkie dyrdymały o etyce czyni bezprzedmiotowymi!

      Z życzeniami powszechnej miłości (a co mi tam! - w szczególności do baby;)
      nieEwa
      • baba_ze_wsi Re: Skąd się biorą źli lekarze? 14.02.08, 23:07

        Nie wiedziałam, że to galicyjska reguła, w dodatku złota:-)

        Odwzajemniam życzenia!
        Podobno trzeba wierzyć w tę powszechną miłość, bo "wedle wiary naszej będzie nam
        dane" ;-)


        Baba (po wizycie u dobrego lekarza, a co! ;-)


      • pszczolaasia Re: Skąd się biorą źli lekarze? 15.02.08, 11:06
        i nawzajem:))) spoznione aczkolwiek szczere:)))
    • enterka05 Re: Skąd się biorą źli lekarze? 14.02.08, 14:10
      Skąd się biorą?.... Według mnie, to część w większości sobie sami tak wychowujemy, części pozwalamy żeby sami się tak wychowali, a największą część wyhodowujemy w swojej wyobraźni jak jakąś potworę...

      Enterka-pacjentka (żeby nie było wątpliwości kto to "my" ;-) )


      • dradam121 Re: Skąd się biorą źli lekarze? 14.02.08, 19:45
        enterka05 napisała:

        > Skąd się biorą?.... Według mnie, to część w większości
        > sobie sami tak wychowuje
        > my, części pozwalamy żeby sami się tak wychowali,
        > a największą część wyhodowuje
        > my w swojej wyobraźni jak jakąś potworę...
        >


        Strzal w "10-tke".
        Wszystkie mechanizmy selekcji negatywnej, uruchomione od lat w Polsce, sie klaniaja.


        Pozdrawiam


        dradam121
        • 1951b Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 05:08
          Objawił się nam tym wątku nowy „dradam” wypadałoby jakoś ten fakt odnotować i
          powitać „dradama 121”. Jestem ciekawa czy Dradam 2 wie, że dorobił się na tym
          forum brata bliźniaka?


          Baba ze wsi zadaje pytanie skąd sie biorą źli lekarze?
          Nie wiesz Babo skąd mogą się brać? Zapytaj swoich koleżanek i kolegów, oni
          wiedzą skąd się biorą źli lekarze, przecież razem pracujecie i te same uczelnie
          kończycie.

          Baba ze wsi napisała:
          „A jakby nie zadziałało to zażalenia na
          Pan.Bog@niebo.gov”

          Myślę, że sporo pacjentów pisze na ten adres, ale jakoś do tej pory odpowiedzi
          nie otrzymali. Pewnie w niebie są zawaleni robotą i na odpowiedzi nie starcza
          czasu :)
          Pozdrawiam. Też baba ale już nie taka wdzięczna.

          Cześć Pszczółko, dobrze, że nie jesteś już adminką.
          Zawsze żałowałam, że nie mogę czytać Twoich postów.
          Teraz to się zmieniło :)
          • baba_ze_wsi Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 08:03
            1951b napisała:

            > Nie wiesz Babo skąd mogą się brać? Zapytaj swoich koleżanek i
            > kolegów, oni wiedzą skąd się biorą źli lekarze, przecież razem
            > pracujecie i te same uczelnie kończycie.

            :-)
            No ale w ten sposób każdego forumowicza można by odesłać, żeby sobie pogadał z
            kim innym.

            Baba
            • dinozaur47 Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 09:31
              Szanowni Państwo , dyskusja Państwa jest bezprzedmiotowa ,
              Szeroko zakrojone badania opinii publicznej , przeprowadzone przez firmę Siemens
              w kilku krajach Europy w końcu lat 70-tych dały wynik , że głównym czynnikiem ,
              określającym opinię danego lekarza wśród ludności jest marka ( i cena ) jego
              samochodu . Z chwilą , kiedy polscy lekarze wywalczą pensje umożliwiające im
              posiadanie głównie Mercedesów i Jaguarów . Jeżeli weźmiemy pod uwagę niektóre
              materialne aspekty działalności kol. Judyma , jak pensję umożliwiającą częste
              leczenie nadszarpniętych nerwów w Szwajcarii , służbowe mieszkanie odpowiadające
              przynajmniej M 6 czy służbową parokonkę ze stangretem , odpowiadającą dzisiaj
              Mercedesowi z kierowcą to po wywalczeniu podobnych pensji przez polskich lekarzy
              dyskusja ta umrze własną śmiercią .
              Pozdrowienia
              Dinozaur
              • kowalski_jerom Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 21:17
                Czyli, Dinozaurze, proponujesz koniec socjalizmu, dosc doktorow
                Judymow... Lekarzowi placic waluta, a nie satysfakcja z pokornie i
                poprawnie wykonanego obowiazku nalozonego mu przez los i powolanie.
                Pozdro
                Jerom
            • kowalski_jerom Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 21:12
              madra odpowiedz Babo!
              Lubie Pania. (w telewizji polskiej, rzecz jasna, rzeklby "I like
              thou")
              Pozdro
              Twoj Jerom
    • kowalski_jerom Re: Skąd się biorą źli lekarze? 18.02.08, 20:57
      zli lekarze biora sie stad, skad reszta patalachow. Brak im po
      prostu szacunku do innych. Nie kieruja sie zasada milosci
      blizniego... Nieuprzejma osoba w tramwaju, w sklepie, w sadzie, zla
      zona, niedobry maz, zlosliwy nauczyciel...
      Pozdro Babo ze wsi
      Twoj Jerom
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka