slav_
13.08.08, 11:02
na marginesie (nieustannie) życzliwej dyskusji o łapówkach chałbym (pacjentom) uświadomić pewien efekt uboczny ktory można zaobserwować
otóż system (jak każdy) zawiera mechanizmy które (w sposób całkowicie legalny) pozwalają „skrócić” drogę pacjenta do niektórych świadczeń jak również osoba znająca mechanizmy może (również w sposób absolutnie legalny, nie mówimy o naruszaniu procedur) znacznie ułatwić tę drogę
jest jeden problem – wymaga to OSOBISTEGO zaangażowania sie w to lekarza - w sprawę konkretnego(indywidualnie) pacjenta oraz są to działania które nie są w żaden sposób premiowane przez system (a więc motywacja działania lekarza jest – przy wiadomym nastawieniu społeczeństwa – z góry „podejrzana” - bowiem trudno uwierzyć by przedstawiciel tak pazernego na pieniądze środowiska robił coś wymagającego dodatkowego zaangażowania i czasu bezinteresownie skoro „nie musi”)
jako efekt uboczny wytworzył sie mechanizm „nie będę tego robił bo posądzą mnie o to że wziąłem łapówkę” oraz „nie będę tego robił bo...pacjent sobie pomyśli że oczekuję „dowodu wdzięczności i tak to będzie oceniane”
taka postawa jest odbierana jako nieżyczliwość lekarza ale jest jak najbardziej racjonalna – nie rodzi podejrzeń o korupcję