Dodaj do ulubionych

efekt uboczny

13.08.08, 11:02
na marginesie (nieustannie) życzliwej dyskusji o łapówkach chałbym (pacjentom) uświadomić pewien efekt uboczny ktory można zaobserwować
otóż system (jak każdy) zawiera mechanizmy które (w sposób całkowicie legalny) pozwalają „skrócić” drogę pacjenta do niektórych świadczeń jak również osoba znająca mechanizmy może (również w sposób absolutnie legalny, nie mówimy o naruszaniu procedur) znacznie ułatwić tę drogę
jest jeden problem – wymaga to OSOBISTEGO zaangażowania sie w to lekarza - w sprawę konkretnego(indywidualnie) pacjenta oraz są to działania które nie są w żaden sposób premiowane przez system (a więc motywacja działania lekarza jest – przy wiadomym nastawieniu społeczeństwa – z góry „podejrzana” - bowiem trudno uwierzyć by przedstawiciel tak pazernego na pieniądze środowiska robił coś wymagającego dodatkowego zaangażowania i czasu bezinteresownie skoro „nie musi”)
jako efekt uboczny wytworzył sie mechanizm „nie będę tego robił bo posądzą mnie o to że wziąłem łapówkę” oraz „nie będę tego robił bo...pacjent sobie pomyśli że oczekuję „dowodu wdzięczności i tak to będzie oceniane”
taka postawa jest odbierana jako nieżyczliwość lekarza ale jest jak najbardziej racjonalna – nie rodzi podejrzeń o korupcję
Obserwuj wątek
    • yorik Re: efekt uboczny 13.08.08, 13:23
      Słuszna obserwacja, ale przez wielu (większość) nie rozumiana.
      Przykładowo: mogę zadzwonić do znajomego chirurga i poprosić o kwalifikację do
      leczenia operacyjnego w jego ośrodku (szybko i dobrze)
      Ale mogę wypisać w karcie informacyjnej "konieczne leczenie chirurgiczne w
      trybie planowym" i wystawić skierowanie do szpitala.
      I jak myślicie (to do znanych forumowych trolli) - co robię?
      y.
      • m.algorzatka Re: efekt uboczny 13.08.08, 14:10
        Robisz oczywiscie to, co jest konieczne. Jesli stan pacjenta wymaga szybkiej
        interwencji dzwonisz, i umawiasz pilna wizyte u chirurga; jesli stan nie jest
        "cito" wpisujesz w karcie informacyjnej "konieczne leczenie chirurgiczne w
        trybie planowym".
        Milego dnia.
        • dwimmerling ...idealistka... 13.08.08, 14:20
          > Robisz oczywiscie to, co jest konieczne. Jesli stan pacjenta
          wymaga szybkiej
          > interwencji dzwonisz, i umawiasz pilna wizyte u chirurga; jesli
          stan nie jest
          > "cito" wpisujesz w karcie informacyjnej "konieczne leczenie
          chirurgiczne w
          > trybie planowym".

          ...a po kilku latach dostajesz wezwanie do prokuratury i
          zarzuty "lapowek" opiewajacych na powalajaca kwote 760pln z prosba
          do sadu o kare 12 lat pozbawienia wolnosci...
          Jak na moj gust-nie oplaca sie.
          • andnow2 to może trzeba zmienić zawód? 13.08.08, 14:45
            dwimmerling napisał:


            > Jak na moj gust-nie oplaca sie.
            • dwimmerling Albo,kraj. 13.08.08, 14:52
              Wybieram ta druga opcje:)
              • andnow2 Strasznie ślimaczysz się z tym wyborem 13.08.08, 15:05
                dwimmerling napisał:

                > Albo,kraj. Wybieram ta druga opcje:)
                • dwimmerling Ty tesz-szkoda,ze ze zlosci powodowanej tym wybore 13.08.08, 15:52
                  m...:)
                  • andnow2 dwimmerling, ja nie wybieram się na emigrację 14.08.08, 14:50
                    dwimmerling napisał:

                    > Ty tesz-szkoda,ze ze zlosci powodowanej tym wyborem...:)
                    • dwimmerling ...a od kiedy to rozmawiamy o emigracji prawnikow? 14.08.08, 15:03
                      ...bo mi sie,nie wiem dlaczego,ale jednak wydawalo,ze mowimy o mojej
                      emigracji i Twoim wyraznym zniesmaczeniu,ze wyjechac MOGE i NIE MAM
                      z tym zadnych problemow...No,ale jestem tylko glupim konowalem,jak
                      wszyscy lekarze...:)
                      • andnow2 Skąd ta szczerość? 14.08.08, 15:17
                        dwimmerling napisał:

                        > ...No,ale jestem tylko glupim konowalem, ...
        • slav_ Re: efekt uboczny 13.08.08, 14:44
          > dzwonisz, i umawiasz pilna wizyte u chirurga

          To jest juz podejrzane.
          Telefon w sprawie pacjent? Osobiście? Umówić wizytę? Widać Ci "zależy" (cudzysłów nieprzypadkowy).
          • andnow2 To Andrzej M. zostawił Huberta we wraku 13.08.08, 14:58
            slav_ napisał:

            > > dzwonisz, i umawiasz pilna wizyte u chirurga
            > To jest juz podejrzane.
            > Telefon w sprawie pacjent? Osobiście? Umówić wizytę? Widać
            > Ci "zależy" (cudzysłów nieprzypadkowy).


            i nie domagał się wyjęcia, by nie być posądzonym o interesowność?

            www.xing.com/app/forum?op=showarticles;id=2613936
            • slav_ Re: To Andrzej M. zostawił Huberta we wraku 13.08.08, 15:30
              Dostrzegasz jakiś związek (czasowy, przyczynowo - skutkowy, analogię itp) między
              opisywanym przez mnie zjawiskiem a tym wypadkiem?

              Bo ja nie widzę żadnego.
              • dwimmerling Alez jest-i to gigantyczny-to tez lekarz:) 13.08.08, 15:53
                Dla tego radcy to wystarczajaca analogia...:)
              • andnow2 Tak, intryguje mnie dualizm podejścia do pacjenta, 13.08.08, 16:15
                slav_ napisał:

                > Dostrzegasz jakiś związek (czasowy, przyczynowo - skutkowy,
                > analogię itp) między
                > opisywanym przez mnie zjawiskiem a tym wypadkiem?
                >
                > Bo ja nie widzę żadnego.


                a w szczególności rozróżnienie tego OSOBISTEGO i innego
                zaangażowania lekarza w relacji z pacjentem.

                Czy umowy z NFZ też różnicują wynagrodzenie w zależności o tego, czy
                lekarz jest zaangażowany OSOBIŚCIE, czy też INACZEJ?
                • slav_ Re: Tak, intryguje mnie dualizm podejścia do pacj 13.08.08, 16:23
                  ten post świadczy albo o całkowitym braku zrozumienia o czym jest mój pierwszy post i wątek albo (co niestety bardzo prawdopodobne) o tym że tak na prawdę dla Ciebie nie ma znaczenie ani temat wątki ani faktyczna jego treść - byle napisać "co Ci w duszy gra"
                  • andnow2 slav_, szczerze mówiąc, to wydaje mi się, 13.08.08, 16:39
                    slav_ napisał:

                    > ten post świadczy albo o całkowitym braku zrozumienia o czym jest
                    > mój pierwszy post i wątek albo (co niestety bardzo prawdopodobne)
                    > o tym że tak na prawdę dla
                    > Ciebie nie ma znaczenie ani temat wątki ani faktyczna jego treść -
                    > byle napisać "co Ci w duszy gra"


                    że na pomysł rozróżniania zaangażowania OSOBISTEGO i innego lekarza
                    w udzielaniu pomocy medycznej może wpaść tylko ktoś, kto po latach
                    praktykowania w chorym systemie zatracił zdolność rozpoznania
                    patologii w swoim postępowaniu i myśleniu.
                • andnow2 Czy to "osobiste" zaangażowanie to właśnie to, 13.08.08, 16:31
                  o czym napisał biegły na str. 2 opinii z wypadku Huberta:

                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1222884,2,4.html

                  używając słów: "Lekarz wykazał się sumiennym wykonaniem swoich
                  obowiązków i ponadstandardowym zaangażowaniem (zdjął do badania
                  rękawiczki gumowe aby wyczuć tętno w zimowych warunkach)"?

                  No bo skoro to miałoby mu grozić już posądzeniem o interesowność, to
                  za domaganie się wyjęcia rannego z wraku auta poszedłby pewnie do
                  więzienia, zanim zdążyłby zbadać wydobytą z wraku ofiarę.
                  • p.atryk Byla taka dziecieca zabawa, andnow2... 13.08.08, 16:39

                    ...za moich czasow przedszkolnych, zwana "gra w pomidora". Polegala
                    na tym, by zachowujac twarz pokerzysty, na kazda kwestie
                    odpowiadac "Pomidor!".

                    Zadna dyskusja na tym forum nie ma i nie bedzie miala sensu, jesli
                    bedziesz uparcie gral "w pomidora" z forumowiczami.
                    • andnow2 Dla mnie pomidorem na tym forum 14.08.08, 18:08
                      p.atryk napisał:

                      > Byla taka dziecieca zabawa, andnow2...
                      > ...za moich czasow przedszkolnych, zwana "gra w pomidora".
                      > Polegala na tym, by zachowujac twarz pokerzysty, na kazda kwestie
                      > odpowiadac "Pomidor!".


                      są gratyfikacje dla lekarzy za wykonaną przez nich pracę i to we
                      wszelkich możliwych postaciach, od wynagrodzenia cennikowego,
                      poprzez drobne dowody wdzięczności, do ordynarnych łapówek. Stanowią
                      one jądro każdego forumowego tematu.
              • loraphenus slav'ie. litości. 13.08.08, 19:40
                pamietasz- kiedy pacjent widzi zwiazki pomiędzy rzeczami, między którymi one nie
                zachodzą, tworzy neologizmy, jest inkoherentny...
                to cierpi na pewną chorobę.

                floodu i spamu coraz wiecej
        • andnow2 w kategoriach moralnych tylko tak i nie inaczej 13.08.08, 14:44
          m.algorzatka napisała:

          > Robisz oczywiscie to, co jest konieczne. Jesli stan pacjenta
          wymaga szybkiej
          > interwencji dzwonisz, i umawiasz pilna wizyte u chirurga; jesli
          stan nie jest
          > "cito" wpisujesz w karcie informacyjnej "konieczne leczenie
          chirurgiczne w
          > trybie planowym".
          > Milego dnia.
          • dwimmerling [...] 13.08.08, 14:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • andnow2 "menda" to nie jest słowo pieszczotliwe 13.08.08, 15:02
              dwimmerling napisał:

              > ... Wlasnie na takich zachowaniach jak opisala
              > m.algorzatka takie mendy jak Ty zbijaja fortune,wiec-zamilcz.
              • dwimmerling "Doktorzyno",ani "konowale" tez nie.Ktory z was na 13.08.08, 15:51
                to patrzy?Dlatego uwazam,ze jest jak najbardziej na miejscu.
                • sithicus Re: "Doktorzyno",ani "konowale" tez nie.Ktory z w 13.08.08, 19:17
                  Touche!
                  • cccykoria Re: 14.08.08, 08:36
                    Takie myslenie lekarzy ,moxe spowodowac ,ze przestaniecie
                    wogole leczyc:D
                    To prawda ,ze czesc pacjentow ,moze tak myslec , jak
                    rowniez lekarzy .Ostatnio przez dwa m-ce ,spotkalam sie z
                    wielka zyczliwoscia ,ze strony lekarzy, ale nie tych co
                    spiep... mi operacje.Jeden z dr zyczliwych ,gdy mu
                    podziekowalam ,powiedzial "trzeba byc CZLOWIEKIEM" itd
    • szlachcic Re: efekt uboczny 14.08.08, 08:56
      slav_ napisał:

      > taka postawa jest odbierana jako nieżyczliwość lekarza ale jest
      >jak najbardziej> racjonalna – nie rodzi podejrzeń o korupcję

      to ja cie wezme z drugiej flanki
      we wczesniejszej dyskusji o lapowkach gdy powiedzialem ze to LEKARZ
      ma "narzedzia" aby ukrocic lapownictwo ze mna sie nie zgodziles
      zawsze uwazales ze to wina pacjentow ze istnieje lapownictwo
      Jak widzisz to sie kupy nie trzyma a tym powyzszym przykladem
      potwierdziles tylko ze skala lapownictwa jast proporcjonalna do
      nieuczciwosci lekarzy
      jaka ona jest odpowiedz sobie sam
      • slav_ Re: efekt uboczny 14.08.08, 15:17
        Ten wątek NIE JEST o łapówkach.
        • andnow2 Nie? Przecież jest o skutkach ubocznych łapówek 14.08.08, 15:37
          slav_ napisał:

          > Ten wątek NIE JEST o łapówkach.
          • slav_ Re: Nie? Przecież jest o skutkach ubocznych łapów 14.08.08, 15:39
            Nie jest o "skutkach ubocznych łapówek".
            • andnow2 To poczytaj swój pierwszy post slav_, 14.08.08, 16:55
              slav_ napisał:

              > Nie jest o "skutkach ubocznych łapówek".


              zaczynający sie od słów: "na marginesie (nieustannie) życzliwej
              dyskusji o łapówkach chałbym (pacjentom) uświadomić pewien efekt
              uboczny ...":

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=83341353

              Można odnieść wrażenie, że dla wielu uczestników tego forum poza
              łapówkami, albo gestami wdzięczności, które chcieliby nazywać
              inaczej, nie ma innych problemów w polskiej ochronie zdrowia.
              • slav_ Re: To poczytaj swój pierwszy post slav_, 14.08.08, 17:49
                Czytam, czytam, czytam....
                I nie widzę bym w moim poście pisał o dawaniu łapówek, braniu łapówek, skutkach ich dawania, brania, kwalifikacji co jest a co nie jest łapówką itp.
                Wątek jest o zupełnie innym problemie i akcent jest postawiony w zupełnie innym miejscu niż "dawanie łapówek".
                Myślę że np. yorik potwierdzi że to że to oczywiste.
                Tylko trzeba chcieć to zobaczyć, czytać bez uprzedzeń i ze zrozumieniem.
    • yorik Re: efekt uboczny do slav_ 14.08.08, 13:41
      No i widzisz - żadnej dyskusji nad, moim zdaniem rzeczywistym, problemem.
      Lokalne trolle zdryfowały swoim zwyczajem, koledzy powypowiadali przelotnie - i
      cisza.
      A ja jetem ciekaw, czy w szerszych opiniach, faktycznie zakres "ludziej
      życzliwości" wobec pacejntów zmniejsza się zastępowany przez postawę od kreski -
      do kreski.
      Inna sprawa - a nie chcę zakładać wątku - jak oceniacie odsetek procedur
      wykonywanych tylko po to "żeby nikt nie mógł zaskarżyć o niedopełnienie"?
      Ja sądzę że zbliżamy się do 30% badań wykonanych z powyższego wskazania
      PZDR
      yorik
      • slav_ Re: efekt uboczny do slav_ 14.08.08, 15:37
        Masz oczywiście rację.
        Dla części czytanie to składanie literek w wyrazy i ci w ogóle nie wiedzą o czy
        się pisze, łapią się znajomego słowa i już potem "z górki" po swojemu, dla
        części każdy watek to tylko pretekst do pisania tego samego.

        >jak oceniacie odsetek procedur
        > wykonywanych tylko po to "żeby nikt nie mógł zaskarżyć o >niedopełnienie"?

        Nie potrafię ocenić liczbowo ale szybko rośnie, zarówno badań dodatkowych jak i
        konsultacji. Ale to prosta konsekwencja zjawiska o którym już pisałem - "po
        fakcie" niepożądanego zjawiska medycznego zawsze można wskazać badania lub
        postępowanie które dało by "lepszy efekt" przy czym ten "lepszy efekt" traktuje
        się zawsze jako pewnik (co jest nadużyciem np. mimo wcześniejszego rozpoczęcie
        leczenia sepsy pacjent również mógłby umrzeć jednak przedstawia się i ocenia to
        wcześniejsze rozpoczęcie leczenia zawsze jako gwarancję powodzenia i uratowania
        pacjenta). Efektem jest mnożenie badan i konsultacji "dla bezpieczeństwa" co
        pozornie może pacjentom wydawać się korzystne ale na prawdę wydłuża i podraża
        leczenie i utrudnia do niego dostęp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka