Dodaj do ulubionych

dlaczego szpital w Polsce nie może kupić leków

11.09.08, 12:04
na rynku?

Dlaczego kupuje je nawet 6 razy drożej lub lub jeszcze bardziej ?

Dlaczego jeśli lekarz przepisuje doksycyklinę pacjentowi nieubezpieczonemu i
ten pacjent kupi taką doksycyklinę w aptece za 8,29zł (bez refundacji) to ten
sam antybiotyk dostarczony w przetargu kilku firm farmaceutycznych -
odpowiednio czy generyk czy oryginalny- kosztuje 43,60 brutto ?

Od lekarza dowiedziałem się że szpital nie ma możliwości prawnych samemu
kupować leków w hurtowniach farmaceutycznych

Dzień Dobry trolle od gospodarzenia, co wy na to ?
Obserwuj wątek
    • cccykoria Re: dlaczego szpital w Polsce nie może kupić lekó 11.09.08, 13:06
      Witaj , a kogo miales na mysli piszac trolle?:D


      • marcinoit Re: dlaczego szpital w Polsce nie może kupić lekó 11.09.08, 17:59
        uderz w stol a nozyce sie odezwa :)
    • szlachcic Re: dlaczego szpital w Polsce nie może kupić lekó 11.09.08, 19:20
      loraphenus napisał:

      > Dlaczego kupuje je nawet 6 razy drożej lub lub jeszcze bardziej ?

      zakladamy ze tak jest
      dlaczego chcesz tym przykladem usprawiedliwiac szereg innych
      niegospodarnosci ktore generuja juz tylko same szpitale przez swoja
      nieudolnosc?
      dlaczego sobie po raz kolejny wyimaginowales argument na dyskusje
      ktorej nigdy nie bylo
      zawsze ja i inni mowili ze firmy farmaceutyczne maja za duzo do
      powiedzenia
      jak mowilem ze nie szpitale maja kontraktowac leki a wlasciciele
      czyli marszalkowie i prezydenci po to aby zmniejszyc mozliwosc
      zawyzania cen lekow to tacy jak ty mowili ze to zle
      • loraphenus cóz, nie powinienem być niekonsekwentny 11.09.08, 19:26
        i dyskutować z osoba która jest niereformowalna i arogancka...

        ale w stylu składającego komputery:

        1. jaki wpływ ma lekarz na zakupy leków w szpitalu, które kupowane są w sposób
        wymieniony - skoro szpital nie może ich kupić na rynku hurtowym ( bo prawo tego
        zabrania) ?

        jak lekarz ma obejść prawo ?

        słuchamy.


        > dlaczego chcesz tym przykladem usprawiedliwiac szereg innych
        > niegospodarnosci ktore generuja juz tylko same szpitale przez swoja
        > nieudolnosc?

        Jakich niegospodarności ?

        Czy szpital ma wpływ na to że NFZ zapłaci mu bez odsetek w roku 2009tym za
        usługi wykonane w 2008mym?

        Co ma zrobić dyrektor i lekarze, jeśli NFZ zapłaci pół roku później ?

        Słuchamy.



        • szlachcic Re: cóz, nie powinienem być niekonsekwentny 11.09.08, 20:04
          > jak lekarz ma obejść prawo ?

          ale ja nie dyskutuje na ten temat z toba. jezeli tak jest z tymi
          cenami to zle. jak to obejsc nie wiem

          > Jakich niegospodarności ?

          takich niegospodarnosci ze nawiazales w tym poscie do
          niegospodarnosci co mialo zapewne znaczyc ze syf jest nie przez
          niegospodarnosc w szpitalach przez co innego na co szpital nie ma
          wplywu
          a to twoje slowa z pierwszego postu

          "Dzień Dobry trolle od gospodarzenia, co wy na to ? "

          Ja na to ze ten przypadek nie usprawiedliwia tego ze marnowane sa
          takze pieniadze szpitala z wielu innych przyczyn ktorymi winowajcami
          sa dyrektorzy szpitali i lekarze


          Nigdy prosty czlowieku nie dyskutowalem z toba ze dobrze jest ze NFZ
          placi za nici dentystyczne mniej niz wynosi ich rzeczywista wartosc
          za jakie placi szpital, nie dyskutuje na ten temat z toba

          lecz oprocz tego jest jeszcze niegospodarnosc zawiniona przez
          dyrektorow szpitali i lekarzy

          rozumiesz to inteligencie czy nadal nic?
          rozumiesz inteligencie ze nigdy nie mowilem ze caly syf w SZ to wina
          szpitali?

          rozumiesz inteligencie ze nie mozesz wybielac niegospodarnosci ktora
          jest w szpitalach takimi przykladami
          zrozum to inteligencie zanim napiszesz kolejny watek w ktorym
          bedziesz mowil ze niegospodarnosci w szpitalach nie ma, ze
          organizacja jest dobra popierajac to takimi "argumentami"
        • aron2004 Re: cóz, nie powinienem być niekonsekwentny 15.09.08, 11:50
          loraphenus napisał:

          > Co ma zrobić dyrektor i lekarze, jeśli NFZ zapłaci pół roku >później ?

          Wziąć urlop do tego czasu, aż NFZ zapłaci - czyli na pół roku
    • mindflayer bo takie w polsce są przepisy 11.09.08, 22:46
      W prywatnych finansach, to dbam o wszystko i kupuję co chcę. Kiedy zależy mi na
      oszczędności, to mogę znaleźć okazję na telewizor np. 30% mniej niż w
      MożnaMacać. Z drugiej strony mogę kupić co chcę, u kogo chcę, i jak mi się
      spodoba mogę kupić telewizor za 10 tysięcy złotych (jeśli stwierdzę że jest
      lepszy mimo że ma te same parametry), a nie najtańszy za 1200. Na tym polega
      podejście racjonalne.

      Szpital musi ogłosić przetarg, jeśli do przetargu stanie chociaż 1 oferent, to
      po sprawie i przepisy nakazują umowę zakupu u tego oferenta. Nawet kiedy oferent
      chce za główkę kapusty 100 złotych, to musi dostać. Jest to zrobione w błędnym
      przekonaniu, że tak się oszczędza pieniądze publiczne. Kapusta jest przykładem
      ekstremalnym, bo jest dużo dostawców (chyba że pojawi się klauzula że kapusta
      musi pochodzić z upraw ekologicznych, główka nie może przekraczać 20 cm
      średnicy, a dostawca ma się zgodzić na umowę z odroczonym terminem płatności o
      180 dni - wtedy jakoś mniej oferentów).

      Gdybym chciał 10 nici chirurgicznych wartych np. 100 złotych do gabinetu, to
      kupię to co chcę i w firmie którą chcę, od znajomego dostawcy za gotówkę z 10%
      rabatem, czyli płacę 90. Kiedy szpital chce kupić to samo to ogłosi przetarg, to
      może zapłacić równie dobrze 130 zł, jeśli oferent weźmie pod uwagę transakcję
      obciążoną ryzykiem (bo szpital zapłaci później, albo już ma dług) lub szpital
      będzie zmuszony do zakupu produktu chińskiego który czasem pęka, zawsze wydziela
      toksyny, a w co 3 opakowaniu jest martwa mrówka. Ale za to kosztuje tylko 90
      złotych.

      Oczywiście, też zdarza się korupcja jak ostatnio gdzieś ze sprzętem do znieczuleń.
      • loraphenus mindflayerze, wiesz co mnie zastanawia... 11.09.08, 22:58
        to że nie zostawiono opcji, iz jeżeli uczestnicy przetargu zaproponują cenę
        wyższą niż zakup bez przetargu -to może szpital tak zrobić.

        Dzień Dobry prawnikom mówię w tym momencie, czyżby jakiś bubel wyszedł ?
        Umożliwiający przekręty na ogromną skale...
        • mindflayer Re: mindflayerze, wiesz co mnie zastanawia... 11.09.08, 23:42
          Można zawrzeć klauzulę "unieważnienie przetargu bez podania przyczyn". Humor
          sytuacji polega na tym, że szpital po unieważnieniu przetargu musi rozpisać
          nowy. I jak to ma działać, jak szpital nie ma leków?
          Z mojego doświadczenia szpital mimo przetargu szpital często płaci więcej niż
          bez przetargu, choć takiej przebitki jak na doxo nie widziałem.
          Widziałem też, jak szpital nie umie negocjować i wykorzystywać upustów. Regułą
          jest 3-5% upustu, a czasem gratisy. Pamiętam konsternację w dyrekcji, gdy firmę
          nakłoniłem do rabatu na 7 tysięcy (miałem niepowtarzalną okazję, wykorzystałem
          spadek wartości euro a firma była jedynym oferentem już związanym umową), a
          dyrekcja jej nie wykorzystała i dalej kupuje po starej cenie. Żebyście widzieli
          minę przedstawiciela firmy, jak się o tym dowiedzieli, a ja się czułem jak
          idiota... Wtedy postawiłem krzyżyk na organizacji szpitala.
          • loraphenus hmm,a mnie jeszcze jedno intryguje... 11.09.08, 23:59
            bo widziałem faktury z doksycyklinę...

            czy ta przebitka nie jest na zasadzie ,że z owej marży nalezy:

            a) opłacić osobe, która podpisuje umowę
            b) opłacić X z działu audytu, by "oczy przymknęła na przekręt"
            c) opłacić kogoś w urzędzie marszałkowskim/wojewódzkim/starostwie
            d) premia dla osób, które mają dojścia do osób, które takie warunki podpiszą.

            W efekcie wszyscy są zadowoleni i moga pojechać na wczasy lub kupić sobie coś
            drogiego -a w rezultacie zapłacimy za to wszyscy...

            Bo rozumiem przebitkę 100% ceny detalicznej ale aż tyle...
            • mindflayer Re: hmm,a mnie jeszcze jedno intryguje... 12.09.08, 00:50
              Myślę, że faktura była na zadłużony szpital, który nie mógł płacić gotówką, ale
              odraczał (czyli w planach było płacenie na nigdy). Hurtownia uznała dług za
              nieściągalny i od razu zaplanowała sprzedanie go Greenhouse (poszukajcie sobie w
              internecie, hasło układ gdański) za 1/3 ceny, czyli żeby wyjść na swoje musiała
              ustalić cenę na 300% realnej.
              To znaczy, że w imię dobra społecznego (alternatywa to brak leków=szpital
              przestaje pracować=trupy) wygenerowano dług publiczny, zamiast 1 złotówki wydano
              3 wirtualne.
              • mindflayer i przy okazji 12.09.08, 00:57
                W opisanym przykładzie decyzje o zadłużaniu się zapadają na szczeblu
                dyrektor-organ założycielski (czyli politycy) i służą tylko zapewnieniu
                (pozornego) bezpieczeństwa obywateli i popularności politycznej. Każdy taki
                model pokazuje, że lekarz nie gospodaruje i nie odpowiada za funkcjonowanie
                szpitala.
      • 4tore Re: bo takie w polsce są przepisy 12.09.08, 09:47
        Nie gdzies, tylko we Wroclawiu :-)
        To miales na mysli?
        Swoja droga czy istotnie sprzet sprzedawany na na zachod od Odry ma
        inna cena, a na Osteuropa inna?
        • loraphenus ma inną cenę, 4tore 12.09.08, 09:54
          a nie wiem jak w przypadku sprzetu medycznego -ale na rynki środkowoeuropejskie
          jest inna jakość różnych artykułów.

          Jak do portu w Hamburgu przypływa samochodowiec to na różnych pokładach są różne
          modele dla określonych rynków...

          zresztą - ten sam proszek do prania czy kosmetyk kupiony nawet w byłym DDR a w
          Polsce - nie dość że dużo tańszy, to jakość lepsza...

          a we Wrocławiu gryzie się niemiecki Draeger z amerykańskim General Electric... :)
          • 4tore Re: ma inną cenę, 4tore 12.09.08, 10:15
            To juz dawno wiemy :-) swoja droga jak komuna upadla, to tez
            przychodzily prawdziwe "markowe" produkty na nasz rynek, potem sie
            tak zrobilo. Ale chinszczyzny pelno tez wszedzie.
            Mnie zastanawia, dlaczego zainteresowani:
            twierdzili, ze jakoby Draeger nie spelnia warunkow/zapotrzebowan
            oddzialu
            Ile wzial zatrudniony prawnik z kancelarii w Poznaniu i czy
            rzeczywiscie jest wybitnym specjalista od procedur przetargowych.
            A swoja droga na tym forum, to najpopularniejsze watki o kuroupcji i
            lapowkarstwie, a reszta umiera smiercia naturalna ( i mam nadzieje
            bezbolesna).
            Jak sie tu robi tak smiertelnie powaznie i zacietrzewienie, to
            lepiej sobie blog morfeusza poczytac.
            Pozdrawiam.
            • loraphenus morfeusz udziela się 12.09.08, 10:28
              na pewnym portalu społecznościowym, do którego zostałaś zaproszona - sprawdź mail...
              • 4tore Re: morfeusz udziela się 12.09.08, 11:42
                a jak chcesz sobie wyrobic poglad w sprawie pracy na zgnilym
                zachodzi, to zajrzyj tu:
                medykoemigrant.blox.pl/

                blog na razie zakonczony, bo bohater zmienil prace.
    • vlad dlaczego szpital w Polsce nie może kupić leków 13.09.08, 20:09
      taniej?
      Bo z jednej strony mamy zmowe producentów (3 lata temu głośno było o kotach
      izofluran tańszego w Niemczech o połowe niż w przetargach w Polsce), z drugiej -
      idiotyczne procedury przetargowe.
      Zaprzyjaźniony prywatny szpital kupuje w hurtowni w Czechach fentanyl (30% ceny
      w Polsce), gazy anestetyczne (odp. 70% ceny ), methylergometrin ( w Pl
      niedostępny), są rozmowy o zakupach CO2 i tlenu ( cena 50% krajowej).
      Próbowałem kupić w Niemczech usg 2 lata temu. Dostałęm ofertę ... od polskiego
      dystrybutora. Bo rynek jest po...ony i wszyscy muszą z czegoś żyć.
      Sprzęt kupowano w hurtowni w NIemczech oszczędzając około 30% wartości sprzętu.
      Dlaczego nie mogą tak robić szpitale publiczne - no właśnie , to pytanie do
      polityków.
      Mój macierzysty lazaret (NZOZ miejski sp. z o.o.) kupił usg w przetargu ,
      sprzęt, który satysfakcjonował dyrekcję cenowo a nas nie satysfakcjonował
      jakościowo. Specyfikacja przetargu była tak ustawiona, że spełniał go tylko
      jeden model. Zeby było śmieszniej w moim lazarecie jest DZIAŁ ZAMÓWIEŃ
      PUBLICZNYCH z 3 biurkami. Tyle to ma chyba CSK w Ligocie.
      Inny niepubliczny szpital ma w d... przepisy o zamówieniach publicznych i kupuje
      to co potrzebuje poza przetargami ( Gliwice).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka