Dodaj do ulubionych

turboratownicy w natarciu

12.09.08, 17:23
Dyskusja o stawkach za zabezpieczenie imprez u braci ratowniczej:
forum.ratmed.pl/forum/viewtopic.php?t=5357
"że stawka 30-40 zł za godzinę pracy rat-meda czy pielęgniarki na
zabezpieczeniu wcale nie jest wygórowana"

"weźcie to pod uwagę i również to,że doktorowi za to samo zapłacą
więcej(bez mrugnięcia okiem)".

Hehehe.

Jak lubię ratowników tak czasami się z nimi zgodzić nie mogę.
Tzn. może tu i tam płacą więcej.
A tu i tam - i to różnym doktorom, płacą mało.
Łącznie z tym, że proponowane są stawki lekarzom SOLO- bez zaplecza
w postaci karetki, i z oczekiwaniem zabezpieczenia choćby opatrunków
we własnym zakresie, typu 200 zł za kilkanaście godzin takiej
obstawy. A PAN RATOWNIK oczekuje za to samo 400- 500 zł?
We łbach się poprzewracało?
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: turboratownicy w natarciu 12.09.08, 18:32
      Nie uważam, żeby im się we łbach poprzewracało.
      To tylko my się zgadzamy na obrażająco niskie stawki.
      • obs2 Re: turboratownicy w natarciu 12.09.08, 19:11
        > Nie uważam, żeby im się we łbach poprzewracało.

        miałem na myśli także tą nieustanną, nieprawdopodobną histerię wokół
        lekarskich dochodów.
        Choćby użyło się wszystkich argumentów, przedstawiło wszystkie
        dowody, wypowiedziało wszystkie zaklęcia, prośby i bluzgi świata, to
        zawsze słyszy się te same teksty.
        "pokaż lekarzu co masz w garażu".
        Dziesiątki lekarzy zareagowało tak samo: "ale my nie mamy garażu! A
        auto pod blokiem przeciętne, takie jak u znajomego hydraulika,
        nauczyciela, gorsze niż u znajomej księgowej czy prawnika". A
        potem "pokaż lekarzu co masz w garażu" apiat od nowa, bez końca.
        Jakie to nudne, jakie płytkie, jakie upierdliwe, jakie przewidywalne.
        A co najważniejsze - nieprawdziwe.
        Ratownicy to samo. Śledzę to ich forum. Bez przerwy temat o
        niekompetencji POZ, no i o zarobkach. Co prawda ratownicy mają bez
        porównania rozsądniejsze widzenie tego niż przeciętny pacjent, ale
        zawsze pojawia się kontekst: nic nie umieją, nic nie robią, pan
        ratownik zawsze broni im tyłka, a zarabiają lepiej.
        Powiem tak. Pracuję m.in. w opiece całodobowej, gdzie dyżuruję ja i
        gdzie stacjonuje zespół ratownictwa medycznego. Ja przyjmuję za dobę
        do kilkudziesięciu pacjentów, decydując za każdym razem o leczeniu,
        o ew. skierowaniu do szpitala - słowem, mam szersze kompetencje,
        szersze pole decyzyjne. Oni mają od 1 do 5 wyjazdów za dobę, i
        praktycznie prawie wszystko wiozą do SOR (co zresztą jest zgodne z
        moimi poglądami którymi dawałem tu wyraz). Nasze stawki godzinowe są
        porównywalne.
        Wiem że jest tak w wielu miejscach.
        Ja przyjmuję dwudziestego pacjenta, a pan ratownik robi krzywą minę
        bo musi się oderwać od grilla, na pierwszy w czasie tego dyżuru
        wyjazd.
        To nie jest kwestia żałosności stawek - ta żałosność jest faktem.
        Chodzi o to, że ratownicy za znacznie mniej pracy w sumie mniej
        odpowiedzialnej chcą brać więcej pieniędzy od lekarza wykonującego
        więcej pracy, z często większą odpowiedzialnością. To dziwne. Wiem
        że kompetencje ratowników są wysokie, mam wśród nich wielu kolegów
        których bardzo cenię. Wiem że każdy patrzy swego, więc się nie
        dziwię tym dążeniom.
        Chodzi mi o kłamstwa wokół lekarzy. GŁÓWNIE o to.
        Niech sobie ratownik zarobi 100 zł za godzinę.
        Ale niech nie mówi że tyle standardowo zarabia lekarz. Nie zarabia.
        Choćby nie wiem ile Aronów i ratowników tak twierdziło.

        Po prostu: ratownicy mają rację żądając przyzwoitych zarobków.
        Ratownicy wykonują dobrze potrzebną pracę.
        Ale szerzą kłamstwa o dochodach lekarzy. To mój jedyny zarzut.



        • maga_luisa Re: turboratownicy w natarciu 12.09.08, 22:11
          Teraz rozumiem.
          Nie zaglądałam nigdy na ich fora, ale już widzę, że raczej jako POZ-owiec wolę
          sobie nerwów nie psuć ;-)
    • kangur2007 Bantustan 13.09.08, 01:08
      Kiedy czasem przyśni mi się, że znowu mieszkam w Polsce, budzę się z krzykiem,
      zlany zimnym potem.
      **************************************************************

      forum.ratmed.pl/forum/viewtopic.php?t=2313
      michal2727
      Dołączył: 06 Sie 2006
      Posty: 27
      Wysłany: Czw Sie 17, 2006 14:50:02 Temat postu: Z czym rozcieńczamy leki,
      które znajduja sie w karetce?
      Mam prośbę!! Czy mógłby mi ktoś podać link, lub powiedzieć w jakich ilościach
      rozcieńczamy leki i w jakich proporcjach , które znajdują sie w karetce!!
      ------------------

      connors-115

      Dołączył: 04 Lut 2006
      Posty: 30
      Skąd: Rejon Umocniony Hel:P
      Wysłany: Czw Sie 17, 2006 18:55:48 Temat postu:
      witam.na początku pracy miałem ten sam problem i nie zabardzo wiedziałem co się
      rozcieńcza a co nie i w jakich ilościach(poza wyjątkami,np HCT).zwykle jeśli
      jest jakiś rozcieńczalnik(np.przy HCT)to zużywam go plus do tego dopełniam dalej
      aqua do 20 ml.tak samo z ketonalem i pyralginą dawaną do żyły.czasem też zależy
      od upodobań lekarzy i piel. bo niektórzy dają np.tramal bez rozceńczania a
      niektórzy chcą do 10 soli,czasami też jedni dobierają do leku sól a drudzy
      aque.napewno nie rozcieńczam Relanium:) weż kogoś starszego stażem,zasiądźcie do
      walizy z lekami i po koleji przeleć z nim/nią wszystkie leki tam się znajdujące
      i pytaj o rozcieńczenia.generalnie,tam gdzie jest proszek we fiolkach to musisz
      rozcieńczyć bo sam proszek podac IV lub IM to raczej problem.w razie problemów
      pytaj ludzi z załogi karety lub na sorze,bo lepiej zapytać sie trzy razy niż raz
      mieć wątpliwosci.pozdrawiam i życzę powodzenia.
      ------------------

      michal2727
      Dołączył: 06 Sie 2006
      Posty: 27
      Wysłany: Czw Sie 17, 2006 22:03:53 Temat postu: Z czym rozcieńczamy leki ,
      które znajduja sie w karetce??
      dzieki za odpowiedz!!, ale mógłbys mi przynajmniej podac te podstawowe leki w
      jakich proporcjach rozcieńczamy??, może jakiś link?? dzieki za wszelkie informacje!!
      ------------------

      Pati
      Dołączył: 23 Paź 2004
      Posty: 218
      Skąd: Łódź
      Wysłany: Czw Sie 17, 2006 22:29:03 Temat postu:
      Niektóre leki podawane domięśniowo nie wymagają rozcieńczenia, problem pojawia
      się jak musisz podać i.v np. Hydrokortyzon, Clemastine rozcieńczasz do 20ml.
      podobnie Ketanol, Amiodaron również do 20ml. w 5% glukozie.
      Czasem, to lekarz mówi do jakiej objętości rozpuścić.
      ------------------

      michal2727
      Dołączył: 06 Sie 2006
      Posty: 27
      Wysłany: Czw Sie 17, 2006 22:54:33 Temat postu: Z czym rozcieńczamy leki ,
      które znajduja sie w karetce??
      Dzieki Pati!! napewno to zapamiętam, a masz jakieś linki dotyczace tego tematu??
      lub strony w internecie,?? dzieki za wszelkie wiadomości

      • kzet69 Re: Bantustan 13.09.08, 06:48
        jezus maria....... no comment
        a na marginesie w ostatni wtorek taki turboratownik przywiózł mi na
        SOR gościa po upadku z wysokości z GCS=4, niezaintubowanego....
      • kzet69 Re: Bantustan 13.09.08, 06:51
        forum.ratmed.pl/forum/viewtopic.php?t=2313
        furman20



        Dołączył: 07 Gru 2005
        Posty: 12

        Wysłany: Pią Sie 18, 2006 12:03:47 Temat postu:

        ---------------------------------------------------------------------
        -----------

        Witajcie!

        Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że lepiej jest rozcieńczyć
        lek niż podać prostao z ampułki( oczywiście są wyjątki jak: Relanium
        czy Furosemidum) Co do Aminofiliny to zgadzam sie że do 20 ml jest
        najlepiej rozcieńczać i podawać POWOLI. Moja mała rada jeśli macie
        do podania Hydrocortisonum i Aminopfilinum to połączcie te dwa leki
        w 20 ml strzykawce i dociągnijcie soli na maxa. Pacjent lepiej
        toleruje te leki.
        I jeszcze jedna zasada WSZYSTKIE LEKI w ciemnych ampułkach np.
        Dexaven, No-Spa itp. przy rozcieńczaniu solą fizjologiczną lub w
        połączeniu z innym lekiem ŚCINAJĄ SIĘ.
        Na koniec daje jescze jedną wskazówkę odnośnie AMIODARONU.
        Rozpuszczamu w 5% glukozie i najpierw nabierzmy około 10 ml glukozy
        a potem Amiodaron- unikniecie w ten sposób denerwującej pianki:-)"
        śmiech czy płacz pozostaje???
      • kzet69 Re: Bantustan 13.09.08, 06:52
        papaverix



        Dołączył: 06 Lut 2005
        Posty: 405
        Skąd: lubelskie
        Wysłany: Pią Sie 18, 2006 14:08:00 Temat postu:

        ---------------------------------------------------------------------
        -----------

        Dexaven nie ścina się z solą. I polecam rozcieńczać( jeżeli lekarz
        nie ma nic przeciwko) podając przytomnym kobietom, minimalizuje się
        uczucie swędzenia sromu ( nie na wszystkie kobiety tak działa), ale
        nie jest t przyjemne dla pacjentki ani personelu.

        • 4tore Re: Bantustan 13.09.08, 09:17
          Atak smiechu :-)
          ALe ktos, kto nigdy nie pracowal z ratownikami, nie zrozumie tej
          mentalnosci :-) najlepsze sa teksty, jakie puszczali do pacjentow
          (zwl. pacjentek).
          Swoja droga, jak to teraz jest, czy ratownik moze zaintubowac, czy
          ma wzywac lekarza? I czy wszyscy jezdzacy w karetkach na pewno
          potrafia intubowac? A jakie sa procedury nw. trudnej intubacji? Co
          tam w tej karetce jest (poza papverixem oczywiscie).
          Ale pytam na powaznie, bo mi tu w Niemczech przywoza koledzy lekarze
          pacjentow z SAH i Glasgow tez niskie, tez nie zaintubowanych
          (wszyscy maja papiery Notarzta)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka