Dodaj do ulubionych

Wiadomosc z Holandi

12.01.09, 22:56
Witam wszystkich
Chcialabym powiedziec jak wyglada zluzba zdrowia w Holandi i w
Polsce.My Polki jezdzimy do Polski leczyc sie.W Holandi maja
dobra aparature,wszystkie lozka telefon,lekarz po pacjeta
wychodzi i podaje reke ale uwierzcie slaba wiedze medyczna,w
Polsce mamy lekarzy z duza wiedza,oczywiscie sa
wyjatki .Mieszkam w Holandi 15 lat i to co mnie spotkalo i
nie tylko mnie to karygodne.Zeby opisac wszystkie zale na
lekarzy holenderskich zaielo by mi chyba caly dzien.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • casio69 Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 08:20
      Cześć!
      Czy możesz jednak trochę uzasadnić, czemu akurat w Holandii lekarze mają
      mniejszą wiedzę niż gdzie indziej?
      Co Cię do tego przekonało i w jakim języku stwierdziłaś niski poziom wiedzy u
      lekarzy?
      Bo np. w Holandii chorzy na niektóre powszechne nowotwory, cukrzycę, depresję,
      SM, nadciśnienie, mają od 4 do 350 razy (!) większą szansę wyleczenia/poprawy
      jakości życia z chorobą, niż w Polsce a przeciętnie pacjent płaci za leki ok.
      2,5 raza mniej (to są dane wycinkowe, ale tylko takie posiadam).Przeciętna
      długość życia obywatela Holandii jest o 9 lat (mężczyźni) i o 5 lat (kobiety)
      wyższa niż w Polsce.
      Z pozdrowieniami.
    • obs2 Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 09:06
      jak się holenderskim lekarzom nie podoba to niech zwrócą za wille i
      terenówki i niech wyjadą z ich protestanckiej Holandii!
      • cccykoria Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 09:58
        obs2 napisał:

        > jak się holenderskim lekarzom nie podoba to niech zwrócą za wille
        i
        > terenówki i niech wyjadą z ich protestanckiej Holandii!

        :)))))))
        • cccykoria Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 10:04
          a ja mam wiadomosc z Belgii.Corka byla w szpitalu i
          chwalila sobie,wiec moze skocz do Belgii ,przeciez to blisko.

          Nie przekreslaj dr ,tylko na podstawie ,bo tobie sie
          przytafilo .Mnie sie "przytrafilo " w Polsce i nie ide
          takim tokiem myslenia ,ze wszyscy tacy sa.
    • jolaijo Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 12:52
      Witam
      Oczywiscie beda wszedzie dobrzy i zli,ale nie pomyslcie ze na
      zachodzie sa sami dobrzy.Moj maz Holander widzial obskurny
      szpital w Polsce jedzenie ktore trzeba przyniesc choremu ale
      sie przekonal ze to nie najwazniejsze.
      Pierwszy moj przypadek to 10 lat temu bole pod klatka
      piersiowa,myslalam ze zoladek ,dostawalam tabletki,ataki sie
      powtarzaly,pewnej nocy pogotowie zabralo mnie do
      szpitala,zdiecie zoladka zagladanie w tylek ,nic nie
      wykazalo,rano spowrotem do domu,zaczely sie badania kamera do
      zoladka,badanie igla w klatce piersiowej,nic nie wykazalo,nastapil
      czas urlopu ,pozwolili pojechac do Polski po powrocie bedziemy
      dalej szukac,minelo juz pol roku.W Polsce dostalam boli non
      stop,do lekarza starsza pani doktor mowi ja tez nie wiem ale
      przede wszystkim trzeba zrobic USG w ciagu 1 godziny dowiedzialam
      sie wszystkiego zapalenie woreczka zolciowego kamienie , w Holandi
      szukali pol roku.
      Teraz nastepny problem bola rece dlonie kciuki ,szukanie trwalo
      caly rok ,dostalam tabletki przeciw bolowe,znakomicie sie czulam
      pomyslalam dobre tabletki dobry lekarz.Bylam w Polsce pokazalam
      jakie biore tabletki .Lekarz polski zszokowany ´´To pani dostala
      takie tabletki i zostala wyslana do fizjoterapelty,ja takie
      tabletki daje ciezko chorym ludziom´´.Jak sie okazalo to
      narkotyk .Wrocilam do Holandi dalsze badanie ,neurolog reumatolog
      i jeszcze jakis ,nadal nic.Mijaly miesiace do jednego specjalisty
      czekanie 1,5 albo 2 miesiace.Szukalam w internecie pomocy ,i sama
      szukalam choroby i jakie moglabym zrobic badania ,znalazlam ze
      moge zrobic USG na kciuki i wtedy szlam do lekarza zeby dal
      skierowanie ,USG nic nie wykazalo ,znalazlam sama sobie
      chorobe ,przedstawilam lekarzowi a on mowi nie to nie to,NO
      WLASNIE TO BYLO TO.Znowu bylam w Polsce zrobilam nastepne USG
      trwalo 20 minut dostalam dokladny opis ,wniosek zapalenie
      sciegien,i tu SZOK w Holandi USG trwalo 2 minuty nic nie
      wykazalo ,polski lekarz powiedzial najpierw sprobowac zastrzyk
      dostalam do smarowania.Powrot do Holandi ,dalsze szukanie bo oni
      jeszcze nie wiedza ,a to co w Polsce to oni nie akceptuja .Znowu
      jakis lekarz dal skierowanie do chirurga plastycznego , jak tylko
      zobaczyl kciuki z przykurczem od razu byla operacja,lekarz byl
      zszokowany ze wedrowalam po roznych lekarzach ,trwalo to caly
      rok ,nastapily zrosty ,operacja zkaplikowana 9 szwow ,Rozumiem ze
      lekarz od razu moze nie wiedziec ale ja sama szukalam badan i
      choroby .Teraz cierpie wiecej niz moglam ,bo moj lekarz domowy
      holenderski nie wiedzial do jakiego specjalisty ma mnie
      skierowac,sam sie spytal do jakiego ja chce,kto to ma wiedziec.
      Pozdrawiam
      Nasrwpnym razem opisze inny przypadek ,jak bede miala ochote ,bo
      tak naprawde mam juz dosyc.
      • tara34 Re: Wiadomosc z Holandi 13.01.09, 17:12
        tak jak w róznych grupach zawodowych ,są dobrzy i "mniej dobrzy"
        do tej pory miałam do czynienia z lekarzami na poziomie ,a znam ich wielu i
        z różnej strony ,zawodowej i prywatnej i cóz , trafił sie wyjątkowy cham jakiego
        nie zdarzyło mi się poznać wcześniej ,chętnie napisałabym skąd i kto ,ale po co
        dalej będę cenic i szanowac tych ,którzy na to zasługują na wszystkich pluc nie
        będę
        wierzcie mi mam ogromna ochotę napisac co to za jeden ,może to chamie przeczytasz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka