extorris 03.02.09, 20:06 relacja w linku wyborcza.pl/1,75480,6228429,1_lutego_1944_r__Kilka_osob_w_poszukiwaniu_doktora.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
casio69 Lekarz postąpił zgodnie... 03.02.09, 23:40 ...z zaleceniami nfz i etyki, ponieważ odmawiając, wskazał jednak najbliższą placówkę wyspecjalizowaną w adekwatnych procedurach. Tak jak i dziś, najbliższa kompetentna placówka okazała się niemiecka. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Lekarz postąpił zgodnie... 04.02.09, 00:30 casio69 napisał: > Tak jak i dziś, najbliższa kompetentna placówka okazała się niemiecka. Jednak kiedyś te niemieckie placówki chętniej niż dziś wykonywały operacje. Nawet trudne i wymagające precyzji operacje okulistyczne. Vide przypadek Juranda ze Spychowa. S. Odpowiedz Link Zgłoś
casio69 Spychowo 04.02.09, 07:54 Strzał w dziesiątkę, snajperze, ale z drugiej strony tarczy... :-)) Motto "Spychowo" kojarzy mi się raczej ze współczesną działalnością krajową. Rodzinny przypadek okulistyczny, jaki mi się zdarzył kilka lat temu to tak skomplikowany zabieg, że hiperrenomowana placówka na południu Polski, nie gwarantując kwalifikacji chorego (wiek!), nakazała wielomiesięczne oczekiwanie z alternatywą przyśpieszenia i wpłaty na fundację. Zabieg, jako rutynowy, "od ręki" wykonał powiatowy ośrodek zdrowia w Brandenburgii, pełnopłatnie, za cenę niższą niż fundacja + refundacja nfz (wobec odmowy 3 ośrodków krajowych). Pacjent odzyskał zanikający wzrok i ma się dobrze, czego i snajperowi życzę serdecznie. Strrraszenie komturem to naprawdę jest demodee. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Spychowo 04.02.09, 11:00 casio69 napisał: > Strrraszenie komturem to naprawdę jest demodee. ;-)) To nie straszenie. W końcu do takiej perfekcji, jaką teraz prezentują i z którą miałeś przyjemność się zetknąć, doszli drogą długoletniej praktyki. A że na początku zdarzały się pewne drobne błędy... ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
casio69 Re: Spychowo 04.02.09, 17:43 >W końcu do takiej perfekcji, jaką teraz prezentują i z którą miałeś przyjemność się zetknąć, doszli drogą długoletniej praktyki. A że na początku zdarzały się pewne drobne błędy... ;)< Zabawne, to samo usłyszałem w Turcji n.t naszej proktologii po doświadczeniach z Azją Tuhajbejowiczem...:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Z geografii i z historii - niedostateczny 04.02.09, 19:46 > Zabawne, to samo usłyszałem w Turcji n.t naszej proktologii po doświadczeniach z> Azją Tuhajbejowiczem...:-)) No to nieźle dałeś czadu, casio. Turcja to nie to samo co Tataria. Gdzie Rzym, gdzie Krym? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sybi.lla Re: Z geografii i z historii - niedostateczny 04.02.09, 21:55 Zadna róznica. W Rzymie pieknie i na Krymie pieknie. Nie czepiaj sie gadman. Odpowiedz Link Zgłoś
casio69 niedostateczny post 05.02.09, 11:50 Przyjmuję pokornie pałę, panie psorze! A jaki związek geograficzny i historyczny ma Rzym z Turcją? Ach, wiem! Taki sam, jak mój post z historią i geografią... :-))) Ach, te niuanse. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: casio 05.02.09, 19:00 Niepotrzebnie szydzisz. Czyżby zabrakło odwagi, aby przyznać się do błędu? Pojechałeś po bandzie. To nie są niuanse. Chan krymski Tuhaj-Bej przewraca się w grobie. "Staropolszczyzne mnie sie zachciało". Powinienem powiedzieć: gdzie Krym, gdzie Dardanele. Odpowiedz Link Zgłoś
are.1 Re: lekarz dyzurny odmowil przyjecia ciezko ranne 05.02.09, 23:46 Widzialem cos takiego jak pracowalem na Cyprze. Kierowca karetki nie chcial z poczatku wiezc mojego ciezko pobitego kumpla, bo "byl za bardzo zakrwawiony". Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: lekarz dyzurny odmowil przyjecia ciezko ranne 06.02.09, 00:35 are.1 napisał: > Widzialem cos takiego jak pracowalem na Cyprze. Kierowca karetki nie > chcial z poczatku wiezc mojego ciezko pobitego kumpla, bo "byl za > bardzo zakrwawiony". A może się obawiał hitlerowców ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
are.1 Re: lekarz dyzurny odmowil przyjecia ciezko ranne 12.02.09, 17:17 To ma jakis podtekst, czy to znowu takie wysmiewanie ciezko chorych z Twojej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
liliac Re: lekarz dyzurny odmowil przyjecia ciezko ranne 12.02.09, 17:26 Przeczytaj dokładnie czego dotyczyła wcześniej prowadzona rozmowa- przecie to taki raczej anegdotyczny dyskurs tu prowadzą, a ty tu wyjeżdżasz na poważnie. Wstrzeliłeś się w środek dowcipu. Odpowiedz Link Zgłoś