cykoria30
22.05.13, 13:49
6 lat wpólcych spotkań.... jego obietnice o rozwodzie. Z zona tylko mieszka nie kocha jej nie śpią razem. Trzyma go dziecko i wspólny z zoną kredyt. powoli tracę nadzieję tym bardziej że ostanio ma dla mnie coraz mniej czasu.......wiecznie slyszę dziś nie mogę.... jutro muszę ważną sprawę zalatwić...... od kilku dni nie odbiera moich telefonów podobno nie moze albo ma wyciszony telefon i nie słyszy gdy dzwoni odpisuje na co 5-go smsa. Sama już nie wiem co o tym myśleć. Może porozmawiać z jego żoną? jak myśliie czy jest szansa że w końcu zamieszkamy razem? Tak bardzo bym chciala.