Dodaj do ulubionych

Jestem i ja....

31.10.13, 13:31
Też jestem kochanką.Mam kochanka ,trwa to już 8 miesięcy,teraz mamy trzy miesięczną przerwę,ale chyba zaczniemy od nowa.Mam męża i dwójkę dzieci,odejść nie chce,bo jest mi z mężem ,,wygodnie" ,a kochanek nie chce żebym odeszła tzn niczego konkretnego mi nie zaproponował- na tym tle powstały kłótnie i stąd ta przerwa.Ja zakochałam się jak smarkula,ale on za wszelką cenę od początku mówił mi ,ze to tylko przelotna znajomość,ranił mnie za każdym razem używając tych słów,wtedy gdy zaczynałam jakąś poważną rozmowę.Zerwałam kontakt tzn były tylko smsy,w większości nie miłe kłótnie,wyrzygiwanie sobie wszystkich błędów-widzieliśmy się ostatni raz właśnie trzy miesiące temu.Przez cały ten czas on walczył ,prosił o spotkanie,ale niczego poważnego nie obiecywał.Trzymałam się dobrze ,zrobiłam rachunek sumienia,zdecydowałam ,że to koniec,ale ...no właśnie zaczęłam tęsknić...umówiliśmy się na sobotę.Wiem,że robię zle ,mąż mi zdrady nie wybaczy,z mężem nie układa mi się od jakiś czterech lat,ale jestem tchorzem i nie odejdę od niego ,finansowo też sobie nie poradzę, w związku z czym dzieci zostaną z nim ,a to zaboli mnie najbardziej.Co robić....iść i mieć chwilę relaksu,puścić się,ale być szczęśliwą,chociaż przez chwilę,czy uciekać przed tym.Dodam,że kochanek jest wolny,ale niczego mi nie obiecuje,ba nawet mówi,że być może wyjedzie z tego miasta,ale jednocześnie nie pozwala o sobie zapomnieć.Prosił o spotkanie,a gdy jesteśmy umówieni zmienił front i wysyła obojętne smsy typu:tak/nie/zobaczymy/porozmawiajmy Wygląda na to,że chce ,abym teraz to ja zawalczyła o niego.Boję się ,że on się tylko mną bawi,a ja zniszczę życie nie tylko sobie.Kochanek jest starszy ode mnie o 9 lat.
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: Jestem i ja.... 31.10.13, 14:24
      Kochanek to dupek i egoista. Wykorzystuje Twoją naiwność.
      Ty za to świadoma jego niecnych intencji nadal brniesz w to gówno.

      Miałaś romans, poszalałaś i chyba wystarczy.
      Nie rozumiem w jakim celu kontynuujesz toksyczny związek.

      Uwierz mi, że bezpieczny związek z mężem to bardzo dobry związek.
      • agus-ia76 Re: Jestem i ja.... 31.10.13, 14:50
        daj sobie z nim spokój
        zniszczy ci zycie
      • facettt bzdury - a niby dlaczego ? 01.11.13, 15:27
        a_nonima napisała:
        > Kochanek to dupek i egoista.


        bzdury - a niby dlaczego ?
        skoro mowi jasno czego chce, ze tylko romansu - to uczciwy facet.
        i albo sie na to idzie, albo nie.
        • mijo81 Re: bzdury - a niby dlaczego ? 11.11.13, 17:12
          Bo laski to jednak myślą że jak romans nie prowadzi do ślubu to jest beeee
          • facettt po to tu jestem 18.11.13, 14:35
            mijo81 napisał:
            > Bo laski to jednak myślą że jak romans nie prowadzi do ślubu to jest beeee



            po to tu jestem na tym foro - by im to wybijac z glowy, podobnie jak jasno stawialem sprawe
            w realu.
          • wiotka_jak_trzcina Re: bzdury - a niby dlaczego ? 26.11.13, 18:03
            Też myślę, że facet jasno stawia sprawę- dla niego to romans, niezobowiązująca znajomość na chwilę i on to mówi przy każdej okazji. Zresztą gdyby szukał związku na stałe, czegoś poważnego, to nie szukałby mężatki z dwójką dzieci tylko wolnej kobiety. I to nie on jej niszczy życie, tylko ona sama, bo każdy sam odpowiada za własne życie i wybory.
    • nerika Re: Jestem i ja.... 31.10.13, 19:09
      Daj sobie z nim spokój
    • aniabizanska Re: Jestem i ja.... 31.10.13, 22:14
      Wiem,że powinnam go olać ,skończyć to raz na zawsze,bez możliwości powrotu.Wszystko łatwe ,proste się wydaje....ale ja tęsknie,wiele wycierpiałam przez niego,ale usprawiedliwiam go.
      Dziewczyny czy to jest normalny etap?czy ta tęsknota jest przejściowa czy nasila się z czasem?
      Dlaczego ,tak trudno zrezygnować z czegoś ,co i tak przyszłości niema ?
      • znowu.to.samo Re: Jestem i ja.... 01.11.13, 09:19
        Kochaś owiną sobie ciebie wokół palca. Wiesz że to droga do nikąd, tak czy siak skończy się to żle. Pan pewnego dnia wypnie się na ciebie, bo nie ma w zaiązku z tobą żadnych planów. Także lepiej ty zerwij ten choory układ, bo poza 5 minutami bzykanka nie masz z tego nic. W ten sposób wyjdziesz z twarzą, niż miałabyś zostać kopnięta w zadek przez kochanka.
        Przemyśl to bo któregoś dnia zostaniesz zupełnie sama -mąż się wreszcie dowie i rozwiedzie się, kohanek odejdzie w siną dal.....czy to jest warte dla mo´mentu wątpliwej przyjemności.???
        Jakkolwiek jest to trudne zerwij to....jeśli zrobi to kochanek będzie ci dziesięć razy trudniej, będziesz czuła sie jak śmieć....zrób to zanim mąż sie dowie i zostaniesz z niczym

        Czy to nasze dziecię tak kwili, czy bachor sąsiada drze mordę???
      • facettt Re: Jestem i ja.... 01.11.13, 15:28
        aniabizanska napisał(a):
        > Dlaczego ,tak trudno zrezygnować z czegoś ,co i tak przyszłości niema ?

        bo jest przyjemne.
        a zycie tez nie ma przyszlosci i w 100 % konczy sie smiercia.
      • iskram Re: Jestem i ja.... 19.11.13, 22:51
        Prawdziwa miłosc nie ma problemu !
    • nerika Re: Jestem i ja.... 01.11.13, 19:13
      To bardzo trudne,ale postaraj się to skończyć definitywnie, bo możesz stracić wszystko. Chwila relaksu to co innego dla kobiety. a co innego dla mężczyzny. A facet, który Cię kręci nie traktuje poważnie znajomości z Tobą. Przeczytaj mój wątek,
      • yocker80 Re: Jestem i ja.... 09.11.13, 10:18
        jestem facetem i musze sie zgodzic z nerika... zakoncz to .To chwile uniesienia a konsekwencje na cale zycie. Twoj kochanek sie tylko dobrze bawi. Nie mysli o Was powaznie. i jestem 100 % pewny ze wiekszosc czasu spedza z toba w lozku. bo o to mu tylko chodzi. sex. jezeli sie myle to przepraszam.
    • nerika Re: Jestem i ja.... 01.11.13, 19:16
      A tęsknota za czymś, czego nie możemy mieć lub nawet nie chcemy , jest normalna.
    • viola2 Re: Jestem i ja.... 11.11.13, 17:28
      w sumie to mam podobny prblem, tylko że ja mam nadzieje ze on będzie ze mną, mówi ze mnie kocha, ze bardzo by chciał, że nie kocha żony ale nie chce skrzywdzic dziecka. Jakbym była na Twoim miejscu to na 100% , zakładając że się zakochałam a on nie, zerwałabym z nim
    • riviamarlena Re: Jestem i ja.... 18.11.13, 20:04
      Hejka znalazłem super stronkę przed chwilą wyszukuje położenie dowolnego telefonu komórkowego za pomocą numeru telefonu super sprawa szczególnie gdy wybieracie się całą rodziną gdzieś na wycieczkę
      lokalizacja-telefonu.pl/mwal
    • malaania1 Re: Jestem i ja.... 01.12.13, 12:38
      Nie przejmuj się, za rok będziesz się z tego smiać smile Jak chcesz pogadać, to wal na priv smile

      Buziaki,
      Anka
    • eekonomista Re: Jestem i ja.... 01.12.13, 15:55
      Facet może być nawet sukinsynem, ale jeżeli gra w jakieś głupie gierki, to na pewno nie jest facetem. Normalny facet nie pogrywa w ten sposób.
    • zrelaxowanaaanka Re: Jestem i ja.... 02.12.13, 23:23
      jeżeli na początku tak twardo deklarował, że "nie na poważnie", a teraz błaga Cie o spotkanie... to daj mu spokój, bo będzie tylko gorzej.

      znajdź sobie nowego kochanka albo miej ich kilku wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka