monika3457
19.11.14, 12:51
Pisze tego posta tutaj, bo tu jest duzo kochanek, ktore maja doswiadczenie w uwodzeniu. Podzielmy sie wiec tym doswiadczeniem. Mam na oku nastepujacy egzemplarz plci meskiej:
- starszy o 10 lat
- mezczyzna ten jest wyksztalcony i zrobil duza kariere
- jest takim samcem alfa, ale w dobrym stylu, bo jest mocny psychicznie, lekko dominujacy ale jednoczesnie bardzo kulturalny, traktuje mnie z szacunkiem (choc wspolpracownikow potrafi bardzo objechac)
- wiem, ze mu sie podobam - widze tez na podstawie moich obserwacji, ze mu bardzo brakuje erotyki, dotyku (seksu pewnie tez, ale kiedys byka taka sytuacja, ze go przypadkowo dotknelam a on az zamknal oczy i taki cichutki sie zrobil)
- wiem, ze bardzo ale to bardzo boi sie jakichkolwiek afer: w jego firmie (mieszkam za granica) kilka osob na bardzo wysokich stanowiskach stracilo prace z dnia na dzien, bo porobili afery (m.in. byly to tez romanse z pracownicami, firma tu tego nie toleruje! i wywala). Ja nie jestem jego pracownikiem. Ale widze, ze on boi sie jakichkolwiek afer, bo ciezko pracowal na to co osiagnal, nie chce stracic swojego dobrego imienia.
- jest czlowiekiem kierujacym sie rozumem, argumentuje zdroworozsadkowo, nie powoluje sie na uczucia, silnie sie kontroluje, nigdy nie mial zadnych potkniec, nie mial zadnych romansow, nawet z wieloletnia sekretarka jest na "pan/pani"
Bede rozmawiala z tym mezczyzna w styczniu, przez te 2 miesiace jestem jeszcze w innym miescie, ale mamy kontakt mailowy/telefoniczny, ktory pod byle pretekstem (zawodowym) wykorzystuje. Wg mnie musze go upewnic o mojej dyskrecji, ze nie jestem jakas furiatka, ktora bedzie za nim biegala i szlochala u jego drzwi. To na pewno. Czasami mam wrazenie, ze on potrzebuje jakies mocnej kobiety, ktora przejmie inicjatywe. Ale nie wiem, on w koncu taki samiec alfa. Czy to sie nie wyklucza? Mialyscie do czynienia z takimi osobowosciami?