Dodaj do ulubionych

Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować

15.06.15, 23:45
Historia standardowa-on ma żonę i dzieci, jest starszy, pracujemy razem, ja wolna, jego czułe słówka, komplementy, prezenty, opowieści jak to się z żoną nie układa, nie sypiają razem i się zaczęło.
Trwa to już rok, a ja mam powoli dość, to nie ma przyszłości. Żony nie zostawi, wiem o tym od początku. Najpierw to miał być tylko romans, ale jak to bywa w takich sytuacjach ja się zakochałam.
Strasznie cierpię, wiem że nic z tego nie będzie, chciałabym to zakończyć.
Problemem jest, że pracujemy ze sobą, codziennie się widzimy. Ja pracy nie zmienię-nie znajdę tak dobrze płatnej, mam zobowiązania finansowe, nie mogę rzucić pracy. Nie ma opcji abyśmy nie pracowali razem, więc jestem na niego skazana.
Wiem, że to trzeba zakończyć, to nie ma sensu, ale nie potrafię. Problemem jest, że się musimy widzieć w pracy. I nie umiałabym z tym skończyć.
Byłam na kilku randkach z innymi facetami, ale żaden mi nie pasuje, i wiem że to przez to, że myślę tylko o nim.
Jak mam się odkochać? Przestać o nim myśleć? Próbowałam znaleźć sobie innego (wolnego) faceta, ale niestety myślę tylko o kochanku.
Jak sobie go wybić z głowy?
Rozum wie, że trzeba to skończyć, ale serce mówi coś innego.


Obserwuj wątek
    • l.george.l Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 16.06.15, 00:42
      Klasyka. Przypuszczam, że większość osób żyjących w trójkątach przechodzi te same dylematy. Dopóki nie wydarzy się coś, co spowoduje, że znienawidzisz faceta, a przynajmniej ostygnie Twoje uczucie do niego, to rozum nie weźmie góry nad sercem.
    • mariuszg2 Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 16.06.15, 08:25
      nie kończ tego, pozwól rozwinąć się instynktowi i uczuciu...jeśli jest prawdziwe ono przetrwa i będziecie szczęśliwi po wsze czasy...jeżeli nie to jego wina...faceci tacy som... będziesz stara, brzydka, samotna ale z poczuciem, ze to nie Twoja wina...to budujące jest.
      • safcia.1 Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 16.06.15, 10:23
        Budujące do czasu gdy żona się dowie i narobi Ci wstydu przy kolegach z pracy tak że wstyd będzie Ci się pokazać im na oczy.
        • mariuszg2 Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 16.06.15, 14:49
          a jak ktoś jest bezwstydny to co? (nie mylić z exhibicjonistom)
          • jagoda304 Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 21.06.15, 15:28
            piękna odpowiedź! Wywołała uśmiech na mej twarzy smile)))
        • na_karte Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 21.06.15, 17:42
          Gdybym była żoną zacisnęłabym zęby i milczała jak grób do czasu uknucia czegoś bardziej wyrafinowanego.
          Chłosta jakiejś ślicznotki? A po co to komu... toż wdzięczność się należy, że drania pomogła zdemaskować i odrobina litości, że teraz to ona będzie musiała dźwigać tę rozkosz codzienności z nim.
          • facettt a_la_carte 21.06.15, 20:46
            powoli zaczynalem miec na Ciebie ochote...
            a tu zimna c...pa.
            nie lubie msciwych kochanek.
            - kochanka ma byc spolegliwa.
            • agus-ia76 Re: a_la_carte 21.06.15, 22:50
              kochanka będzie spolegliwa jak kochanek będzie w porządku
              jak będzie cham i burak...no to i kohcanka zaostrzy pazurki wink
              • facettt absolutnie - NIE 22.06.15, 00:40
                agus-ia76 napisała:
                > kochanka będzie spolegliwa jak kochanek będzie w porządku
                > jak będzie cham i burak...no to i kohcanka zaostrzy pazurki wink

                obroci sie na piecie
                zrobi piruet (moze byc nago)
                i poszuka sobie nastepnego frajera.

                ____________________________________
                Damy
                nie damy
                nie kazdemu damy.
                • agus-ia76 Re: absolutnie - NIE 22.06.15, 07:23
                  czujesz się być frajerem?
                  nie nie masz racji to wy jesteście zdolni do odwrotu

                  kobiety w 99% angażują się emocjonalnie a wtedy to już nie tak hop-siup
                  • na_karte Re: absolutnie - NIE 22.06.15, 12:16
                    A myślisz, że oni nie. oni również na swój sposób... tylko to inna konstrukcja i to trzeba akceptować.
                    Starać się pojąć.
                    Myślisz, że oni nie cierpią, nie płaczą, nie przywiązują się, nie tęsknią?
                    Doświadczają tego wszystkiego, tylko inaczej sobie z tym radzą. Skuteczniej racjonalizują, rachują, dlatego wybierają wygodniejsze na dłuższą metę rozwiązania.
                  • facettt w zyciu... 22.06.15, 17:55
                    agus-ia76 napisała:
                    > nie nie masz racji to wy jesteście zdolni do odwrotu


                    - w zyciu nie rzucilem zadnej kochanki
                    (bo po co psuc - jak jest dobrze?)

                    wszystkie mnie rzucaly, gdy im nadzieja na zaobraczkowanie w ich duszy wygasla...
            • na_karte Re: a_la_carte 22.06.15, 12:10
              Toż przeciwnie wręcz. Jako żona owszem, choć i tak wybrałabym coś zabawnego a nie podłego.
              Jako kochanka zawsze byłam cierpliwa i wyrozumiała, aż do granic zdrowego rozsądku. Potrafię wcielać się w rolę.
              Wiesz jakie to było poświęcenie biorąc pod uwagę mój temperament???
              wink
    • facettt ale po cco zakończyć romans ? 16.06.15, 12:05
      nadal nie rozumiem.

      - gdy daje satysfakcje - to sie go ciagnie.
      a w miedzyczasie szuka sie kogos pasujacego i wolnego.

      moze to trwac i latami.
      - ale dlaczego rezygnowac z przyjemnosci ?
    • sofii5 Re: Jak zakończyć romans? a muszę z nim pracować 22.06.15, 18:20
      Zapraszam na email tarocistkasofii@wp.pl
      Pomogę w analizie zwiazku partnerskiego, zakonczeniu romansu.

      Pozdrawiam ciepło
      • facettt pomagasz tesz... 22.06.15, 18:42
        sofii5 napisała:
        > Pomogę w... zakonczeniu romansu.

        Pomagasz tesz w nawiazaniu romansu ?
        Bo ja, niby wytrawny kobieciarz, a mam na taka-jedna chrapke i po raz pierwszy nie wiem,
        jak te sprawe ugryzc...
        • lucyy3 Re: pomagasz tesz... 17.08.15, 08:11
          W romansach zawsze tak jest, że ktoś będzie cierpiał. Jeśli nie odpowiada Ci ten związek to go zakończ i znajdź sobie jakieś hobby aby o nim nie myśleć. Wiem, ze na początku nie będzie to łatwe ale musisz spróbować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka