Dodaj do ulubionych

lafuma1 dołącza!!

30.05.07, 16:16
witam wszystkie dzielnie sie wypłukujące! dziś dołączyłam i ja. mam ogromny
problem z mrożoną żurawiną w Krakowie, NIGDZIE nie mogę jej dostać, jadę na
gotowym soku SAM SOK 250 ml - 9 zł :( no i jeszcze serwatki nie mam, ale nie
mogę tak wszystkiego naraz). pierwsze wrażenia: Olej- pycha, jedzenie bez
soli- ok, woda żurawinowa- OHYDA! piję je przez zaciśnięte zęby! Czy do tego
można się przyzwyczaić? pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • malgaska Re: lafuma1 dołącza!! 30.05.07, 22:39
      Witaj lafuma1 :) co do soku .. to Sam Sok uwazam jest super.. do smaku mozna sie
      przyzwyczaic.. po czasie wręcz uzaleznia :)) z tej firmy uwazam jest bardzo
      skuteczny,,My na początku ciagnełysmy tylko na nim.... no tylko ta cena..
      dlatego warto poszukac mrozonej.. przede wszystkim w makro!!! popytaj personelu
      może tylko chwilowe braki...ja ostatnio co prawda nie kupowałam bo mam jeszcze
      jedna paczke w zamrazalniku... :)Powodzonka...
      I trzymaj się bo pierwszy raz na planie daje najlepsze efekty więc warto!!!!! :)
      • lafuma1 Re: lafuma1 dołącza!! 31.05.07, 20:32
        Malagaska - dzięki za info i wsparcie, uderzę jeszcze do makro.
        UUUUfffffff, kończy się drugi dzień...hmm...ciężko...sok już jakby mniej
        cierpki, ale tak mnie ciągnie do tych pyszności schowanych w lodówce...
        Co dziś zjadłam: śniadanie: tofu+tuńczyk+cebula (bez soli!)- takie sobie, obiad:
        kurki, małże i brokuły ( małże pierwszy raz w życiu!) wszystko bez soli-
        pyyycha, może dlatego że od 10 do 16 nie miałam nic w ustach i byłam po prostu
        makabrycznie głodna. Zaraz zjem mirunę i seler, nawet nie jestem głodna, tylko
        tak mnie ciągnie do słodyczy! Pewnie dlatego po obiedzie zjadłam kilkanaście
        truskawek, wiem, wiem, za dużo. Niestety cały dzień chodziłam nieprzytomna
        (opanowana pokusa kawy) , a po obiedzie zdrzemnęłam się godzinkę i już teraz
        lepiej. Czy to trzeciego dnia jest głód węglowodanowy? To jutro...Mam jeszcze
        pytanie: dręczą mnie ekm..(przepraszam za szczerość)wzdęcia i niestety na razie
        nic się w tej materii nie zmieniło. Wiem, że to dopiero drugi dzień, także nie
        oczekuję natychmiastowego zaniku cellulitu czy pryszczy, ale te wzdęcia,
        naprawdę myślałam że to co jemy danego dnia ma na to wpływ. No cóż staram się
        trzymać może nie pęknę :) pozdrawiam wszystkie walczące!
        • olanc Re: lafuma1 dołącza!! 01.06.07, 10:56
          Cześć Lafumo :). W jakimś wątku kompotzsushi dyskutowała o dolegliwościach
          żoładkowych, ale o wzdęciach chyba nie...Może jednak coś Ci podpowie. Co do
          mnie, wzdęcia, wręcz przeciwnie, zniknęły, ale powracały jak tylko zjadłam coś
          innego niż plan przewiduje.A jabyś dołączyła sylimarol? pozdrawiam
          • kompotzsushi Re: lafuma1 dołącza!! 01.06.07, 11:13
            Cześć, dziewczyny!
            Lafuma - ale masz wyrafinowane menu, brawo!
            A jeśli chodzi o wzdęcia, to ja miałam przez kilka lat straszliwe - po cebuli,
            czosnku, porach i chyba jeszcze i innych rzeczach, ale one MINĘŁY MI NA PWT -
            naprawdę! Tak jakbym "uodporniła" się na te produkty, więc moje doświadczenie
            jest podobne do Olanc (czyli uzdrawiająca moc PWT). I zgodnie z radą Olanc
            BARDZO pilnowałam przyjmowania wyciągu z ostropestu, czyli sylimaryny - a więc
            sylimarol, sylimaron itp. (co mają w aptece). Biorę to cały czas 2-3 razy
            dziennie, nawet gdy folguję z dietą.
            No i na koniec dodam, że te wszystkie dolegliwości nie mijają nagle w 2 dni, ale
            w około półtora tygodnia powinny stopniowo ustępować... nie ma lekko.

            I jeszcze na pocieszenie - rzuciłam kawę w styczniu i od tej pory nie wypiłam
            ani jednej całej kawy - raz czy dwa razy kilka łyków, tyle mi wystarcza (i nie
            smakuje już tak bardzo jak dawniej), ba, wystarczają mi nawet trzy łyki herbaty
            jak robię się śpiąca, a i to nie codziennie.
            • lafuma1 Re: lafuma1 dołącza!! 01.06.07, 19:31
              Witajcie, spieszę donieść jak mi idzie w trzecim dniu, obudziłam się w
              fantastycznej formie, pełna energii itd, ale teraz mam kompletny zjazd, nie
              tylko zmęczenie i senność ale straaasznie zwolnione reakcje. Krótko mówiąc czuję
              się beznadziejnie, znowu zjadłam za dużo truskawek...muszę przygotować kolację,
              posprzątać (przypalony garnek skutkiem ogólnego otumanienia) i popracować przy
              komputerze a czuję że kompletnie nie mam siły!!! Jak spojrzałam dziś w lustro to
              się wystraszyłam, blada jak trup, podkrążone oczy, a w domu siedzę w swetrze bo
              mi tak zimno (pewno niskie ciśnienie). Mam nadzieję że to chwilowy kryzys, jutro
              mam gości i muszę mieć siłę na przygotowanie obiadu i , co gorsza, siłę woli
              żeby nie zjeść tego co oni...buuuu, ...kompotzsuhi, olanc, dzięki za
              wsparcie...Acha i jeszcze jedno: nie jestem wstanie wypić siemienia z sokiem
              (koktajl długowieczności)więc sypię siemię do wszystkiego co się da, mam
              nadzieję że tak można? pozdrawiamamamamoamoammmble...
              • kompotzsushi Re: siemię lniane 02.06.07, 18:40
                Hej, niby można sypać siemię do wszystkiego, ale tu chodzi o to, żeby zrobił się
                kleik w brzuchu, więc można np. posypać owoce, a potem wypić do nich dużą
                szklankę wody. A tak w ogóle mielisz to, Waćpanna? Próbowałaś pić przez słomkę
                (od dna)?

                A co do gości - kiedyś poczęstowałam swoich gości mięsem na sposób PWT, zieloną
                sałatą z olejem lnianym, a na przystawkę była sałatka z ryby na zimno (z książki).
                Oni zjedli, ja zjadłam i było ok.

                Trzymaj się ciepło, ten kryzys to na 100% przez zmianę pogody.
                • lafuma1 Re: siemię lniane 03.06.07, 22:40
                  Hej, hej, rzeczywiście, kompotzsushi, spróbowałam pić przez słomkę i wchodzi bez
                  problemu:) że też ja na to wcześniej nie wpadłam (siemię mam mielone
                  odtłuszczone, chyba ok?) Dla gości zrobiłam sałatkę i dip jogurtowy (nie jadłam)
                  oraz drugi dpi wg przepisu z książki (jadłam) i mnóstwo warzyw i było ok!

                  Tylko dzisiaj, porażka - jest jedna rzecz której absolutnie nie potrafię sobię
                  odmowić! SUSHI !!! (kompotzsushi czy ty też?) No było spotkanie rodzinne w barze
                  sushi i dla mnie tu się kończy moja silna wola ech...no i już dziś ten jeden
                  jedyny kilogram który udało mi się zrzucić znowu wrócił :( ale tez i siły mi
                  wróciły, toteż poćwiczyłam sobie wreszcie i już mi lepiej. tylko nie wiem , jak
                  coś takiego zjadłam to powinnam fazę 1 od poczatku zaczynać??? bo masz rację
                  kompotzsushi, to załamanie to chyba pogoda i coraz bardziej mi się to podoba :)
                  tylko oczywiście ja zawsze musze mieć jaiś problrm od początku diety mam problem
                  z wypróżnieniem. czy to brak węglowodanów? czuję się jakbym w brzuchu miała tonę
                  kamieni, HELP!!!
                  • lafuma1 podumowanie pierwszego tygodnia 06.06.07, 15:24
                    Witajcie, no cóż, minął pierwszy tydzień, pora na podsumowanie:
                    1. 0 straconych kilogramów
                    2. cellulit się nie zmniejszył
                    3. pryszcze i wzdęcia nadal wiernie przy mnie
                    4. apetyt na słodycze nie minął- ciągle z nim walczę
                    5. więcej energii- zdecydowanie!
                    6. jestem ciągle wściekle głodna, jem znienawidzone jajka, wszystko bez soli i w
                    zasadzie wszystko mi tak smakuje że ciągle chce mi się jeść
                    7. odstępstwa od diety: w niedzielę było sushi (bez omleta!) i codziennie jem
                    ok. 20 truskawek (no nie mogę sie powstrzymać) no i 2 razy żułam gumę z
                    aspartamem (mdlałam z głodu)

                    Czy ktoś miał podobnie jak ja? czy efekty mogą się pojawić dopiero w 2 tygodniu?
                    napiszcie coś, bo wydaję tyle kasy na ten sok żurawinowy, że jak nie będzie
                    żadnych efektów to chyba się zastrzelę...
                    • olanc Re: podumowanie pierwszego tygodnia 11.06.07, 14:38
                      hmmm...ja tak miałam , ale dopiero na "powrotach"do diety. Małe efekty, ciągły
                      głód i potrzeba słodkiego...MOżesz zrobić tak - podzielić porcję mięsną i do
                      sałatek w ciągu dnia dodawać mięso, lub jajko - dłuzej zapychają, no i dodać
                      więcej warzyw. Mało solić (lepiej wcale). Konieczne używac oleju lnianego i
                      wiesiołka - ja dawałam wiesiołek do każdego posiłku,znosił
                      uczucie "nienajedzenia". Z czasem wszystko Ci się ustabilizuje, ale trzeba być
                      konsekwentnym...I jakoś radzić sobie z kryzysami (mój problem). A będzie
                      dobrze :) Trzymam kciuki ! ps. co do wzdęć- bierzesz ten silimarol ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka