Dodaj do ulubionych

Co mierzą zegary wahadłowe ?

15.11.09, 23:03

Podobno zegary wahadłowe nie mierzą czasu, bo ich wskazania nie pasują do przewidywań otewu. Przy większej grawitacji czas powinien upływać wolniej a te zegary się nie stosują i chodzą szybciej.

Co to ma znaczyć, jeżeli nie czas, to co mierzą zegary wahadłowe, do krótkiej historii czasu Hawkinga Pana ?!
Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie III postulat do estewu. 17.11.09, 19:55

      Kompromisowe i uczciwe wydaje się chyba wprowadzenie do estewu trzeciego
      postulatu, zakazującego stosowania zegarów wahadłowych jako nie pasujących do
      pomiaru czasu przy stosowaniu teorii względności.

      Przecież jest tyle innych zegarków, no nie?
      • e.lalka Re: III postulat do estewu. 18.11.09, 22:07
        Pieseczku, Ty lepiej nie denerwuj zegarów, żadnych zegarów (i
        zegarków)! Prawie 2 lata temu stanął mój jedyny wahadłowy, raczej
        mało zabytkowy, bo z ubiegłego wieku, ale i tak pięknie chodził i
        tykał, w odróżnieniu od pozostałych - tych na baterie - które
        jedynie głupkowato tikać potrafią.

        Smarowałam, zmniejszałam i wydłużałam długość wahadła,
        poziomowałam... nic, pochodzi 15-20 min i znowu staje. Czy to
        wszystko naprawdę przez tego pajaca Einsteina?
        • kala.fior Proste... 18.11.09, 23:03

          Liczy:

          Tik Tak Tik Tak Tak Tik Tak Tak Tik Tak


          Trochę mniejsza grawitacja:

          Tiiik Taaak Tiiik Taaak Tiiik Taaak Taaak Tiiik Taaak

          • e.lalka Re: Proste... 19.11.09, 11:40
            Prawda, zapomniałam o grawitacji! Więc jeśli on sobie wisi ok. 750 m
            n.p.m. to powinno mu być łatwiej się kołysać, niż tym np poziomu 75
            m, czy odwrotnie - ponieważ stan naturalnej huśtawki wahadła może
            być zakłócany przez niezidentyfikowane oddziaływania innych planet,
            satelity komunikacyjne itp?
        • kumoter40 Re: III postulat do estewu. 18.11.09, 23:09
          e.lalka napisała:

          >
          >
          > Smarowałam, zmniejszałam i wydłużałam długość wahadła,
          > poziomowałam... nic, pochodzi 15-20 min i znowu staje. Czy to
          > wszystko naprawdę przez tego pajaca Einsteina?
          może ktoś w nim przechowywał viagrę ?
          • e.lalka Re: III postulat do estewu. 19.11.09, 11:42
            Się naćpał i pękł? Niemożliwe, on ma tylko 2 spreżyny: napędową i
            wydzwaniającą.
        • madcio Re: III postulat do estewu. 19.11.09, 09:39
          > Prawie 2 lata temu stanął mój jedyny wahadłowy
          Toć to oczywiste - czas się zatrzymał. Będzie to jedyna odpowiedź pieska, jeśli
          chce być konsekwentny w swoich urojeniach na temat zegarów wahadłowych.
          • e.lalka Re: III postulat do estewu. 19.11.09, 11:46
            Zatrzymał się, ale podczas przyłożenia dodatkowej siły zewnętrznej
            (ręka) czasowa wskazówka pełznie dalej. Fakt, że niemrawo i do
            całkowitego zatrzymania, ale tryby jednak się kręcą. Gdzieś coś jest
            nie tak - zakrzywienie czasoprzestrzeni (?)
            • kumoter40 Re: III postulat do estewu. 19.11.09, 12:39
              e.lalka napisała:

              > Zatrzymał się, ale podczas przyłożenia dodatkowej siły zewnętrznej
              > (ręka) czasowa wskazówka pełznie dalej. Fakt, że niemrawo i do
              > całkowitego zatrzymania, ale tryby jednak się kręcą. Gdzieś coś jest
              > nie tak - zakrzywienie czasoprzestrzeni (?)

              wytłumaczenie proste jest, obudowa potrzebuje jednego kwantu energii czyli kopa,
              wtedy zwiększy się spin trybów oraz czasoprzestrzeń stanie się o wiele prostsza
              • e.lalka Re: III postulat do estewu. 20.11.09, 18:45
                Kopa w zabytek?! Ale możesz miec częściową rację - jeśli tryby i
                trybiki zespinowały się, to on już nigdy nie zacznie normalnie
                chodzić, niezaleznie od jakiejkolwiek grawitacji.
            • madcio Re: III postulat do estewu. 19.11.09, 14:33
              Wygląda mi to na łagodny przypadek dysfukcji rzeczywistości. ;)
              • e.lalka Re: III postulat do estewu. 20.11.09, 18:52
                Prawdopodobnie jutro chcą znowu rozruszyć LHC:
                Zgodne jest to z badaniami kosmoterapeutów, którzy wykryli, że
                gwałtowny Wielki Wybuch może w starszym wieku wywołać u
                wszechświata* poważne problemy psychiczne

                za: Terry Pratchett "Eryk" str. 80 <przypis>

                *wszechświat = zegar wahadłowy?



          • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 20.11.09, 18:11
            madcio napisał:

            > > Prawie 2 lata temu stanął mój jedyny wahadłowy
            > Toć to oczywiste - czas się zatrzymał. Będzie to jedyna odpowiedź
            > pieska, jeśli chce być konsekwentny w swoich urojeniach na temat
            > zegarów wahadłowych.
            >
            Madciu,
            żeby się coś mogło zatrzymać to najpierw musi być i się ruszać.
            Czasu nie ma, to fikcja literacka, efekt percepcji zmian otoczenia.
            Poza tym psują się nie tylko zegary wahadłowe, nieprawdaż?

            Zauważ raczej megasensację, do tego stopnia kompromitującą, że wstydliwie milczącą.

            Oto dęta teoria, którą ponoć rozumieją tylko wybrani, została zweryfikowana negatywnie przy użyciu kulki i sznurka.
            Kulkę zabieram :D)
            • madcio Re: III postulat do estewu. 23.11.09, 15:34
              Piesku, już ci kiedyś kilka razy próbowałem wyjaśnić, na czym polegają twoje
              smętne bzdury na temat zegara wahadłowego.

              Weźmy zegarek kwarcowy. Jeśli go podgrzejesz, tempo odmierzania przez
              niego czasu się zmieni. Nie oznacza to, że tempo upływu czasu jako
              takiego
              się zmieniło.

              Co do zaś zegara wahadłowego, przy np. 2g zmiana tempa upływu czasu wedle
              TW jest o wiele, wiele rzędów wielkości mniejsza niż zmiana tempa
              odmierzania czasu przez zegar wahadłowy. Samo to w sobie jest wyraźną
              wskazówką, że te dwie rzeczy nie mają z sobą nic wspólnego - i nie są z sobą w
              żaden sposób sprzeczne.

              Jak nie odróżniasz upływu czasu od odmierzenia tegoż przez urządzenie pomiarowe
              (z natury rzeczy niedokładnego, podatnego na czynniki zewnętrzne etc), cóż, nie
              mój problem.

              Brak odróżnienia między odmierzaniem czasu a upływem czasu jest dobrym powodem
              do paru złośliwych komentarzy typu:
              - "godzina pasowej róży", gdzie bohaterka przeniosła się w czasie poprzez
              przesunięcie wskazówek zegara.
              - zatrzymanie się zegara wahadłowego jako znak, iż czas również się zatrzymał.
              Do tego prowadzą twoje nonsensy. :)
              • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 24.11.09, 20:20

                madcio napisał:

                > Piesku, już ci kiedyś kilka razy próbowałem wyjaśnić, na czym
                > polegają twoje smętne bzdury na temat zegara wahadłowego.
                >
                Hehe...próbował wyjaśnić, co nauczyły Madcia Marciny ;)
                Dobrze wiesz, że najtęższe łby widzą i pojmują czas jak woły malowane wrota :D

                Każdy (nawet kwarcowy, czy atomowy) zegar może się zepsuć, więc nie używaj demagogicznych argumentów, ok.?

                > TW jest o wiele, wiele rzędów wielkości mniejsza niż zmiana tempa
                > odmierzania czasu przez zegar wahadłowy. Samo to w sobie
                > jest wyraźną wskazówką, że te dwie rzeczy nie mają z sobą nic
                > wspólnego - i nie są z sobą w żaden sposób sprzeczne.
                >
                Nie bądź śmieszny. To dla czego jest gorzej, dla rzeczywistego zegara, czy dla wydymanej teorii ?
                To co, do otewu nedzy, ta teoria nie obejmuje zwykłych zegarów wahadłowych, które działały całkiem dobrze przy jej formułowaniu???
                • madcio Re: III postulat do estewu. 26.11.09, 08:50
                  > Każdy (nawet kwarcowy, czy atomowy) zegar może się zepsuć
                  Nie tylko zepsuć (w sensie całkowitego zatrzymania się). Także chodzić (mierzyć
                  czas) wolniej lub szybciej z przyczyn nie mających nic wspólnego z
                  rzeczywistym spowolnieniem/przyśpieszeniem czasu postulowanym przez Ensztajna.

                  > > zmiana tempa upływu czasu wedle
                  > > TW jest o wiele, wiele rzędów wielkości mniejsza niż zmiana tempa
                  > > odmierzania czasu przez zegar wahadłowy. Samo to w sobie
                  > > jest wyraźną wskazówką, że te dwie rzeczy nie mają z sobą nic
                  > > wspólnego - i nie są z sobą w żaden sposób sprzeczne. (...)
                  > To co, do otewu nedzy, ta teoria nie obejmuje zwykłych zegarów
                  > wahadłowych, które działały całkiem dobrze przy jej
                  > formułowaniu???
                  Zacytuj, mój drogi, gdzie pisałem, że nie obejmuje. Pisałem, że te dwa zjawiska
                  nie mają nic wspólnego z sobą, a nie że jedno z nich nie istnieje. Nie mój
                  problem, że nie rozumiesz różnicy między pomiarem czasu a jego rzeczywistym upływem.
                  • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 26.11.09, 11:53
                    Wobec tego jak otewu tłumaczy fenomen zegara wahadłowego ?

                    Jaki inny zegar tak pięknie wiąże grawitację z czasem i przestrzenią, czyżby
                    otewu nie opierała się właśnie na takim integralnym związku?
                    • madcio Re: III postulat do estewu. 29.11.09, 13:02
                      > Wobec tego jak otewu tłumaczy fenomen zegara wahadłowego ?
                      Pisałem już, że te sprawy nie mają z sobą żadnego związku.

                      > Jaki inny zegar tak pięknie wiąże
                      Nie wiąże. Gdyby przenieść zegar na planetę z 2g, trzeba byłoby go
                      przekalibrować, by chodził tak samo, jak tutaj. Z TW nie ma to nic wspólnego.
                      • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 29.11.09, 13:50
                        madcio napisał:

                        > > Wobec tego jak otewu tłumaczy fenomen zegara wahadłowego ?
                        > Pisałem już, że te sprawy nie mają z sobą żadnego związku.
                        >
                        Czyli co, w świecie opisywanym przez otewu nie ma zegarów wahadłowych?

                        Czy zegary otewu zależą tylko od upływającego czasu a nie zależą od przestrzeni
                        i grawitacji?
                        • madcio Re: III postulat do estewu. 07.12.09, 19:14
                          > Czy zegary otewu zależą tylko od upływającego czasu a nie zależą
                          > od przestrzeni i grawitacji?
                          Zależą. I co z tego? Już pisałem na ten temat. Którego słowa z tego cytatu nie
                          kumasz?

                          "Co do zaś zegara wahadłowego, przy np. 2g zmiana tempa upływu czasu
                          wedle TW jest o wiele, wiele rzędów wielkości mniejsza niż zmiana tempa
                          odmierzania czasu
                          przez zegar wahadłowy. Samo to w sobie jest wyraźną
                          wskazówką, że te dwie rzeczy nie mają z sobą nic wspólnego - i nie są z sobą w
                          żaden sposób sprzeczne."
                          • kala.fior Re: III postulat do estewu. 07.12.09, 20:35
                            Piesku,
                            zadaj sobie pytanie, dlaczego nie da się (dokładnie) mierzyć odległości gumką od
                            majtek albo wody dziurawym wiadrem?
                            Może jakoś uogólnisz (to jest psi los teoretyków) i sformułujesz jakąś teorie
                            pomiaru, choć na pewno coś takiego już istnieje.
                            • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 20:52

                              kala.fior napisał:

                              > Piesku,
                              > zadaj sobie pytanie, dlaczego nie da się (dokładnie) mierzyć
                              > odległości gumką od majtek albo wody dziurawym wiadrem?
                              > Może jakoś uogólnisz (to jest psi los teoretyków) i sformułujesz
                              > jakąś teorie pomiaru, choć na pewno coś takiego już istnieje.
                              >
                              Po pierwsze nie jest możliwy dokładny pomiar jakiejkolwiek wielkości fizycznej.
                              Po drugie nie nadużywaj naciąganej demagogii przy laniu wody.

                              Podaj przykład zegara akceptowanego przez otewu i opisz jak jego działanie
                              zależy od czasu, przestrzeni i grawitacji. Mam nadzieję, że nie będzie to zegar
                              zależny tylko od czasu, co przeczyłoby założeniom tej szkodliwej teorii.
                              • kala.fior Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 22:31
                                pies_na_teorie napisał:

                                > Po pierwsze nie jest możliwy dokładny pomiar jakiejkolwiek wielkości fizycznej.

                                Taaaaak? I co wynika z tych ogólników?

                                Wynik pomiaru nie ma sensu jeżeli nie podany jest również szacowny błąd albo
                                przedział zaufania. I jeżeli ten błąd jest wystarczająco mały dla potrzeb
                                pomiaru to pomiar jest dokładny.
                                Możesz sobie wymyślić jakąś sytuacje pomiaru w której wwm gumka świetnie spełnia
                                zadanie.

                                Co do zegarów, normalny mechaniczny zegar wahadłowy jest dosyć niedokładny i
                                niestabilny. Wątpię czy da się nim zmierzyć sekundę bez błędu poniżej paru
                                setnych sekundy.

                                Załóżmy ze umieszczamy nasz ZW na orbicie satelity GPSu;
                                Efekty relatywistyczne na zegary satelitów GPS są kompensowany dziennie około
                                38 mikrosekund (wiki) lub 13 ms na rok.

                                Ponoć najlepszy produkowany ZW miał dokładność 1 s/rok.

                                Chyba zgodzisz się (pewności nie ma) ze mechaniczny zegar wahadłowy nie nadaje
                                się do mierzenia tak małych przedziałów czasu.

                                Natomiast hipotetyczny idealnie stabilny ZW umieszczony na orbicie GPS miałby
                                extra 13 ms na rok w porównaniu ze swoim bliźniakiem na Ziemi (oczywiście po
                                skompensowaniu wpływu grawitacji na częstotliwość zegara).
                          • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 21:02
                            madcio napisał:

                            > > Czy zegary otewu zależą tylko od upływającego czasu a nie zależą
                            > > od przestrzeni i grawitacji?
                            > Zależą. I co z tego?
                            >
                            Masz to samo zadanie co Kalafior:
                            "Podaj przykład zegara akceptowanego przez otewu i opisz jak
                            jego działanie zależy od czasu, przestrzeni i grawitacji. Mam
                            nadzieję, że nie będzie to zegar zależny tylko od czasu, co przeczyłoby
                            założeniom tej szkodliwej teorii."

                            > "Co do zaś zegara wahadłowego, przy np. 2g zmiana tempa upływu
                            > czasu
                            wedle TW jest o wiele, wiele rzędów wielkości mniejsza
                            > niż zmiana tempa odmierzania czasu przez zegar wahadłowy.
                            > Samo to w sobie jest wyraźną wskazówką, że te dwie rzeczy nie mają
                            > z sobą nic wspólnego - i nie są z sobą w
                            > żaden sposób sprzeczne."
                            >
                            To może spróbujmy od dupy strony. Zalinkuj na rozwiązanie wahadła na bazie otewu
                            i sprawdzimy eksperymentalnie wynikające z tego predykcje.

                            No chyba, że otewu nie obejmuje wahadeł (w estewu podobno jest jakiś substytut)
                            i wymaga uzupełnienia albo ograniczenia zakresu stosowalności, o czym należałoby
                            uczciwie przypominać.
                            • madcio Re: III postulat do estewu. 10.12.09, 20:17
                              > "Podaj przykład zegara akceptowanego przez otewu
                              Podkreślenie moje. Że co?

                              > Zalinkuj na rozwiązanie wahadła na bazie otewu
                              > i sprawdzimy eksperymentalnie wynikające z tego predykcje.
                              Chłopie, ty masz jakieś wąty do zegarów wahadłowych, co swoim działaniem rzekomo
                              obalają TW. Ty się pomęcz. Ja ze swej strony ci wyjaśniałem, że te dwa efekty są
                              niezależne od siebie. Nakładają się na siebie. Efekt wynikły z TW w skali o
                              której mówimy nie ma znaczenia - jest o rzędy wielkości mniejszy od poziomu
                              dokładności zegara wahadłowego. Więc doprawdy w ogóle nie ma o czym mówić.
                              • pies_na_teorie Re: III postulat do estewu. 10.12.09, 23:44
                                madcio napisał:

                                > > "Podaj przykład zegara akceptowanego przez otewu
                                > Podkreślenie moje. Że co?
                                >
                                Twórca otewu pokazał jak doszyć dodatkowe guziki do bluzki, jak powtórzyć
                                wynalazek nowoczesnej lodówki, ale nie opatentował ani nawet nie opisał
                                działania zegara, który miałby mierzyć czas przy testowaniu teorii grawitacji.

                                Jak przestrzeń i grawitacja mają wpływać na einsteinowski zegarek, podaj wzór.
                                Który zegarek jest najbardziej zbliżony do ideału?

                                Klasycznie, we wzorze przy przestrzennym modelu wahadła ładnie widać te zależności.
                                • madcio Re: III postulat do estewu. 14.12.09, 22:26
                                  Poddaję się. Myśl sobie, co chcesz.
                      • alsor Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 00:19
                        > Gdyby przenieść zegar na planetę z 2g, trzeba byłoby go
                        > przekalibrować, by chodził tak samo, jak tutaj. Z TW nie ma to nic wspólnego.

                        Okres dla 2g wyjdzie normalnie - z III Keplera,
                        i teraz dochodzi korekta na zwolnienie czasu i inne duperele z otw.

                        Albo weźmy: g/2 - mamy dwa miejsca z takim przyspieszeniem:
                        A. wysoko nad ziemią: h = R(sqrt(2) - 1) = 2640 km.
                        B. gdzieś w połowie drogi do środka Ziemi: h = -R/2 = -3185km

                        Zegary wahadłowe umieszczone w tych miejscach
                        będą jednakowo działać - takie same okresy?
                  • alsor Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 00:05
                    > Nie tylko zepsuć (w sensie całkowitego zatrzymania się).
                    > Także chodzić (mierzyć czas) wolniej lub szybciej
                    > z przyczyn nie mających nic wspólnego z rzeczywistym
                    spowolnieniem/przyśpieszeniem czasu postulowanym przez Ensztajna.

                    Nie ma takiego postulatu w pracach A.E. - a wręcz przeciwnie
                    napisał że ten efekt należy wyliczyć z 'fizyki kwantów'.

                    Wychodzi, że nie był aż takim świrem na jakiego został wykreowany...
                    no, ale podobno był wredny, i przemądrzały (prywatnie).
                    • kala.fior Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 00:24
                      taaaaaaaaaaak, nie każdemu jest dane być skromnym, miłym i niewulgarnym.......
                      • yzco_yzdeim_ycajbej Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 20:38

                        kala.fior napisał:

                        > taaaaaaaaaaak, nie każdemu jest dane być skromnym, miłym i niewulgarnym.......

                        No ale zastanów się i odpowiedz, Kalafior.
                        Nie wcurwił byś się, w następstwie irytacji, będąc świadomym tego ogromu
                        hochsztaplerstwa i hucpy naukowej ???
                        • kala.fior Re: III postulat do estewu. 08.12.09, 20:58
                          taaaaaaaaaaak, nie każdemu jest dane być skromnym, miłym i niewulgarnym.......
        • pies_na_teorie Czy Einstein był zegarmistrzem ??? 20.11.09, 22:08
          > Smarowałam, zmniejszałam i wydłużałam długość wahadła,
          > poziomowałam... nic, pochodzi 15-20 min i znowu staje. Czy to
          > wszystko naprawdę przez tego pajaca Einsteina?

          Einstein raczej się nie znał na zegarach, co teraz dopiero wychodzi.
          Zasługuje na szacunek ze względu na wynalezienie (z kolegą !) współczesnej
          lodówki ...ale nie za inne dokonania.

          • pies_na_teorie Czy Einstein był krawcem czy szewcem? 06.12.09, 09:48

            pies_na_teorie napisał:
            ...
            > Einstein raczej się nie znał na zegarach, co teraz dopiero
            > wychodzi. Zasługuje na szacunek ze względu na wynalezienie
            > (z kolegą !) współczesnej lodówki ...ale nie za inne dokonania.
            >
            No i wyszło szydło z wora, właśnie Tom Potter dał mi namiar na patent Einsteina z 1936r.:
            groups.google.com/group/sci.physics/browse_frm/thread/d38ad115740f783a#

            Tu jest efekt zainteresowania guzikami:
            www.google.com/patents?id=zRpsAAAAEBAJ&printsec=abstract&zoom=4&dq=albert+einstein#v=onepage&q=albert%20einstein&f=false
            Dziś einsteinowcy poszli jeszcze dalej i do guzika od boskich kalesonów doszyli frak z ciemnej materii i energii...

            Powiedzcie sami,
            co krawcy a nawet szewcy mogą wiedzieć o zegarach?
        • kala.fior Huston ! 20.11.09, 22:37
          e.lalka napisała:
          >
          > Smarowałam, zmniejszałam i wydłużałam długość wahadła,
          > poziomowałam... nic, pochodzi 15-20 min i znowu staje. Czy to
          > wszystko naprawdę przez tego pajaca Einsteina?

          Jako wnuk zegarmistrza zaryzykuje hipotezę, twój zegar nie stoi równo.
          Spróbuj znaleźć śruby którymi mechanizm jest przykręcony do tylnej ścianki
          poluzuj trochę i przekręć trochę w prawo (lub lewo), popchnij mechanizm, może
          będzie chodził trochę dłużej, poeksperymentuj...
          • pies_na_teorie Re: Huston ! 22.11.09, 13:44
            Dlaczego Einstein nie wierzył zegarom wahadłowym a wskazywał jakieś bliżej
            nieokreślone, wyimaginowane ?

            Od czego miałoby zależeć ich działanie,
            czy tylko od czasu absurdalnie?
          • e.lalka Re: Huston ! 22.11.09, 18:45
            kala.fior napisał:

            Spróbuj znaleźć śruby którymi mechanizm jest przykręcony do
            tylnej ścianki
            poluzuj trochę i przekręć trochę w prawo (lub lewo), popchnij
            mechanizm, może
            będzie chodził trochę dłużej, poeksperymentuj...


            Z tym eksperymentowaniem to wiem - 3 lata temu uparcie popychałam
            wahadło w momencie, gdy chciało sie zatrzymać. Po kilku dniach
            takich prób zegar sam z siebie zaczał chodzić, bez żadnych
            wewnętrznych oporów. Ale teraz... nie wiem, gdzie położyłam
            poziomicę, a naprawdę mocno szukałam.
            • kala.fior Re: Huston ! 22.11.09, 19:50
              ...czekam na poziomnic z zapartym...

              good luck

              -
              • pies_na_teorie Re: Huston ! 22.11.09, 19:59
                kala.fior napisał:

                > ...czekam na poziomnic z zapartym...
                >
                > good luck
                >
                > -
                Raczej pionem trzeba przywołać zegar do pionu
                ...a nie waserwagą do poziomu, no co może nie?
                • e.lalka Re: Huston ! 26.11.09, 22:02
                  Dam znać, jak uda mi się znaleźć poziomice i uruchomić zegar.
                  Pieseczku, sorry za spsucie wątku, samo tak jakoś wyszło :-)
                  • kala.fior dla rytmicznych ! 10.12.09, 23:47
                    jest jeszcze prostszy sposób na poziome ustawienie zegara, słuchaj jak tyka,
                    przechylony zegar tyka niesymetrycznie, "kuleje"!

                    Popchnij wachadło i staraj się eliminować nie-symetrie!
    • stalybywalec Re: Co mierzą zegary wahadłowe ? 08.12.09, 21:24
      Piesku, a co żeś się uczepił zegarów wahadłowych, otwierasz jakis zakład
      zegarmistrzowski, czy cóś podobnego?

      Ogólnie: konstrukcja zegara jest nieistotna a w przypadku staromodnych zegarów
      mechanicznych ich chód podlega takim ograniczeniom, jak sprężystość sprężyn, czy
      bezwładność różnych kół itd a one z kolei podlegają siłom, które utrzymują razem
      atomy itd. Wszystko razem łącznie z prawami QM, spowoduje zwolnienie tempa pracy
      o współczynnik relatywistycznego spowolnienia: s= Pierwiastek kwadratowy z
      1-(u/w)^2. Zegar wprawiony w ruchmusi chodzić wolniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka