dyplomata
28.01.04, 10:31
Po czarujacym liscie w Nature mantra "zniesc habilitacje" znowu
jest halasliwie obecna. Ale jako panaceum na grajdolstwo nauki
w Polsce powinna byc traktowana bardzo podejrzliwie. Jak sie
wydaje lansuja ja glownie ci ktorzy mieliby ochote wskoczyc
do obecnego cieplego grajdolka tylko ze przeszkadza im brak
habilitacji.
Czy habilitacje trzeba zniesc?
Oczywiscie i nie ma na ten temat zadnej dyskusji.
ALE zniesienie habilitacji przy zachowaniu grajdolstwa bedzie
dalszym krokiem w degeneracji bo umozliwi zagniezdzenie sie w
nauce elementu wrecz patologicznego.
Mozna wiec tylko mowic o rozwaleniu grajdola razem z jego malym
pryszczem jakim jest habilitacja.
Jak to zrobic?
Pierwszym krokime musi by urynkowienie. Wprowadzenie oplat za studia jest
podstawowym elementem. Zamiast gadania wystarczy zapoznac sie z tym co
robi Wielka Brytania teraz, oplaty juz byly ale beda znacznie podwyzszone
zeby bylo wiecej kasy na nauke i zeby ludzie traktowali nauke bardzo
powaznie:
news.ft.com/servlet/ContentServer?pagename=FT.com/StoryFT/FullStory&c=StoryFT&cid=1073281336801&p=1012571727092
A dlaczego oplaty? No, mowi sie duzo o modelu USA majac oczywiscie na mysli
ich top 20, tylko jakos pomija sie milczeniem ze top 20 to w zdecydowanej
wiekszosci insytytucje prywatne dzialajace na rynku. O tych sprawach mozna
sobie poczytac i problemach w Wielkiej Brytanii oraz co powinno sie zrobic:
If universities are to be truly free and sustainable, most students will
have to pay fees
www.economist.com/opinion/displayStory.cfm?story_id=2367742
When universities depend on taxpayers, their independence and standards
suffer
www.economist.com/opinion/displaystory.cfm?story_id=2367332
Nie dajmy sie wiec zwiesc haslu reformy w postaci zniesienia habilitacji.
Prawdziwa reforma to wprowadzenie rynku. Oplaty za studia to jeden
absolutnie podstawowy element - o tym jakos jednak nie chce sie mowic
prawdopodobnie dlatego ze w modelu rynkowym o kase na pensje trzeba bedzie
tez ciezko walczyc. Uzasadnia to podejrzenia ze zwolennicy zniesienia
habilitacji chcieliby sami wskoczyc do obecnego grajdola i z niego
korzystac. I to trzeba koniecznie zablokowac.
A w reformach to czy nie warto skorzystac z wzorow brytyjskich?
Tam rzecz jasna habilitacji nigdy nie bylo ale elitaryzm byl od wiekow
a teraz chcac byc w swiatowej czolowce wprowadza sie urynkowienie bo
innej drogi nie ma.