tbarbasz
05.03.10, 14:07
Człowiek wydycha ok.10 litrów powietrza na minutę - zawartość CO2 w wydechu to ok. 4%.
Doba ma 1440 minuty - każdy z nas wydycha więc 576 litrów CO2 na dobę co czyni ok. 25 moli CO2. Masa cząsteczkowa CO2 to 44 - a więc na dobę produkujemy 1100 g CO2 - dla uproszczenia 1 kg. Jest nas mniej więcej 6 mld, czyli ludzie wydychają 6x10^9 kg (6 milionów ton!) CO2 na dobę.
Rocznie daje to emisję (tylko z tytułu oddychania ludzi) ok 2,2 gigatony emisji CO2. Tylko z oddychania ludzi!
Do tego dochodzi zapewne co najmniej drugie tyle od zwierząt - czyli z tytułu fauny uzbiera się jakieś 5 gigaton rocznie (5x10^12 kg).
A strony "alarmistrów" twierdzą, że poziom bezpieczeństwa to 10 gigaton rocznie. Co najmniej połowa z tego pochodzi z oddychania ludzi i zwierząt...
Jadąc samochodem na odległość 15 km (przeciętny dojazd do pracy) wyprodukujemy ok.2,5 kg CO2 - czyli tyle, ile na dobę wydychają 2 osoby.
Gdzie więc leży problem? Proszę sobie odpowiedzieć samemu...
Nie będzie przyrostu naturalnego - po prostu wszystkie systemy opieki społecznej zbankrutują, nie będzie miał po co rozwijać się przemysł, nikt nie będzie chciał kupować nowych gadżetów itp. giełdy padną, a banki udławią się zastawami...Emisja CO2 przestanie wzrastać!
Będzie przyrost naturalny - będzie rosła emisja CO2 (oraz zwykłych smrodów). Ekonomiści będą znów roztaczać miraże wykładniczego wzrostu gospodarki (np. 5% rok do roku) - a emisja CO2 będzie rosła!
Jak mawiają górale - "Jakbyś nie uczynił - toś przepadł!".
www.youtube.com/watch?v=IOqMoS6yccw
Nie ma "Green Bankingu" - to ściema reklamowa!