Skąd się bierze czerniak

01.07.10, 20:17
jak zwykle w temacie raka, mętna informacja ze Ktoś tam Gdzieś tam +prawie+
coś odkrył, a na koniec jedno zdanie wyjaśnienia: Piszemy te brednie bo kasa
się skończyła i potrzebna jest następna dotacja. szkoda czytać..
    • 4v Re: Skąd się bierze czerniak 02.07.10, 16:08
      > jak zwykle w temacie raka, mętna informacja ze Ktoś tam Gdzieś tam +prawie+


      bo na raku jest zbyt duża kasa, żeby go zlikwidować raz na zawsze. ludzie mają
      chorować i mają umierać i pełno pasożytów (od firm farmaceutycznych po
      producentów maszyn do radioterapii) będzie lobbować za tym, żeby nic się w tej
      materii nie zmieniło.
    • bezrobotny55 Skąd się bierze czerniak 02.07.10, 23:17
      Zwalczanie raka to to tak- jak poszukiwanie śladów obcej cywilizacji na ziemi
      i w kosmosie... Warto prześledzić osiągnięcia starych cywilizacji w tym
      zakresie, które ponoć były wspieranie przez przybyszów z wszechświata
      (ówcześni bogowie)... To oni praktykowali na ówczesnej populacji
      człekokształtnych - różne opcje genetyczne, w tym pewnie znalazł się rak i
      inne metody ingerencji w DNA małpoludów - ludzi z tamtego okresu. Nawet Hitler
      wysyłał swoich naukowców w tamtych czasach do Tybetu i w inne rejony świata
      (ponoć nawet hitlerowskie statki kosmiczne zawadziły o Księżyc?). Na ziemi
      (rejony Indii, Tybetu, i inne części kuli ziemskiej) są ślady wojen
      nuklearnych w czasach poprzedzających Jezusa Chrystusa, używania broni
      nuklearnej, rakiet z ładunkami jądrowymi już w prehistorii... Spalenie
      ładunkami jądrowymi Sodomy i Gomory nawet w Biblii jest opisane
    • biedron79 Skąd się bierze czerniak 03.07.10, 14:49
      hm te dotacje pochodza wlasnie od firm farmaceutycznych, na szczepionke na raka sie nie zapowiada, ale ze ludzie beda na niego chorowali to wlasnie skuteczny na niego lek oznacza dla sponsorow fortune. i nie spodziewajcie sie niesamowitych przeskokow w badaniach naukowych dotyczacych raka, bo do zrozumienia procesow komorkowych spedza sie lata ciezkiej i zawilej pracy. z badan naukowych maja korzysci nie tylko firmy farmaceutyczne ale i sami naukowcy, wiec nie jest logiczne dla mnie to stwierdzenie, ze firmny farmaceutyczne zadaja sobie duzo trudu, zeby te badania opoznic. strasznie mnie to denerwuje, gadanie ludzi na tematy o ktorych pojecia nie maja. fakt faktem, jak dotacje sie koncza, bo dana grupa badawza nie zbyt dobrze sie spisuje, to publikuje sie jakies artykuly, by tylko dostac dotacje. tylko w tym wypadku, dana grupa badawcza na brak dotacji napewno nie narzeka...
Pełna wersja